matt_banco
15.10.12, 00:24
No ... wygladalo jak powinno wygladac. Kawal dobrej roboty wykonano jesli idzie o scenografie, lokalizacje, klimat ... jestem pod wrazeniem pelnej iluzji. Co do fabuly ok, ale cos nie do konca poszlo z obsada i kontrola co sie z nia dzieje. No nie moze byc tak, ze w jednym odcinku Malaszynski jest grubszym a Schuchardt chudszym, a w nastepnym, bedacym bezposrednia kontynuuacja, jest odwrotnie. To wkurza, bo niweczy te wszystkie wysilki stworzenia rzeczywistosci wojennej. Podobnie kwestia wieku troche nie poszla. No widac roznice wieku miedzy glownymi oponentami. No moze ten wiekszy Schuchardt mial wlasnie zrekompensowac ta widoczna roznice wieku ;-) Reszta plutonu ... no tak, fachman Lubos, przyjemnie nieprzyjemny Rogucki i ... wielka niewiadoma co do reszty. A ... podobala mi sie Ilona Ostrowska, a co ;-) Troche zabawna byla scena pozegnan na lotnisku, gdzie zlapalem sie na tym, ze czekalem jaka to jeszcze aktorka zalapala sie na partenerke polskiego dzielnego wojaka afgańskiego.
A wlasnie, czy ja dobrze slyszalem, w Lubos w pewnym momencie wola do kogos "Dahomej" (pseudo jednej z postaci w "Oficerze")?
Fajna muzyka pana Chajdeckiego, kompletnie inna niz w CH. Zbudowana na podobnym pomysle jak ta z "Helikoptera w ogniu", mocna gitara, sporo perkusjonaliow i folklorystyczne. Mistrz Zimmer wciaz inspiruje ;-)
Podobalo mi sie i zaluje, ze raczej nie zobacze reszty (przynajmniej na razie). Czy to nowa jakosc w polskich serialach? Od strony inscenizacji i rozmachu ... chyba tak. Co do reszty nie wiem, nie wiem tez co z p. Malaszynskim (jednak lubi uzywac swoich "sztuczek", a nie ma w tym wzgledzie jakiegos powalajacego arsenalu).