baaasiiia Re: Nowa - jakie wrażenia? n/t 11.03.10, 23:01 Podobała mi się Kożuchowska, Bosak trochę mniej. Jak dla mnie trochę za schematyczna fabuła, brakuje mi jakiegoś uzasadnienia, głębi psychologicznej czy jakby to tam nie nazwać. Ale ja "zboczona" jestem, bo ostatnio maniakalnie oglądam "Kryminalnych" i każdy serial kryminalny porównuje do tamtego serialu i każdy wypada blado... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Nowa - jakie wrażenia? n/t IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.03.10, 23:16 No serialik kryminalny w wersji light sie zapowiada. Czy potrzebny? Narazie trudno powiedziec. Pierwszy odcinek, jako otwarcie, jakos nie powalil. A pierwszy odcinek ma "walic". Na plus: - glowna bohaterka ... chyba, bo jeszcze nie wiem, ale ma cos w sobie, odpowiednia kanciastosc i nieoczywista urode; - Bosak, mimo wszystko; - muzyka, ciekawa i roznorodna, fragment fortepianowy wyjatkowo urokliwy; - kostiumy ... tak z przymruzeniem oka; - przyzwoite zdjecia; - fryzura Kozuchowskiej ;-) Na minus .... ale to tak narazie, bo po jednym odcinku to w zasadzie nie mozna jeszcze zbyt wiele powiedziec: - oczywiste wnioski ... no ludzie, mogli juz sobie darowac te pseudoblyskotliwe uwagi; - trywialny poziom skomplikowania pierwszej sprawy; - nierowne tempo, byly sceny fajnie dynamiczne i jakies takie "posadzone", w tym i ta glowna w hali; - troche wysilone dialogi miedzy glownymi bohaterami, lacznie z tym "Brudnym Harrym"; - pewna "pustka" wynikajaca z braku nakreslenia postaci (w czasach dzisiejszych seriali, juz w pierwszym odcinku postac musi byc "jakas" i raczej niestandardowa ... tutaj tak nie do konca to wyszlo, bo nijak nie przelamano kalki typu nieopierzony zoltodziob - szorstki stary wyga). Chociaz poczatek, scena w autobusie, byla niezla. Czyli patrzymy dalej ... Odpowiedz Link Zgłoś
binkaa Re: Nowa - jakie wrażenia? n/t 11.03.10, 23:52 nic nie przebije Kryminalnych w porównaniu wypada beznadziejnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zonk przewidywalny do bólu IP: *.icpnet.pl 12.03.10, 00:00 Banalny banał, wszystko było wiadomo od samego początku, począwszy od relacji żółtodziób-stary wyga, a na dwukrotnym łomocie spuszczonym żółtodziobowi skończywszy. Wiadomo, muszą być tarcia w zespole, muszą być uszczypliwości i musi być silne samozaparcie. Hmmm, akcja w tym serialu przewidywalna, nie była w stanie niczym zaskoczyć. Chyba, że kogoś naprawdę mało inteligentnego, którego przestraszyć może kurz na telewizorze. Jedyne, co mnie zachęci do obejrzenia drugiego odcinka, to Kożuchowska machająca pukawką - to chyba będzie "bezcenne". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zonk a komisariat to oni chyba z kosmosu sprowadzili... IP: *.icpnet.pl 12.03.10, 00:03 ... albo z innej Szwecji, bo widać tam rękę IKEI. Już nie wspomnę o wypasionej policyjnej furze, tłumie ludzi na tym komisariacie (ruch jak na Marszałkowskiej), wypasionych kompach na biurkach. No stylizacja naprawdę ładna, ale to kompletnie inna bajka - nie w Polsce! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: a komisariat to oni chyba z kosmosu sprowadzi IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.03.10, 00:15 Komisariat to w ogole jakos nie wyszedl ... nie bardzo wiadomo dlaczego oni siedza "w przejsciu". Te "laziki" mialy dynamizowac drugi plan, czy jak? Czy to wdrozenie w policji idei "goracych biurek" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
yapkovitz Gumka w majtkach 12.03.10, 07:48 Gumka w majtkach ma wiecej napiecia niz pierwszy odcinek serialu Nowa. Niestety nie jest to Pitbull, Glina, czy tez Odwroceni lub Oficer (nie laczyc z kolejnymi popluczynami Oficerami). Nowa to sa tacy Kryminalni z nowymi twarzami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Gumka w majtkach IP: *.ilabs.pl 12.03.10, 07:55 Glowna bohaterka wyglada na 17 lat - czy naprawde nie ma w PL aktorek, ktore wygladaja na 25 lat jesli maja grac kobiety po studiach? Watek pierwszego docinka wydal mi sie nieco nacigany. Bosak i Kozuchowska ujda, ale bez rewelacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marion Re: Gumka w majtkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.10, 09:07 Mysle ze sie rozkreci. Jak na pierwszy odcinek moze byc,ujdzie.Wiadomo, przewidywalne.To oczywiscie nie pit bull, nie oficer, nie odwroceni ale nie jest najgorzej. Fakt,ze to bardziej podobne do kryminalnych...ale moze jednak odejda od tego schematu? Kozuchowska bardzo mi sie podoba(trzeba przyznac ze dobra z niej aktorka) Bosaka i tak uwielbiam!!!A Nowa...hm...rzeczywiscie mloda bardzo...ale gra calkiem niezle. Wroze ze bedzie dobrze, zdecydowanie wybieram ten serial w czwartek niz we wtorek szalone dziewice.Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Gumka w majtkach IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.03.10, 09:59 No trudno zeby nie bylo w tym chocby cienia "Kryminalnych" skoro scenarzystka machnela wczesniej kilkanascie odcinkow tamtego serialu. Z zalozen tez raczej nie mial to byc serial z polki "Pitbulla" czy "Gliny". Bardziej zastanawiajace jest to, dlaczego do tematu, czyli uproszczonego serialu sensacyjnego tworcy podeszli az tak zachowawczo. Konwencje tego typu tworow lamano juz na rozne sposoby, czy to wprowadzajac do ekipy sledczej jakis nietypowy elementy (np. "Mentalista") albo konstruujac specyficzne ramy fabularne (np. "Dowody zbrodni"). Nie jestem tez przekonany czy przestrzen, ktora sobie tworcy zbudowali jest wystarczajaca (dwojka policjantow sledczych, przelozona, patolog i technik omnibus). Relacji jakby troche malo, no ale moze beda sie pojawiac jakies elementy komplikujace. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Nowa - jakie wrażenia? n/t 12.03.10, 10:06 Dialogi jak z "M jak Miłość", prowadzenie kamery jak w "M jak Miłość", aktorstwo jak w "M jak Miłość", soundtrack jak w "M jak Miłość", montaż jak w "M jak Miłość", scenografia chyba gorsza niż w "M jak Miłość". Nic dziwnego, że napięcia i suspensu tyle co w "M jak Miłość". Odpowiedz Link Zgłoś
dona.a Re: Nowa - jakie wrażenia? n/t 13.05.10, 21:04 otis_tarda napisał: > Dialogi jak z "M jak Miłość", prowadzenie kamery jak w "M jak Miłość", aktorstw > o > jak w "M jak Miłość", soundtrack jak w "M jak Miłość", montaż jak w "M jak > Miłość", scenografia chyba gorsza niż w "M jak Miłość". Nic dziwnego, że > napięcia i suspensu tyle co w "M jak Miłość". I Mroczek będzie grał... jak w "M jak Miłość" ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i Re: Nowa - jakie wrażenia? n/t IP: 83.1.16.* 12.03.10, 10:12 Dałam radę obejrzeć cały odcinek, nie zajmując się w tym czasie niczym innym. Dawno nie zdarzyło mi się coś podobnego ;). No to chyba będę oglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
anmanika Re: Nowa - jakie wrażenia? n/t 12.03.10, 10:26 Jestem sierotą po "Pitbulu" więc trudno mnie zadowolić. Jedyny plus to Bosak którego nieszczególnie lubię ale talentu mu trudno odmówić. Akcja bhuuuaaa, na zasadzie jak to panienka z warszawki wyobraża sobie pracę w policji. Tredni ma być i lajtowo. Głowna bohaterka byłaby plusem gdyby nie to, że wygląda jak 17latka. Gdzie jej do Romy Gąsiorowskiej z "Pitbula". Czy z budżetu zabrakło by robić logiczne przebitki, raz był śnieg po pachy a następnym go nie było. I po jakiego grzyba bohaterka szepcze dramatycznie, że jest w hali painballu jak ją Bosak tam wcześniej wysadził? A smsa nie mogła wysłać? Spróbuję obejrzeć następny odcinek zobaczymy, może się poprawi. Odpowiedz Link Zgłoś
czekolada72 Re: Nowa - jakie wrażenia? n/t 12.03.10, 12:00 anmanika napisała: A smsa nie mogła wysłać? Spróbuję obejrzeć > następny odcinek zobaczymy, może się poprawi. Bo zapewne zajeloby by jej to 2/3 odcinka Ja wiem czy ona akurat na 17 lat wyglada??? Mam taka jedna pod reka i jakby jest roznica... Inna rzecz, ze mi sie ta aktorka calutki czas kojarzyla z młodzutka Ania Mucha. Kozuchowska WYGLĄDA w końcu rewelacyjnie, jak zadbana, na poziomie 38-latka, a nie niczym 50 letni babon grajacy 30-kę. A Bosak - pasuje do roli, chociaz wyglada jakby przeskoczyl bezposredni z roli Kamila, tak chyba mial na imie w MjM? Chyba poogladam nastepne odcinki, bo w przeciwienstwie do inszych ostatnich nowosci tv - no da sie ogladac, da, i nawet technik- foptograf jest calkiem calkiem w swojej roli, o niebo lepszy niz biznesmen z inszego obyczajowego serialu, ktorego tytulu nie pomne, a ktory mial byc przeciwwaga dla MjM, i w ktorym takze grala Kozuchowska. Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada Re: Nowa - jakie wrażenia? n/t 12.03.10, 12:10 a mnie wkurza, jak ona powtarza to swoje durne "ja wohl", zupełnie nie kumam, dlaczego scenarzyści zdecydowali się po pierwsze na wtręt jakiś, a po drugie na niemieckojęzyczny? no baaardzo mnie to denerwowało :] Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka40 Re: Nowa - jakie wrażenia? n/t 12.03.10, 12:21 mi sie podobało,zamierzam oglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Odcinek 2 IP: 78.8.136.* 18.03.10, 22:44 Jestem bardziej zmieszany niz wstrzasniety tym odcinkiem. Intryga ... no jak intryga, oryginalnoscia nie grzeszyla. Poczatek bardzo przyzwoity, szczegolnie montaz. A pozniej ... a pozniej juz gorzej. Nie panuja do konca nad tempem narracji (sceny retrospektywne w ogole bez napiecia i jakies takie teatralne). Ale scena klotni z Grabowskim smaczna, dynamicznie i z pazurem. Rozsmieszyly mnie, ale pozytywnie, sceny "amerykanskie", czyli ta z szukaniem luski w bazie broni i generalnie poprowadzeniem calej rozmowy z tym zwiazanej pomiedzy technikiem, Nowa, a zelkami. Scene "fastfoodowa" traktuje jako hold zlozony tysiacam hotdogow zjedzonych w amerykanskich filmach i kumpelskich rozmow miedzy policyjnymi partnerami. Tu nie bylo zadnego przypadku, ewidentne mrugniecie okiem. Na plus trzeba jeszcze zaliczyc muzyke. Wiec generalnie nadal nie nabralo to odpowiedniego rytmu i stylu (chociaz tu sa czynione jakies proby), no ale popatrze dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: i Re: Odcinek 2 IP: 83.1.16.* 19.03.10, 08:03 "Ale scena klotni z Grabowskim smaczna, dynamicznie i z pazurem." O tak! Dla tej sceny warto było oglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marion Re: Odcinek 2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.10, 09:34 Kurde, tak rewelka w wykoaniu Gosi Korzuchowskiej i Grabowskiego.I jego przeprisny za trzasniecie tdrzwiami i dawaj znowu... Scena z hotdog dokladnie jak w kryminalach z USa... szkoda bo przysnelam w polowie i nie wiem o co chodzilo w tym odcinku,ale muzyka jest in plus, aktorzy tez ok.nie jest zle... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Odcinek 4 - dziurawy IP: 78.8.136.* 02.04.10, 11:33 Tak zerkam sobie na ten serial, ale dochodze do wniosku, ze lepiej zostac do konca z "Hotelem 52" (przyznam, ze mnie Polsat pozytywnie zaskoczyl), niz urywac koncowke i rozpoczynac "Nowa". Odcinek 4 "Pacjentka" niestety nie pomogl w zachowaniu lojalnosci. Sam pomysl na intryge nawet, nawet do przelkniecia, ale realizacja wyjatkowo nierowna. Swietny poczatek, ze wskazaniem na rozmowie Korzuchowskiej z pacjentka. Sposob filmowania (oswietlona, wydzielona z mroku postac Korzuchowskiej, patrzaca prosto w kamere), montaz z glosem z offu, z przesunieciem czasu ... kawal nowoczesnego serialu, znaczy kawalek, bo trwalo to pewnie z minute. A pozniej zaczely sie dialogi. Lopatologia stosowana w czystej postaci. Doslownie jeszcze chwila, a wsiadajac do samochodu postaci beda mowic "wsiadam do samochodu". Jakby scenarzystka przeczytala na glos swoj scenariusz, to nawet bez obrazu uslyszalaby plastik w tekstach. Pozniej mamy zabawna, wlasciwie na granicy pastiszu, scene bankowa znow z ujeciem jakby z innego serialu (wyciag bankowy "przyklejony" do kamery). Scena w laboratorium to juz w ogole dziwaczna. Z jednej strony, na poziomie gadzetow, pokusa robienia "prawie" CSI, z drugiej silenie sie na wyjasnienia. Kazda rzecz, ktora robi Eryk musi on lub ktos komentowac ... no nie robcie z widzow idiotow. Gdyby to jeszcze bylo faktycznie jakies nowatorskie, ale sypanie proszkiem na slady i dmuchanie w nie to nie jest ultrazawila kryminalistyka. Zreszta cala scena za dluga (3 dowody "obrabiane" w ten sam komentatorski sposob), chociaz miala jeden jasny punkt. Riposte Eryk w postaci tekstu "lepiej tanio sie pomylic niz drogo". Pozniej bylo niestety jeszcze gorzej. Korzuchowska wpuszczona samopoas do archiwum ... no gratuluje nosa i znajomosci zasad archiwistyki. No a pozniej mamy strzykawkowy "strzal w szyje" i obowiazkowa kostnice, czy inne prosektorium. Nawet raczka wypadajaca spod przescieradla sie zalapala (i byl to mniej wiecej 2462 raz gdy taka scena zostala pokazana na ekranie). A pozniej ... a pozniej mamy "malysza", czyli bardzo daleki przeskok w akcji, niestety bez telemarku. W jednej scenie Korzuchowska sparalizowana na stole, w nastepnej Korzuchowska przesluchujaca lekarza. I tu nie ma zadnego komentarza, po prostu nic, a akurat to wymagalo jakiegolwiek wyjasnienia. Polezala, odpoczela, wstala i poszla do roboty. Co sie scenarzysta bedzie zastanawial nad tym, jak wstala, co dostala, jak dlugo trwal paraliz. A na koniec sie jeszcze misja zalapala. Telewizja postanowila nad poedukowac i w usta profesora medycyny wlozyla taki oto tekst: "In vitro jest zabiegiem dla ludzi nie mogacych miec dzieci". Oczywiscie troche to wyrwalem z kontekstu, ale i tak zabrzmialo to pogadankowo. A na plus jeszcze zblizenia Korzychowskiej, gdzie dalo sie momentami wylapac zmeczenie i cokolwiek nieglamourowaty wizerunek. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Palpfikszyn IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.04.10, 23:09 ... oj, to bylo absurdalne. Odcinek z napadem na bank w pieknym stylu trafil do czolowki najbardziej beznadziejnych rzeczy, jakie widzialem ostatnimi czasy. Sama intryga ... no niech bedzie, chociaz innowacyjne to nijak nie bylo. Ale realizacja ... no teatrzyk amatorski. Negocjator-macho ... co tam robil Bobrowski, litosci, co to bylo? Co to bylo za scena na jakims pustkowiu, co sie zatrzymali, papierosy zapalili, na ziemie widowiskowo rzucili, pety wdeptali i pojechali. To byla proba zalotow, czy czego? A dialogi ... az zgrzytalo. A przeciez jeszcze byla na zloto swiecaca walizka z ...? Wow, jakie to bylo inteligentne nawiazanie do ... no wlasnie do czego? Bo przeciez nie do "Pulp Fiction"? Ale zaraz, w tle mielismy charakterystyczna muzyczke, zywcem z "Pulp Fiction". Aaaa ... czyli jednak, tylko nie bardzo wiadomo po co i dlaczego. W "Pulp" o ile pamietam nie bylo sugestii co do tego co jest w walizce, a tu miala byc kasa ... zreszta byla, wiec co sie niby swiecilo? Sledztwo w calej sprawie po prostu prowadzone brawurowo ... goscie ida i znajduja, jak nie panne od porywacza, to kase w skrzynce. A przy tym strosza sie jak wyleniale pudle. Jakby bylo jeszcze malo absurdu, to dowalili "technika". Facet na notebooku sledzi nadajnik i kazda ulice dokladnie zna, choc na planie nazw nie ma ... ok, widac tutejszy, ale jak sygnalizacje zaczal zmieniac to juz zaczelo byc lekko pociesznie, a pozniej jeszcze jakas "blokade im zalozy". Na szczescie nie zdazyl, ale zdazyl skonsumowac 4 hot-dogi. Co to mialo byc te hot-dogi. No nawet nie chce myslec, ze znow takie przasne nawiazanie do "Pulp". Nie, nie, nie. No ale po co to pokazali? Jeszcze rozumiem, gdyby "zarl" produkty jakiejs sieciowki, jak chociazby mlody Stuhr w "Fuksie", ale to chyba byl "noname" wiec nawet sie to na product placement nie lapalo. Zreszta o to ostatnie zadbali zaklejajac znaczek forda. Skad ludziom takie pomysly przychodza do glowy? A na koniec zagadka. Dlaczego w "Nowej" nie ma pipkania? No to jest naprawde zabawne ... nawet w "Pitbullu" stosowano maskowanie przeklenstw, a tu prosze ... bez zadnych problemow. To ze serial jest wtorny to jedno, ale dlaczego jest tak nieudolnie zrobiony to naprawde trudno zrozumiec. I nie pomoga tu cytaty i nawiazania, bo nawet one sa robione na zenujacym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ikarr Re: Palpfikszyn IP: *.as.kn.pl 23.04.10, 06:28 Dobrze napisane wyżej. Dodam, że w każdej scenie i w każdym ujęciu we wczorajszym odcinku wszyscy bohaterowie albo jedli niezdrowe, budkowe żarcie, albo pili kawę z plastikowych kubków. Jedli i pili, mówiąc z pełnymi ustami. Taki walor estetyczny odcinka. Nie oglądam każdego, więc nie wiem, czy to jest normą w tym serialu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marion Re: Nowa - jakie wrażenia? n/t IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.10, 10:56 czyli nie mam czego zalowac?... eh, czmu nie potrafimy zrobic dobrych kryminalnych seriali?... niby Kryminalne zagadki to bajka ale jednak da sie je ogladac, ja lubie te z NY lub Las Vegas, Majami zbyt jaskrawe.tam jakos intryga jest nie az tak bardzo przewidywalna....eh... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Re: Nowa - jakie wrażenia? n/t IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.04.10, 11:22 To nie tak, ze nie potrafimy (Glina, Pitbull), ale mamy wyrazny problem z robieniem seriali lzejszych, takich ktore opieraja sie na pewnej konwencji (no tu przyzwoicie bronil sie OFICER, ale juz OFICEROWIE to byla porazka). Wszystkie seriale Bruckheimera (CSI, Dowody zbrodni, Bezimienni i inne) oparte sa na pewnym schemacie i konwencji, ktore powoduje pewna mechaniczna powtarzalnosc, ale tworcy wiedza o tym, wiec intrygi sa "kombinowane", a zestawy glownych bohaterow dosc duze i zroznicowane. No i nikt nie pozwala sobie na przedszkolne bledy w konstrukcji dialogow i scen (bohater otwiera drzwi i mowi do drugiego "otwieram drzwi", na co tamten "o widze, ze otwierasz drzwi", na co podchodzi ktos jeszce i z niedowierzaniem konstatuje "wow ... otwieracie drzwi"), czy o razace bledy logiczne (dziury logiczne sa zawsze, ale jak wszystko jest spojne, to zwykle widz ich nie dostrzega). Problem "Nowej" to przede wszystkim porazajaca wtornosc i nieudolnosc realizacyjna. Wiadomo, ze w takim gatunku jak lekki serial sensacyjny wymyslono juz naprawde duzo, ale jechanie na najbardziej oczywistych stereotypach i mechanizmach jest kiepskim rozwiazaniem, nawet w kategoriach pastiszu. Wyobrazni brakuje czy czego? Widac wyraznie zapatrzenie za wielka wode, bo sa sceny krecone tylko po to aby pokazac, ze MY TEZ MOZEMY (syndrom ten byl tez widoczny w "Naznaczonym"). Sa sceny niezle, jak scena klotni Grabowskiego z Kozuchowska, ale calosc generalnie nie dziala za dobrze. No jak mozna tak topornie skonstruowac watek "przyciagania" miedzy Kozuchowska a Bobrowskim (szczegolnie, ze Kozuchowska nie jest specjalnie "chemiczna" jako aktorka)? Relacja miedzy "Nowa" a Wolskim (Bosak) tez wygrywana na jednej nucie, no moze dwoch. Nawet muzyka, w niektorych odcinkach ciekawa, w tym ostatnim niepotrzebnie skrecila w strone pastiszu. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco Odcinek 11 IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.05.10, 22:38 Bardzo dobry odcinek, fabularnie rowniez. Zadziwiajace jest rowniez i to, ze miedzy Ada w Wolskim faktycznie jest jakas "chemia", moze nie jest to iskrzenie, ale dobrze sie ze soba czuja. Nie wiem o co chodzi, ale ostatnio polskie seriale maja tendencje do zwyzki formy w miare uplywu sezonu. Jakby sie normalnie ktos uczyl na bledach ;-) I bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: Odcinek 11 28.05.10, 10:30 Mi sie podobala scena klotni na lotnisku. Ale zaraz ktos napisze, ze to juz bylo, to pozyczka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matt_banco No i koniec serii IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.06.10, 14:29 ... a i pewnie samego serialu. A mimo duzych zastrzezen mozna byloby z tego jeszcze cos wycisnac. Ostatni odcinek dosc dobrze pokazywal co dobre, a co zle w tej produkcji. Podstawowy zarzut to oczywiscie slabe sledztwa, prawie nie prowadzone, a jakos tak magicznie "zgadywane". Same historyjki nawet nawet, ale sposob dojsc do rozwiazania w wiekszosci przypadkow zdecydowanie za trywialny. W ostatnim odcinku niezle zawiazanie akcji, przyzwoite rozwiniecie, totalna klapa w kulminacji. Swoje dokladaly do tego tautoligiczne dialogi, szczegolnie w pierwszych odcinkach. Pozniej juz bylo lepiej, szczegolnie kwestie Wolskiego zaczely nabierac prawdziwego charakteru. No i gosciu przeklinal, co tez mialo swoj smak, choc troche dziwny w kontekscie calosci. Postaci i aktorzy. Tu w zasadzie po rowno i wady i zalety. "Nowa" ciekawie obsadzona, nieoczywista i z wdziekiem. "Wolski" ladnie grany przez Bosaka na granicy pastiszu, komiksu i amerykanskiego copa. Niezla chemia pomiedzy ta dwojka, szczegolnie ze majaca tendencja wzrostowe, co sie rzadko zdarza. Nie jest to erotyczne napiecie, ale fajna nieoczywista relacja. Technik grany przez Nejmana tez sie dosc ciekawie zaprezentowal, szczegolnie gy lekko "odlatywal". Oczywiscie jego omnibusowatosc zdecydowanie przejaskrawiona. Kozuchowska ... moze byc, nie zachwycila, ale tez i nie irytowala jakos specjalnie. Troche ta jej "twardosc" za bardzo na sile grana, ale niech bedzie. Wybitnie natomiast nie trafiono z postacia Bobrowskiego, ktory tez zasadniczo nie bardzo wiedzial kogo ma grac. Mentora, konkurenta, absztyfikanta, specjaliste ... czy wszystko razem. Niezle obsadzane tez byly role epizodyczne lub glowne odcinkowe (wczorajszy Malajkat). Absolutnie zachwycil mnie natomiast watek poboczny w ostatnim odcinku, czyli wizyta Wolskiego w akademiku. Stereotyp, przejaskrawienie na granicy parodii, ale niezaprzeczalnie smieszne. "Napruty" student, ktory nie wie jak nazywa sie dziewczyna spiaca w jego lozku, dostajacy pozniej od Wolskiego recepte na udany zwiazek ... no perelka. Zreszta i wczesniejsza wizyta u "zajaranych" studentow tez kapitalna, z ta gitara w tle. To byl kawalek zupelnie innego filmu. Zreszta w prawie kazdym odcinku trafialo sie wlasnie cos takiego i prawie zawsze bral w tym udzial Wolski. Nie wiem jak tam ogladalnosc, bo z ta cuda sie dzieja i rzeczy podejrzane potrafia gramodzic miliony. Nie wiem tez na ile potencjal duetu Wolski-Nowa dalby sie wykorzystac w nowej serii, ale wydaje sie ze energii w tym zwiazku jest jeszcze na jeden sezon ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
lilith76 Re: No i koniec serii 11.06.10, 22:27 Ja też bym kolejnym sezonem nie wzgardziła. Odpowiedz Link Zgłoś
wesola_wdoowka Re: No i koniec serii 12.06.10, 20:26 Wizyta w akademiku... Miałam mieszane uczucia. Świetny zamysł ale wykonanie jakoś nie wyszło. Było mało przekonujące. Może ten "student" nieco za stary? Oglądałam końcówkę jednym okiem - skąd Wolski wiedział gdzie jest Nowa? Odpowiedz Link Zgłoś