Dodaj do ulubionych

plecak ucznia-ile to kilogramów

    • Gość: maniaczka Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.06, 16:18
      Ja na kilka miesięcy przed maturą, zaczełam nosić 1-2 zeszyty do wszystkiego +
      2 najpotrzebniejsze ksiązki danego dnia kanapki dlugopis ołówek. Z każdym
      zeszytem bylo tak ze dzielilam na 3 częśści przód matma środek chemia koniec
      fizyka (podpowiedz mojego taty). A rodzicom proponuję:
      - założyć segregator A5 z 2 wkładami kartek w kratkę i w linie + koszulki i
      zszywacz do porządkowania notatek.
      - wyrywać kartki z ćwiczeń ( i tak się nie sprzeda wykorzystanych) zszywacz i
      koszulka i do segregatora lub teczki. A nuczyciele niech zaczna mówić co jest
      potrzebne na daną lekcję. Od razu będzie lżej:)
      • Gość: 9 Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: 83.93.251.* 23.03.06, 16:21
        unas w szkole mamy szafki wiec nietrzeba nosic wsyztskiego do domu szkoda ze
        tylko za granica tak jest
        szafki sa zwykle dre3wniane taka szafka kosztuje naprawde neiwiele albo nawet
        uczniowie moga ja zrobic straszne problemy macie
        • dzieckowsieci Re: plecak ucznia-ile to kilogramów!!!!!! 23.03.06, 16:57
          Wyobrażcie sobie:
          VI klasa SP -lekcje na 7.10, plecak waży 7 kilogramów, 7 lekcji, a ja waze
          poniżej 35 kg.
          I klasa gimnazjum- mamy na 7.10, Chłopaki(7lekcji) rano mają angielski
          dziewczyny (6lekcji)w-f,a o cieżarze plecaka nie wspomne. W poniedziałek
          wychodze o 8 z domu, wracam o 18 (mam zajęcia po za lekcyjne).Czyli cały dzień
          z plecakiem. Plecy mi odpadają. Tragedia.
      • orguncja Re: plecak ucznia-ile to kilogramów 23.03.06, 17:05
        podreczniki wlasciwie przestalam nosic do szkoly w 4 kl. podstawowki. zlamalam
        noge i chodzac o kulach nie moglam dzwigac ciezarow. po polrocznej przerwie nie
        wrocilam do pelnego plecaka. i szczerze mowiac nigdy nie mialam w zwiazku z tym
        problemow. jedna ksiazka na lawke <no, moze poza jezykami>, jeden segregator
        <taki miekki skoroszyt a nie gruba tektura!!> z notatkami na rozne przedmioty
        <tylko trzeba je codziennie wymieniac>, buty zostawiane w szatni <uzywanych
        trampkow jakos nikt mi nie ukradl>
        naprawde mozna, tylko trzeba chciec:) pamietam ze zawsze mialam najlzejszy
        plecak w klasie <dzieki tej formie notatek> co zdecydowanie nie przekladalo sie
        na najmniej w glowie:)
        teraz jestem w maturalnej klasie i nosze notatki na te przedmioty ktore zdaje,a
        dzieki szafce buty na wf to nie problem:)
    • dzieckowsieci Re: plecak ucznia-ile to kilogramów 23.03.06, 16:57
      Wyobrażcie sobie:
      VI klasa SP -lekcje na 7.10, plecak waży 7 kilogramów, 7 lekcji, a ja waze
      poniżej 35 kg.
      I klasa gimnazjum- mamy na 7.10, Chłopaki(7lekcji) rano mają angielski
      dziewczyny (6lekcji)w-f,a o cieżarze plecaka nie wspomne. W poniedziałek
      wychodze o 8 z domu, wracam o 18 (mam zajęcia po za lekcyjne).Czyli cały dzień
      z plecakiem. Plecy mi odpadają. Tragedia.
      • orguncja Re: plecak ucznia-ile to kilogramów 23.03.06, 17:08
        i zapomnialm jeszcze o jednym- co znaczy "piórnik"... dla mnie to plócienny
        woreczek, a w nim: pioro, olowek, cienkopis, gumka, zakreslacz <taki maliuki>
        calosc wazy znacznie mniej niz "sredni piornik"
    • angels_dont_kill Re: plecak ucznia-ile to kilogramów 23.03.06, 17:29
      ja jestem miech przed matura, akurat teraz nosze tylko zeszyty do przedmiotow,
      ktore zdaje, ew. koszulka z luznymi kartkami, ale w gimnazjum tez toczylam boje
      o to, ze nie chce nosic wszystkich ksiazek, tylko miec jedna na lawce.
      niech zyja krzywe kregoslupy& pie..ny system
      • angels_dont_kill Re: plecak ucznia-ile to kilogramów 23.03.06, 17:31
        out of topic: czy to tylko moje mylne wrazenie czy na gazecie jest cenzura
        wulgaryzmow?
        • leute Re: plecak ucznia-ile to kilogramów 24.03.06, 19:42
          Jest.
    • Gość: Dragon Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 18:04
      Chodzę do 6 klasy, a mój plecak przekracza czasami 20 kg. I co na to poradze??
    • Gość: były uczeń tornistry na kółkach IP: *.klaudyny.waw.pl / *.klaudyny.waw.pl 23.03.06, 18:15
      A co złego jest w takich tornistrach na kółkach, jak na tej stronie:
      www.impuls-famosa.pl/produkt.php?produkt=3189&m=a
      Jedna osoba o nich wspomniała w tym wątku, ale nikt się do tego nie odnióśł.
      Moim zdaniem, to jest rozsądne wyjście z tej sytuacji?
      • Gość: Madzik Re: tornistry na kółkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 19:27
        Więc ja się odniosę:) Co z tego, że bedę mieć coś takiego, jeśli i tak osiem
        razy dziennie muszę go nosić po schodach między wszystkimi piętrami szkoły ( a
        jest ich trzy plus parter)????
        • Gość: chomiks Re: tornistry na kółkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 11:42
          To chyba lepiej go nosić od czasu do czasu niż bez
          przerwy prawda?
      • Gość: Gytha Re: tornistry na kółkach IP: *.bochnia.pl 24.03.06, 23:55
        tornistry na kolkach - to ma byc rozwiazanie??? wiecie co, wlasnie wyobrazilam
        sobie szkole, w ktorej tlumy dzieciakow przetaczaja sie przez korytarze z
        takimi tornistrami na kolkach.... nie wiadomo, czy smiac sie, czy plakac na
        taki obraz.. ludzie, rozsadku wiecej, wnet szkola bedzie wygladac jak
        lotnisko, bo plecaki stana sie torbami na kolkach, a potem moze walizkami?
        tymczasem kochane panie nauczycielki, wymagajace, aby kazdy mial wszystko ze
        soba, beda pomykac ze swoimi malymi, lekkimi torebkami :P
        • Gość: były uczeń Re: tornistry na kółkach IP: *.klaudyny.waw.pl / *.klaudyny.waw.pl 25.03.06, 11:41
          Gość portalu: Gytha napisał(a):

          > tornistry na kolkach - to ma byc rozwiazanie??? wiecie co, wlasnie wyobrazilam
          >
          > sobie szkole, w ktorej tlumy dzieciakow przetaczaja sie przez korytarze z
          > takimi tornistrami na kolkach.... nie wiadomo, czy smiac sie, czy plakac na
          > taki obraz.. ludzie, rozsadku wiecej, wnet szkola bedzie wygladac jak
          > lotnisko, bo plecaki stana sie torbami na kolkach, a potem moze walizkami?
          > tymczasem kochane panie nauczycielki, wymagajace, aby kazdy mial wszystko ze
          > soba, beda pomykac ze swoimi malymi, lekkimi torebkami :P

          Nie wiem dlaczego taki widok miałby śmieszyć, a tym bardziej doprowadzać do
          płaczu!
          Są społeczeństwa, w których normalne jest to, że dzieci chodzą do szkoły z
          takimi plecaczkami na kółkach. Moim zdaniem jest to warte naśladowania, a nie
          wyśmiewania.
          • gytha_ogg Re: tornistry na kółkach 25.03.06, 12:12
            czlowieku, normalne, zeby dziecko musialalo do szkoly tasczyc tyle kilogramow,
            ze nie byloby w stanie udzwignac tego na plecach??? poczytaj wypowiedzi w tym
            temacie, jest mnostwo sposobow na ograniczenie tego problemu - lzejsze ksiazki,
            podzielone na mniejsze tomy, na lzejszym papierze, wreszcie dobra wola
            nauczycieli i brak durnych nakazow noszenia wszystkiego, co w szkole wcale nie
            jest potrzebne. problemy powinno sie ROZWIAZYWAC, a nie OMIJAC w tak durny
            sposob, jak kupowanie tornistrow na kolkach... zreszta nie widzialam na oczy
            szkoly, ktora bylaby budynkiem parterowym, wszedzie sa schody, i co wtedy? a
            tak tornister na kolkach juz sam w sobie sporo musi wazyc, w koncu cala ta
            instalacja z kolkami i raczka nie jest ze styropianu.

            nie mowiac o tym, ze droga do szkoly nie zawsze ma gladziutka nawierzchnie, a
            tylko na takiej ciagnie sie torby na kolkach bez wysilku, wiem cos o tym, bo
            mam taka torbe podrozna.
            • Gość: dreadlock To sobie rozwiązuj - powodzenia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 15:44
              A moje dziecko - póki tego nie rozwiążesz -
              będzie używać plecaka z kółkami.
              • gytha_ogg Re: To sobie rozwiązuj - powodzenia. 25.03.06, 16:49
                alez niech sobie uzywa - POKI CO. ale prosze bez wstawek typu "kupmy wszystkim
                dzieciom plecaki z kolkami i juz po problemie". to moze byc srodek tymczasowy,
                ale jednoczesnie powinno sie dazyc do uzdrowienia sytuacji.
                • Gość: dreadlock Jasne, że tak. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 01:53
                  To jest tylko doraźne rozwiazanie, ale jednak jest. I do tego jakoś nie bardzo sobie wyobrażam błyskawiczne wprowadzenie przepisów zmniejszających wagę plecaków uczniów.
    • Gość: fish&chips Inna kwestia IP: *.eranet.pl 23.03.06, 18:20
      Poza wymienionymi juz problemami/rozwiazaniami nasuwa mi sie nastepna kwestia.
      Otoz wielu nauczycieli [ze wzgledow, ktore sa dla mnie najzupelniej zrozumiale,
      aczkolwiek ich nie pochwalam] daje sie skusic wydawnictwom sprzedajacym, excusez
      le mot, badziewie, ale za to na kredowym papierze, w sztywnej okladce i po 300
      str ksiazka. Do tego, np. w przypadku jezykow obcych, dochodza zeszyty cwiczen.
      Nauczyciel podaje liste podrecznikow i uczniowie musza je miec, bez wzgledu na
      to, czy ma to sens, czy nie. Wiekszosc tzw. zeszytow cwiczen jest zupelnie
      niepotrzebna,primo, poniewaz w samych podrecznikach czesto sa cwiczenia/zadania,
      secundo, poniewaz program nauczania jest i tak przeciazony i nigdy sie tych
      cwiczen do konca nie zrobi.
      • Gość: mama Re: Inna kwestia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 19:29
        Proponuję jeszcze jedno wyjście. Wystąpic do szkół o odszkodowania za problemy
        zdrowotne spowodowane noszeniem zbyt cieżkich plecaków.
        Za polecenia nauczycieli odpowiada szkoła. Nauczyciele decydując o rodzaju
        podreczników i wprowadzając restrykcje za ich brak zmuszają uczniów do
        dźwigania zbyt dużych obciażeń. Myślę, że spokojnie dałoby się udowodnic
        związek ciężaru codziennego noszenia tylu ciężkich ksiażek z dolegliwościami ze
        strony kręgosłupa. Wystarczy kilka takich wniosków na szkołę ew. do kuratorium,
        żeby ktoś, oprócz rodziców uczniów, zaczął dostrzegac problem. Inne argumenty
        oprócz kłopotów sądowych i finansowych nie są w stanie zmusic nikogo do
        znalezienia sensownych rozwiązań. Może ktoś wreszcie jasno określi normy
        dźwigania dla dzieci i młodzieży.
        Potwierdzam, ze plecaki są za ciężkie. Nie należę do osób słabych, ale gdy
        podnoszę plecaki synów (gimnazjum) to naprawdę urywają rękę. Jeżeli jednym z
        kryteriów decydujących o wyborze podręczników będzie ich waga, to rynek
        wydawniczy bardzo szybko się przystosuje.
        Ten sposób wydaje mi się najskuteczniejszy, bo ktoś wreszcie będzie musiał
        wziąc odpowiedzialnośc za dobór podręczników. A żaden dyrektor szkoły nie ma
        wielkiej ochoty na kłopoty sądowe. Media też chętnie podejmą ten temat i moze
        coś się ruszy.
        • Gość: mamabelfer Re: Inna kwestia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 21:12
          Tornistry sa zbyt ciężkie - to fakt , nad którym ubolewam.
          Nie robię problemu tym, którzy sie umawiaja i przynosza jeden podręcznik np.
          na ławkę. W domu te książke uczeń musi posiadac, żeby przygotowac się do
          lekcji...to również fakt ale jest jeszcze jeden aspekt- podręczniki sa
          drogie i nie wszystcy uczniowie np. w mojej klasie je posiadają - ( to
          smutne) . jednakże nic sie nie stanie, jeżeli dziecko fragment np. " Balladyny"
          czy " Dziadów" przeczyta nie z wypisów tylko np. z lektury pozyczonej z
          biblioteki, od kolegi czy cioci- tekst zawsze ten sam. Wydaje mi sie, że troche
          zrozumienia i tolerancji ze strony n-la wystarczy i po kłopocie..;.chociaż
          częściowo :))
          Jako matka- strasznie sie zżymam na to, co musza zanieść dzieci do szkoły
          danego dnia. Nie irytowałoby mnie to tak strasznie, gdyby Pani w szkole
          wykorzystała to, o co prosila...Niestety, praktyka uczniowska wygląda inaczej:
          Pani każę- dzieci niosą: pani zmienia na drugi dzień koncepcję- dzieci niosa
          materiały do domu, Pani sie przypomniało trzeciego dnia- nie wszystkie dzieci
          mialy- pani wrzeszczy i wpisuje uwagi...I co ? Pójdę do szkoły sprostować , że
          to nie tak do końca było? Zgadnijcie jaką etykietkę od koleżanek po fachu
          dostanę? A kręgosłupy się krzywią, ramiona bolą, a tak naprade kogo to wszystko
          obchodzi?pozdrawiwm wszystkich. A.
          • yggdrasill Re: Inna kwestia 24.03.06, 07:33
            Wiecie... jestem już dużą dziewczynką, jakoś sobie z tymi kilogramami na
            plecach radzę. Ale to chyba nie jest normalne, że pod moim plecakiem ugina sie
            nawet mój chłopak??!! Za każdym razem słyszę: 'O rany, kobieto, co ty tam
            nosisz??' Zabawne jest to, że nic, co byłoby zbędne, a nawet mniej, niż jest
            wymagane. Ale dla rozbestwionego studenta i tak ledwo do uniesienia. A ja to
            taszczę całymi dniami...
          • Gość: Gytha Re: Inna kwestia IP: *.bochnia.pl 24.03.06, 23:58
            > I co ? Pójdę do szkoły sprostować , że
            > to nie tak do końca było? Zgadnijcie jaką etykietkę od koleżanek po fachu
            > dostanę?


            moze nalezaloby jednak zastanowic sie nad priorytetami - czy wazniejsza
            jest "etykietka", czy raczej zdrowie dziecka...
    • Gość: jednamama Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: 81.219.216.* 24.03.06, 09:05
      jest kilka problemow w Polsce, ktore nie sa rozwiazane/nierozwiazywalne od
      wielu, wielu lat. do nich nalezy m.in. dzwiganie ciezarow przez nasze dzieci.
      gdy moja corka byla w szkole podstawowej, zauwazylam jej sali cala sciane
      regalow i szaf. zajrzalam do srodka, okazalo sie, ze sa zawalone stertami
      papierzysk i innych smieci, ktore spokojne mozna by wywalic. zaproponowalam
      wychowawczyni, ze moze lepiej przejrzec szafki, powyrzucac co niepotrzebne i
      dzieci moglyby zostawiac przynajmniej niektore ksiazki. niestety, operacja
      okazalo sie niemozliwa do wykonania, nawet nie podano mi racjonalego argumentu.
      ale za to ortopedzi maja potem co robic...:(
      • Gość: ja Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: *.it-net.pl 25.03.06, 07:47
        A ja właśnie takie regały wykorzystałam, aby odciążyć plecaki.Od kilku lat
        dzieci zostawiają zbędne kilogramy w szkole. Rodzice zadowoleni, dzieci mają
        lżej. Zrobiłam trochę hałasu dookoła tego "epokowego" pomysłu. I co? Zaden inny
        nauczyciel w szkole nie podjął tematu. Nie pytam, dlaczego, ale chyba wiem.
        • Gość: jednamama Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: 81.219.216.* 28.03.06, 13:04
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > Zrobiłam trochę hałasu dookoła tego "epokowego" pomysłu. I co? Zaden inny
          > nauczyciel w szkole nie podjął tematu. Nie pytam, dlaczego, ale chyba wiem.

          dlaczego, bo ja nie wiem?


    • mammilaria Re: plecak ucznia-ile to kilogramów 24.03.06, 09:47
      Uczen w 5 klasie wazy 25KG???? tyle wazy w zerowce!!!
      Plecak 12kg? To chyba czterotomowe encyklopedie nosi?
      Moj syn w klasie 2-gie nosi sredno 3kg, jesli wezmie dodatkowe ksaizki, typu
      slownik, encyklopedia to dojdzie do 5kg.
      • Gość: Agnieszka Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 16:50
        Ja chodzę do drugiej klasy gimnazjum i mój plecak waży ok. 8 - 10 kg. Noszę
        tylko to, co potrzebne.
    • Gość: wzorowa uczennica Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: *.chello.pl 24.03.06, 18:09
      ja jako niedawna uczennica, nosiłam jeden zeszyt, ktory byl do wszystkiego.
      czasem sie przepisywalo go w domu do innych- by latwiej bylo sie uczyc, a
      czasami nie. rodzice o tym nie wiedzieli, bo po co? grunt, ze zdawalam dobrze i
      bardzo dobrze.
      aha plecaka nie mialam lecz policyjna raportowke. tam wlasciwie poza kanapka i
      zeszytem nic innego sie nie miesci.;o)
      • Gość: Gytha Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: *.bochnia.pl 25.03.06, 00:02
        > ja jako niedawna uczennica, nosiłam jeden zeszyt, ktory byl do wszystkiego.
        > czasem sie przepisywalo go w domu do innych- by latwiej bylo sie uczyc, a
        > czasami nie. rodzice o tym nie wiedzieli, bo po co? grunt, ze zdawalam dobrze
        i
        >
        > bardzo dobrze.


        no to nie wiem, do jakiej szkoly chodzilas, ale ja na taka sytuacje moge sobie
        pozwolic dopiero na studiach. w szkole trzeba sie bylo liczyc z
        niespodziewanymi odpowiedziami ustnymi (tez swoja droga glupota) polaczonymi
        ze... sprawdzaniem zeszytu. a brak normalnego zeszytu do danego przedmiotu
        grozil konsekwencjami w dzienniku...
    • Gość: chauchat Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: *.autocom.pl 24.03.06, 22:55
      Pracowałam au pair we Francji. Odprowadzałam do szkoły 1o-letnią dziewczynkę i
      nosiłam jej tornister. Był naprawdę strasznie ciężki. W szkole dzieci spędzają
      tam 8 godzin (w tym długa przerwa w południe na obiad), dziewczynka często
      siedziała nad lekcjami do 10 wieczorem...
      • Gość: babunowa Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: *.uje.nat.hnet.pl 25.03.06, 00:33
        no to zupelnie jak w Polsce.
    • owca_86 Re: plecak ucznia-ile to kilogramów 25.03.06, 10:06
      oj tak tak, skąd ja to znam - targanie wszystkich książek do szkoły, bo się
      dostanie minusa za brak czegokolwiek a z iluśtam minusików wyjdzie pałeczka do
      dziennika - co za bezsens! sama cierpiałam na bóle kręgosłupa, niosąc taki
      plecak i to wcale nie daleko - bo miałam podstawówkę z gimnazjum na osiedlu,
      ale potem w liceum był koszmar:( mimo, iż można było sie podzielić z
      kolegą/koleżanką noszeniem książek na spółkę, aby była przynajmniej jedna na
      ławce była - to i tak te książki za grube były (i ja się pytam po co mi one na
      lekcji? - przecież z nich i tak najczęściej robiło się użytek w domu, ale takie
      wymogi pań nauczycielek/dyrektorek , bo nie powiem nauczyciele-panowie czasem
      przymykali oko za jakiś brak na ławce i wtedy korzystaliśmy w 4 (dwie ławki) i
      był ubaw;)))
      współczuję tym dzieciom, reformy szkolnictwa się ciągle zmieniają, a o tym, że
      nie powinno się tylu książek taszczyć na plecach - to nikt nie pomyśli (no może
      oprócz troskliwych rodziców, ale co oni mogą wobec takiej Pani Nauczycielki)
      Pozdrawiam
      • Gość: Julka Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: *.ollnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.06, 10:14
        Ja chodzę do I klasy LO i czasami mam po 9 lekcji.Wtedy to dopiero mój plecak
        jest ciężki.A w dodatku i tak nie nosze wszystkich książek.Najgorzej jest jednak
        jak jade autobusem, jest scisk, tłok i nawet nie mam możliwości zdjęcia tego
        plecaka, bo nie ma jak.
        • gytha_ogg Re: plecak ucznia-ile to kilogramów 25.03.06, 12:20
          Gość portalu: Julka napisał(a):

          > Ja chodzę do I klasy LO i czasami mam po 9 lekcji.Wtedy to dopiero mój plecak
          > jest ciężki.A w dodatku i tak nie nosze wszystkich książek.Najgorzej jest
          jedna
          > k
          > jak jade autobusem, jest scisk, tłok i nawet nie mam możliwości zdjęcia tego
          > plecaka, bo nie ma jak.


          no bez przesady, mozesz go zdjac na przystanku i wejsc z plecakiem w rece, co
          nie? wlasnie w tloku tym bardziej plecak powinno sie zdejmowac i trzymac w
          rece, dobrze radze, bo plecak na plecach w zatloczonym autobusie to wymarzony
          cel dla zlodzieja, wlasciciel nie ma nawet mozliwosci sie obrocic, a jego
          dobytek za plecami dostepny bez trudu, wystarczy delikatnie odsunac suwak...
          i potem wracasz do domu, a tu nie ma telefonu, dokumentow, pieniazkow...
          troche wyobrazni, kochani. o kradziezach w autobusach slysze co jakis czas od
          moich znajomych, ale samej jeszcze mi sie nie przytrafilo, moze dlatego, ze
          staram sie tego nikomu nie ulatwiac :)
          • Gość: eRiX Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: *.info / *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.06, 14:46
            > no bez przesady, mozesz go zdjac na przystanku i wejsc z plecakiem w rece, co
            > nie? wlasnie w tloku tym bardziej plecak powinno sie zdejmowac i trzymac w
            > rece, dobrze radze, bo plecak na plecach w zatloczonym autobusie to wymarzony
            > cel dla zlodzieja, wlasciciel nie ma nawet mozliwosci sie obrocic, a jego
            > dobytek za plecami dostepny bez trudu, wystarczy delikatnie odsunac suwak...
            > i potem wracasz do domu, a tu nie ma telefonu, dokumentow, pieniazkow...
            > troche wyobrazni, kochani. o kradziezach w autobusach slysze co jakis czas od
            > moich znajomych, ale samej jeszcze mi sie nie przytrafilo, moze dlatego, ze
            > staram sie tego nikomu nie ulatwiac :)

            po pierwsze: kto trzyma takie rzeczy jako 'eksponaty'? (mozna tak nazwac wspomniane przez Ciebie rzeczy, ktore trzyma sie w tylniej czesci plecaka)

            po drugie: uwierz mi, ciagle trzymanie plecaka w rece, w autobusie jest raczej niemozliwe. Predzej reka 'zwiednie'...
            Jeszcze nieczesto jezdze autobusami (od przyszlego roku szkolnego to sie zmieni; szkola 20km od domu) i z doswiadczenia wiem, ze chocby samo trzymanie sie reka za rurki powoduje, ze zaczyna cierpnac do tego stopnia, iz sie wytrzymac juz nie da. Ludzie chudzi i 'przydludzy' (m.in. w moim przypadku) maja te objawy nasilone. Podejrzewam, ze to samo byloby z plecakiem...

            (to bylo tak off-topic)

            wracajac do ciezaru plecakow: faktycznie, jest to wielki bezsens...
            Ale czy ped naszego panstwa za Unia (ktory jest, notabene, niepotrzebny - UE nie jest taka rozowa) musi odbijac sie na naszych kregoslupach?

            Przeanalizowalem cala dyskusje i doszedlem do wniosku, ze bez interwencji 'sil wyzszych' niczego nie zdzialamy...
    • wredny_ilczyszyn Re: plecak ucznia-ile to kilogramów 25.03.06, 21:45
      Żeby nie było. Współczuję biednym dzieciakom i ich kręgosłupom. Ale na twarz
      wypełza mi pełen samozadowolenia, kiedy mogę pomyśleć, że wszystko co mi
      potrzebne w szkole mieści się torbie formatu małego bloku i zbyt dużo nie waży.
      Ale trzeba było swoje odsłużyć i nosić...
    • Gość: bubo_bubo Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: 80.55.130.* 25.03.06, 21:54
      jestem z drugiej strony barykady /LO/. i opowiem o tym, co ja widzę . w większości przyadków nauczyciele wymagają podręcznika na lekcji. ja tez. ale wtedy gdy jest potrzebny. mimo to większość nosi na każdą lekcje. a uprzedzam kiedy będzie potrzebny. ale podręczniki to drobiazg. prawdziwe kilogramy nabijają zeszyty. kupowane, jak sądzę przez rodziców, grube, w pięknych okładkach, twardych. swoje ważą. wiem, bo sama kiedys popełniłam ten błąd i kupiłam. i zostały w domu. bo mój plecak też swoje waży. teraz używam brulionów 'z makulatury'. piekne nie sa, ale waża o połowę mniej.
      u nas w szkole nie ma szafek dla uczniów, ale chyba wygospodaruje kawałek szafy w pracowni, dla tych, którzy chcą cos zostawić.
    • serencia Re: plecak ucznia-ile to kilogramów 25.03.06, 22:41
      plecak nie moze przekrczas 1/7amsy ciala
    • grecja-ellada Re: plecak ucznia-ile to kilogramów 25.03.06, 22:41
      Jestem na studiach już, ale dobrze pamiętam jak w liceum mój plecak ważył
      niemal każdego dnia przynajmniej 6 kg.

      Współczuje tym biednym istotkom z młodszych klas i szkół, które dźwigają takie
      ciężąry :(
    • Gość: . Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: 81.210.104.* 25.03.06, 23:23
      Gość portalu: krystyna napisał(a):

      > Proszę o wypowiedzi fachowców, rodziców i uczniów szczególnie ze szkół
      > podstawowych ile kilogramów może dziecko nosić na plecach. Ostatnio zważyłam
      > plecak wnuczka z piątej klasy.Chłopiec waży 25kg. plecak ważył 12kg.Uważam,że
      > nasza Oświata jest chora!! Czekam na wypowiedzi w tej i innych sprawach.

      Droga babciu, przestań za wnusia tachać tę torbę, to nie będziesz narzekać. Żal
      patrzeć jak się starszej pani ustępuje a ta miejsce oddaje swojemu opasłemu
      wnusiowi z maxi-zestawem KFC w ręku. Babcie to podatny grunt na Radio eM, ech!

      PS. Mogę się mylić, ale to spostrzeżenie wielu podzieli.
    • xtrin Re: plecak ucznia-ile to kilogramów 26.03.06, 11:07
      Problem jak widać poważny, a rozwiązanie całkiem proste:

      1. W każdej szkole obowiązkowo powinny być szafki - osobna zamykana szafka
      sporej wielkości dla każdego ucznia. W nich uczniowie mogą zostawiać buty, strój
      do wf, przybory do plastyki czy dodatkowe pisadła. Szafki rozwiążą też częściowo
      problem noszenia ciężkich książek po szkole, dadzą też możliwość np.
      przyniesienia części podręczników dzień wcześniej.

      2. Wszystkie podręczniki muszą zostać zaakceptowane przez MEN. Niech więc jednym
      z aspektów przez MEN sprawdzanym będzie waga książki. Precz z wydawnictwami A4
      na kredowym papierze i w twardej okładce - na to co komu?

      3. Wszelakie sposoby na optymalizajcę. Zamiast pięciu zeszytów - jeden
      segregator (próbowałam tego sposobu w liceum - skończyło się awanturą niestety).
      Podręczniki nie tylko na lekkim papierze, ale też w częściach (trzy tomy na
      szarym papierze wciąż będą tańsze niż jeden kredowy w twardej oprawie), może
      nawet w formie "segregatorowej". Dokładne określanie przez nauczyciela co i
      kiedy potrzeba (podręcznik nie jest zwykle potrzebny na każdej lekcji). Nie
      tylko zmniejszy to ciężar plecaka, ale i pomoże nauczyć dzieci organizacji pracy.

      4. Podejście nauczycieli. W tym niestety tkwi źródło problemu. Pamiętam jak to w
      szkole było - podręcznik wykorzystywany był średnio raz na dziesięć lekcji, ale
      jak się przypadkiem go nie miało (osobistego, jeden na ławkę już odpada) to
      dwója. Absurdalne wymagania co do zeszytów - np. nauczyciel rządał do swojego
      przedmiotu zeszytu 80 kartowego, chociaż rzadko kiedy przez cały rok zapełniało
      się jego połowę. Dodatkowe zeszyty (też koniecznie grube i duże) na "lektury"
      itp, obowiązkowo (i bezsensownie) noszone na każdą lekcję, etc etc.

      5. Moda. Nie wiem jak to jest teraz (sądząc po tym co siostra nosi - jest jak
      było), ale pamiętam te mody na śliczne zeszyciki o białych kartkach, w twardej,
      kolorowej okładce.
    • Gość: ellewina Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: *.aster.pl 26.03.06, 15:38
      Ja skończyłam szkołę już jakiś czas temu, a na studiach to wiadomo - jeden zeszyt stanowczo wystarczy.
      Pamiętam, że nosiłam tylko te zeszyty, których posiadanie było niezbędne (czyli nie masz = 1), a książki nosiłam na zmianę z koleżanką.

      Natomiast mam siostrę, która jest w 3 kl. podstawówki. Od początku wychowawczyni twierdziła, że większość rzeczy dzieci zostawiają w szkole (mają w klasie swoje szafki). I faktycznie - farby, blok, tzw. karty pracy, owszem - zostawiają w szkole. Co nie zmienia faktu, że NADAL jej plecak jest koszmarnie ciężki.

      Mojej ciotki syn jest w 4 kl. podstawówki i koszmar się pogłębił. Waży mniej więcej tyle, co moja siostra (czyli ok. 30 kg), a plecak połowe jego masy. I to jeszcze pół biedy, kiedy odległość do szkoły jest niewielka (jak mojej siostry - ok. 150 m), ale co z dziećmi, które chodzą do szkoły kilometr czy dwa?
      • Gość: Julka Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: *.ollnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.06, 17:59
        Moja książka do matmy ma 600 stron i musze ją nosić 3 razy w tygodniu, wtedy
        kiedy mam najwięcej lekcji.A i tak mam jakoś dobrze, ponieważ moja kupela z
        ławki nasi 2 książki do polaka.
        Co do trzymania plecaka w autobusie, to już kikla razy tak robiłam, ale nie
        wytrzymywałam nawet do końca mojej drogi(jeżdze 6 [rzystanków autobusem) i po 3
        przystanku po prostu ręka mi odpadała.Zeszytsów cięzkich nie nosze, mam jeden
        mały segregator i do wszystkich przedmiotów i biore 2 albo 3 kartki do tego
        przediotu co musze.Zresztą trampki na wuef tez swoje zajmuja miehjsca i jeszcze
        drugie śniadanie, czyli jakiś sok, jabłko, kanapka, banan.
    • full_stop Re: plecak ucznia-ile to kilogramów 26.03.06, 20:13
      Ojj tak.. Nasza oświata jest chora i to bardzo. Sama muszę codzienne dźwigać
      bardzo ciężki plecak, bo oczywiście Polska wszystko "odgapia" od Ameryki, ale
      wszystko co złe.. Dobrze by było, gdyby ktoś wreszcze "odgapił" szafki na
      książki w szkołach :|
      • Gość: Gecia Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: *.wroclaw.mm.pl 27.03.06, 17:40
        ja mam szafki w szkole: 1 półka, reszta na kurtki, może starczyloby dla 1-2
        osób, ale musimy sie tam miescić w 4-6. Po prostu wspaniale! Jestem w gimnazjum
        i jak ważyłam swoją torbę wyszło 16kg (a nosze tylko książki i dokumenty). Kto
        to widział cztery książki do jednego przedmiotu?? ABSURD!!! Bo i tak korzystamy
        z nich tylko czasami, innymi słowy: jak nauczycielce sie zachce.
    • Gość: weteranka Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 19:45
      Toz to chlopie jest zaglodzone!!Dlaczego????
    • Gość: labirynt Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: *.schulstad.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 14:53
      moja córka waży 20 kg i jej plecak /chodzi do 2 klasy/ waży czasem nawet 8 kg...
      horror!!! czasem idzie wygięta do tyłu i mam wrażenie, że zaraz ten plecak
      pociągnie ją do tyłu...
      • mrouh Re: plecak ucznia-ile to kilogramów 29.03.06, 12:20
        no, ja nie wiem, do jakich wy szkół chodzicie, drogie ludziki... świetny temat
        do narzekania, ale wierzyć mi się nie chce, żeby _każdy_ do _każdego_ przedmiotu
        musiał nosić dwie książki, jak tu jeden kolega wspomniał albo dwa zeszyty do
        polskiego potrzebne są _codziennie_, czy może tylko do wypracowań lub do
        gramatyki (jak sobie n-l zażyczył, nie wiem, w ogóle nie wiem po co dwa, no, ale
        chyba jest na to jakieś wytłumaczenie...) i wystarczyłoby je nosić, wtedy kiedy
        są potrzebne? Ćwiczenia tez macie ze wszystkiego, włącznie z religią? Moi
        uczniowie w gimnazjum mają książke, fakt- A4, ale ma stron cos trochę ponad 100,
        zeszytu ćwiczeń nie noszą, za to ja dźwigam xerówki w ilościach hurtowych +
        podręczniki. No i jak macie 13 przedmiotów, to nie ma żadnego nauczyciela, który
        zgadza się, żeby była co jedna książka na ławce?...
        Niestety, wypada, żeby młody człowiek na moim przedmiocie posiadał książkę, bo
        nie nauczy się czytac w obcym języku bez tekstu przed oczami. W skole może być
        jedna na dwie osoby, w domu warto mieć swoją,żeby móc poczytać. Ja martwię się o
        ćwiczenia i materiały uzupełniające, chyba w miarę sprawiedliwie rozłożone ciężary?
    • ich11 10% wagi ciała, czyli 2,5 kg - 3,0 kg 28.03.06, 23:21
    • Gość: Żółw Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: *.lo9.wroc.pl 29.03.06, 13:09
      W naszych plecakach:
      - geografia: książeczka, atlasik, ćwiczonka, a w nich zeszycik (koniecznie 18
      k.)
      - polski: koniecznie podręcznik 300 stron z zeszytem w grubej okładce, zdarza
      się lektura bieżąca i ta, na przyszły tydzień
      - fizyka: zeszyt [niektorzy A4], podr. i ćw
      - siata na basen: suszarka, duży ręcznik, płyn [przecież nie można śmierdzieć
      na lekcjach chlorem), klapki [rozmiar od 40], czepek i gogle
      - hiszpański: dwie książeczki A4
      - angielski - to samo + cena za wydawnictwo OXFORD
      - lit. hiszp.: zeszyt
      Wziąć cokolwiek jeszcze - mission impossible
      • Gość: Uczennica Re: plecak ucznia-ile to kilogramów IP: *.chello.pl 03.04.06, 16:21
        Powiem jasno:
        We szkołach podstawowych,gimnazjach i liceach POWINNY BYĆ SZAFKI.
        Powinno nosić się tylko piórnik i drugie śniadanie
        _______________________________________________________________________________

        Za granicą właśnie tak jest
    • rachela180 Z mojej pamięci: 29.03.06, 16:31
      LO skończone 4 lata temu:

      Biologia: gruby podręcznik, czasem też drugi dodatkowo, zeszyt (koniecznie 80
      kartek), ćwiczenia
      Polski: gruby podręcznik, lektura, zeszyt
      Chemia: zeszyt :)
      Fizyka: ćwiczenia, zeszyt, podręcznik i książka z zadaniami
      Angielski: ćwiczenia i podręcznik A4
      Rosyjski: ćwiczenia, zeszyt i podręcznik
      Historia: czasem podręcznik, zeszyt :)
      Geografia: zeszyt, b.gruby podręcznik, gruby podręcznik dodatkowy i ćwiczenia
      Matematyka: zeszyt :)

      Jeszcze jakieś przedmioty były, ale jak się miało 7 lekcji dziennie to była
      masakra.
      • Gość: Julka Re: Z mojej pamięci: IP: *.icpnet.pl 04.04.06, 18:13
        dodam jeszcze że niktórzy nauczyciele uważają żę brak książki jest nie
        przygotowaniem do lekcji.A teraz np. mam lekture Mistrz i Małgorzata i polski
        jest 4 razy w tyg. więc ta grubą książkę musze miec 4 razy w tyg. przez
        conajmniej 2 tyg.SYUPER JUZ TERAZ DOSTAŁAM SKRZYWIENIA.chyba podziekuję za to
        naszej kochanej oświacie.
    • nick-cube Re: plecak ucznia-ile to kilogramów 24.04.06, 17:08
      Sześć lat temu zrobiłem sobie mały test. Najcięższym dniem (sens zarówno
      dosłowny jak i metaforyczny) był poniedziałek, z ciekawości położyłem plecak na
      wadze. Wynik był dość ciekawy - 13kg. Za późno(niestety) zauważyłem, że nie
      warto nosić wszystkich podręczników/zeszytów - tak straciłem jakieś 5
      plecaków... Warto by było wprowadzić w szkołach polskich szafki - takie jakich
      można uświadczyć w amerykańskich szkołach. Ciekawe, że w Polsce jest tyle
      trudności w sfinansowaniu czegoś tak prostego i użytecznego, bo z tego co wiem
      to za każdym razem dyrektorzy napotykają jakieś bliżej nieokreślone trudności w
      załatwieniu sprawy "przeciążania" uczniów. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka