Dodaj do ulubionych

Pazura w NW

13.01.11, 09:54
romans z Martą jest dla mnie jakiś dziwny ,nie potrafią tego zagrać ,Pazura jakiś znudzony,czuje się skrępowana gdy na nich patrze .Ciekawi mnie czy tylko ja mam takie odczucia?
Obserwuj wątek
    • aguszak Re: Pazura w NW 14.01.11, 15:05
      Lubie i postać Marty i Jabłczyńską, ale... w tym romansie wypada niewiarygodnie, tzn. nie uwierzę, że się zakochała, ani, że pożąda tego faceta... w scenie łóżkowej, już po "akcie" tak lała łzy perliście, jakby Pazura gwałtem ją wziął, a tymczasem chyba, wg mnie, miała rozpaczać nad tą miłością, która ledwo co rozkwitła, skończyć się musi... ;-)
      • dona.a Re: Pazura w NW 14.01.11, 20:55
        aguszak napisała:

        > Lubie i postać Marty i Jabłczyńską, ale... w tym romansie wypada niewiarygodnie
        > , tzn. nie uwierzę, że się zakochała, ani, że pożąda tego faceta...

        Dokładnie tak samo to odbieram, ten wątek wydaje się jakiś siłowy, tak jakby coś z tym Pazurą trzeba było zrobić, wprowadzić też jakieś zamieszanie w życie Marty i jej męża. Kiedyś pojawił się w życiu Marty małolat grany przez Andersza i ten wątek był fajny, prawdziwy, może dlatego, że obydwoje byli młodzi, tu jednak ta duża różnica wieku jakoś nie gra, może nie "gra" po prostu para Jabłczyńska&Pazura...
    • iza232 Re: Pazura w NW 14.01.11, 19:36
      A ja czuję obrzydzenie. Podstarzały, posiwiały Pazura jest ciut obleśny i w ogóle nie pasuje do Marty. Ona zresztą też mnie denerwuje jak wspólnie z rozmemłanym Filipkiem boleją nad dylematem pt. Berlin czy Warszawa. jakby nie mogli się rozstać na te pół roku. Co innego rok czy dwa, ale to 6 m-cy zaledwie, szybko miną, Berlin jest blisko, od biedy mozna na weekend przyjechać. Przesadzają z tą rozpaczą.
      • Gość: princessofbabylon Re: Pazura w NW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 19:51
        Wkurza mnie ten wątek. Dogadać się nie mogą w sprawie głupiego wyjazdu, na 6 miesięcy. No rzeczywiście, szmat czasu.
        Marcia myślała, że wyjedzie z Filipem na pół roku, to się może puknąć z panem pilotem. No, ale Filip nie jedzie. Jak on chce jechać, to ona nie chce, jak ona w końcu chce, to ten stwierdza, że zostaje. Najbardziej mnie denerwuje właśnie to, ze ona pi.eprzy coś o tym, że Filip nie rozumie tego, że ona nie może zostawić pracy, jęczy, a za chwilę włazi do wyra innemu. Filio może rozmemłany i dupowaty, ale i tak jego mi tu szkoda.
    • Gość: pani_prezes Re: Pazura w NW IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.11, 21:25
      Mam bardzo podobne odczucia do Waszych.
      Pazura w ogóle mi się nie podoba, jest jakiś taki obślizgły jako ten rzekomy amant. Nie widzę u nich ani wielkiego zauroczenia ani chemii. Grają słowami ale mowa ciała mówi co innego. Płącząca Marta też skojarzyła mi się z laską po gwałcie. Ja rozumiem, że można płakać ze smutku, nad nieszczęśliwą miłością ale ona zagrała to właśnie tak jakby Pazura do teg seksu ją zmusił. Ona płakała, a ten leżał za nią-wydał mi się właśnie takim starym dziadem, który zaspokoił chuć i tyle.
      Poza tym on mówi, że ją kocha. Szybko dość. Cały wątek do bani.
      • dalia1234 Re: Pazura w NW 14.01.11, 21:31
        Płakała dlatego, że zobaczyła z jakim obleśnym facetem poszła do łóżka :-)
        • gazeta_mi_placi Re: Pazura w NW 17.01.11, 18:12
          Płakała bo nie miała orgazmu.
      • klawiatura_zablokowana Re: Pazura w NW 14.01.11, 22:21
        Jakby cię scenarzysta wsadził w scenę łóżkową z takim amantem, co go ze starej przykurzonej szafy śmierdzącej kulkami na mole wyciągnęli, to też byś beczała że ho ho :D

        A tak na serio, wątek jest strasznie na siłę. Mają moralne dylematy, jakby on miał pojechać do Australii i to najmarniej na 3 lata ciurkiem. Albo gdyby mieli się tam przenieść na stałe, sprzedać dom itd. Ale głupie półroczne stypendium? Przy ich pieniądzach Filip mógłby co drugi weekend przyjechać pociągiem do Wawy, a Marta w tygodniu wynajmować opiekunkę. Matka Filipa, tak intensywnie zaangażowana w ich sprawy, też by się pewnie przydała. Pół roku by wytrzymali, serio.

        No i ten Janusz magiczny, co się po kilku randkach deklaracji na całe życie domaga. Litości!
      • Gość: mo nique Re: Pazura w NW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 23:21
        Co za bzdury piszecie? lała łzy nad nieszcześliwą miłością? Płakała, bo zdradziła męża. Nie trzeba byc psychologiem, żeby sobie wyobrazić, że w takiej sytuacji wyrzuty sumienia pojawiają się po fakcie. Za każdym razem, jak się z nim spotka będzie lała łzy, ale to bedzie od niej silniejsze. A Pazura oblesny jest, to fakt, i dlatego sceny niewiarygodne.
        • Gość: olka Re: Pazura w NW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 10:25
          >Co za bzdury piszecie? lała łzy nad nieszcześliwą miłością? Płakała, bo zdradziła męża. Nie trzeba byc psychologiem, żeby sobie wyobrazić, że w takiej sytuacji wyrzuty sumienia pojawiają się po fakcie. Za każdym razem, jak się z nim spotka będzie lała łzy, ale to bedzie od niej silniejsze. A Pazura oblesny jest, to fakt, i dlatego sceny niewiarygodne. >

          no właśnie my tego nie rozumiemy! pomijam fakt, że Jabłczyńska nie uniosła tego wątku, ale ten płacz podczas sceny łóżkowej był niezrozumiały...też poniekąd jest to wina realizatorów. Przede wszystkim, żeby wątek między jakąś dwójką aktorów miał szansę być choćby przekonujący musi zachodzić między nimi jakaś interakcja, tzn. powinni grać równo (ewentualnie choć jedno z nich powinno grać na poziomie...), w tym przypadku ani Pazura, ani Jabłczyńska nie dają rady. Widać, że Pazura ten gościnny występ potraktować stricte materialnie i po prostu mu się nie chce.
          • Gość: olka Re: Pazura w NW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 10:34
            *mała poprawka, oczywiście powinno być "potraktował"
          • Gość: bezia_80 Re: Pazura w NW IP: *.dynamic.chello.pl 15.01.11, 10:50
            Dziwny jest ten wątek, szczególnie jeśli się pamięta historię milości Marty i Filipa. Przecież kiedyś Marta została zgwałcona. Filip był przy niej wtedy cały czas, wspierał ją, pomógł jej przejść przez najgorsze( rozprawa w sądzie), odbudował jej zaufanie. Takie uczucie chyba jest silniejsze od zauroczenia w pracy. A tu skok w bok ze starym i nie chodzącym chyba od 2 lat do fryzjera Pazurą z dużą głową. No sorry, może i Filip nie jest ideałem, ale wg mnie jest przystojniejszy od pana pilota, przynajmniej nie wygląda jak niechluj:)
            • Gość: pani_prezes Re: Pazura w NW IP: *.dynamic.chello.pl 16.01.11, 16:26
              I tego właśnie nie lubię w serialach. Tutaj nie można zbudować postaci z jakimś w miarę wiarygodnym i sensownym portretem psychologicznym. Bo scenarzyście wpadnie do głowy jakiś pomysł i nie ma dla nich większego znaczenia, że to w ogole nie jest spójne z dotychczasową historią.
              Marta i Fili byli udanym, nowoczesnym małżeństwem. Wiele razem przeszli, wspierali się itd. I nagle co? Pokazali nam dwie sceny w których nie wiedzieć czemu nagle zachowują się jak para gó...arzy i nie mogą się dogadać w kwestii odprowadzenia dziecka do przedszkola, żeby za chwilę wprowadzić amanta Pazurę i wmiksować Martę w romans.
              Podobnie było z Kingą i porwaniem Ignasia. Taka dobra i odpowiedzialna mama na potrzeby sceny porwania zmienia się na chwilę w idiotkę, która zostawia dziecko bez opieki na parkingu tuż obok przejeżdżających samochodów.
    • Gość: klaudia Re: Pazura w NW IP: 195.117.255.* 17.01.11, 10:54
      popieram: po 1) wątek taki na odwal się - na siłę chcieli wproadzić coś "ostrego" a wyszła żenada po 2) Pazura Radosław jest mało atrakcyjny, wręcz odpychający a Marta fajna w miarę laseczka - i takie niewiadomo co - chce potem nie chce potem płacze ....jak gimnazjalista jakas

      scenarzysci jednak powinni wyslac marte i filipa na przymusiwy urlop= do Berlina i zakonczyc ten załosny watek z "ROMANSEM" oblecha i kobiety o twarzy dziecka bo wątek niesmaczny i oni tez grają te swoje role beznadziejnie...

      PS ten Pazura może jedynie grać taksówkarza a nie amanta do zdrady...no chyba że Marta poleciała na "pilota", zaimponował jej starszy rozwodnik z dzieciem w dodatku pilot a maz w domu z dzieckiem siedzi i pierdzi w stołek...a ona wielka pani dziennikarka;-))))))))) zapachniało wielkim światem hehheheh
      • dalia1234 Re: Pazura w NW 19.01.11, 20:43
        Romans na całego...
    • reniatoja Re: Pazura w NW 20.01.11, 10:49
      Wczorajsza scena łóżkowa - zarosnięty jak niedźwiedź ten Pazura, ekspozycja owłosionej pachy, jego mlaskanie i faktycznie - nieznosny kontrast między starym siwiejącym, łysiejacym pilotem, którego rozpiera energia bzykania młodej głupiej siksy, a tąże młodą, o dzieciecej twarzy Martą, która ma naprawdę kochającego meza (a czy piekny to już trudno - widziała co brała) - niestrawne to było. Ok, jeszcze do przyjecia byłoby, gdyby chodziło im wyłącznie o seks na boku. Ale te deklaracje o całym życiu, te wyznania miłosci, i to obustronne, to jest niesamowicie nieprawdopodobne. co ich tak naprawdę łaczy, by mogli mówić o miłosci, poza typowym na początku każdego związku, co razem przeżyli - poza zauroczeniem i pożądaniem? O jakiej miłości można tu mówić.
      • Gość: Ilona Re: Pazura w NW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.11, 10:55
        ja własnie obejrzałam wczoraj "Na wspólnej", po dłuższej przerwie... i już dawno żaden wątek nie wywoływał we mnie tak negatywnych emocji, te ich sceny erotyczne są po prostu żenujące i niesmaczne! nie pasują do siebie kompletnie, zero chemii, aktorsko i jedno i drugie bez rewelacji....koszmar! chyba znowu zaprzestanę oglądania tego serialu!
      • Gość: Mo Re: Pazura w NW IP: *.subscribers.sferia.net 20.01.11, 13:42
        Fuj ależ mnie to siwe bujne futro wczoraj zniesmaczyło.Mam nadzieję że już nie będzie więcej eksponowane . Romans zupełnie bezbarwny, drętwy bez emocji jakiś taki mechaniczny szybkie hop do łożka. I Marta po każdym ekscesie ryk, deprecha i rozpacz .... W sumie szkoda fajnego związku a mnie pilot nie porywa ....
    • lykaena Re: Pazura w NW 20.01.11, 18:25
      Wczoraj mój maż, który znawcą ani komentatorem męskiej urody nie zwykł był być powiedział "O żarówa 200 vatówa pazura między zębami też kłaki ma ?"

      A Marta wygląda jak męczennica cierpiętnica, kazał jej ktoś z nim do wyra iść, beznadziejnie sztuczny wątek, na który pomysłu nie mają
      • iwu Re: Pazura w NW 20.01.11, 19:38
        Pomysł na wątek jest niezły - dawno nie zdradzała kobieta, zawsze tylko faceci. Tylko oni tak się przy tym męczą, tak cierpią, że łomatko. A przecież z romansu, a zwłaszcza seksu w tym romansie powinno być trochę uciechy, trochę jakiejś frajdy, adrenaliny... Tak se myślę.
        • Gość: Weronika Re: Pazura w NW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 09:26
          ja się tak zastanawiałam nad tym czemu ten wątek, aż tak "nie idzie"...i po ostatnim odcinku z tą niby erotyczną sceną doszłam do wniosku, że to jednak wina aktorów, a nie scenariusza...oglądając to mam nieustanne wrażenie, że stoi nad nimi reżyser z tekstem "Teraz w prawo ją obróć", "Przyciśnij do ściany", "Zarzuć włosami", itp, itd...zero jakiejś naturalności w tym wszystkim, wyczucia między sobą, wiem, że to tylko serial i nie można się spodziewać aktorskich cudów (a takich scen od strony technicznej uczą w szkołach aktorskich, których Joanna J. nie ukończyła...), ale ja jako widz męczę się razem z Pazurą i Jabłczyńską, którzy muszą to grać ;)
          • Gość: mozambique Re: Pazura w NW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.11, 09:55
            a bo jak OBOJE aktorzy sa profesjonalistami to maja takie etiudy przerobione w czasie studiów a w czasie prób ustalaja jak scena ma wyglądac zeby bylo naturlanie , np wystarczy uśmiechnac sie radośnie w odpowiednim momencie , "zapalić" oczy albo przymknac powieki wtedy kiedy trzeba, pogladzic przyjaźnie po policzku i wtedy nawet nieaktrakcyjna fizyczność staje sie normalana i nauralna a nie sztuczna ani sztywna

            a jak jedno z nich jest amatorem to pozosatje to co opowiadal Marek KOndrat o kreceniu scen łozkowych z Andzelą w PSACH - podchodzi sie tylko i wyłacznie technicznie, ty sie kłądziesz tu, ty tu, na znak zaczynacie rytmiczne ruchy , ty sie wykrzywaisz pod kątem 47stopni , tobie pryskamy na twarz sztucznym potem, jak ty jęczysz to ty wtedy stękasz, a po 56 sekundach bedzie STOP !!!!

            • Gość: Weronika Re: Pazura w NW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 10:45
              co do wypowiedzi powyżej, to jednak specyfika filmowa trochę się różni od serialu, jest więcej czasu na taką scenę, lepsze warunki, a w serialach naprawdę rzadko zdarzają się dobrze zagrane sceny tzw. "łóżkowe", nawet Vega w "Twarzą w twarz" nie zdołał poradzić sobie z dwójką profesjonalistów (Walach i Małaszyńskim, a uchodzi przecież za reżysera bardzo wymagającego), o innych Mjm ze scenami z panią Ostałowską, czy z panią Pieńkowską oraz ich partnerami serialowymi (aktorami dyplomowanymi) wolę nie wspominać....bo to są trudne sceny! Pazura powinien poprowadzić Jabłczyńską, z tym, że nie wiem czy mu się nie chce? czy nie potrafi? czy po prostu szkoda im czasu, byle tylko to nakręcić? ja zawsze w takich sytuacjach odnoszę się do jedynego wątku jaki oglądałam w "Samym zyciu" (serial tandetny, ale warto było czasem obejrzeć dla scen Kacpra i Teresy) to jak grali, jak się wyczuwali wzajemnie, właśnie w takich scenach, M. Krzywkowska i P. Sadowski to było mistrzowskie! zdecydowanie powinni prowadzić warsztaty dla aktorów serialowych ;)
              • aga_ata Re: Pazura w NW 21.01.11, 10:54
                Ich sceny są żenujące... Jeszcze ta pioseneczka w tle...

                Ogólnie Pazurę lubię, w porównaniu do Filipa pilot jest wg mnie tysiąc razy lepszy pod każdym względem, ale Marty zdzierżyć nie mogę. Kobieta o twarzy dziecka, jak to ktoś napisał wyżej, twarz wielka, oczy małe, wąskie usta, grymasy. Wiem, że jej twarz to zasadniczo nie jej wina, ale reszta? Włosy wyprostować, dać jej ubrania nieco inne, bo na razie z dwudziestokilkulatki chyba na siłę chce być panią 35letnią i wychodzi dzidzia-piernik dla mnie.

                Jabłczyńska jest ładną i naturalną kobietą, cała jej otoczka w postaci solary, kudłów i stroju psuje mi całość.

                Takie mam zdanie.

                A jej fochy w łóżku i cierpiętnicza mina? O co chodzi? Siłą jej wszak nie bierze.
                • reniatoja Re: Pazura w NW 21.01.11, 11:44
                  "twarz wielka, oczy małe, wąskie usta [...] jej twarz to zasadniczo nie jej wina" - to opis ładnej kobiety?
                  • aga_ata Re: Pazura w NW 21.01.11, 12:35
                    Prawie wszystkie kobiety są ładne, pięknych jest mniej, więc Jabłczyńska ładna jest. Jak napisałam, to otoczka robi z niej trochę dzidzię-piernik. Jak dla mnie.
                • Gość: mm. Re: Pazura w NW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 14:11
                  dzidzia piernik to chyba w odwrotną stronę ... :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka