Gość: .
IP: *.echostar.pl
08.05.03, 14:48
cytuję:
------------------------------------------------------------------------------
--
Czytajac materialy o wspomnianym przez Ballesta Julius Roger natrafilem na
natrafilem na wzmianke o ksiazce wydanej przez wyzej wspomnianego.
Mianowicie;Polnische Volkslieder der Oberschlesier" (Polskie pieśni
ludowe Górnoślązaków ) Wydaje mi sie ze jako Niemiec urodzony i wychowany w
Wirtenbergi pisal poprostu to co zastal na Slasku ..bez zbednych politycznych
przepychanek. A oto co napisal;
W pamiętnym 1863 r., roku wybuchu powstania styczniowego, ukazał się
tom "Pieśni ludu polskiego w Górnym Szląsku z muzyką. Zebrał i wydał Juliusz
Roger, Dr med." Z pięknej przedmowy warto przytoczyć, choć kilka
fragmentów: "... Ale lud wiejski górnoszląski prawie wszędzie w przeważającej
większości jest polski ...Co do języka pieśni: uważny czytelnik przekona się,
jak niedorzecznym jest przesąd dosyć rozpowszechniony, mowę polską
Górnoszlązaków ogłaszający zepsutym dyalektem języka polskiego ...z tem
wszystkim jednak mowa polska Górnoszlązaków w ogóle jest tym samym językiem,
jaki mówi wiejski lud polski po za krańcami Górnego Szląska ...Jeśli dziełko
Niemca potrafi, choćby cokolwiek, rozproszyć mglę, jaką przesądy zaciemniają
lud polski Górnego Szląska i język jego ...będzie to sowitą wynagrodą pracy i
trudów towarzyszących dopełnieniu zbioru pieśni ludu polskiego w Górnym
Szkląsku."
www.miramex.com.pl/sympozja/REF_S13/HadasM13.htm
z tej strony...
Tylko nieliczni wiedzą, kim i jakim był ten człowiek, tak bardzo dla Śląska
zasłużony. Juliusz Roger był Niemcem. Urodził się 28 lutego 1819 r. w
Niederstotzingen w Wirtembergii. Mając 20 lat wstąpił do nowicjatu
benedyktynów, który musiał po krótkim czasie opuścić ze względów zdrowotnych;
wtedy wybrał studia medyczne. Po skończonej specjalizacji z okulistyki
pracował jako asystent w klinice uniwersyteckiej w Tybindze. Obok pracy
zawodowej zajmował się entomologią i jego publikacje o tej tematyce wychodzą
poza ramy zwykłej amatorszczyzny.
W 1847 r. dr Juliusz Roger został lekarzem przybocznym księcia raciborskiego
Wiktora I; w tym samym roku przybył na Śląsk i zamieszkał w Rudach, gdzie
pozostał do końca życia, a właściwie - na zawsze.
Ps; Dzieki Ballest za ta cenna wskazowke tak troszke znieksztalcajaca obraz
prastarych odwiecznie Niemieckich ziem Gornego Slaska
Chyba ze Rodger prawdy nie pisal ?
Dla przypomnienia jeszcze raz slowa Rogera;
Ale lud wiejski górnoszląski prawie wszędzie w przeważającej większości jest
polski ....