04.04.05, 11:03
co sądzicie o tej całej sprawie z oddziałem zamiejscowym WSHE Łódź w
Wodzisławiu Śląskim ? ja jestem studentką tej uczeli właśnie w
Wodzisławiu ... czy ktoś jeszcze tam studiuje ? co o tym wszystkim sądzicie ?
Obserwuj wątek
    • thant Re: WSHE 15.04.05, 22:51
      Nic się nie martw - ja też tu studiuję na II roku informatyki.
      Uczelnia co prawda wykorzystuje pewne luki w prawie, ale pedagogika
      jest już pełnoprawnym oddziałem zamiejscowym. Z innymi kierunkami jest
      to jak sądzę kwestia czasu. Media narobiły szumu, ale burza ucichła...
      A studiuje tu wraz z tobą jakieś 1,5 tys. ludzi.
      Najgorsze w tym kraju są urzędy i ministerstwa, np. MENiS.
      Przykład: ostatnio głośne zamieszanie z nową maturą. To przecież parodia !
      • girl_named_mad Re: WSHE 16.04.05, 23:45
        ja studiuję tam od października na kier. pedagogika, uzup. mgr :) no uspokoiłeś
        mnie trochę, bo już się bałam, że papiery z tej uczelni będą gówno warte, ale
        się cieszę, że nie wyrzucam pieniędzy w błoto ... mam taką nadzieję :/
      • bambiik Re: WSHE 17.04.05, 18:14
        Thant, albo sie łudzisz, albo jesteś z władz szkoły. Burza wcale nie ucichła.
        WSHE złamała prawo, a nie wykorzystała jego luki. To nie pierwszy raz w
        przypadku tej szkoły. Poza pedagogiką, WSHE nie ma PRAWA prowadzić innych
        kierunków w Wodzisławiu
        www.menis.gov.pl/szk-wyz/u_niepanstwowe/kom_lodz.php
        Na szczęście w tym kraju są urzędy i ministerstwa, np MENiS, i stawiają jakieś
        granice niepowstrzymanej pazerności i samowoli takich szkół jak WSHE.
        • thant Re: Re: WSHE 08.05.05, 16:11
          To prawo, którym się w swojej opinii podpierasz jest przestarzałe, a jego
          dopasowanie do współczesności nie leży w interesie tych którzy je stanowią.
          Wszyscy znamy priorytety ludzi będących przy władzy w tym kraju.
          Kurczowo trzymają się swoich stołków, i dopóki są na świeczniku, chcą jak
          najwięcej nakraść. Co ich obchodzi rozwój szkolnictwa wyższego?
          Kiedy zdecydowałem o zaocznym studiowaniu informatyki dwa lata temu (a tylko
          zaoczne studia mogłem podjąć i to jak najbliżej ze względu na charakter mojej
          pracy) okazało się że do wyboru mam poza WSHE tylko Uniwersytet Śląski w
          Katowicach przy opłacie 1500 zł za semestr z góry. W WSHE w sumie wychodzi
          jeszcze więcej (ok 1800), ale za to w równych ratach miesięcznych, poza tym do
          Wodzisławia mam znacznie bliżej. A studiują tu również ludzie z dość dalekich
          miejscowości, również z innych województw.
          Dlaczego ministerstwo nie podejmuje żadnych działań, choć te studia
          są "nielegalne"? Otóż nie istnieją podstawy prawne, na których może się oprzeć.
          Odmówiono (na razie) uczelni akredytacji na kierunek informatyka, a jedynym
          powodem był... brak biblioteki z odpowiednią literaturą specjalistyczną. Jednak
          nikomu, kto kiedykolwiek studiował, nie muszę tłumaczyć, jak trudny jest dostęp
          w uczelnianych bibliotekach do naprawdę przydatnych książek. Uczelniane skrypty
          i inne książki można poza tym kupić w księgarni przy Rynku w Wodzisławiu. A
          zresztą... mamy takie czasy, że praktycznie każdą informację mogę znaleźć w
          internecie. Trzeba tylko wiedzieć gdzie i jak szukać, a trudno, by student
          informatyki nie potrafił korzystać z netu! Ja studiuję z powodzeniem w ten
          sposób prawie dwa lata (ze średnią blisko 4,5) nie kupiłem ani nie pożyczyłem
          ANI JEDNEJ książki.
          Jeszcze jedno - niektórym się wydaje, że tu się po prostu kupuje dyplom na
          raty. Przyjdźcie i spróbujcie! Zwłaszcza po tej medialnej burzy uwalają całymi
          seriami aż gwiżdże. Mnie to jeszcze na szczęście nie spotkało, niestety widzę
          że wielu studentów faktycznie chciałoby ten dyplom inżyniera kupić przy
          minimalnym nakładzie pracy. Oczywiście kasą coś się załatwi, ale nie tak jak
          się wydaje. Są dodatkowe opłaty za warunkowe przejście na następny semestr,
          jednak oblany przedmiot trzeba i tak później zaliczyć. Gros tutejszej kadry to
          pracownicy U.Śl. i P.Śl. Niech się nikomu nie wydaje, że w WSHE zmieniają się w
          łagodne baranki. Najłatwiej jest tu jeszcze na pierwszym roku, i jest to -
          przyznaję - pewne świństwo ze strony WSHE - trudniej jest później zrezygnować,
          szkoda już wydanych pieniążków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka