ikarr
17.01.12, 11:16
1. Poranek - park, dziecko w kurtce, narzeczony w koszuli z długim rękawem, Martusia prawie goła od pasa w górę (na ławce jedzą suchą wekę ).
2. Południe - byle jaka fryzura, brak makijażu, żadnego planu związanego z fryzjerem, zgubiony złoty łańcuszek ( co ja założę na szyję?; nadal prawie goła ).
3. Lekkie popołudnie - wchodzą odstawione siostry, fryzury, makijaż, eleganckie stroje; niespodzianka - wizażystka przyjdzie umalować i uczesać Martusię! Co by było, gdyby Gosia o tym nie pomyślała??
4. Wizażystka wychodzi - fryzura baaardzooo dziwna ( ładna? ); o, i łańcuszek nowy się znalazł, narzeczony pobiegł do jubilera! Martusia w sukni ślubnej, nadal prawie goła. Wszyscy padają przed panną młodą na kolana z zachwytu, narzeczony : Całe życie na Ciebie czekałem ( powiedział to naprawdę? ).
5. Już nie mam siły...Niech ktoś skończy.