wiotka_trzpiotka
25.11.10, 10:27
Pan A mówi pani B, żeby nie zatrudniała Pana C, bo jest niefajny
Pani B kaze Panu A spadać i zatrudnia Pana C
Pan C defrauduje pani B mnóstwo kasy
Pan A:
- nie mówi "a nie mówiłem"
- nie wrzeszczy "Ty debilko"!
- nie dusi jej w afekcie
- nie wkurza się wcale
- kiwa głową i mówi " spoko loko damy radę to tylko 20 moich pensji"
no sorry, ja bym ją zabiła na bank
syt. 2
pani B ma kłopoty finansowe, nie bedzie miała co włożyć do gara i ogólnie chodzi jak struta ignoruje wesołych gości etc.
siostra pani B, osoba zamożna z natury i po przyszłym mężu proponuje jej pozyczkę , bez problemu, na luzaku, wacików se nie kupi spoko
pani B unosi się honorem odmawia siostrze (przecież macie ślub) i wyjeżdża nie wiadomo gdzie, aby w pocie czoła odrabiać tę kasę porzucając dziecko
kurtyna
kolejna sytuacja z kosmosu jak dla mnie.
a może to ja jestem dziwna i wy tez byście tak zrobili?