wuka_2006
13.11.12, 22:53
Czesc. Mam 33 lata i od ponad dwóch lat jestem samotną matką. Mój problem polega na tym,że ojciec mojego synka przypomina sobie o nim sporadycznie pomimo tego,że ustaliliśmy terminy jego wizyt co dwa tyg.Oczywiście może robić to częściej (czasami mu sie to zdarzało) bo nie utrudniam mu kontaktu z dzieckiem uważając, że fakt iż nie jesteśmy razem nie powinnien mieć na to wpływu. Pomijam już sprawę alimentów których wysokość ustaliliśmy wspólnie w sądzie, a których i tak nie płaci od ponad roku.
Obydwoje pracujemy i ja rozumiem że czasami człowiek nie ma czasu ale SZLAG MNIE TRAFIA kiedy On przez 3 miesiącie zjawia się z prezentami,wizytami u syna po czym na następne 2-3 miesiące znika bo jest zajęty i tak w kółko.
Boję się że to wpłynie na psychikę syna który ma 3 lata i zaczyna rozumieć coraz więcej. Z drugiej strony nie chcę go pozbawiać kontaktu z biologicznym ojcem. A może go pozbawić, podać sprawę do komornika, zacząć drzeć z nim koty tylko wydaje mi się, że to żadne wyjście tak samo jak Tatuś kochający jak mu wiatr wieje.
Był ktoś z Was w podobnej sytuacji i może coś poradzi????
Pozdrawiam wszystkich samotnych rodziców i życzę wszystkiego najlepszego.
Ka