Gość: nina
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
12.10.09, 10:42
Czy w czasie okupacji dzialala tylko jedna knajpa w Warszawie?
I ta dyskrecja konspirantow - glosne rozmowy, nerwowe rozgladanie sie itp.
wieczorkowski robiacy rozeznanie w banku to juz porazka.
Kiedys b. lubilam Rozczke, ale tu gra jedna mina zranionej sarny i jest to juz
dla mnie irytujace. Za to coraz bardziej podoba mi sie jako aktorka K.
Dabrowska (katujaca Wande-Rozczke), mam nadzieje, ze dostanie kiedys role
osoby cieplej;)
Jakie macie odczucia?