Gość: kolega kota
IP: 80.50.4.*
02.10.09, 19:47
Nie rozumiem - to tą lalką jest doktorek himself? Myślałam, że
doktorowa, a tu jego sraczka dopadła. I jakie błyskawiczne
działanie! Nie dziwiłabym się, gdyby po tym odcinku pojawiło się
masowe żganie nożyczkami biurowymi gałgankowych laleczek.