Dodaj do ulubionych

Sezon jesień 2014

05.09.14, 11:33
Nie ma chyba potrzeby zakładania osobnych wątków dla jesiennych seriali, więc zakładam jeden wspólny.
Za nami inauguracja sezonu, a przynajmniej inauguracja internetowa. Wczoraj domknęłam komplet Przyjaciólkami. Co można powiedzieć o nowym sezonie? Ano że za bardzo stada jaskółek nie dostrzegłam. Najwiekszy potencjał wydaje się mieć serial z Joanną Kulig (O mnie się nie martw). Bardzo interesująco zapowiada się Wataha na HBO (tu widziałam tylko zwiastuny), ale cóz z tego, skoro nie mam HBO. :(
Co do reszty, wtórne jakoś te nowe sezony seriali... PA trzyma poziom poprzedniego sezonu, ale umówmy się: to nie jest najwyższy poziom. Na krawędzi- po obejrzeniu prawie całego sezonu w sieci nic nie dodam do wpisów w wątku "wakacyjnym". Dla mnie porażka i już. Przyjaciólki obejrzane wczoraj rozczarowały. Wątki nierówne, a ten z Bobkiem napisany chyba na kolanie. No szkoda, aktor potencjał ma i chyba wątek w zamyśle tez miał, ale na razie znowu Bobka wsadzili do szuflady wiecznego amanta.
No i chyba tyle ode mnie. Czekam na reanimacje Matta, czyli męski punkt widzenia o tej serialowej papce, która nam wciskają polskie stacje.
Obserwuj wątek
    • matt_banco Re: Sezon jesień 2014 05.09.14, 11:49
      Reanimacje czy reaktywacje, bo jest jednak subtelna roznica ... chociaz ;-)
      HBO wlasnie wylaczylem sobie od wrzesnia, bo mi tak dzialalo na nerwy, ze uznalem ze nie ... nie bede zywil pasozyta (co i tak nie zmiania mojego uywielbienia dla filmow produkcji HBO, no ale jak widac producent to jedno a nadawca to drugie ... no, ale moze te moje 30 PLN bylo im jednak potrzebne do produkcji tych paru ciekawych rzeczy, ktore gdzies tam puscili).
      Kuligowa sobie obejrze ... zastanawia mnie jedno, czy trzeba bylo zatrudnia Margaret do spiewania piosenki promujacej serial, skoro sama Pani Joanna radzi sobie ze spiewem calkiem dobrze. www.youtube.com/watch?v=jY1AU71EUvE
      A co do reszty ... probowalem zerknac na NDINZ. Ale mnie jakos znudzilo, choc "wymiety" Zebrowski wciaz interesujacy.
      • faszyna Re: Sezon jesień 2014 05.09.14, 12:02
        Co do Margaret, przeżyłam wczoraj szok przy myciu naczyń. Stoję sobie przy zlewie, a za plecami w tv leci dysk z tą piosenką Margaret. Kiedy oglądałam odcinki serialu w necie, byłam pewna, ze to głos Kulig, w części piosenki komputerowo zmieniony w kierunku gorszego brzmienia. A tu niespodzianka, taki brzydki głos ma Margaret. To jest prawdziwa bolączka, gdy wykonawcy świetni w swoim repertuarze, biorą się za kultowe piosenki z innego podwórka. Wtedy wychodzi, ze po prostu śpiewać nie umieją (to cos jakby wybitnego malarza zatrudnić do zrobienia kopii Mony Lisy). A przecież Kulig śpiewa bardzo dobrze, co wynika choćby z jej biografii:
        <1995 - 1999 - Państwowa Szkoła Muzyczna I-go stopnia im. Fryderyka Chopina w Krynicy Zdrój - klasa fortepianu.
        1999 - 2003 - Zespół Państwowych Szkół Muzycznych II-go stopnia im. Mieczysława Karłowicza w Krakowie - klasa śpiewu solowego.
        2003 - 2007 - Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna im. Ludwika Solskiego w Krakowie, specjalizacja wokalno-estradowa na wydziale aktorskim>

        Co do reszty, reanimacja czy reaktywacja jeden pies, w końcu ktoś, kogo nie ma w necie, to jakby nie całkiem był żywy. ;))
    • vandikia Re: Sezon jesień 2014 05.09.14, 11:52
      jest już wątek dot nowego sezonu :)
      forum.gazeta.pl/forum/w,433,153533108,153533108,Nowe_sezony_juz_dzisiaj_Strtujemy_wieczorem_.html
      • faszyna Re: Sezon jesień 2014 05.09.14, 12:03
        <jest już wątek dot nowego sezonu>

        To nie do końca jest wątek o nowym sezonie, lecz o gustach. A z gustami się nie dyskutuje. ;))
        • glafira Re: Sezon jesień 2014 05.09.14, 18:16
          No dobrze, to startujmy:))
          PA obejrzałam wcześniej w necie i zgadzam się z Faszyną. Poziom z poprzedniego sezonu, czyli -1?:)
          Przyjaciółek nigdy nie śledziłam, mam za sobą parę odcinków, ale bez entuzjazmu. I odnoszę wrażenie, jakby wątek Socha - Bobek został celowo poprowadzony na bazie ich wcześniejszych występów w innej produkcji...a to raczej się nie uda. Tak myślę.
          HBO nie posiadam już od kilku lat, nie wypowiadam się.
          Na krawędzi... pooglądałam wczoraj trochę z doskoku. Nie oglądałam wcześniej, nie wiem o co chodzi, nie wciągnęło mnie.
          O mnie się nie martw. Zachęciliście mnie, zobaczę dzisiaj na pewno.
          NDiNZ. To już też nie to samo, ale jeszcze dam szansę. Jakiś głupi sentyment...
          Co jeszcze. Czas honoru. Po tym powstańczym pilotażowym odcinku odczucia mam mieszane, ale chyba będę oglądać. Dla zasady.
          A na razie, jeszcze wakacyjnie, zerkam na powtórki. Magdę M i Brzydulę. No bo fajnie się to ogląda i już. Po ciężkim i zwariowanym dniu w pracy chwila odprężenia, chociaż ta brzydula po przemianie to też już nie to samo:)

          A co do Margaret... Jutro wybieram się na poważne, szkolne zakupy z bratanicą do centrum handlowego i tak się składa, że ten pierwszy szkolny weekend ma uświetnić Margaret:)
          Będę, posłucham na żywo, dzisiaj zobaczę serial i wypowiem się na temat głosu komputerowo zmienionego w serialu, (brzydkiego lub nie), o ile oczywiście ktoś będzie tym zainteresowany:)))
          • glafira Re: Sezon jesień 2014 07.09.14, 14:45
            glafira napisał(a):

            > A co do Margaret... Jutro wybieram się na poważne, szkolne zakupy z bratanicą d
            > o centrum handlowego i tak się składa, że ten pierwszy szkolny weekend ma uświe
            > tnić Margaret:)
            > Będę, posłucham na żywo, dzisiaj zobaczę serial i wypowiem się na temat głosu k
            > omputerowo zmienionego w serialu, (brzydkiego lub nie), o ile oczywiście ktoś b
            > ędzie tym zainteresowany:)))


            Jako słowo się rzekło:))
            Byłam, posłuchałam. Akurat utworu promującego serial nie było, część piosenek (nie wszystkie) zaśpiewała z 'half playbecku', a to pewnie spowodowane było warunkami technicznymi małej sceny na parkingu w centrum handlowym, więc nikt nie miał jej tego za złe, ale głos, jak na rodzaj muzyki którą uprawia, ma dobry, miły dla ucha i tu, czyli w serialu, ewidentnie zaszkodził jej w odbiorze ten komputerowo zmieniony głos. Znawcą muzycznym nie jestem, bron Boże, ale nie zgodzę się, że głos ma brzydki. Jeśli obwiniać, to komputerowców, którzy wolą odgłosy skrzeczącej żaby, niż zwyczajny głos młodziutkiej wokalistki:)))
            • baabeczka Re: Sezon jesień 2014 10.09.14, 17:13
              A Prawa Agaty juz nikt,zupelnie nikt nie oglada? :-(
              • faszyna Re: Sezon jesień 2014 10.09.14, 18:25
                Ja tam oglądam, ale w necie, więc jeden odcinek do przodu. I jest problem, że odnosząc się do przyszłego odcinka zaspoileruję, a o bieżącym w tv już nie mam nic do powiedzenia. W każdym razie po II-im powiem, ze nihil novi. Jak było naczelną zasadą milczenie bohaterów napędzające akcję, tak jest i teraz. No ale czy można długo ciągnąc na takich niedomowieniach? Poza tym uważam wątek Doroty za przekombinowany. Po co ten Gdańsk? I jeszcze uwaga do wątku Marka. Jak królik z kapelusza pojawiła się ta jego znajoma (Dereszowska) i zaraz go namówiła do swojej kacelarii, w której Marek jest podwładnym. No ja tego nie rozumiem, jaki facet w sile wieku z własnym biznesem zgodziłby się na taką życiową degradację? I skąd bohaterka Dereszowskiej taka mocna na tym zawodowym podwórku?
                • lilith76 Re: Sezon jesień 2014 11.09.14, 19:51
                  Nie oglądałam jeszcze drugiego odcinka, bo stawiam na "Masters of sex" :), ale
                  Gdy Agata i Marek się rozstawali, ta była praktykantka była jeszcze w ciąży. Z jednej ze scen wiemy, że mały Franek ma cztery miesiące. To by znaczyło, że Agata jest w czwartym miesiącu ciąży i dopiero ją zauważyła. To na prawdę bardzo pochłaniający życiowo zawód.
                  • lilith76 Re: Sezon jesień 2014 16.09.14, 12:50
                    Już wiem, Agata jest w 6 tygodniu.
                    Czyli oni ciągają noworodka po kancelariach i pubach ;)
              • ja27-09 Re: Sezon jesień 2014 11.09.14, 11:22
                Oglądam, choć obiecałam sobie, że nie będę, ale to jest silniejsze ode mnie ;) postanowiłam za to nie zwracać uwagi na absurdy, niedomówienia, nierealność i za dużo nie myśleć podczas oglądania :) Podziwiam za to urodę aktorek. One są takie śliczne :)
    • lilith76 Re: Sezon jesień 2014 13.09.14, 10:41
      Wrzucę odrobinę dziegciu do "O mnie się nie martw".
      Jako samotna matka, borykająca się okresowo z kłopotami finansowymi, korzystająca z usług obu warszawskich urzędów pracy, mogę powiedzieć, że ten kto pisał scenariusz pięknie to sobie wymyślił. Wymyślił :) Nawet wnętrza upięknili, jak to w serialu "prawie-tvn-owiskim".
      Co do oszukanego świadectwa pracy. Ludzie, na świadectwie pracy jest to co na umowie o pracę, tam jest oficjalny moment rozpoczęcia zatrudnienia. Co ona podpisywała???
      • lilith76 Re: Sezon jesień 2014 13.09.14, 10:42
        Ale to nie musi być Warszawa. To może być Gdziekolwiek, byle powyżej 100 tys mieszkańców.
        • glafira Re: Sezon jesień 2014 13.09.14, 16:23
          A ja mam pytanie do 'oglądaczy' (czek) Przyjaciółek. Widziałam fragment pierwszego odcinka obecnego sezonu, czyli tak gdzieś mniej więcej od pierwszych reklam do drugich i wszystkie cztery Panie mają się zupełnie dobrze. A jeśli mnie pamięć nie myli, to poprzedni sezon skończył się jakimś wypadkiem, w którym zwariowany kierowca wjeżdżał w idące chodnikiem bohaterki...
          Coś pokręciłam w sezonach...?;-)))
          • raszefka Re: Sezon jesień 2014 13.09.14, 17:26
            Nic się nie stało, Kochana, nic się nie stało :) Z tego co zrozumiałam, pijany adwokat wyhamował i sprawa rozeszła się po kościach. Jednej się tylko śniło po nocach potem.


            Chyba, że woda mi coś istotnego zzagłuszyła (zmywałam oglądając) i w ogóle cała sytuacja się Ance przyśniła?
            • glafira Re: Sezon jesień 2014 13.09.14, 17:34
              raszefka napisała:

              > Chyba, że woda mi coś istotnego zzagłuszyła (zmywałam oglądając) i w ogóle cała
              > sytuacja się Ance przyśniła?

              A kto zacz Anka? O nazwisko aktorki (też) odtwarzającej poproszę, bo nie jestem w serialowym temacie;-)
              • raszefka Re: Sezon jesień 2014 13.09.14, 21:41
                Anka-alkoholiczka, matka dzieciom, niegdyś zawód żona-przy-mężu, świeżo rozwiedziona. Magdalena Stużyńska.
                • glafira Re: Sezon jesień 2014 14.09.14, 12:29
                  Dzięki. I odnoszę dziwne wrażenie, jakby to była najsympatyczniejsza, przekonująca i najbardziej wiarygodna postać w tym serialu. Ale nie jestem obiektywna, nie oglądałam poprzednich serii, może się mylę. Ale na pewno najmniej opatrzona w serialach aktorka, a to duży atut.
                  • raszefka Re: Sezon jesień 2014 14.09.14, 14:18
                    Podzielam.

                    Co opatrzenia w serialach - miała swoje pięć minut 15 lat temu (nie do uwierzenia, że to tyle czasu) i gdzieś się zapodziała. A w międzyczasie koleżanki zaczęły wyskakiwać z lodówek ;)
                    • glafira Re: Sezon jesień 2014 18.09.14, 15:40
                      Zastanawiałam się przez chwilę, czy warto zakładać osobny wątek, bo część osób się wyłamała i coś tam tworzy dla poszczególnych seriali, ja jednak wpiszę się tu, bo przynajmniej temat ogólny ciągle przesuwa się w górę;-)
                      "Na dobre i na złe". Mimo tylu rozczarowań dalej oglądam i chyba nie jest aż tak źle. Oczywiście z końcówką, czyli nagłym wybudzeniem Latoszka pojechali trochę po bandzie, zbyt sentymentalne to było i raczej jednak nieprawdopodobne, ale to tylko serial, niech im będzie. Bardzo podoba mi się Wiktoria jako twardy ordynator. I tu pewnie podpadnę, bo większość stwierdzi zapewne, że nie powinna tak postąpić z Przemkiem, w końcu się przyjaźnili, ale w pracy dominują pewne zasady i chociaż w tym przypadku Przemek miał dużo racji, to ewidentnie wykorzystał swoją zażyłość z Wiktorią, a to nie fer. Dobrze zrobiła, ma dziewczyna, że tak powiem, jaja i podoba mi się, że tak poprowadzili tą postać. Serial dużo zyskał dzięki temu;-)
                      • glafira Re: Sezon jesień 2014 18.09.14, 16:30
                        PS. W napisach końcowych, operowany przez Przemka chłopak miał bliznę na prawym policzku, przez cały odcinek serialu blizna widniała na lewym. To było tylko mignięcie, ułamek sekundy, ale, nie wiem dlaczego, rzuciło mi się to w oczy. Czy ktoś też zwrócił na to uwagę, czy to tylko ja znowu wyjdę na tą forumową 'czepiającą się' ;-)))
                        • raszefka Re: Sezon jesień 2014 19.09.14, 09:28
                          Też zauważyłam. Zrobili lustrzane odbicie ujęcia, bo rozmawiał z Przemkiem stojącym z jego prawej strony, a na napisach mówił do kogoś z lewej.
                      • raszefka Re: Sezon jesień 2014 19.09.14, 09:37
                        O, Wiktoria też mi się podoba. A jeszcze bardziej Rysio Puchala prowadzący ją na łańcuszku.

                        I fajnie, że nie wszystko się udaje. Wprawdzie z Latoszkiem poszli po bandzie (ale może nadal jest sparaliżowany? ), ale na sąsiednim łóżku...
                    • j-laki Re: Sezon jesień 2014 03.10.14, 08:38
                      Nieładnie zachowała się wczoraj Anka w stosunku do Krzysztofa. Tyle jej pomógł, wspierał, podnosił na duchu. A ona co? Widziała, że jest pijany, ale była święcie oburzona, że tak się nie mówi do kobiety!! Sama zna ten problem, a nie mogła nawet z nim porozmawiać, tylko w nowym imadżu leciała do koleżanek. A taką była empatyczną postacią. Poza tym fajny aktor ten Królikowski. Cały czas nie rozumiem, gdzie on tyle lat "ukrywał się" . Ja osobiście go odkryłam dopiero w Pitbullu.
    • angazetka Przyjaciółki w końcu zażarły - spoilery 19.09.14, 11:38
      Lubię ten serial, ale ta seria była jakaś taka nijaka jak dotąd. Poprawnie, acz bez szału. I jakże mi się w końcu spodobał wątek Zuzy i Wojtka! To, że ona jednak nie leci do Stanów, a on jej mówi, że zabrał jej paszport. Nie ma cukierkowatości. Nie ma łatwych rozwiązań. To lubię, rzekłam, to lubię.
      Oraz podtrzymuję opinię, że to wśród polskich serial ten, który najlepiej umie mówić o seksie.
      • glafira Re: Przyjaciółki w końcu zażarły - spoilery 19.09.14, 15:32
        Ja widziałam drugą połowę odcinka, to znaczy chwilę przed reklamami i chwilę po. I cóż można rzec. Strasznie naciągany i na siłę robiony ten romans pomiędzy Sochą i Bobkiem ( sorry, nie pamiętam imion bohaterów). No i znowu pojawia się ta 'była'. Znowu, w kolejnym serialu. Chciałoby się wykrzyczeć 'hello, ale to już było' i to nie raz;-)
        Natomiast podoba mi się wątek rozwódki, matki dzieciom, czyli Anki. Świetnie zarysowana postać, świetna Stużyńska i dla niej pewnie warto czasami pooglądać ten serial.
        • baabeczka Re: Przyjaciółki w końcu zażarły - spoilery 19.09.14, 23:00
          Przyjaciolki dobrze sie oglada, szczegolnie watek Anki i jej problemow. Bardzo naturalne sytuacje. Natomiast smieszy mnie Patrycja, ktora najczesciej zostawia swoje klientki w polowie uczesane i zleca...dokoncz pania :-)
          I jeszcze Dagmar...to imie, no po prostu super.
          • angazetka Re: Przyjaciółki w końcu zażarły - spoilery 20.09.14, 01:02
            Znam pana imieniem Marzenek, słyszałam o imieniu Danut, więc dlaczego nie Dagmar...?
            • baabeczka Re: Przyjaciółki w końcu zażarły - spoilery 20.09.14, 13:33
              No tak...wlasnie to sa imiona na te czasy. A Dagmar calkiem fajnie:-)
              • faszyna w końcu zażarły? 26.09.14, 10:30
                Matt w wątku serialowo-kinowym o amerykańskim dokumencie dot. kręcenia seriali:
                "Wlasciwie kazdy z przywolywanych seriali ma swoje osadzenie kulturowe lub socjologiczne, element pewnej nowosci, czy przelomu./../ postac moze sie zachowywac glupio, ale musi byc wewnetrznie spojna. Dorobienie fabuly do tego jest juz wzglednie proste. "

                Nic dodac , nic ując, bo "ujęli" już polscy scenarzyści. Po wczorajszym sieciowym odcinku "Przyjaciółek" nie mogę wyjść z zadziwienia nad poprowadzeniem wątku Szymona. To jest zaiste ciekawe i niezrozumiałe, dlaczego akurat padło na Szymona-Bobka? Inne wątki jakos się kupy i logiki trzymają, ale nie ten. Ma facet pecha...
                • glafira Re: w końcu zażarły? 26.09.14, 11:46
                  faszyna napisała:

                  Po wczorajszym siecio
                  > wym odcinku "Przyjaciółek" nie mogę wyjść z zadziwienia nad poprowadzeniem wątk
                  > u Szymona. To jest zaiste ciekawe i niezrozumiałe, dlaczego akurat padło na Szy
                  > mona-Bobka? Inne wątki jakos się kupy i logiki trzymają, ale nie ten. Ma facet
                  > pecha...

                  I to podwójnego;-) Dokładnie rok temu pisałam tu o inwencji twórczej naszych serialowych scenarzystów a' propos nowego sezonu Hotelu 52:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,433,146644856,146700979,Re_No_to_spoilerujemy.html
                  Skoro Małaszyński z taką rolą musiał się pomęczyć w dwóch serialach, dlaczego Bobkowi miało się upiec;-)))
                  • faszyna OT: czyja piosenka w NK2? 26.09.14, 12:14
                    A propos Małaszynskiego, piosenka lecąca we wstępie do NK2 bardzo mi się kojarzy z jego zespołem Cochise. Na stronie filmpolski nie ma szczegółowych danych, kto to śpiewa. Może Matt cos podpowie jako znany znawca muzyki. :)
      • raszefka Re: Przyjaciółki w końcu zażarły - spoilery 05.10.14, 21:24
        Niechże mi tylko ktoś powie, jaką funkcję tam pełni Dorota? Element komiczny? Czy co? Czy fakt, że pindy do sześciu nie potrafią zliczyć, też ma być zabawny? (Mam na myśli epizod z zagubioną Oliwią)
        • faszyna Re: Przyjaciółki w końcu zażarły - spoilery 05.10.14, 23:27
          Epizod ze zgubieniem Oliwii rzeczywiście żenujący. Podobnie jak wątek Szymona. Co to ma być? Lubie FB, ale już mi się nie chce ogladac go w roli wiecznego amanta, by nie powiedzieć-Gigi Amoroso. Był kiedyś taki dowcip: dwoje Rosjan jedzie pociągiem, on do niej: ładna pogoda, ona na to, że i owszem, a wtedy on: chwatit romansa, tepier budiem je....a. Toż to samo można powiedzieć o Szymonie, ale jakos ta wersja starego dowcipu mnie nie bawi...
          Przy okazji, od kiedy policja tak ochoczo aresztuje, bez obejrzenia miejsca zbrodni i szukania dowodów przestępstwa? No i pytanie z zakresu nadmiernej SF tego serialu, w jaki sposób Anka jest w stanie prowadzic sklep spozywczy (czyli od rana do wieczora), a jednocześnie piec mufinki, biegac z kumpelkami na kawę i prowadzic rozmowy z córką w srodku dnia? Też bym chciała mieć takie talenta organizacyjno-zawodowe. ;))
          • angazetka Re: Przyjaciółki w końcu zażarły - spoilery 06.10.14, 10:42
            Oraz: co na sprzedaż pieczonych w domu muffinek w sklepie mówi sanepid? ;)
            • toja50 Re: Przyjaciółki w końcu zażarły - spoilery 06.10.14, 11:25
              Tez myslalam o tym sklepie...serial robi sie zupelnie od czapy, ale sympatycznie sie go oglada, oczywiscie ze sporym przymruzeniem oka:-)
            • raszefka Re: Przyjaciółki w końcu zażarły - spoilery 11.10.14, 15:23
              angazetka napisała:

              > Oraz: co na sprzedaż pieczonych w domu muffinek w sklepie mówi sanepid? ;)

              Powinno to być włączone do aktu oskarżenia ;)
              Iwona zapadła się pod ziemię. Czy umowa o pracę zawiera jakieś dane umożliwiające znalezienie? Adres? Pesel? W ciemno pytam, bo nie wiem. Wątpliwość nr 2 : byle osiedlowa żabka ma monitoring, a sklep Anki przecież jest również samoobsługowy.



              I pytanie z innego serialu: dlaczego Hana chodzi na grupę wsparcia? Oraz zdecydowali się, jak rozumiem, na wspomagany rozród. Tak to wygląda? że wczoraj rozmawialiśmy o takiej opcji, a jutro już mamy hormony w lodówce?
              I czy laska oskarżająca Gawryłę już była, czy znów coś pomyliłam z Komisarzem Aleksem?
              • faszyna Re: Przyjaciółki w końcu zażarły - spoilery 11.10.14, 16:05
                Co do laski, była ale w XXL, a teraz spadła z nieba do NDiNZ. ;) Przynajmniej wg filmpolski.pl to jej pierwszy odcinek w serialu. Osobiscie uważam, ze uroda i talent tej pani są względem siebie odwrotnie proporcjonalne.
              • glafira Re: Przyjaciółki w końcu zażarły - spoilery 11.10.14, 16:34
                raszefka napisała:

                > I czy laska oskarżająca Gawryłę już była, czy znów coś pomyliłam z Komisarzem A
                > leksem?

                Piękne clou serialowej współczesnej polskiej rzeczywistości;-)))
                Ja też kilka razy miałam włączony bezwiednie telewizor, leciały jakieś seriale i nie wiem gdzie taki pan Zaniewski na przykład romansuje, Na Wspólnej czy w Grabinie. Zerkając na ostatni odcinek Na krawędzi (to chyba mój pierwszy i ostatni odcinek) odniosłam wrażenie, jakby przeniosło mnie za sprawą aktorów do szpitala w Leśnej Górze, w Przyjaciółkach brzydulowy Marek coś tam próbuje wskórać u brzydulowej Violetty (nota bene w Brzyduli piękna, 'służbowa' para, aż miło było na nich patrzeć i ich słuchać). Tu kompletnie nietrafiony niby romans. Pani policjant z Komisarza Aleksa i pani (chyba) prokurator z MJM (nie oglądam dogłębnie, czyli prawie wcale, nie pamiętam szczegółów) podrywa Marka z Prawa Agaty... i tak dalej...
                Uzdrawiając polskie seriale, ja przede wszystkim rozejrzałabym się po polskich szkołach teatralnych. Dobry casting i dobre oko na dobrze zapowiadające się młode, aktorskie kadry może podniosłyby tak pożądaną przez producentów oglądalność, bo ci obecni, niektórzy naprawdę z talentem i klasą, ale skaczący po kanałach telewizyjnych i serialach z wiadomych powodów, sprawiają, że już nie chce się nawet przełączać guzika na pilocie od telewizora na ulubiony serial (jeśli takowy jeszcze ktoś ma)...;)
                • faszyna Re: Przyjaciółki w końcu zażarły - spoilery 11.10.14, 18:01
                  Co do duetu Sochy i Bobka, znowu ich zobaczymy w kręconych właśnie "Wkręconych 2".
                  Co do reszty, pełna zgoda, tez nie zawsze wiem, przez jaki serial przelatuję pilotem. A co do nowych i starych twarzy, kiedy już wezmą takich młodych, to czasem aż się tęskni za znanymi nie tylko z twarzy, ale i z talentu.;) No ale jak widzą tak dobra aktorkę jak Kinga Preiss w epizodzie w "Bogach" albo innym kinowym filmie, to się zastanawiam, czemu reżyserzy są tak leniwi i ciągle obstawiają pewniaki. Naprawdę, nikt mnie nie przekona, ze epizodu nie może zagrać ktoś mniej znany i utytułowany od Kingi P.
                  • faszyna Przyjaciolki: serialowy sezon na ciąże 24.10.14, 11:10
                    Po obejrzeniu odcinka +1 i zaczynam być pod wrażeniem braku inwencji twórczej u naszych scenarzystów. Co serial, to ciąża, w dodatku nieudana. Co jest, panowie, w dobie walki o przyszłych płatników naszych emerytur, wy tak lekkomyślnie kończycie każdą ciążę porażką? A co z naszymi emeryturami, jak ta "moda" udzieli się narodowi? ;))))

                    Na marginesie uwagi "emerytalnej", wyrażę swoją akceptację dla wątku Zuzy. Akurat ta postać wykazuje jakąs logiczna ewolucję, od korporacyjnej menedżerki, nastawionej wyłącznie na karierę, do głęboko zranionej kobiety, nieradzącej sobie z traumą po poronieniu. Wczorajszy odcinek mocno mnie poruszył, może dlatego, ze przekonująco zagrany zarówno przez Sokołowską jak i Żurka. Scena z telewizyjnego odcinka, gdy Maciek mówi, że poczeka na oświadczyny Zuzy, i z internetowego: "tylko nic nie mów" w rozmowie Zuzy z korporacyjnym kolegą, wpadają w pamięc. Na tym tle wątki pozostałych przyjaciółek wypadają schematycznie, a rekordy bije tu wątek Szymona. Gdybym miała nadmiar czasu, to przelecialabym wszystkie odcinki tego sezonu i policzyła, ile to słow wypowiada Bobek w serialu, a nastepnie podzieliłabym wynagrodzenie aktora przez tę liczbę. Na pewno by wyszła rekordowo wysoka gaża za jedno wypowiedziane slowo w serialu. ;))
                    • raszefka Re: Przyjaciolki: serialowy sezon na ciąże 24.10.14, 16:25
                      Nie miałam wczoraj siły oglądać... Dzidziusia nie będzie? :'"(
                      • raszefka Re: Przyjaciolki: serialowy sezon na ciąże 24.10.14, 19:43
                        Nadrobiłam.
                        Zuza na tak, Żurek na tak. Ale Stefa! !! Jednym spojrzeniem i ruchem ręki zrobiła całą scenę. Że się popłakałam.

                        Żeby się jednak zbilansowało, znów Inga okręca się Dorocie wokół palca (WTF?!). I za jakie przewiny Patrycja jest tak ubierana?
                        • faszyna Przyjaciolki: żarło, żarło i zdechło... 31.10.14, 10:27
                          Obejrzalam odcinek +1 i jestem pod wrażeniem. Mam generalne problemy z totalnym wodolejstwem a tu proszę: scenarzyści ujawnili się jako wybitni specjalisci w tej dziedzinie.;)) Taki na przykład wątek Szymona. Co się tu dzieje? Ano tyle, ze w celach produkt-plejsmentowych Szymon umawia się z Ingą na spacer w celu wręczenia jej opakowania Rafaello. Potem długie sekwencje wokół pływania łódką i tyle Szymona w odcinku. No poza byłą już zoną, która tradycyjnie zagaduje Inge, by ta zostawiła Szymona w spokoju, co jest do kwadratu od czapy.
                          U Patrycji tez tradycyjnie: cały odcinek toczy się wokół przezywania powrotu dziecka do matki: mina smutna, mina bardzo smutna, mina pt. " śmiech przez łzy". Bardzo to wszystko posuwa akcję do przodu... ;)
                          Zuza na wsi przezywa swoją traumę chodząc po "piaskach, laskach i karaskach" (zwrot zapożyczony u Maćka z Brzyduli), ale nie jest z nią do końca źle, bo ma laptop i głowę pełną biznesplanów dla właścicielki pensjonatu. Które oczywiście nie posuwają znacząco akcji do przodu. No ale może posuwa tę akcję Wojtek tradycyjnie wyprowadzający się od Zuzy (pewnie w celu zagrania mikroepizodu barmana w "O mnie sie nie martw", którego to występu bez lupy się nie dostrzeże).;))
                          Anka tym razem robi za opakowanie do produktplejsmentu w temacie dentystycznej karmy dla psa (biedny pies, od nadmiaru dubli tej sceny zatuczył się na śmierć). Gdzies tam jeszcze pojawia się makaron w roli głównej, oraz kilka innych gadżetów, których już nie pamiętam. Jednym słowem, jedyne akcje, które się posuwają do przodu w tym odcinku, to giełdowe akcje producentów reklamowanych produktów. ;)))
                          • toja50 Re: Przyjaciolki: żarło, żarło i zdechło... 31.10.14, 10:49
                            Swietne podsumowanie,super,zgadzam sie w " calej rozciaglosci "
                            Fajnie sie zaczelo,nawet czekalam,a teraz juz tylko zagladam:-( i nie wiem po co.
                            • faszyna Koniec Lekarzy 07.11.14, 10:54
                              Info z netu:
                              <Kończymy realizację serialu ("Lekarze") z poczuciem dumy i świadomością, że zaprezentowaliśmy widzom TVN polski, oryginalny, nowoczesny i wiarygodny serial medyczny. Najlepsi polscy aktorzy w obsadzie, realizacja scen medycznych z zachowaniem światowych standardów filmowych, oddanie prawdy nie tylko o ciele, ale i o duszy człowieka - powiedziała Wirtualnymmediom.pl producentka "Lekarzy" - Dorota Chamczyk.>

                              To się nazywa rozminiecie bazy i nadbudowy. ;))) Może czas nie tylko na koniec serialu, ale i na zmianę decydentów w TVN? Nowi ludzie-nowe spojrzenie na istotę standardów światowych...

                              • glafira Re: Koniec Lekarzy 07.11.14, 15:09
                                faszyna napisała:

                                > To się nazywa rozminiecie bazy i nadbudowy.

                                A jak nazwać podnoszenie oglądalności, skoro chyba niecały miesiąc po zakończeniu powtórki serialu Brzydula tvn7 od czwartku 13 listopada zaczyna powtórkę Brzyduli?
                                Czytałam gdzieś, że w trakcie emisji tego serialu oglądalność tvn7 kształtowała się na poziomie około czy nawet ponad 4 miliony widzów, a po zakończeniu powtórki oglądalność drastycznie spadła. Nie pomogła nawet Magda M.
                                Oglądalność moi drodzy, kluczowa sprawa. Teraz będziemy bez końca i na okrągło oglądać Brzydulę, skoro żaden inny serial nie podnosi im słupków:)))
                                • faszyna Re: Koniec Lekarzy 07.11.14, 17:46
                                  "Nie pomogła nawet Magda M. "
                                  Prawde mówiąc, czwartego sezonu MM nie da się ogladac. Leci teraz w mojej porze robienia obiadu i sobie lukam od czasu do czasu. No ale co odcinek, to wymiękam. Nawet późniejsza Julia, bzdet co się zowie, robi lepsze wrażenie. I ta IV MM to jest encyklopedyczny przykład, dlaczego należy zarzynac złote kury, póki się jeszcze świecą.
                                  • glafira Re: Koniec Lekarzy 07.11.14, 20:17
                                    IV seria Magdy M to przede wszystkim nachalny spot reklamowy, podobnie jak Przyjaciółki i wiele innych seriali. Widziałam wczoraj fragment, właśnie ten z Szymonem i pudełkiem słodyczy. Żałosne. I stąd efekt odwrotnie proporcjonalny do zamierzeń twórców serialu i reklamodawców. Im więcej reklam w danym serialu, tym spada ilość widzów i maleje liczba nabywców danego produktu. Wiem to z autopsji, szkoda, że producenci jednego i drugiego nie biorą tego pod uwagę. Może warto czasami zarobić mniej a zyskać zadowolenie widzów?
                                    • raszefka Pudełko słodyczy 07.11.14, 21:01
                                      Czy są jeszcze mężczyźni, którzy na spotkanie z ukochaną przynoszą kwiaty? Rafaello nie pierwszy raz występuje w roli goździka.
                                      • glafira Re: Pudełko słodyczy 07.11.14, 22:01
                                        raszefka napisała:

                                        > Czy są jeszcze mężczyźni, którzy na spotkanie z ukochaną przynoszą kwiaty? Raf
                                        > aello nie pierwszy raz występuje w roli goździka.

                                        W sumie to i tak dobrze, że skończyło się na Rafaello. Mógł jej przynieść na przykład tabletki na wątrobę czy ulotkę z banku o koncie za 0 zł.
                                        • glafira Re: Pudełko słodyczy 07.11.14, 22:17
                                          Zapomniałam dodać, że żałosne nie jest pudełko słodyczy w roli goździka (przeciwnie, to jest nawet bardzo miłe) tylko scena w serialu napisana wyłącznie w celu zareklamowania produktu. W ostatnich latach mamy wysyp takich seriali i to jest żałosne...
                                          • raszefka Re: Pudełko słodyczy 08.11.14, 07:25
                                            W ogóle Szymon jakby został napisany w celu reklamowania produktów, wcześniej karmił psa tym samym, co Anka.
                                            A słodycze... może nie uważałabym za idiotyczne, gdyby po prostu przyniósł jakaś Goplanę w dlugim wąskim pudełeczku z obrazkiem róży (dostaje czasem takie na Dzień Kobiet). Ale Rafaello jak żywcem wzięte z bloku reklamowego...
                                    • faszyna Przyjaciolki: ach, ta Zuza... 07.11.14, 21:01
                                      W temacie Przyjaciolek, mala uwaga "spoilerowa". Wątek Zuzy jest teraz najjaśniejszym punktem serialu. A sceny z odcinka +1 bardzo ciekawe. Milo patrzeć, jak Zuza podnosi się z umownych kolan w scenie bankowej podczas rozmowy z bohaterką graną przez Zielinską. I do kompletu sceny rozmowy z Łukaszem oraz finalne sceny w domu matki... Ten wątek wynagradza wszelkie niestrawne lukry wątku Patrycji i "odlotowy" wątek z Szymonem. No biedny ten Bobek, powtórze raz jeszcze niegdysiejszą uwagę odnośnie jego pecha co do serialowych propozycji pracy.
                                      • angazetka Re: Przyjaciolki: ach, ta Zuza... 08.11.14, 13:21
                                        O, czyli Zielińska na coś się jezcze przyda w serialu? Bo na razie miałam poczucie kompletnego bezsensu zatrudniania jej do takiej rólki. Tzn. nie żebym ją jakoś ceniła jako aktorkę, ale jednak to "nazwisko", a na razie była niewykorzystana. Podobnie jak Dereszowska zresztą.
                                        • faszyna Re: Przyjaciolki: ach, ta Zuza... 08.11.14, 14:26
                                          Najbardziej niewykorzystany jest Żurek w OMSNM, w którym przemazuje się po ekranie jako barman. Kiedyś czytałam, że srodowisko dziwiło się Cieleckiej, iże zagrala epizod w I części MM. No ale potem się okazało, że jej rola rozpisana była tez na następny sezon, w którym zagrała calkiem ważną postac. Może i ten Zurek, i ta Zielinska jeszcze w dokrętkach zapunktują... Bo na razie to "nazwiska" w tych serialach chyba tylko zarabiają na przysłowiowe pól litra/waciki do demakijżu (niepotrzebne skreślić).
                                          • raszefka Re: Przyjaciolki: ach, ta Zuza... 14.11.14, 11:52
                                            Wątek Zuzy zdecydowanie udany. Przestaje być przerywają pańcią. Podoba mi się.

                                            Cała reszta... nie lubię takich akcji, jak z chorobą Hani. Napięcie, możliwy zwrot akcji... i nic się nie zmienia :/ Tego Bobkowego rozwodu też nie kupuję. Paulina zgodziła się, zakładając jednocześnie, że będzie walczyć. To bez sensu zupełnie.
                                            Na występ Michała spuszcze zasłonę milczenia.


                                            I nie byłam przygotowana, że to koniec. Cały odcinek był wprawdzie wielkim przygotowaniem do kolejnego sezonu, niemniej :(
                                            • raszefka Errata 14.11.14, 11:53
                                              PRZERYSOWANĄ pańcią
                                              • faszyna Przyjaciolki: koniec i początek 14.11.14, 12:40
                                                "Wątek Zuzy zdecydowanie udany. /../ Podoba mi się. Cała reszta... "
                                                Zapozyczyłam się cytując, ale mi to bardzo pasuje to mojego wpisu. :) Tak, wątek Zuzy zdominował serial, a cała reszta to jakies wyciskane na siłę wypociny. Wątek Ingi i Szymona koszmarny, te nagłe zwrotu akcji: Szymon zrywa, Inga zrywa.. i tak sezon po sezonie mierzymy się z ograniczeniami wyobraźni scenarzystów. Podobnie sezonowy finał wątku Patrycji, wyraźnie nie pro publico bono, ale jako otwarcie sezonu +. Co akurat mnie nie cieszy, bo Klimas po XXL nie lubię i nie cenię, więc niczego dobrego się tu nie spodziewam.
                                                Jeszcze co do rozterek uczuciowych Zuzy. Krawczyka za bardzo nie znam z innych produkcji, jako aktor chyba nie jest bardzo ceniony, ale tu jako Łukasz bardzo mi pasuje. Taki elegancki kolega korporacyjny.:) Przy okazji, Wojtek bez krawata, Łukasz z krawatem... Takie prostackie podkreślenie różnicy stanowisk: dyrektor versus serwisant. A przecież na bankiecie w banko-korpo Wojtek był chyba pod krawatem? No to powinien i teraz tak się ubrać.
                                                I jeszcze w temacie Zuzy. Ciekawe, jakiego dokona wyboru. Zerwanie z Wojtkiem było dziwne, ale może tak działają mózgi niektórych kobiet, że w biedzie odchodzą od swoich facetów, co to chętnie by je wsparli swoim męskim ramieniem. No ale jak Wojtek słusznie wypunktował, to było coś więcej niż zwykłe bara-bara. Obstawiam, ze wrócą do siebie, ale kto wie, może Żurek wyskoczy do innej produkcji? I z tym pytaniem pozostaje do nowego sezonu, niestety...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka