Dodaj do ulubionych

nie ma jak na wsi

19.07.06, 14:25
Neowieśniak wraca do miasta
Anna Szulc, Przekrój 28/2006

Mieszczuchu! Nie osiedlaj się na wsi. Dla miejscowych zawsze będziesz obcy i
niezrozumiały. Ciesz się, jeśli skończy się na spluwaniu na twój widok. Bo
mogą nawet spalić ci dom....
tiny.pl/t22s
Obserwuj wątek
    • stoik1 "w temacie" mieszkania na wsi... 19.07.06, 15:02
      mój poprzedni domek pod krakowem
      img150.imageshack.us/img150/9752/narhy9.jpg
      wychodzi na to że teraz jestem neomieszczuchem

      • jaworowy Re: "w temacie" mieszkania na wsi... 19.07.06, 15:30
        Hmmmm...
        Chodziłeś do kopera, pod Krakowem mieszkałeś a teraz jesteś na ŚC.
        dziwne.
        A co to było? dolina będkowska?
        • stoik1 dolina bez nazwy ; ) 19.07.06, 16:56
          taka wiocha w kierunku na skałę
          • czesiohill Re: dolina bez nazwy ; ) 20.07.06, 07:06
            Toć Cie smykało po świecie. Ale ostrzeżenie dostałeś :)
            • stoik1 typowo 20.07.06, 08:42
              historia zna bardzo podobne przypadki ; )
              ogólnie miło było mieszkać na wiosce, czasami tylko przypominało to szkołę
              przetrwania
              tylko jedna sąsiadka chciała czasem spalić nam dom, ale na gadaniu się
              kończyło...
              • kubek tak czytam a tu też problemy sąsiedzkie 20.07.06, 16:31
                "Ten postanowił ja zabudować, co wzbudziło protesty sąsiada z prawej strony,
                właściciela sklepu z towarami mieszanymi Heinricha Grünfelda, który powoływał
                się na swoje prawo dostępu za pośrednictwem tej uliczki do ul. Studni Trzech
                Braci, a także na tzw. prawo światła, argumentując, że zabudowa zabierze jedyne
                światło i powietrze do jego kuchni w tylnej części budynku. Spór w tej sprawie
                wykroczył daleko poza biurka urzędników cieszyńskiego magistratu, głos zabierał
                Rząd Krajowy w Opawie oraz morawsko-śląski Sąd Apelacyjny w Brnie. Jedek jednak
                postawił na swoim chociaż musiał w pewnym sensie uwzględnić protesty Grunfelda,
                pozostawiając w tylnych partiach od jego strony spore wolne przestrzenie,
                zabezpieczające dostęp światła do budynku sąsiada. Wolną przestrzeń wykorzystał
                zresztą do zaprojektowania kopuł doświetlających sale restauracyjne w piwnicy.
                Jedynie więc przy samej ulicy budynek zabudował całą przestrzeń parceli, ale i
                tak mała, zapomniana uliczka znikła ostatecznie z mapy Cieszyna."
                www.cieszyn.pl/?p=antiquesShow&iAntique=79

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka