Dodaj do ulubionych

Przyjaciółki z W-wy i Dziewczyny ze Lwowa :)

07.09.15, 19:35
Troche to bez sensu, ale połącze te dwa seriale w jednym wątku. No bo zapewne nie będzie za dużo wpisów, jak to obecnie tu bywa....
Przyjaciółki zaczęły kolejny sezon, a we mnie nie słabnie chęć do oglądania. Jakoś mi się ten serial dobrze oglada. :)
Podobnie jak i premierę Dziewczyn ze Lwowa. Co prawda Lwowiacy zostali pokazani jako zapici maczo, ale za to dziewczyny wyglądają nieźle. I choć serial po pierwszym odcinku nadaje się do oprotestowania przez ukraińskie władze, no ale co tam, polocentryczny czy nie, ja jednak niecierpliwie czekam na ciąg dalszy.
Czego nie powiem o Aż pod sufit. Sufitu w pierwszym odcinku nie zauważyłam, za to dużo TVN-owskiej sieczki. Zreszta, pożyjemy, zobaczymy, choć pewnie nie popiszemy...
Obserwuj wątek
    • baabeczka Re: Przyjaciółki z W-wy i Dziewczyny ze Lwowa :) 07.09.15, 19:46
      Przyjaciolki tez juz kolejny sezon ogladam z przyjemnoscia. Dziewczyny fajnie graja i takie sytuacje prosto z zycia sie dzieja.Owszem,troszke podkolorowane,ale dobrze mi sie oglada.
      Natomiast Pod sufit...nie moge, nie lubie Pazury,a teraz taki obrosniety tym bardziej jest dla mnie nie do ogladania. Dziewczyn ze Lwowa nie ogladalam...moze powtorke,jak trafie...
      • faszyna Re: Przyjaciółki z W-wy i Dziewczyny ze Lwowa :) 07.09.15, 21:58
        Co do Lwowa, doczytałam się, ze "robi" za niego Przemyśl. Szkoda, przodkowie żyli we Lwowie, ja ciągle się wybieram, ale bez skutku, i już myślałam, że chociaż widze w tv, ale nie...
        • latarnik88 Re: Przyjaciółki z W-wy i Dziewczyny ze Lwowa :) 08.09.15, 09:31
          Dziewczyny ze Lwowa obejrzałam bez przekonania , ale po kilku minutach z przyjemnością.Bardzo ciekawie zrobione i odegrane .Faktycznie rzeczywistość ukraińska wg twórców jest przerażająca , alkohol, przemoc i nieróbstwo mężczyzn , oraz wszechobecne przekupstwo jest porażające .Natomiast kobiety , jak to kobiety nie dają się i są w porządku wobec siebie , rodziny i pracy się nie boją.Fajne!
          • czekolada72 Re: Przyjaciółki z W-wy i Dziewczyny ze Lwowa :) 08.09.15, 11:12
            Ja zostalam niejako "silom" przymuszona do DzL i... nie zaluje. Jezeli to Przemysl "gra" Lwow - to byc moze w koncu skuszę sie, by do niego zawedrowac. Mialam obawy, ze bedzie to cos w rodzaju polaczenia Anny Gernman z "serialami" typu np Ukryta prawda itp. Bardzo mile się rozczarowałam. a juz pełny zachwyt był gdy rozpoznałam :)) Pragę, na ktorej byłam kilka lat temu. Ja nie wiem - czy tam sa tylko TAKIE kamienice z naderwanymi (lub brakiem) balkonami? ;) W kazdym razie takie utklo mi w pamieci (i na fotkach) - znaczy sie realia zachowane. Jak nie zapomne - to chyba sie skusze na ogladanie.
            • faszyna Re: Przyjaciółki z W-wy i Dziewczyny ze Lwowa :) 08.09.15, 11:51
              Przemyśl jak najbardziej polecam, wart wizyty. I pobliski Krasiczyn też. W ogóle strony piękne, żal, że byłam tam tylko kilka godzin. No ale obiecuje sobie, że jeszcze wrocę. :)
              • latarnik88 Re: Przyjaciółki z W-wy i Dziewczyny ze Lwowa :) 08.09.15, 16:49
                A do tego ten Ihorek przezabawny.
                • czekolada72 Re: Przyjaciółki z W-wy i Dziewczyny ze Lwowa :) 08.09.15, 18:19
                  Zabawny jak zabawny, ale jak spiewa!
                  • latarnik88 Re: Przyjaciółki z W-wy i Dziewczyny ze Lwowa :) 08.09.15, 20:07
                    Ihorek i ponury leśniczy z Mjm to chyba ten sam typek ,Piotr Nerlewski młody aktor.
                    Scena pożegnania przy busie rozbawiła mnie do łez , chociaż była z założenia smutna.
                    Jak tak dalej będą pokazywać Ukraińców , to doczekają się protestów z ich strony , tak jak kiedyś ze strony Litwinów za Bożą podszewkę .
                    • latarnik88 Re: Przyjaciółki z W-wy i Dziewczyny ze Lwowa :) 08.09.15, 20:29
                      latarnik88 napisała:

                      > Ihorek i ponury leśniczy z Mjm to chyba ten sam typek ,Piotr Nerlewski młody ak
                      > tor.
                      Nie , to inny typek , Józef Pawłowski.
                      • faszyna Re: Przyjaciółki z W-wy: Wojtek wraca :) 11.09.15, 10:40
                        Obejrzałam odcinek +1 i miły obrazek: wraca Wojtek. Co prawda na razie tylko w sklepie spożywczym, ale że do serca przez żołądek, to kto wie... :)
                        • raszefka Re: Przyjaciółki z W-wy: Wojtek wraca :) 14.09.15, 09:02
                          Byłoby miło :) Z zajawek na koniec wnioskuję, że nie tylko on. No i wciąż nie skreślam Pawła.
                          • baabeczka Re: Przyjaciółki z W-wy: Wojtek wraca :) 14.09.15, 11:35
                            Niestety,Dziewczyn ze Lwowa nie daje rady ogladac, slabe naglosnienie,slaba gra,tresc stereotypowa...szkoda,dwa odcinki i dosyć.
                            Przyjaciolki nadal mi sie podobaja,trzymaja sie zycia...
                            • faszyna Zadyszka Dziewczyn ;) 14.09.15, 12:04
                              No fakt, drugi odcinek mało odkrywczy i widać fastrygi w scenariuszu. Czekam na reanimację scenarzysty w odcinku nr 3. ;)
                              • faszyna Smakowita scena w odcinku +1 :) 18.09.15, 18:03
                                Obejrzałam odcinek +1 i z przyjemnością odnotowuję scenę pomiędzy Zuzą i Wojtkiem. Te emocje obojga, gdy do tej dwójki dołączyło małe dziecko... Ech, dobrze, że ten Wojtek wrócił. :))
                                • raszefka Re: Smakowita scena w odcinku +1 :) 19.09.15, 09:17
                                  A mnie w tym odcinku czas dziwnie zakołował.
                                  Inga wystroiła się półnaga na balety, Hania w czasie jej nieobecności miała się szykować do spania. Kiedy I. wróciła do domu, a za oknem było jasno, przez chwilę myślałam, że się trochę zapomniała i piła do rana. Serio. A potem się zorientowałam, że w tym samym czasie w jasności dnia do Zuzy i Wojtka dosiada się matka z niemowlęciem, Patrycja i Michał szykują obiad...

                                  Mnie ujęła w tym odcinku Hania błagająca, żeby ją zostawić samą w domu. Po raz pierwszy od lat usłyszałam naturalnie grające dziecko. Właściwie jakbym patrzyła na swoją - w tym samym wieku, tymi samymi słowami ("Mami!!!!" <3), tą samą intonacją.
                                  • raszefka Re: Smakowita scena w odcinku +1 :) 19.09.15, 09:20
                                    A, no i cudofffna jest Elżbieta. Kiedy mówi dziewczynie w szpitalu o jej zasranym obowiązku, i kiedy opowiada o swoich przeżyciach laktacyjnych, i kiedy przyjeżdża z łóżkiem turystycznym.

                                    I Stefa. Jerzy to piernik, a Wojtek to chleb. Pięknie!!!!
                                    • glafira Dziewczyny ze Lwowa 14.10.15, 11:26
                                      Dla mnie to drugi, po Skazanych, serial w tym jesiennym sezonie, który oglądam z przyjemnością i bez zniesmaczenia:)
                                      Może trochę zbyt optymistyczny, ale dobrze jest oderwać się na chwilę od rzeczywistości przy czymś lekkim, łatwym i przyjemnym, co jednocześnie jest dobrze zrobione. Dziewczyny fajnie grają, są inteligentne, dowcipne i w ogóle aktorsko też nie ma się do czego przyczepić. Fajny serial, oby więcej takich. A najlepsze jest to, że zaczęłam go oglądać zupełnie przypadkowo, nastawiona w tym sezonie na coś zupełnie innego, na tak szumnie reklamowaną Singielkę. Bo Bobek, bo Kamińska, bo miało być tak pięknie... A wyszło jak zwykle:)

                                      PS. Na Przyjaciółki też zerkam, żeby nie było, ale tylko zerkam:))
                                      • faszyna Re: Dziewczyny ze Lwowa 14.10.15, 11:42
                                        Największym plusem Dziewczyn są nieopatrzone aktorki. Az sprawdzałam, czy przypadkiem nie ze Lwowa, ale nie, więc chyba jeszcze sprawdzę, czy nie z Wrocławia. ;))
                                        W ogóle fajne te młode aktorki mamy, zarówno tu jak i w Skazanych (Marta). Ale tak fajnych facetów jakby nie widzę. Chyba pora do okulisty iść, skoro zrobiłam się taka jednopłciowa. ;))
                                        • glafira Re: Dziewczyny ze Lwowa 14.10.15, 12:28
                                          faszyna napisała:

                                          > Największym plusem Dziewczyn są nieopatrzone aktorki.

                                          Dokładnie. Też o tym wspomniałam w śmieciowym wątku. Nieograne twarze. Duży plus:)

                                          Ale tak fajnych facetów jakby nie widzę. Chyba pora do okulisty iść, skoro zrobiłam
                                          > się taka jednopłciowa. ;))

                                          A ja odnoszę wrażenie, że stacje telewizyjne po prostu nie rozumieją clou serialowej rzeczywistości. Jest podaż, jest popyt. Nie ukrywajmy, iż większość seriali skierowana jest w stronę kobiet (nie tylko w stronę kur domowych, nie obrażając kur:)). A skoro kobieta, to musi być amant. I to taki z prawdziwego zdarzenia. Wielkie, spektakularne sukcesy seriali Magda M i Brzydula opierały się na amantach. I chociaż tytuły ewidentnie wskazywały na główne bohaterki, to postaciami wiodącymi byli panowie, czyli podaż, czyli to, co przyciągało widzów przed telewizory. Panie wiadomo z jakiego powodu, a panów głównie po to, aby naocznie przekonać się, co takiego takiego tkwi w danym serialu, że partnerka zapomina o całym świecie:)
                                          Będzie amant (podaż), będzie oglądalność (popyt). Była zresztą już kiedyś tu na forum, o ile dobrze pamiętam, dyskusja na podobny temat, ale jak widać, nikt z decydentów albo tu nie zagląda, albo nie wyciąga wniosków z dyskusji:)
                                          A jeśli do odpowiedniego amanta doda się odpowiednie tło w postaci muzyki, dowcipnych dialogów, dobrego aktorstwa, sukces gwarantowany. Tylko trzeba chcieć...
                                        • skarolina Re: Dziewczyny ze Lwowa 15.10.15, 09:53
                                          Mnie jeszcze strasznie cieszy, że do roli Uljany wybrano aktorkę, która faktycznie umie grać na skrzypcach, a nie tylko usiłuje udawać, że gra. Choć raz się nie męczę patrząc :)
                                          • latarnik88 Re: Dziewczyny ze Lwowa 15.10.15, 14:29
                                            Ukrainki też lubią wypić , czy radość czy smutek , to każda okazją dobra ,żeby flachę na stół postawić.
                                            Co kraj to obyczaj, stąd też zrozumienie dla facetów , że piją , biją , zdradzają i nie pracują .I zdziwienie , że
                                            może być inaczej.
    • latarnik88 Re: Przyjaciółki z W-wy i Dziewczyny ze Lwowa :) 14.10.15, 15:50
      Straszne są te wyjazdy za pracą ,Wiadomo wyjeżdzali i będą wyjeżdzać ale to jakiś koszmar
      po prostu , jechać na taką poniewierkę .
      • faszyna P+1: Ach, ta Zuza! 06.11.15, 09:53
        Zuza co kawałek serialu wyskakuje ze sceną, która mocno łapie za serce. Ostatnia scena z Jerzym-bardzo smakowita. Oczywiście pomijam tu zasadność wątku z żoną Wojtka, mogło być tak miło w tym trójkącie, a tu mamy kwadrat. No cóż, dwoje to para, troje to tłum, a czworo? Poczwórna porażka uczuciowa...
        • yoka1 Re: P+1: Ach, ta Zuza! 06.11.15, 10:03
          a mnie szokuje Wojtek. W poprzedniej serii robił wrażenie spokojnego faceta, co to nie oszukałby kobiety w taki sposób. A tu...te kombinacje, kłamstwa. Szkoda, że tak "zepsuli" sympatyczną postać
          • baabeczka Re: P+1: Ach, ta Zuza! 06.11.15, 12:08
            Tez mnie sie ta odmiana Wojtka nie podoba. To byl facet prosty, stabilny, mozna sie bylo oprzec, a tu wychodzi jak zwykle ? Mama Zuzy jakos to fajniej okreslila...
            • yoka1 Re: P+1: Ach, ta Zuza! 06.11.15, 12:14
              właściwie, to wychodzi gorzej niż zwykle. Bo ożenił się z jakąś dziewczyną, którą okłamuje i gołym okiem widać, że niewiele do niej czuje. Czy on w ogóle pracuje? Bo mam wrażenie, że nie, że ma jakąś zmyśloną pracę. Zresztą Zuzę też i nie mam na myśli, że nie powiedział o żonie, ale chociażby to, że odwołała wylot ich wspólny, to nawet nie zająknął się, że to dobrze, bo jemu też nie pasuje...tylko wykorzystał okazję, że nie musi się tłumaczyć. Straszne. Tak zepsuć pozytywną postać w serialu. Naprawdę szkoda.
              • faszyna Re: P+1: Ach, ta Zuza! 06.11.15, 13:03
                Fundamentalny problem z kontynuacjami seriali jest taki, ze scenarzyści zapominają o tzw. prawdzie psychologicznej i psychologicznej sylwetce bohaterów i każą im robic różne debilne rzeczy, których w realu taki ktoś absolutnie by nie zrobił. No i mamy wtedy takiego Wojtka, który miał być jak kromka z masłem (czy jakos tak), a smakuje jak plastikowa atrapa chleba. ;)
        • raszefka Re: P+1: Ach, ta Zuza! 10.11.15, 17:07
          Przyznaję, że nie wiem, co chodziło i dlaczego miała takie pretensje do Jerzego. Spodziewałabym się raczej gęstego tłumaczenia przyłapanej na gorącym uczynku.
          • faszyna Re: P+1: Ach, ta Zuza! 10.11.15, 17:48
            "Przyznaję, że nie wiem, co chodziło.."

            Chodziło o pryncypia. ;) Poczuła się jak dziwka, gdy facet, który wie o zdradzie, ciągnie ją do wyra, zamiast zrobić karczemną awanturę. Z jej punktu widzenia, ona ma problem ze swoją zdradą, a Jerzy przechodzi do porządku dziennego w tej kwestii. Tak to widzę.
            A na marginesie, mysle, że Jerzy wcale nie był pewny zdrady i jedynie dlatego powiedział, że wie, by bronić Zuzy przed żoną Wojtka. Bo dotarło do niego, że Wojtek oszukał Zuzę... Więc zamiast przyłączyć się do chórku i obsobaczyć Zuzę przy zonie Wojtka, udał, że sytuacja jest pod kontrolą. Ciekawy będzie ciąg dalszy, to jest, co wymyślą scenarzyści. Wyślą Jerzego do Tokio bez słów, czy jakos jeszcze powalczą z tym wątkiem?
    • the_accidental Re: Przyjaciółki z W-wy i Dziewczyny ze Lwowa :) 07.11.15, 09:49
      Nie wiem jak was, ale mnie ostatnio Dziewczyny ze Lwowa lekko znudziły. Ogląda się miło, ale niewiele z tego wynika. Jeśli spróbować porównać z Ranczem - oczywiście nie temat, ale twórcy ci sami i konwencja podobna - to w Ranczu było o wiele więcej ciekawych intryg, soczystych dialogów i więcej humoru. Nawet gdy trafię teraz przypadkiem na jakąś powtórkę, to oglądam z wielką przyjemnością. A Dziewczyny... nie wyobrażam sobie jakoś kontynuacji tego "hitu Jedynki".
      • faszyna odcinek P+1 13.11.15, 10:03
        Zuza rzuca taką oto kwestię, że sp...ła swój związek z Jerzym. No to ja się zrewanżuję i powiem, że scenarzyści sp..li wątek Zuzy i Wojtka. Najpierw, w poprzednim sezonie, wrzucili ją w związek geriatryczny bez przyszłości (ta Ameryka!), a teraz wymyślili Wojtkowi wyjętą z kapelusza żonę. I to po słowach matki Zuzy na początku sezonu, ze Wojtek to jak kromka chleba z masłem (czy cos w ten deseń). Finał tego wątku w odcinku +1 jest z lekka dołujący: Zuza i Wojtek-wart Pac pałaca... Zuza pyta Wojtka, czy naprawdę ją zna, a ja się pytam, czy scenarzyści dobrze znali Zuzę? Bo mam wrażenie, jakby nie do końca. Fajna babka i szczery facet, a finał znajomości całkiem niefajny. Ciekawie, kogo podrzucą Zuzie w nowym sezonie? Bo chyba taki będzie?
        • aga_ata Re: odcinek P+1 13.11.15, 22:08
          W ramach pokuty obejrzałam ostatnie odcinki i... oooeeeeezuuuuuuuuuu.

          Naprawdę, szczerze - wolałam Klub Szalonych Dziewic, ze wszystkimi - licznymi - jego ułomnościami.

          Wszystkie Przyjaciółki, jedna w drugą, są dla mnie sztuczne do potęgi zylionowej, a przoduje w tym kompletnie mdła i nijaka Socha, której rolą życia na zawsze pozostanie Violetta i za to jej wielki szacun. Wtóruje jej egzaltowana Sokołowska, która mdła nie jest, bo jest egzaltowana:p

          Najnormalniejszą osobą jest postać Liszowskiej. W zasadzie nic do niej nie mam oprócz oczywiście łzawej i cudownie zakończonej historii poświęcenia się dla dziecka.

          Stużyńska i Kasprzykowski. W tym duecie wolę Kasprzykowskiego, bo go jakoś zwyczajnie lubię, ale facet stracił jaja i w sumie... też trochę jest bez wyrazu:p
          Ogólnie temu serialowi potrzebny jest Rutinoscorbin:D

          Tak, czepiam się.
          Tak, lubię oglądać czasami coś, co mnie wkurza, w sumie dwa razy w tygodniu oglądam MjM tylko po to, żeby się z niektórymi z Was powkurzać na forum:D Każdy ma swoje demony:p
          • faszyna Re: odcinek P+1 13.11.15, 22:49
            Jeżeli obejrzałas tylko ostatnie dwa odcinki, nie dziwi mnie ta krytyka. Nie żebym bardzo chwaliła serial, ale się już przyzwyczaiłam. ;) Socha faktycznie nie ma nic do grania, a jej wątek niezmiennie krąży wokół spodni. Bronęe jednak Sokołowskiej, miała szczególnie fajne momenty w sezonie "ciążowym" i stąd moje ogromne rozczarowanie obecnym wątkiem z Wojtkiem, bo liczyłam na więcej.
            Przyjaciolki jak H52-kolejny polsatowski serial w zamkniętym formacie, który ma na siłę dopisane cedeeny. Jak się skończy, będzie mi żal, ale żal jest i teraz, gdy go nie konczą. Taki paradoks.
            • aga_ata Re: odcinek P+1 13.11.15, 22:57
              >>Socha faktycznie nie ma nic do grania, a jej wątek niezmiennie krąży wokół spodni.

              To jakiś szyfr? Co to znaczy?:D Wokół spodni?:D
              Chyba już za późno dla mnie bo nie chwytam...
              • faszyna Re: odcinek P+1 14.11.15, 12:24
                "To jakiś szyfr? Co to znaczy?:D Wokół spodni?:D Chyba już za późno dla mnie bo nie chwytam..."

                A rozporek skumasz? ;)) Najpierw w jej życiu był rozwód z mężem, potem dentysta, teraz giełdowiec. I raczej tylko na marginesie problemy zawodowo-biznesowe: przedszkole, praca niani, teraz mufiniarnia, w której obie panie bardziej bywają niż pracują (te spotkania z przyjaciółkami w środku dnia!).
                • raszefka Re: odcinek P+1 15.11.15, 21:42
                  Odniosę się do wcześniejszego Twojego postu nt Wojtka. Sama scenka zemsty nawet mi się podobała, ale rzeczywiście karygodnie zepsuto Wojtka, a piękne określenie zaserwowane przed Stefę okazało się mocno i chybione. I nadszarpnęło przy okazji wizerunek Stefy jako mądrej, doświadczonej kobiety. Żal :(

                  Socha jest nudna, natomiast ten Robercik... jest fajny. Odjechany w kosmos taki. Podoba mi się.

                  Pati i Michał mnie już nie kręcą, w tym związku interesująca jest tylko Ela. I mimo wszystko kibicuję Pawłowi.
                  • serialowka Re: odcinek P+1 16.11.15, 20:31
                    A ja lubię Przyjaciółki :) mimo, że ten sezon zawiera wiele powtórzeń, sytuacji podobnych do pierwszego sezonu, opiera się na tych samych schematach... to czekam na każdy kolejny odcinek.
                    Socha ma najgłupszą rolę, to fakt i najciekawsze są w tym sezonie jej potyczki z byłym mężem i intrygi siostry Robercika - w zasadzie niewiadomo czy ta siostra jest dobra czy zła.
                    Najbardziej mi szkoda wcale nie Wojtka, chociaż podpisuję się pod tym, że przywrócenie postaci tylko po to by ją dokumentnie zepsuć jest jakimś dziwactwem scenarzystów. Najbardziej szkoda mi Dagmara, z tej fajnej i trochę nieporadnej postaci zrobili prawdziwego idiotę.
      • glafira Re: Przyjaciółki z W-wy i Dziewczyny ze Lwowa :) 15.11.15, 15:11
        the_accidental napisała:

        > Nie wiem jak was, ale mnie ostatnio Dziewczyny ze Lwowa lekko znudziły.

        A mnie przeciwnie:) Z odcinka na odcinek ogląda mi się coraz lepiej. Bardzo polubiłam ten serial. Lekki, przyjemny i mądry. Trochę przypomina mi ulubioną Rodzinę zastępczą, ale to nie dziwota, skoro ten sam scenarzysta maczał w tym palce:)
        • czekolada72 Re: Przyjaciółki z W-wy i Dziewczyny ze Lwowa :) 16.11.15, 07:51
          Ja tez mam wrazenie, iz z odcinka na odcinek coraz bardziej wciaga, a wczoraj sie poplakalam ze smiechu :)
          • latarnik88 Re: Przyjaciółki z W-wy i Dziewczyny ze Lwowa :) 16.11.15, 14:28
            Oglądam od pierwszego odcinka Dziewczyny ze Lwowa i podoba mi się coraz bardziej.Historie są zabawne i
            wzruszające , tak na serio traktujące życie na Ukrainie i w Polsce.Dawno czegoś tak sympatycznego i mądrego
            nie widziałam w naszej telewizji.Pogratulować należy obsady , no majstersztyk po prostu !
            Oby się nie popsuło.
            • czekolada72 Re: Przyjaciółki z W-wy i Dziewczyny ze Lwowa :) 16.11.15, 17:13
              Dla mnie wlasciwie jedynym minusem jest przeogromna ilosc posoadanych ciuchow przez dziewczyny, ktore do Polski przyjechaly z "1" walizka wszystkiego i zarabiaja na utrzymanie rodzin.
              a, jeszcze druga - znowu pojawiaja sie sniadanka niczym z Klanu...
        • dona.a Re: Przyjaciółki z W-wy i Dziewczyny ze Lwowa :) 20.11.15, 18:03
          glafira napisał(a):

          > Z odcinka na odcinek ogląda mi się coraz lepiej. Bardzo
          > polubiłam ten serial.

          Mam dokładnie tak samo, początkowo oglądałam tyle o ile, w zasadzie w całości obejrzałam może 4 ostatnie odcinki, po 2 bardzo mi się spodobało i chciałabym, żeby serial był kontynuowany :)
    • raszefka P - odcinek finałowy sezonu 20.11.15, 12:00
      Jestem chyba strasznie sentymentalną babą, ale zachwycił mnie happy end matki dzieciom. Bardzo chciałam, żeby tak się właśnie skończyło.

      Reszta... byłoby niebanalnie, tylko... który już raz seria kończy się wypadkiem komunikacyjnym?? Nie ma innych zaskakujących pomysłów?
      • faszyna Re: P - odcinek finałowy sezonu 20.11.15, 13:28
        <Jestem chyba strasznie sentymentalną babą, ale zachwycił mnie happy end matki dzieciom. Bardzo chciałam, żeby tak się właśnie skończyło.>
        A co uznajesz za happy end? Sprawę wypadku samochodowego? Czy byłego męża, który z podkulonym ogonem wraca w opiekuńcze ramiona zony? Jeżeli to drugie, to nie jest happy end, według mnie. Ludzie się nie zmieniają ot tak, a szczególnie byli mężowie i wyzwolone żony.
        Finał "samochodowy" zaczyna być stałym elementem gry. ;) Finał z Wojtkiem jest dla mnie przykry i trudny do wybaczenia scenarzyście.
        Ale generalnie, naprawdę to koniec sezonu? Oglądanie w necie odcinków +1 zaburza moje serialowe poczucie czasu. ;))
        • raszefka Re: P - odcinek finałowy sezonu 20.11.15, 13:35
          Tak, to koniec na teraz. Nie było zapowiedzi na następny odcinek :)

          Chodzi mi właśnie o tego męża z podkulonym ogonem. Anka się zmieniła, to i Paweł mógł. Taka opcja mi się podoba i już. Może mnie samej marzy się taki happy end?
          • faszyna Re: P - odcinek finałowy sezonu 20.11.15, 14:19
            "Może mnie samej marzy się taki happy end?"
            No widzisz, a mnie się nie marzy. To jest, nie marzy w serialu (w privie nie dotyczy). Spodobała mi się przemiana Anki, jej nowe podejście do życia. A Paweł wrócił, gdy dostał po głowie. Taka ucieczka pod matczyne skrzydła. No wiem, wiem, scenarzyści poszaleli, poszli w dziwne klimaty z Pawłem, więc wszystko jest już możliwe, nawet i to, ze mąż-cham staje się dżentelmenem, ale chyba coraz bardziej staję się wojującą feministką i moja tolerancja dla niemiłych panów babskiego świata jest bardzo ograniczona.
            Oczywiście, Młody to generacyjna pomyłka, ale zauważ, jaka niesprawiedliwość dzieje się w finale sezonu: Zuza walczy o z lekka zramolałego ojca przyjaciółki, a Ance każą odpuścić jurnego młodziaka. A może odwrotnie, Zuza powinna już mieć na oku nowego kandydata na ojca dzieciom, a Anka dalej się odmładza z pokoleniowo młodszym partnerem. I choć może teraz akurat nie są czasy na taki finał, ale pomarzyć zawsze można... :)
            • raszefka Re: P - odcinek finałowy sezonu 20.11.15, 14:41
              faszyna napisała:

              > To jest, nie marzy w serialu (w privie nie do
              > tyczy).

              A ja o privie właśnie i dlatego w serialu mi się spodobało :)

              Nie bardzo pamiętam, jak to z tym jurnym młodzianem było ostatnio. Czy Anka nie przejrzała na oczy, kiedy się okazało, że on bardziej matki niż partnerki potrzebuje?
              • serialowka sprostowanie heloł! 20.11.15, 17:51
                laski laski tak na was zadziałał finał, że nie zauwazyłyście, że to nie wypadek komunikacyjny,
                przechodnie mówili "tak po prostu szedł i upadł" więc jak dla mnie jakiś zawał, pęknięty tętniak czy coś w tym stylu
                dodatkowo w poprzednim odcinku Jerzy powiedział, co było przypomniane przed finałowym "tu nie chodzi o miłość", więc może wiedział że jest chory, w tej taxie jakiś taki spocony i dyszący

                o Wojtku już było, że go załatwili, Maćka też niezbyt ładnie w końcówce sezonu
                w nowym związku Ingi kompletnie nie czuję chemii
                • raszefka Re: sprostowanie heloł! 20.11.15, 19:34
                  Aaa, racja, usłyszałam tylko, że "tak po prostu szedł" i dopowiedziałam sobie, że wlazł pod samochód. Ale to w sumie jeszcze pogarsza statystyki, jeśli ująć to inaczej - cztery razy sezon kończył się wielką niewiadomą, co do przeżycia któregoś z bohaterów.

                  A dwa razy ucieczką ze ślubu ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka