ira-siad
27.02.07, 06:00
No cóż - w czasie odsłuchiwania nagrania z pendrive'a ekipa kręcąca ten
fragment nie zauważyła, że dźwiękowiec się gdzieś zapodział i nie włączył
mikrofonu. Pewnie nie mieli kasy dokrętkę i tym sposobem nie dowiemy się w tym
odcinku co zawierało nagranie na pendrivie.
Powiem jedno - wkurzyć się można. Nie wyjaśniło się nic, za to wiele wątków
zostało doprowadzonych na skraj wyjaśnienia, pewnie aby czekać tupiąc z
niecierpliwości na następny odcinek.
Jedyny interesujący wątek w odcinku to sprawa Paula, no i widok Kima, który
trochę nabrał kolorków na facjacie.
Zachowanie C-Note'a w tym odcinku, narzucone przez scenarzystów - zupełnie do
niego nie pasuje.
Bleh.
Odcinek oceniam na 5/10. Na razie nic więcej nie napiszę.