Gość: mona
IP: *.elsat.net.pl
12.07.07, 17:04
Przestrzegam przed autobusami firmy Tesco, a raczej przed kierującymi nimi
gburowatymi szoferami. Stoję ja sobie na przystanku, godzina przedpołudniowa,
podjeżdża owo niebieskie cudo z napisem na szybach, że obowiązują bilety
kzkgop-u. Więc idę swoim flegamtycznym krokiem, do pierwszych drzwi z biletem
miesięcznym w łapie, a tu nagle cham za kierownicą przycina mi rękę drzwiami
i wrzeszczy, że mam bilet miesięczny, a u nich obowiązują inne! Nie wiem jak
bardzo bilety jednorazowe sprzedawane przez gburowtych szoferów Tesco różnią
się od biletów miesięcznych kzkgop-u. Nie wiem też dlaczego autobusy te
zatrzymują się na przystankach kzkgop-u. Wiem tylko, że pomimo iż często
robiłam zakupy w Tesco, nie jeżdżąc bynajmniej ich firmowymi autobusami, to
od dzisiaj już moja noga w żadnym Tesco nie postanie!!! Gratuluję doboru
przewoźników! Szkoda, że kultura to taki elitarny towar!