Dodaj do ulubionych

wiedza o kulturze

IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 28.08.04, 13:33
W nowym liceum pojawił się przedmiot wiedza o kulturze - zamiast
realizowanach jak kto chciał muzyki czy plastyki w różnym wymiarze godzin. Z
pewnością, żeby ujednolicić program wprowadzono wiedzę o kulturze.
Być może nie wszyscy wiedzą w jaki sposób nauczyciele byli przygotowywani do
nowej funkcji. Odbył się 10-miesięczny kurs (zapewne miał wznioślejszą
nazwę). Zajmował 1-2 dzień w miesiącu. Na koniec zdawało się niby-egzamin z
JEDNEGO zagadnienia. Tak przebiegała edukacja nauczycieli do zupełnie nowego
przedmiotu.

Pół biedy jeśli nauczyciel muzyki musiał nauczyć się o historii sztuki.
Gorzej jeśli nauczyciel plastyki musiał nauczyć się o muzyce. Ale nawet nie
to jest najgorsze. A owych warsztatach 70% nauczycieli było polonistami,
którzy nie ukrywajmy prowadzą na swoich zajęciach język polski.
Ale dobra, każdy orze jak może.

Najgorsze chyba jest to, że wiedzę o kulturze wprowadzono w wymiarze 1 godz.
na 3 lata nauki. (Podczas, gdy mamy 2 przedsiębiorczości, 2 przysposobienia
obronne, 2 informatyki, 9 WF-ów ...).
Nauczyciele nie maja czasu realizować dokładnie historii sztuki. Wynika stąd,
że dawni nauczyciele plastyki i polskiego nie realizują podstawowych
zagadnień muzycznych. Na wiedzy o kulturze wogóle nie mówi się o muzyce,
jeżeli nie uczy jej były nauczyciel muzyki.

Podstawa programowa do tego przedmiotu rozpisana jest na 40 godzin, podczas
kiedy w roku jest ich 36. A kiedy mają odbyc sie obowiązkowe całogodzinne
sprawdziany? I nie ukrywajmy, że jakieś lekcje zawsze przepadają. W
rezultacie program niegdy nie może być zrealizowany.

Chciałam tu zarysować problem, jaki zaczął się, gdy wprowadzono wiedzę o
kulturze. Wpisujcie tu jak wyglądają wasze lekcje wiedzy o kulturze, jakie
jeszcze zauważyliście nieścisłości, jak realizujecie program z tego
przedmiotu i inne wasze uwagi na ten temat.
Obserwuj wątek
    • Gość: UFO Niepotrzebny michałek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.04, 16:44
      Było tak.Min.Paszyński miał kumpli-polonistów i oni chcieli dorobić na
      podręcznikach,szkoleniach etc.Polski już był zajęty więc wymyslili
      pseudoprzedmiot pod chwytliwą nazwą.No bo kto jest przeciw kulturze;-)Zabrali z
      godzin do dyspozycji dyrektora i wprowadzili z dnia na dzień.Bez pytania
      kogokolwiek, bez przygotowania.I tak to w naszej oświacie jest...
      • Gość: admin jakich używacie książek? IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 29.08.04, 11:10
        jakich używacie książek?
    • dorothea86 Re: wiedza o kulturze 04.09.04, 22:56
      Ja juz na szczescie WOK mam za soba, 1 godz tygodniowo w pierwszej klasie
      minela szybko i raczej bezbolesnie. Ksiazek nie mielismy zadnych, w zeszycie
      zapisalam ok 5 kartek. Generalnie lekcje polegaly na tym, ze ktos wyglaszal
      referat i za to dostawal ocene. Calkowicie bezstresowo. Mi WOK do niczego w
      zyciu zawodowym sie nie przyda, wiec nie rozpaczam z pwodu takiego a nie innego
      traktowania tego przedmiotu. Wlasciwie to nawet nie zal mi czasu spedzonego na
      lekcjach WOKu, bo nie byl to czas do konca stracony, mozna go bylo przeznaczyc
      np na sprawdzenie pracy domowej z matmy :>, a poza tym WOK poprawil mi srednia
      bo na koniec mialam 6 i taka ocena bedzie widniala na moim swiadectwie
      ukonczenia szkoly :> Ale rozumiem chyba tych , ktorzy liczyli na to, ze z
      lekcji WOKu wyniosa cos wiecej niz odrobiona prace domowa z matmy ;>
      • Gość: ficka Re: wiedza o kulturze IP: *.pasztet / *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.04, 13:12
        Ja używac będę podręcznika z PWNu, dwie części, zakres podstawowy.
        I pytanie: czy WOK odpada od razu po pierwszej klasie, i ocena jest na maturalnym?
        A uczyć się chce, bo jara mnie matura z historii sztuki jak malo co ;-))
        :>
        • dorothea86 Re: wiedza o kulturze 05.09.04, 20:08
          Rany, to do tego przedmiotu naprawde sa podreczniki :) To chyba zalezy od tego
          w jakiej klasie jestes, ja bylam w ogolnej, wiec mialam tylko godzine w
          pierwszej klasie i koniec. Moze w humanistycznych jest inaczej.
        • Gość: nun Re: wiedza o kulturze IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 06.09.04, 18:33
          Ocena za wszystkiego co prędzej czy później odpadnie będzie widnieć na
          świadectwie maturalnym. W większości klas jest jedna godzina WOK-u na całe
          liceum. Czasami klasy humanistyczne mają 2 czy nawet 3, ale rzadko. Nikt o tym
          nie myśli, nikt sobie tym głowy nie zaprząta.
          Jeżeli jesteście z jakiegos dobrego liceum (które ma profil humanistyczny)
          napiszcie ile macie/mieliście godzin!
          • Gość: human Re: wiedza o kulturze IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.09.04, 21:36
            Ja mam 4 godziny(w klasie maturalnej 2,a wczesnej po jednej) i sa calkiem
            ciekawie prowadzone. Podrecznik mamy, ale powiem szczerze, ze zagladamy do
            niego sporadycznie. A!Zapomnialabym-jestem w klasie humanistycznej:)
          • Gość: ktoś Re: wiedza o kulturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 20:24
            jestem w 1 lo i mam wok.
            1 godz. klasa humanistyczna. beda z roku na rok poszerzac...
            ale mysle, ze to raczej przyjemny przedmiot.
            nie jakis trudny, latwo zdobyc dobry stopien.
    • Gość: toja Re: wiedza o kulturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 17:51
      Przeczytałam z uwagą zarzuty dotyczące przedmiotu wiedza o kulturze.No cóz,to
      nie nauczyciele winni są temu,że tak ten przedmiot jest traktowany,ani
      uczniowie-bo go traktują na luzie.Wbrew,wszelkim opiniom,przedmiot ten jest
      bardzo trudny,a sama jego nazwa nie oddaje zupełnie tego,co powinno się w nim
      zawrzeć.Dziwną sprawą jest również fakt zdobywania przez nauczyciali
      kwalifikacj do nauczania tego przedmiotu.Dyrektorzy i władze kuratoryjne nie
      przyjmują do wiadomości,że tacy kwalifikowani nauczyciele byli już zanim
      wprowadzono ten przedmiot-to kulturoznawcy z przygotowaniem pedagogicznym i
      pedagodzy kulturoznawstwa-ale o nich wogóe się nie wspomina.Ciekawe dlaczego?
    • Gość: anja Re: wiedza o kulturze IP: *.sdl.vectranet.pl / 195.117.151.* 24.09.04, 21:14
      Drugi rok uczę WOK-u. Jestem polonistka, dostałam go, żeby mieć nadgodziny-tym
      mnie dyrektor zwabił do szkoly...Przedmiot traktowałam jako zło konieczne. Nikt
      się go nie chciał uczyć, choć sobie żyły wypruwałam. Później było trochę
      lepiej. Lepiliśmy z plasteliny(w końcu to też sztuka, czyż nie...?), robiliśmy
      przedstawienia- np. parodię utworów romantycznych. Tzn. uczniowie robili, bo
      oni chyba byli bardziej przekonani do tego przedmiotu niż ja...Słuchaliśmydużo
      muzyki, malowaliśmy plakaty itp. Traktowałam to trochę jak dawne ZPT (mam
      nadzieję że jeszcze pamiętacie, co to było...). W tym roku zmieniłam książkę
      (uczyłam z Panka, Wyd. Polskie Wołomin), ale to była zbyt prosta książka.
      Zobaczymy, jacy będą moi nowi uczniowie. Cóż znaczy ta jedna godzina w
      tygodniu? Jak tu przekazać full informacji z tak "objętościowego" przedmiotu? A
      może mi ktoś powie, jak tu uczniów z niego do matury przygotować???Np. z wiedzy
      o tańcu??? Nie mam zielonego pojęcia...Nie jestem wcale ekspertem w tej
      dziedzinie, dopiero robię studia podyplomowe. Pozdrawiam. A może ktoś z uczniów
      jeszcze opowie, jak u nich te lekcje wyglądają?
      • Gość: Lilith Re: wiedza o kulturze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 03:37
        Mam 1 godz. WOKu w klasie maturalnej.miałam dopiero kilka lekcji z nauczycielka
        której jeszcze dobrze nie znam, ale wydaje sie, ze kobieta ma pojecie o tym
        czego uczy :) na kazda lekcje mamy przeczytac okreslona partie materiału, zeby
        przedyskutowac ją na lekcji. Przedmiot sam w sobie jest całkiem przyjemny i
        wprowadzenie go uważam za dobry pomysł. Moze choc troche nas odchami :)
      • Gość: olle Re: wiedza o kulturze IP: *.osiedle.net.pl 02.10.04, 19:32
        o w morde! lepienie z plasteliny, przedstawienia, jestem jak najbardziej za, ale w przedszkolu, nie w liceum! jestem studentem drugiego roku architektury, przedtem uczylem sie w renomowanym liceum. jedyne co z tej nauki w liceum mam, to paczka przyjaciol i dlugie dyskusje z nimi wlasnie o kulturze miedzy innymi, nie wspominajac o wspanialych godzinach wychowawczych, na ktorych poruszalismy tematy zwiazane z kultura, religia czasem polityka ;P. wierzcie mi lub nie, ale nic tak nie wplywa na ucznia jak dyskusje w gronie rowiesnikow (oczywiscie pod czujnym okiem wychowawcy, bo bez niego bylby kompletny bajzel :)). wiek licealny to wiek ksztaltowania osobowosci, zaden inny okres w zyciu tak nie wplywa na nasza psychike, wrazliwosc, swiatopoglad. co z tego, ze bede umial matematyke, znal historie, orientowal sie w fizyce czy biologii, skoro wyjde ze szkoly z zerowym pojeciem o kulturze. tak wlasnie marnujemy nasze najwieksze talenty, zanim opuszcza mury szkolnej rzeczywistosci, moze wsrod tych nastolatkow jest drugi polanski lub kaluzynski. trzeba otwierac umysly mlodych ludzi na nowe zjawiska, a kto ma to zrobic jak nie nauczyciel? kumple zza winkla? polecam wszystkim nauczycielom (a takze uczniom, w koncu oni wyglaszaja referaty, moznaby je chyba zamienic na dyskusje?) zastanowienie sie nad powyzszymi sprawami, pomyslcie czy w przyszlosci nie bedziecie mieli zalu, ze straciliscie tak doskonala okazje aby wzbogacic swoje wnetrze. pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka