Dodaj do ulubionych

Kolacja u Mostowiaków.

24.03.15, 22:36
Z jakiej okazji była przygotowana kolacja u Mostowiaków? Bo chyba nie zrozumiałam. I co za czapkę Barbara na głowie, bo także nie zrozumiałam - był wielki mróz, a czapeczka sterczała jej na czubku głowy taka jakaś pajacowata...
Obserwuj wątek
    • ikarr Re: Kolacja u Mostowiaków. 25.03.15, 06:38
      Kolacja była z powodu, że Artur Barciś zapowiedział się na kolację z niespodzianką.
    • latarnik88 Re: Kolacja u Mostowiaków. 25.03.15, 12:08
      Basia jak zwykle niezawodna , nawet pierścionek zaręczynowy kupiła , oczywiscie na prośbę Kolendy.Zakupy zrobiła , przyniosła , kolację przygotowała.Pozazdrościć tylko wigoru.Dom ogarnęła , wcześniej pewnie obiad zrobiła , podała domownikom.
      A Jerzy chyba dostanie kosza , Budzyńska pewnie odmówi mu ręki. Ale ciągnie ich do siebie , podstawy związku są. Ale swoją szosą kobieta straciła takie pieniądze , dom , który zapisała wnuczkowi.Jako sędzia w stanie spoczynku to ma niezłą emeryturę , może synek jej pożyczy parę złotych , resztę podżyruje w kredycie i kupi sobie pani B. jakieś mieszkanko , żeby nie mieszkać u obcych.Bo wychodzić za mąż tylko z powodu dlugów i bezdomności to trochę nie bardzo.
      • mycha70 Re: Kolacja u Mostowiaków. 25.03.15, 12:33
        No właśnie, jak było z tym pierścionkiem? Babcia-emerytka skoczyła do jubilera i kupiła pierścionek wg własnego gustu (sądzę, że najbliższy jubiler to w Gródku, drobiazg wsiąść w autobus i skoczyć sobie w mróz), kupiła w wielobranżowym sklepie w Grabinie u Kisielowej razem z boczkiem wędzonym, wyciągnęła z własnych zasobów, a Kolęda odda jej w to miejsce inny, albo podmieni własnej narzeczonej, kiedy już odkupi? A może założyła lombard i z zastawionych i nie wykupionych coś wyciągnęła?. Trochę przegapiłam, ale wątku nie zrozumiałam.
        • latarnik88 Re: Kolacja u Mostowiaków. 25.03.15, 12:50
          Skoczyła na jednej nodze do Gródka , na prośbę Jerzego .A boczek był dla kamuflażu.A Jerzy decyzję o oświadczynach podjął tak na gorąco pod sklepem ,zobaczył Basię i powziął decyzję , bo wiedział , że ona jest niezawodna w sprawachdamsko-męskich.
          • majaa Re: Kolacja u Mostowiaków. 25.03.15, 13:50
            Kisielowa specjalnie dla niej ten boczek miała odłożony, więc Basia go pewnie wzięła, a potem dorzuciła do siaty z boczkiem pierścionek i zapach przeszedł. Budzyńska, przy okazji oświadczyn rzuciła uwagę, że pierścionek apetycznie pachnie boczkiem :)
            • latarnik88 Re: Kolacja u Mostowiaków. 25.03.15, 14:29
              Widziała jak wcześniej Barbara , zaświergoliła do Kolędy , boczek ci wzięłam , a ona z tym boczkiem dała pierdzionek.A że Budzyńska , umysł światły , sędziowski od razu powiązała boczek z pierścionkiem,Szkoda , że zboczyła na manowce w kwestii hazardu.Dom miał być dla tego syna Budzyna , co się objawił po 10 latach , a tak figa.Babcia przegrała w ruletkę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka