tomek9991
18.07.03, 12:21
Właśnie przeczytałem :
www1.gazeta.pl/katowice/1,35019,1582543.html
Poniżej napisałem tylko fakty :
Panowie Grundmann i Holtze mieli spore zasługi dla rozwoju Katowic, ale
niemieckiego miasta Kattowitz.
Wraz z Von Wincklerem byli aktywnymi działaczami ( Grundmann nawet posłem )
partii Narodowo-Liberalnej, najwierniejszej sojuszniczki Bismarcka
i najbardziej antypolskiej partii w Niemczech.
Działali w czasach Kulturkampfu,a w zasadzie byli zdecydowanymi jego
zwolennikami, opowiadali sie za jak najszybszą germanizacją Górnego Śląska
i popierali usunięcie języka polskiego z urzędów i szkół ( bo taki był
zwyczjanie program Narodowych Liberałó, a oni go realizowali ).
Dzięki Grundmannowi i Holtzemu wyłączono z Katowoic zamieszkałe przez
Polaków-Ślązaków podmiejskie dzielnice, aby wzmocnić niemieckość miasta,
tworzonego przez sprowadzanych na Śląsk Niemców z całej Rzeszy.
Wynik był piękny w 1921 roku w Katowicach oddano 85% głosów za Niemcami.
Lokalna prasa całkowicie milczy o antypolskiej działaności tych panów,
zupełnie zigonorowano wszystkie protesty Slązaków-Polaków, w tym wnuka
pierwszego polskiego wojewody, współpracownika Korfantego Pana Rymera.
A Von Reden, który juz kilka lat temu stanął w Chorzowie był pruskim
ministrem w czasach rozbiorów Polski i Napoleona i przekształcił Górny Sląsk
w centrum zbrojeniowe pruskiej armii.
Lokalne władze, które do tej pory bały się popierać separatystó z RAŚ,
autorów pomysłu z Grundmannem i Holtzem uległy.
Już za kilka lat na Śląsku będzie mówić się tylko o niemieckich zasługach,
a Korfanty, Ziętek staną się oficjalnie zdrajcami.
Zdrajcami zostaną ogłoszeni Miodek, Kijonka, Simonides każdy który mówi, że
jest Polokiem.
Tak będzie