glafira
16.08.13, 09:56
Nikt nie oglądał?
Ja przegapiłam pierwsze pół godziny, bo serial , jak to tradycyjnie w telewizji publicznej, nadano bez reklamy, ot tak sobie wieczorem, ale nie ukrywam, że jak przełączyłam przypadkiem na jedynkę, to zostałam do końca, przykuta prawie do fotela:)
Naprawdę dobre to było. Bez zbytniego patosu, po prostu czułam się prawie tak, jakbym tam była i uczestniczyła w tych zdarzeniach...
Naszej rodzimej "Misji Afganistan" nie miałam okazji obejrzeć, niestety, a może 'stety', ale mimo to odważę się stwierdzić, że "Kontrze" nie dorasta do pięt...
No i Richard Armitage. U nas jeszcze mało znany. Ja pamiętam go z serialu "Północ, Południe" i już wtedy zwróciłam na niego uwagę, ale po wczorajszym seansie zaryzykuję i powiem (napiszę), że oto urosło nam nowe bożyszcze kobiet:)
I nie chodzi o wygląd, a raczej o aktorską grę... taką realną i autentyczną, a sposób, w jaki zwracał się, jako postać John Porter, do porwanej i okaleczonej dziennikarki był taki ciepły, czuły, delikatny i charyzmatyczny zarazem.
Zachęcam do oglądania, nie tylko panie...:)))
Kolejne odcinki dzisiaj i jutro po godz. 22.00 na TVP1.