alpetrus
30.08.06, 20:11
Praktycznie każdy z bohaterów Przystanku Alaska ma jakiegoś świra. Co jeden to
lepszy. Ja też mam (i jest to pewnie nie jedyny odchył).
Właśnie porządkuję kompa. Robię defragmentację dysku i stwierdziłem, że
uwielbiam patrzeć na te fajne kwadraciki, które układają się powoli, jeden za
drugim. Nawet własne kolory mają. No po prostu czad!
Dla niewtajemniczonych - defragmentacja może trwać nawet kilkadziesiąt minut i
ja przez te kilkadziesiąt minut wpatruję się w ekran monitora, śledząc
zmieniające się kwadraty :) :) :)
A Wy jakie macie świry? Pochwalcie się! ;)