peterpaul
25.11.03, 12:09
Czytajcie :
Do zakończenia I wojny światowej w roku 1918 utrzymał się podział na Śląsk
Pruski i Austriacki. Po upadku władających przegranymi w tej wojnie
monarchiami niemiecką i austro-węgierską dynastii Hohenzollernów i Habsburgów
powstały nowe państwa Polska i Czechosłowacja, które zgłaszały roszczenia do
ziem śląskich, na których terenie od progu XX wieku działały już ruchy
narodowe: polski, czeski i niemiecki. Powstał wówczas również śląski ruch
narodowy, którego najsilniejszymi organizacjami były: powstała jeszcze w roku
1909, 70-tysięczna Śląska Partia Ludowa na Śląsku Cieszyńskim oraz Związek
Górnoślązaków (wg różnych szacunków 150 000 - 400 000 członków) utworzony w
roku 1919 na terenie pruskiego Górnego Śląska. Czechosłowacja zajęła zbrojnie
Śląsk Opawski, zaś alianci dołożyli jej jeszcze południową część Ziemi
Raciborskiej - tzw. okręg hulczyński. Po zbrojnej aneksji Śląska
Cieszyńskiego przez armię czechosłowacką, wkroczyły na te tereny wojska
alianckie. Idea niepodległości została tam storpedowana przez Francuzów, zaś
o podziale miał zadecydować plebiscyt, do którego nie palili się ani Polacy,
ani Czesi. 28 lipca 1920 roku Rada Ambasadorów dokonała absurdalnego podziału
tej ziemi. Czechosłowacja otrzymała powiaty frydecki, frysztacki i zachodnią
część cieszyńskiego, w sumie 1280 kilometrów kwadratowych zamieszkałych przez
295 200 mieszkańców, natomiast wschodnią część powiatu cieszyńskiego oraz
powiat bielski, czyli 1002 kilometry kwadratowe z liczącą 139 600 ludnością
przeszły pod władanie Polski. Polska wnosiła również roszczenia terytorialne
do zamieszkałej przez Ślązaków, a znajdującej się w granicach Słowacji -
Ziemi Czadeckiej, którą w XV wieku panujący wówczas w Słowacji, Węgrzy
oderwali od Księstwa Cieszyńskiego. Jednak te ambicje polskich polityków
zostały przez aliantów storpedowane. Trzeba w tym miejscu wyraźnie
podkreślić, że polscy działacze byli orędownikami bezsensownego podziału
Śląska Cieszyńskiego, jednak uważali oni, że należy im się jego większa
część, czyli cały powiat cieszyński wraz z trzynieckimi hutami oraz część
powiatu frysztackiego, obejmującego Ostrawsko-Karwińskie Zagłębie Węglowe,
czyli Frysztat, Karwinę, Orłową i Bogumin, gdzie mieli poparcie związków
zawodowych i imigrantów z Galicji. Czechom chcieli zostawić z niego jedynie
Ostrawę Śląską, niegdyś Polską i Hawirzów. Nie dążyli natomiast w ogóle do
pozyskania powiatu frydeckiego, mało atrakcyjnego pod względem przemysłowym,
którego ludność popierała Śląską Partię Ludową lub opcję czeską. Na terenach
pozyskanych przez Polskę, a więc będących w jej granicach również dziś,
poparcie dla polskości było mizerne i ograniczało się do części katolików i
całości tutejszego kleru katolickiego, reprezentowanych przez Związek
Katolików Śląskich oraz pojedynczych duchownych ewangelicko-augsburskich.
Natomiast przeważająca większość mieszkańców powiatów cieszyńskiego i
bielskiego popierała Śląską Partię Ludową, zaś mieszkańcy Bielska i okolic
niemieckojęzyczny Związek Ślązaków (Bund der Schlesier), współdziałający ze
Śląską Partią Ludową na rzecz niepodległości Śląska.
www.rams.pl/ras/ras/pol/oslasku/02a/0206PodzialyGornegoSlaska.htm
Tego nie ma w zaklamanych ksiazkach Macierzy