Dodaj do ulubionych

polski serial wszechczasow - DOM

18.07.12, 22:13
z radoscia powitalam emisje ukochanego Domu sobota, niedziela TVP 1 okolo 10 rano

mimo, ze wszystkie wydarzenia serialowe to czasu grubo przed moim
urodzeniem to serial moglabym ogladac codziennie

nie znam drugiego tak realistycznego serialu i pod wzgledem scenografii jak i fabuły

Obserwuj wątek
    • basiunia2d Re: polski serial wszechczasow - DOM 19.07.12, 10:11
      Kocham DOM
    • lilith76 Re: polski serial wszechczasow - DOM 19.07.12, 15:26
      Był tu kiedyś długaśny wątek o "Domie".
      Generalnie, klasyka gatunku i dziś takich rzeczy się nie kręci.
      W dodatku odcinek ma godzinę, liczba odcinków nie dopasowana chyba do klasycznej ramówki. No kto to widział.
      • ruski99 Re: polski serial wszechczasow - DOM 24.07.12, 07:08
        Uwielbiam ten serial. Niestety kończy się on dla mnie w momencie pojawienia się w nim rodziny Stroynowskich:
        Martyny, Klary, Bizanca oraz Prokopa, Lodzi i innych wynalazków. Od patrzenia na Romantowską dostaję torsji.
        • ewa.venge Re: polski serial wszechczasow - DOM 24.07.12, 20:24
          Prokop mimo wszystko czasami mnie bawi:)

          Martyna.......... jest mega drazniaca, pan Bizanc tez, choc i ma lepsze momenty.
          Nie znam historii tego watku ale wrazenie mam takie, ze zostal on doczepiony na sile, bo watek doktora Kazanowicza nie byl do rozwiniecia :(

          A ulubione postacie - wiadomo Popiolek, Mundi, Henio Lermaszewski ale dla mnie przede wszystkim bracia Talarowie - kazdy inny, kazdy ciekawy.
    • vasilip Re: polski serial wszechczasow - DOM 23.07.12, 10:32
      Ja tam wolę "Polskie drogi".
      • ewa.venge Re: polski serial wszechczasow - DOM 24.07.12, 20:26
        Musze odswiezyc POlskie drogi

        ja jeszcze kocham Daleko od szosy
        • pluskotka Re: polski serial wszechczasow - DOM 24.07.12, 20:57
          Też uwielbiam Dom i Daleko od szosy. Mogę oglądać po kilka razy i mnie to nie irytuje. :)
          • ewa.venge Re: polski serial wszechczasow - DOM 24.07.12, 21:03
            pluskotka napisała:

            > Też uwielbiam Dom i Daleko od szosy. Mogę oglądać po kilka razy i mnie to nie i
            > rytuje. :)
            hahaha - mam dokladnie tak samo - tylko, ze domownikow to irytuje:)
            • zuzanna807 Re: polski serial wszechczasow - DOM 25.07.12, 12:42
              No i pooglądaliśmy sobie "Dom"! Zaczynają się igrzyska w Londynie i z ramówki programu 1 serial zniknął! Kolejne lekceważenie widza!
    • ewa.venge Re: polski serial wszechczasow - DOM 16.08.12, 19:52
      po Olimpijskiej przerwie DOM powraca - okolice 10 rano sobota i niedziela:)
      • bardu Re: polski serial wszechczasow - DOM 17.08.12, 01:10
        A w sobotę, na Dwójcie, ok. południa leci "Daleko od szosy". Uwielbiam serial no i oczywiście Krzysztofa Stroińskiego.
    • ewa.venge odc 7 19.08.12, 15:24
      mam pytanie do osob, ktore ogladały dzisiejszy odcinek:

      -co dolegało ojcu Andrzeja, że aż musiał być w szpitalu? Matka martwiła się czy aby dadzą mu coś na te bóle - więc czego miał te bóle?

      - co zespuło się przy wozie - podkowe koń zgubił, tak?

      - gdzie wyjechała razem z rodzicami Basia? w późniejszych seriach na pewno powróciła do Warszawy

      ja oglądała w trakcie domowej krztaniny i te kilka niuansów mi uciekło
      • nioma Re: odc 7 20.08.12, 10:19
        O ile pamietam, to nie bylo nazwy konkretnej choroby.
        Kon zgubil podkowe i szukali kowala, stad wizyta na imprezie (bo tam ich skierowano, zeby kowala szukali).
        Basia wyjechala chyba do Wroclawia
        • stara_dominikowa Re: odc 7 20.08.12, 12:04
          Ewa przy stole nuciła tę piosenkę:
          cenowski.wrzuta.pl/audio/234SsvjLsQD/tadeusz_faliszewski_szkoda_twoich_lez_dziewczyno
          :D
        • ewa.venge Re: odc 7 20.08.12, 12:09
          nioma napisała:

          > O ile pamietam, to nie bylo nazwy konkretnej choroby.
          za kilka odcinkow pan Talar umrze => zastanawiam się czy mówiono na no co konkrtenie?
          potem bedzie najmutniejsza jak dla mnie scena w całym serialu - andrzej zabierze mamę do siebie, jak bedą jechać autem, piesek pani Talarowej bedzie biec za nimi

          > Kon zgubil podkowe i szukali kowala, stad wizyta na imprezie (bo tam ich skiero
          > wano, zeby kowala szukali).
          a na imprezie Wystepowała Ewa, która wywalono z Mazowsza.

          > Basia wyjechala chyba do Wroclawia
          Rozumiem, ze stało się to podczas pobytu Andrzeja w Gorki, jednak do konca zastanawiam sie czy ona faktycznie wyjechała => jjesli faktycznie wyjechała to czy łukasz Zbożny wyjechał razem z nimi? siedział w więzieniu w Warszawie, Basia go odwiedziała. Potem na pewno mieszkali w Warszawie - Andrzej Basie podwoził, zgubiła pieczątke w jego samochodzie. Spotkali się na stacji żegnajac Poznanskiego

          • stara_dominikowa Re: odc 7 20.08.12, 13:25
            Ja jestem bardzo ciekawa, czy Basia w końcu urodziła dziecko.
            • gazeta_mi_placi Re: odc 7 12.09.12, 10:32
              Nie.
          • mariten Re: odc 7 20.08.12, 22:39
            Małe sprostowanie, Andrzej do Gorki w ogóle nie pojechał, bo zrezygnował. Lawinowie wyjechali na "ziemie wyzyskane", gdy w FSO robili próbne jazdy "syrenką" i Andrzeja nie było w domu. To było mniej więcej w połowie lat 50. Poznański wyjeżdżał z Polski w 1968, czyli kilkanaście lat później. W międzyczasie Basia mogła wrócić z Wrocławia.
            • mariten Re: odc 7 20.08.12, 22:59
              Teraz muszę jeszcze sprostować samego siebie:) Andrzej jednak pojechał do Gorki, ale to było już po tym jak Lawinowie wyjechali.
              • nioma Re: odc 7 22.08.12, 13:36
                Pojechal, przeciez przywiozl futrzana czape dla Basi, ktora niosl w teczce...
                • mariten Re: odc 7 01.09.12, 12:06
                  Pojechał, pojechał, zgadza się. Jak szedł na spotkanie, to jeszcze przypadkowo był świadkiem strajku górników pracujących przy budowie metra. Wzięli go na UB, gdzie podpisał zobowiązanie do milczenia. Jak sam powiedział ubekowi, podpisał dlatego, że wierzył w słuszność takiego postępowania. Krótko mówiąc, Andrzej wierzył w komunizm, co mu w zasadzie zostało do końca. Jak stamtąd wychodził, to jeszcze minął się z Wiktorem, który wziął go za kapusia. Po tym wszystkim zdążył jeszcze na spotkanie z Basią:)
    • stara_dominikowa NIE!!!! 28.08.12, 15:12
      Związać go i nie pozwolić mu kręcić tego badziewia!
      www.swiatseriali.pl/seriale/kultowe-seriale-667/news-tu-jest-moj-dom-czyli-jak-andrzej-talar-zostal-szkotem,nId,628680
      • nioma Re: NIE!!!! 28.08.12, 15:14
        zabraniam!!!!
        • kostek.bawolik Re: NIE!!!! 10.09.12, 22:16
          Niech próbuje, choć prawdę mówiąc, nie spodziewam się niczego ciekawego. Talar miałby znów być z Niką? Oboje mają być staruszkami? Na emigracji? Talar na emigracji? Przecież on uważał, że PRL to był jego kraj, jego miejsce na Ziemi. Gdyby nie komunizm, to nadal pasłby krowy w Sierpuchowie (tak twierdził). I on miałby to wszystko rzucić? Na starość? Ciekawe z czego miałby tam żyć? Chyba nie chciałby, żeby Kajtek go utrzymywał, więc musiałby pójść na stare lata do jakiejś fizycznej pracy. On, przez dziesiątki lat ceniony inżynier, miałby być np. sprzątaczem? Nie widzę tego. No i ta miłość z Niką-staruszką, też trochę naciągana. Różnica wieku między nimi była spora, w serialu to nie jest chyba dokładnie powiedziane, ale moim zdaniem można założyć, że było to jakieś 15-20 lat. Andrzej przechodzi na emeryturę, jest zgorzkniałym, nieco stetryczałym sześćdziesięciolatkiem (w PRL wiek emerytalny dla mężczyzn, to było 60 lat), a Nika ma dopiero lat 40-45. Można przypuszczać, że jest aktywną, zadbaną i nadal atrakcyjną babką. Co mogłoby ją ciągnąc do Andrzeja, faceta który jest już tylko zwykłym emerytem Talarem, a nie szanowanym inżynierem Talarem z FSO? Tego też jakoś nie mogę sobie wyobrazić. Wielkim atutem dawnego "Domu" było trzymanie się realiów i dbałość o szczegóły. W kolejnych seriach było z tym coraz gorzej i cały serial robił się (m. in. przez to) coraz gorszy. Mam wrażenie, że tutaj (jeśli w ogóle dojdzie do produkcji) będzie już zupełny odlot i całe dzieło nie będzie się nadawało do oglądania. Ale z drugiej strony bardzo chciałbym się mylić.
          • stara_dominikowa Re: NIE!!!! 12.09.12, 09:56
            Jeśli chce, niech kręci, ale niech to będzie dalej o domu, o Polsce. Niech pokaże co się stanie z domem i mieszkańcami, gdy po zmianie ustroju pojawią się spadkobiercy dawnego właściciela, jakie to trudne pogodzić interesy obu stron itd. Niech będzie bezrobocie, nowe biurowce w okolicy, nowi napływowi prężni i żądni sukcesów, kreatywni i energiczni. Nowi beneficjenci nowego systemu - radni, posłowie. Emigracja też, ale widziana okiem tych, którzy są dalej na Złotej.
            Borkowy zawłaszcza "Dom", dostosowując do swojego życiorysu losy Andrzeja - ja się na to nie zgadzam! Dom to Złota, Warszawa, Polska.
            • kostek.bawolik Re: NIE!!!! 12.09.12, 22:03
              Tomasz Borkowy uczciwie powiedział, że nie będzie to żadna kontynuacja dawnego "Domu". Tego już raczej zrobić się nie da, ale gdyby ktoś się podjął, to najpierw trzeba by pokazać lata 80. Stan wojenny, kryzys, poczucie beznadziejności. Myślę, że teraz mamy już odpowiedni dystans do tamtych czasów, żeby pokazać to w sposób ciekawy, bez nachalnej publicystyki, bez załatwiania swoich porachunków itd. Gdy kręcono odcinki o latach 70. autorzy chyba za bardzo chcieli się rozliczyć z komuną i pewne sprawy zostały powykrzywiane. Teraz już można spokojniej do tego podejść, pozostaje tylko problem, kto miałby to zrobić? Scenarzyści i reżyser już niestety nie żyją, a godnych następców brak. Doprowadzenie akcji do czasów nam współczesnych, byłoby już całkiem trudne, bo trzeba by wprowadzić nowych bohaterów z młodszych pokoleń. Andrzej Talar (jeśli żyje), to ma teraz jakieś 85 lat. Wrotek, Bawolik, Heniek Lermaszewski byli od niego starsi, więc albo już ich nie ma na tym świecie, albo są sędziwymi starcami. Nawet Mietek Pocięgło już nie jest takim narwanym młodzieńcem jakiego pamiętamy, ma teraz 67 lat. To mogłaby być bardzo ciekawa postać, ale kto jeszcze? Pozostałych trzeba stworzyć od nowa, czyli w gruncie rzeczy stworzyć na nowo cały serial. Mało realne, ale ja byłbym za.
              • stara_dominikowa Re: NIE!!!! 13.09.12, 09:44
                kostek.bawolik napisał:
                Stan wojenny, kryzys, poczucie beznadziejności. M
                > yślę, że teraz mamy już odpowiedni dystans do tamtych czasów, żeby pokazać to w
                > sposób ciekawy, bez nachalnej publicystyki, bez załatwiania swoich porachunków
                > itd.

                Zdziwiłbyś się :)

                Jeśli Borkowy nie chce robić kontynuacji - niech więc... nie robi kontynuacji. Niech nie odcina kuponów, może zrobić coś nowego.
                Twórców nie ma, scenariusza brak, czy jest widz? W dzisiejszej "rzeczywistości ciągłej sprzedaży" nie ma miejsca dla serialu tego typu. Rozpętałaby się burza medialna i szaleństwo z product placementem, ingerowanie producentów w scenariusz itd. Kiedyś była cenzura polityczna, dziś jest cenzura masowego gustu, bo chodzi o sprzedaż produktu, a nie o stworzenie elementu kultury. Nie będzie więc nigdy "Domu", "Jana Serce" i wielu innych wartościowych seriali.
    • ewa.venge odc 11 - slub Leszka 29.09.12, 20:30
      w dziesiejszym 15stym odcinku w rozmowie Leszka z Ula wraca temat fikcyjnego slubu Leszka. Z tego co przeczytałam w streszczeniach Leszek zawarł jakiś ślub by zdobyc pieniądze na mieszkanie dla mamy. Niestety nie oglądałam tego odcinka - kto pomoże z informacjami jak do tego doszło, czy było to powodem rozstania z Ula? Leszek mieszkał u jej ojca- w jakim charakterze - lokatora czy pracował u niego?
      • gazeta_mi_placi Re: odc 11 - slub Leszka 29.09.12, 21:57
        Tak, ożenił się fikcyjnie aby mieć pieniądze, niestety o ożenku dowiedziała się jego ówczesna luba (nie pamiętam imienia, grała na wiolonczeli) i usiłowała odebrać sobie życie.
      • lilith76 Re: odc 11 - slub Leszka 29.09.12, 23:55
        Leszek wziął fikcyjny ślub za pieniądze z dawną koleżanką Ewy z zespołu. Owa koleżanka potrzebowała fikcyjnego adresu w Warszawie, by po rozwodzie z Leszkiem, wyjść za mąż za wieloletniego partnera, który chciał zainstalować legalnie interes w Wawie. Pokręcone, ale chodziło o zameldowanie warszawskie w końcowym efekcie.
        Leszek potrzebował pieniędzy by wziąć matkę do siebie, bo uważał, że u Andrzeja matka cierpi.
        Ula była córką pracodawcy Leszka, który u szefa pomieszkiwał. Wypieszczona, ukochana jedynaczka przeznaczona do lepszego życia jako artystka.

        Tak to zapamiętałam. Można skorygować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka