Dodaj do ulubionych

Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega

04.09.07, 11:03
film.onet.pl/seriale/0,1599183,wiadomosc.html
Az sie boje, czy bedzie tak dobry jak "Pitbul"
Obserwuj wątek
    • lilith76 Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 04.09.07, 14:05
      A ja się boję czegoś wręcz przeciwnego :/
    • winoczerwone Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 04.09.07, 21:50
      eeee nie to, żebym narzekała, ale czołówka beznadziejna

      no i Małaszyński "przed"...zero charakteryzacji, poza długimi blond
      wlosami (potem bedzie mial swoej czyli krótkie i ciemne), trochę
      sztucznego nosa i chomiczkowych policzków; myslałam, że
      charakteryzacja będzie bardziej skomplikowana

      jak na razie urzekły mnie dialogi:
      -jaki masz rozmiar
      -czego
      -(znaczący uśmiech) buta

      oj czy to aby nie będzie magda m ze strzelaniną w tle?

      • confused.girl Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 12.09.07, 00:53
        winoczerwone napisała:
        > oj czy to aby nie będzie magda m ze strzelaniną w tle?
        >


        oj chyba będzie :|
    • lunatica Kupa śmiechu... 04.09.07, 22:07
      ...z przewagą... :-/
      • Gość: mik Re: Kupa śmiechu... IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.07, 22:28
        czolowka zerżnięta z Bondów, serial wlecze sie strasznie, jak na razie to nic ciekawego. a Malaszynskiego to niedlugo bedziemy mieli dosc , gdzie sie nie spojrzy do gra w jakims serialu
        • Gość: zuzia1000000 Re: Kupa śmiechu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 22:39
          Powrót Piotra Korzeckiego
          nawet moja mama powiedziała że on tu gra tak samo jak w Magdzie M a
          jak siedzieli w tej restauracji to tylko brakowało "światełka w
          oku" .
          Stylistyka podobna jak w Magdzie M (piękne krajobrazy ) i te gliny
          coś na amerykańską nute .
          • Gość: monika Re: Kupa śmiechu... IP: *.ghnet.pl 04.09.07, 22:47
            Początek był fatalny (jednak nie porownywalabym tego do Magdy M. - Walach jest dużo lepszą aktorką niż Brodzik), ale pod koniec się rozkręcili. Może nie będzie źle. Największy błąd, jaki popełnili to nieudolna charakteryzacja Malaszynskiego - dwa lata operacji plastycznych a wygląda jakby się po prostu obciął i zmienił kolor szkieł kontaktowych. Przy dzisiejszej technice - masakra, niedopuszczalne.
            • Gość: lfr Re: Kupa śmiechu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 23:24
              Skąd się wzięły rzeczy Małaszyńskiego w walizce Walachowej skoro ona niby w
              ostatniej chwili się do niego dosiadła w samolocie?

              Serial na razie taki sobie, może się rozkręci.
              • lalalab Re: Kupa śmiechu... 04.09.07, 23:59
                przeciez to ona mu swoje rzeczy w tajemnicy dołożyła do walizki...
                Małaszyński zbyt podobny do swoich poprzednich postaci i szkoda, ze
                nie pokazano jak rozwija sie uczucie tej pary tylko od razu buch -
                love pani doktor z pacjentem. Jesli nie bedą słodzić to może jakoś
                sie ten serial rozwinie ale narazie - oceniam na 2 w skali 1-10. I
                faktycznie jak juz ktoś wspomniał - mogli postarac sie o lepszą
                charakteryzację 'przed' bo te dwa lata ciężkich zabiegów to o kant
                du>py potłuc skoro wygląda prawie tak samo....
        • Gość: rozczarowany Re: Malaszynskiego bedziemy mieli dosc IP: *.icpnet.pl 26.11.07, 20:18
          Katastrofa: po Vedze ("Pitbull") i Małaszyńskim ("Oficer")
          spodziewałem się jakiejś bomby - a tu kicha...


          Pecha ma Pawełek - "Twierdza szyfrów" też nudna jak flaki z
          olejem... (na temat "Magdy M." się nie wypowiadam; nie oglądałem)
      • Gość: NickAdams Re: Kupa śmiechu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 06:21
        Fakt, serial trochę przerysowany. Blond Małaszyński paradował w tym
        kapturze jak jakiś maniak po domu Michalskich, drinka z doktorem w
        kapturze, prezentacja córce - w kapturze, dobrze że ona w końcu mu
        go zdjęła. Chyba chodziło o to, żeby ukryć niedopracowaną
        charakteryzację "sprzed" operacji plastycznej :) Potem nudy i
        dopiero od przylotu do Polski jakaś akcja, nawet fajnie się patrzyło
        chociaż dość przewidywalne były te zwroty akcji.
        Zauważyliście, że tam wszyscy mają identyczne telefony komórkowe?
        Dość nachalny product placement Motoroli...
    • kropka.nad.zet uff! 05.09.07, 08:37
      wytrwałam do pierwszej przerwy reklamowej i wyłączyłam
      koszmar!!!
      • anmanika Re: uff! 05.09.07, 09:03
        Jestem pelna mieszanych uczuc. Pocieszam sie, ze to 1 odcinek. Juz
        mnie wkurza ten produkt plejsment ale czuje, ze serial sie rozkreci.
        Nie wiedzialam, ze krecili kolo mojego domu, bhuuu. Jakbym wiedziala
        to bym z domu nie wychodzila:))
        • wrocek71 Re: uff! 05.09.07, 09:08
          Nie porownujcie tego do pitbula, bo to zupełnie dwie inne konwencje
          i nijak mają się do siebie.
          Tego serialu nie można brać smiertelnie poważnie, trzeba się
          pogodzić z pewnymi umownościami i uproszczeniami, i niewiarygodnymi
          zwrotami akcji:)
          I jak się na to już przygotouje, to myślę, że nie jest tak źle.
          Nawet to się oglądało.
    • Gość: pitbull gdzie te dwie twarze????? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 05.09.07, 09:56
      ogladajac reklamy, przez jakis czas myslalem, ze moze zwariowalem,
      bo nie widzialem roznicy miedzy malaszynskim przed i po operacji.
      ale jednak nie tylko ja nie widzialem. uf:)
      www.kulturaonline.pl/,tytul,artykul,1553.html
      a serial slaby jak nic. tez sie spodziewalem wiecej po tworcy
      pitbulla.
    • lilith76 Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 05.09.07, 13:02
      Nuuuuuuuuuuuudny.
      Dopiero pod koniec się rozkręcił.
      A tak to taki klon "Kryminalnych/MagdaM".
      Wiele hałasu o nic.
      • cze67 Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 07.09.07, 09:47
        TVN-owska sztampa - połączenie Kryminalnych z Magdą M. Jak wyżej -
        dwa lata operacji plastycznych w najlepszej klinice w Szwajcarii i
        tak mizerny efekt??? Zero szacunku dla inteligencji widza. Postać
        graną przez Małaszyńskiego przed operacją grać powinien inny aktor.
        Albo na charakteryzację trzeba było wydać jednak więcej pieniędzy.
        Jeżeli Vega pracował nad scenariuszem dwa lata to po pierwszym
        odcinku (oglądałem tylko do połowy) stwierdzam, że robił to najwyżej
        po kilka minut dziennie.
        • Gość: matt_banco Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.09.07, 14:34
          Obejrzalem drugi raz, w koncu to Vega ... nasz "pitbullowy"
          Vega ...wiec nie mogl az tak pazura stracic. No i widac Vege w
          scenach wymagajacych tempa. Pojawia sie wtedy zdecydowanie wiecej
          roznych ujec, montaz jest szybszy. "Szwajcaria" to w ogole jakies
          takie "krajobraziki", w tym rozsmieszajaca scena na dziobie
          statku ... ani statek to "Titanic" ani Malaszynski Di Capriem sie
          nie jawi. Zreszta o ile w oczach M. Walach widac rodzaca sie
          fascynacje, o tyle u Malaszynskiego niespecjalnie. No ale ...
          jeszcze Kiersznowski jest, fajnie zapuszczony Wieczorkowski i "I'm
          sorry" Boberek. Moze beda mieli co pograc ... mam nadzieje.
          • cze67 Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 07.09.07, 15:36
            Scena odwijania bandaży, zza których ma pojawić się nowa twarz
            Małaszyńskiego (nowa - ha, ha, ha), poważna, pełna namaszczenia,
            oczekiwania, miłości mina pani doktor w tym momencie... Schemat do
            entej potęgi. Nie, nie dam szansy temu serialowi.
            Vega tym mnie ujął w Pittbulu, że zrobił serial "brudny", brutalny a
            przez to bardzo prawdziwy, a przynajmniej na taki wyglądający.
            Pomijam znakomite role świetnych aktorów.

            "Twarze" to produkt jakiegoś innego Vegi.
    • Gość: nikki77 Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.07, 21:00
      Zapowiadało się całkiem nieźle, a tu kolejna klapa.Zero tempa i zero chemii.
      Sceny w Szwajcarii przypominają filmy amerykańskie kat.B, a w klinice pracuje
      tylko 1 osoba - polska lekarka.Przecierałam oczy ze zdumienia, gdy na koniec
      spojrzałam, że to film Vegi.
    • Gość: matt_banco Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.07, 23:00
      No ... zeby nie bylo .. dalem szanse, obejrzalem 2 odcinek. Gdzie w
      tym tempo jakies ... jakas energia, jakies napiecie, no jakis
      zaskoczenie (ilez to razy mozna przerabiac watek policjanta
      scigajacego zabojce swojego partnerta, ktory osierocil dzieci).
      Powoli zaczynam rozumiec dlaczego to miala byc "sensacyjna" Magda M.
      Dobrze ze przynajmniej wymyslili ten watek z "zamienionym" Wazka,
      ktory jak sie okazuje tez krystalicznie czysty nie jest. Mam
      nadzieje ze z tego rozwina sie dwa rownolegle "scigania" - to
      mogloby zdynamizowac troche ten serial.
      No ja rozumiem, ze product placement zobowiazuje, ale troche
      zabawnie brzmial ten plan z przemycaniem Malaszynskiego w bagazniku
      Suzuki Swifta - 213 litrow pojemnosci. Moze i sie da, ale brzmi
      cokolwiek zabawnie. W ofercie Suzuki sa tez i wieksze auta ;-)
      • Gość: karina Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega IP: *.gl.digi.pl 12.09.07, 08:09
        > Powoli zaczynam rozumiec dlaczego to miala byc "sensacyjna" Magda
        M.

        w scenie gdy Ważka jedzie samochodem do niemieckiej granicy, nawet
        piosenka sciągnięta z MagdyM, dziewczyny wiedza o co biega ;)
        słynna "piosenka z wanny"
        • anmanika Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 12.09.07, 09:16
          Ja caly czas sie ludze, ze Vega pusci oko do widza, momentami
          (chyba) to robi zapozyczeniami filmowymi.
          Jacek Braciak jako patolog miodzio:))) w jego dialogu widac bylo
          pazur Vegi, niestety to byl jedyny pozytywny moment w tym serialu.
          Babe od charakteryzacji to bym wywalila i zakazala pracy w zawodzie.
          Glownie za te fryzury ktore albo byly prawdziwe albo byly perukami,
          a wygladalo to jakby zuzyto co by sie nie marnowaly wszystkie peruki
          z tokszolu Drzyzgi.
          Taka mnie naszla refleksja: gdzie sie ma scena milosna
          Malaszynskiego i Walach do sceny milosnej pomiedzy Grabowskim i
          Rutkowska (Rosjanka Galina), to jakby dzien i noc.
          No ten produkt plejsment jest zenujacy.
          Ja ciagle mam nadzieje, ze bedzie lepiej.
          • cze67 Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 12.09.07, 11:26
            > Taka mnie naszla refleksja: gdzie sie ma scena milosna
            > Malaszynskiego i Walach do sceny milosnej pomiedzy Grabowskim i
            > Rutkowska (Rosjanka Galina), to jakby dzien i noc.

            Nieno, w tym pierwszym wypadku mówimy o SCENIE OSKAROWEJ. Mało scen
            w ogóle ma do niej start.
      • lilith76 Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 12.09.07, 09:33
        (ilez to razy mozna przerabiac watek policjanta
        > scigajacego zabojce swojego partnerta, ktory osierocil dzieci).

        W dodatku zapewne podkochuje się w młodej wdowie, a na końcu okaże się, że to on zastrzelił partnera by zdobyć ukochaną :/
        • Gość: mmmw5 Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega IP: *.tona.pl 12.09.07, 10:03
          Dokładnie o tym samym pomyślałam:)
        • ariwederczi Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 12.09.07, 11:44
          Ja obstawiam tego drugiego, grubego, który trafił na wózek
          inwalidzki i który powiedział policjantom, że strzelał Małaszyński.
          • Gość: mmmw5 Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega IP: *.tona.pl 12.09.07, 12:03
            Hmmm..... Musiałam gdzieś przysnąć, i to na początku zapewne, bo nie
            pamiętam żadnego grubego.
            • Gość: zuziak Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega IP: *.ztpnet.pl 12.09.07, 12:49
              Po akcji w dziupli, gdzie zabili Czerkawskiego policjanci znaleźli jeszcze
              jednego rannego i to właśnie on, ten grubas powiedział, że strzelał Ważka. Teraz
              jest kaleką na wózku, chyba.
    • Gość: matt_banco III odcinek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.07, 23:22
      Hmmm ... naprawde nie wiem co poczac z tym cholernym serialem. Caly
      czas sie zastanawiam czy kiedykolwiek widzialem serial na
      ksztalt "melodramatu sensacyjnego dla kobiet" i jakos nie moge sobie
      przypomniec. Dzisiejszy odcinek pokazal probe laczenia dwoch
      konwencji, a w zasadzie gatunkow, czyli melodramatu i thrillera
      sensacyjnego ... sek w tym, ze to co pokazano to nie jest
      polaczenie, tylko przeplatanie. No po co w "melodramacie sensacyjnym
      dla kobiet" tak spektakularna kraksa z udzialem kilku aut, jakby
      wyjeta z zupelnie innego filmu? Akcja specjalna z aresztowaniem niby-
      Wazki rownie udana jak rzeczywiste akcje CBA ;-) Nie bardzo rozumiem
      ustawienie antyterorystow nad pietrem na ktorym znajduje sie
      poszukiwany? Na co oni czekali, na to ze wyskoczy? I co wtedy?
      Strzelac w dol ... Shrek, ja w dol patrze ;-), nie bardzo wiem tez
      dlaczego do sledzenia pani doktor uzyto Boberka, ktorego sledzona
      widziala wczesniej, to zderzenie z autobusem to tez wydumane
      maksymalnie ... no dobra, a teraz strona kobieca ... pani doktor,
      chirug i w ciaze zaszla ... nic mnie tak nie wkurza jak motyw
      skutkow milosych uniesien. I te paski dwa nieszczesne i te wyznania
      pod drzwiami. Scena wystapienia na konferencji to w ogole jakis
      Harlequin.
      Ktos chyba za bardzo poglaskal pana Vege po glowie. Tak glaskali,
      glaskali i zakalec wysmazony zostal wzorcowy.
      • anmanika Re: III odcinek 19.09.07, 10:29
        Jezeli to ma byc sensacyjny serial dla kobiet, to ja jako kobieta
        czuje sie obrazona. Mam lykac wszystkie bzdury i wzdychac do
        Malaszynskiego? P.Vega, niech Pan przyzna uczciwie, ze serial
        powstal wylacznie dlatego, ze potrzebowal pan kasy na Jaguara.
        Mimo szczerej sympatii do Magdy Walach nie jestem w stanie przekonac
        sie do jej postaci, jest dla mnie rownie odlegla jak ksiezyc, widze,
        ze scenazystami byli wylacznie faceci i to sie w tym momencie
        msci. "Pitbul" chwytal za gardlo od 1 momentu i trzymal do konca.
        Ogladajac "TwT" czuje wylacznie lekkie laskotanie malego palca w
        stopie. No i ten produkt plejsment, Malach przesiadajacy sie z
        Suzuki do Suzuki, w tym momencie parsknelam smiechem. Ciagle czekam
        az serial nabierze wiarygodnosci, ludze sie, ze w koncu P.Vega
        pokaze pazur, gdyby nie on, to zakonczylabym ogladanie serialu po 1
        odcinku. Przemyslaw Bluszcz jako szwartzcharakter - miodzio.
        • Gość: Monika Re: III odcinek IP: *.pronet.lublin.pl 19.09.07, 13:36
          A ja sie jednak dalej nie moge przekonac,cos mi nie gra,moze jest za bardzo
          naciagany,melodramatyczny,jakas ta ich milosc taka jak z telenowel,nie
          przekonuje mnie laczenie tych dwoch watkow,jesli wzorowali sie na amerykanskich
          serialach,to im nie wyszlo,moim zdaniem powinni skupic sie bardziej na watku
          sensacyjnym,a w tle watek milosny.nawet Małaszynski,ktorego cenie i lubie,jakos
          mnie nie przekonuje,w ogole ten serial jest jakis cukierkowy,ogladam tylko dla
          Szymona,polecam natomiast "Ekipe" i czekam na serial z Gonera,na Gline i
          oczywiscie 3 oficera
          • Gość: matt_banco Re: III odcinek IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.07, 14:14
            No wlasnie ... gdyby zamiast po macoszemu potraktowac "sekwencje
            szwajcarskie" i pociagnac to np. przez 3 odcinki odpowiednio
            rozbudowujac watek milosny i ... medyczny (w wyobrazni mam
            te "smaczne" operacje plastyczne z NIP/TUCK) to byloby zdecydowanie
            ciekawiej (przelknalbym nawet "zrobienie" dziecka, a nawet
            przygotowania do slubu, a co ;-). Swoja droga nie wiem jak mozna
            bylo ukatrupic takiego samograja, jak metamorfoza Wazki. Gdyby przez
            3 odcinki byl to serial milosno-medyczny z delikatnymi sygnalami, ze
            cos jest nie tak ... to od 4 moglby sie zrobic sensacyjno-milosny ;-
            ) No ale ... jest jak jest.
    • Gość: maria Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega IP: 62.134.128.* 19.09.07, 13:16
      Oj ludziom to nie dogodzisz...zawsze się do czegoś przyczepią...
      Mnie się serial bardzo podoba.Uważam, że Pani Walach gra
      znakomicie...krucha i delikatna pani doktor...P. Malaszynski wypbil
      sie rolą Granda w Oficerze i zdecydowanie w takiej konwencji mu do
      twarzy...tutaj ciężko się zorientować ,bo jego mimika jest
      ograniczona...jego zestaw min znamy już na wylot i nas nie zaskoczy
      delikatnością... taki drańciuch niezdolny do wzruszeń.. w dodatku
      trochę jednak niewyraźnie mówi. Zakochalam sie w nim w Oficerze i w
      Magdzie M (1 cz.) ale pozniej fascynacja oslabla...
      Uwielbiam Bobrowskeigo-uwazam ze jest swietnym aktorem a prywatnie
      bardzo sympatycznym facetem!Jest coool!
      A sam pomysl na serial jest superowy.Muzyka jest genialna,i szybka
      akcja, zwroty akcji...mnie odpowiada. Dzieki Panie Vega...
      • anmanika Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 26.09.07, 08:40
        Po wczorajszym odcinku to ja juz nie wiem czy ogladalam komedie czy
        latynoamerykanska telenowele. Serio parsknelam smiechem w jednym
        miejscu. Zaczyna to coraz wiecej przypominac "Magde M". Czyli jak
        pisze Szulkin w swoim ostatnim wywiadzie:

        www.gazetawyborcza.pl/1,81388,4515455.html?as=2&ias=3&startsz=x
        • harriet24 Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 26.09.07, 11:56
          Proponuję dać serialowi ostatnią szansę za tydzień - mimo niezbyt
          pochlebnej opinii po ostatnim odcinku zdecydowałam się obejrzeć
          odcinek 5 i wykupiłam kod na stronie. Po raz pierwszy naprawdę mi
          się podobało!
        • Gość: matt_banco Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.09.07, 12:12
          Mozna sie bawic w rozpoznawanie tego co bylo w pierwotnym pomysle na
          normalny serial sensacyjny, a co pozniej dodano aby zrobic z niego
          wersje "miekka". Mnie rozbawily zreszta sytuacje z obu nurtow:
          - "czerwona mrugajaca dioda" uporczywie i natretnie wykorzystywana w
          kazdym filmie sensacyjnym do zwrocenia uwagi "oto wazne urzadzenie,
          ktorego nie wolno znalezc" - nawet nie starano sie tego podac w
          jakims takim porodystycznym tonie
          - "pierscionek zareczynowy w izbie wytrzezwien" jako symbol wlasnie
          traconej WIELKIEJ milosci - no nie wiem, nie bylem w izbie
          wytrzezwien, ale skoro jest depozyt to chyba ten pierscionek Wazka
          ukryl no w tej no w ... buzi rzecz jasna.
          - "glowa w glowe a miedzy nami sciana, znaczy drzwi" - ojojoj ... ze
          tez im sie chcialo w ogole ta scene robic. No chyba ze potrzebowali
          jej do kolekcji klisz i cytatow, zeby moc powiedziec: "Tak ...
          prosze Panstwa ... mielismy w tym serialu WSZYSTKIE najbardziej
          melodramatyczne sceny, jakie tylko mozna sobie wyobrazic".

          No i niestety moja wiara w Vege pada jesli chodzi o prowadzenie
          aktorow. Chlop w "Pitbullu" dawal rade z wszystkimi,
          naturszczyki, "Kwadrat", Bosak, Rosati ... grali. Padl na pani
          Walach. Moze ta rola jest tak napisana, ze sie nie da nic lepiej,
          ale tak jak jest to robione to po prostu "brazylia".
          Troche mnie zdziwila jedna rzecz. W sobote Szymon Bobrowski w jednym
          z programow porannych powiedzial, ze zaprasza na plan
          serialu "Twarza w twarz", co oznaczaloby ze to wciaz jest krecone.
          Nie wiem, moze zle uslyszalem ...
          • lilith76 Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 26.09.07, 12:45
            W sobote Szymon Bobrowski w jednym
            > z programow porannych powiedzial, ze zaprasza na plan
            > serialu "Twarza w twarz", co oznaczaloby ze to wciaz jest krecone.
            > Nie wiem, moze zle uslyszalem ...

            Czyli jego postać przeżyje do ostatniego odcinka ;)
            Może czytają fora i modyfikują :/

            Vegę wyczułam w scenach retrospekcji - jak wrobiono młodego w napad na sklep jubilera.
            A tak, to bez żalu przełączyłam na "Skazanego na bluesa".
          • anmanika Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 26.09.07, 12:56
            Matt, jak zwykle zgadzam sie z toba w 100%.
            Czerwone swiatelko - jak z hamerykanskiego filmu dla nastoletnich
            murzynow analfabetow.
            Ta scena: Twarz, drzwi, twarz - to jest ten moment gdzie nie
            zdzierzylam i zaczelam sie smiac. No i te retrospekcje scen
            milosnych, czysta telenowela latynoamerykanska.
            Malach wychodacy z izby wytrzezwien w tej samej fryzurze ktorej
            wszedl, a moze tam maja na posadzie fryzjera styliste?
            Czy mogliby mnie scenazysci oswiecic dlaczego policja scigajaca tak
            niesamowicie groznego przestepce znanego Interpolowi nie posiada w
            bazie danych odciskow palcow? I 3 osoby ze skupieniem oglada twarz
            Wieczorkowskiego szukajac sladow operaji plastycznej.
            Co do gry aktorow to uwazam, ze az tak zle to nie jest. Bluszcz
            grajacy demonicznego redaktora naczelnego jest miodzio. Aczkolwiek
            ten suspens przy sluchawce byl tez prosto z telenoweli.
            Magda Walach, no coz, wydaje mi sie, ze nie mogla nic wykrzesac z
            tak bezsensownej postaci rodem juz chyba z "Tredowatej". Przydalo by
            sie do tandemu scenazystow dokoptowac jakas kobiete.
            Jak psialam w 1 poscie, balam sie tego serialu, glownie z powodu
            wtretu TVN. Jak oni w cos sie koprodukuja to od razu sie robi" do
            zarzygania jeden krok".
            Czekam z napieciem a 5 odcinek o ktorym mowi moja przedmowczyni bo
            moze czeka na nas " trzecie, czwarte, piate dno" - cytat. J.
            Kaczmarski.
            Jad dotad jest to tylko dno i bardzo jestem tym rozczarowana. Zawsze
            i wszedzie mowilam, ze "Pitbul" to nalepszy polski serial od dekad a
            teraz wszyscy maja do mnie pretensje, coz to moj idol Vega wyprawia.
            • anmanika Pitbul 3 seria 01.10.07, 10:13
              Juz się nie mogę doczekac:
    • Gość: matt_banco 5 odcinek ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.10.07, 01:23
      No ... myslalem, ze tego juz nie napisze, ale jednak ... w 5 odcinku
      zaczalo sie w koncu cos dziac i nawet napiecie sie pojawilo. No co
      prawda moze nie szokujace, ale jednak w porownaniu z poprzednimi
      zdecydowanie lepiej. Sekwencja wychodzenia Wazki z apartamentowca
      calkiem, calkiem, szczegolnie ze zaczela sie znow "standardowa"
      scena z filmow akcji, czyli "my do chalupy, a tu pies zlowrozbnie
      warczy". Natomiast scena poscigu z montazem rownoleglym cos nie do
      konca przemyslana ... No i jeszcze jedna ciekawa rzecz, Malyszynski
      lepiej wypada w scenach gdzie gra drania, nawet widac wtedy pewien
      dystans do samego siebie (co potwierdza zreszta w "Magdzie M - 20
      lat pozniej").
      Moze kiedys powstanie "director's cut" tego serialu i po
      przemontowaniu i skroceniu zrobi sie z niego cos zwawszego ...
      narazie sie kreca PITBULLA ;-)
      • anmanika Re: 5 odcinek ... 03.10.07, 08:56
        A mnie sie znowu chcialo smiac, zwlaszcza w ostatniej scenie. Ten
        caly suspens byl do bolu przewidywalny, aczkolwiek nie ulega
        watpliwosci, ze sprawnie zrealizowany.
        No i Bluszcz, az mi ciarki przechodzily po plecach od jego mrocznego
        oblicza, tylko ta tintinowa fryzura wszystko psula;-)
      • kropka.nad.zet Re: 5 odcinek ... 03.10.07, 21:30
        a dla mnie strasznie nieprawdopodobny ten serialik jest - takie
        nagromadzenie niespotykanych zdarzeń, aż strach się bac :))
        i niekonsekwencje: Michalska dowiaduje się, że ma w mieszkaniu
        podsłuch, więc w rozmowie z kuzynką daje na full muzyczkę, a później
        w zupełnej ciszy rozmawiają swobodnie o sposobie wyjścia Marty z
        mieszkania
        a panowie nasłuchujący na to nic - głusi jak pnie :))

        a tak w ogóle - nie wiem, czy ktoś już o tym pisał, bo nie chce mi
        się czytac wszystkich postów - to Marcel na pewno zabił Huberta, bo
        już dawno miał ochotę na jego żonę w cudnej blond peruce :)))
    • lilith76 Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 04.10.07, 15:35
      Ojejku, ojejku:

      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4545912.html?nltxx=1077927&nltdt=2007-10-04-04-06
      • anmanika Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 17.10.07, 08:27
        Wida po miernej ilości wpisów, że serial nie cieszy się zbytnią
        popularnością, czemu się nie dziwię, bo absurdalnością
        przebija "Archiwum X". Tylko jedna scena była dobra, jak Faszka
        szukał adresu Kasprzyka. Reszta do bani, zwłaszcza powalające było
        szukanie telefonu w stosie telefonów, jak się wcześniej z tego
        telefonu korzystało.
        Napięcia w tym serialu ejst tyle ile w sparciałej gumie do majtek.
        • Gość: matt_banco Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.07, 13:03
          "Napięcia w tym serialu jest tyle ile w sparciałej gumie do majtek".
          Nie ma to jak mala porcja humoru w poludnie ;-) Ale i tak jest
          lepiej niz bylo ... pojawil sie tez fajny smaczek, czyli gosciu
          ktory gral sasiada Waszki to Jasiek/Stasiek z pamietnego odcinka
          PITBULLA o bliznikach ;-) Co i tak niestety nie zmienia faktu, ze
          w "TwT" przez dwa lata czy ile tam, wiedzial ale nie powiedzal, bo
          nie jest kapusiem ... a Waszka przez te dwa lata nie wpadl na to
          zeby sie z nim skontaktowac. Zreszta ... kamuflarz poszukiwanej
          listem gonczym Marty to tez niezly pomysl ... zielona czapeczka.
          Koncept rownie wyrafinowany jak zmiana Waszki po dwoch latach super,
          hiper zaawansowanych operacji - tak zeby przypadkiem widzom sie nie
          pomylilo. Za to coraz bardziej podoba mi sie Bluszcz i ta kobitka
          grajaca pomagierke Waszki (M. Zmuda-Trzebiatowska).
          Mnie sie podobalo tez podpisywanie weksla. No ja sie az tak nie znam
          na wekslach, ale Bluszcz ewidentnie podpisal sie na DRUGIEJ stronie
          weksla i to jest dodal PORECZAM ... no czyli nie jest glownym
          dluznikiem ;-) Skoro napisal porecza, to znaczy za kogos, kto ten
          weksel mialby wystawic ... tak, tak .. czepiam sie. I w ten sposob
          weksel nadal ma pejoratywne konotacje ... jak afera, to gdzies
          zawsze jest jakis weksel ;-) (chyba dlatego ze to tak magicznie
          brzmi ... jak chociazby w slynnym skeczu Dudka ;-)
          Zabawne sa tez te retrospekcje Marty ... bawia mnie sceny, w ktorych
          ktos ostro pokombinowal z ujeciami i montazem zeby zdynamizowac akcje
          (jak wczorajsza scena balkonowa) ... i tak dalej i tak dalej.
          Niestety nie ma w tym serialu tez i materialu na to, zeby komus
          chcialo sie robic tak pyszne streszczenia jak w przypadku
          drugiej "gwiazdy" polskich telewizji czyli "Tajemnicy twierdzy
          szyfrow".
    • Gość: tini Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega IP: 62.134.128.* 17.10.07, 11:15
      Skoro tak uwazasz, to powiedz kto szantazuje i kto zabil
      policjanta???!!!

      A mnie sie podoba zarowno akcja, pomysl jak i gra aktorow.Lubie
      takie seriale.
      • Gość: kaska Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega IP: *.lublin.mm.pl 17.10.07, 14:34
        Stawiam na syna Piekarskiego/tego od boksu/,niby taki cichutki ale
        cos w nim niepokojacego jdnak jest,zobaczymy........
    • Gość: dorra Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega IP: *.chello.pl 17.10.07, 19:07
      Ile odcinków liczy serial?
    • lilith76 Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 19.10.07, 10:44
      W ostatnim "Elle" jest wywiad z Vegą, gdzie przyznał się, że rozmawia nad wykupieniem praw do sfilmowania kryminałów Krajewskiego.
      Eberhard Mock w stylu Vegi - na to czekam!
      • anmanika Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 19.10.07, 11:38
        www.filmweb.pl/Patryk+Vega+ekranizuje+%22Breslau%22+Krajewskiego,News,id=28155

        Ten pomysł to już go się trzyma czas jakiś. Mam nadzieję, że nie
        zrobi to w koprodukcji z TVN.
        Ja coprawda bym chciała by Vega się za to zabrał ale widzę, że ktoś
        inny już go ubiegł:
        www.filmweb.pl/,News,id=29039
        ale została jeszcze druga książka z której mistrz planu mógłby zrobi
        arcydzieło:
        www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,502116.html
        • Gość: matt_banco Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.07, 13:46
          Chwila, moment ... najpierw Vega musi sie zrehabilitowac (za
          dziwaczne wypowiedzi w prasie i cokolwiek "puszczony" serial TWT),
          czyli mowiac wprost przypilnowac realizacji PITBULLA III. Serial TWT
          dowiodl, iz trzeba liczyc sie z uwarunkowaniami producenckimi co do
          targetu, a niestety nie dalo sie tego sprytnie obejsc (chociaz
          uwazam, ze spokojnie mozna bylo). W przypadku ksiazek Krajewskiego
          takim uwarunkowaniem bedzie sam pisarz (nawet jesli sam uzna ze nic
          mu do ekranizacji), wyobrazenia czytelnikow i konwencja czasow w
          ktorych dzieje sie akcja (lata 20-30 XX wieku, niemiecki Wroclaw).
          ALe niech robi, niech robi ...
          • lilith76 Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 19.10.07, 15:18
            Nie oczekuję, że zrobi "wrocławski kryminał" w dokładnie stylu Pitbulla (to dobry kierunek jesli chodzi o klimat, zdjęcia), ale mam nadzieję, że o pracy w stylu TwT jak najszybciej zapomni.
            • anmanika Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 19.10.07, 18:16
              Matteo zazwiyczaj zgadzam sie z tobom w calej rozciaglosci, ale miej
              wyrozumialosc dla Vegi, chlopak chcial zarobic na Jaguara. Swoja
              droga to ciekawa jestem co myslal ogladajac produkt finalny? Ja
              nawet nie wiem czy tzw. target czyli fanki magdoemowe, sa
              zadowolone. Sadzac po wpisach to nie bardzo. No ale jak produkcja
              filmow zajmuja sie osoby o ktorych przeczytalam, ze: " w telewizji
              znalazly sie przypadkiem" to nie mozna oczekiwac zbyt wiele. Chyba
              tylko reklamodawcy sa zadowoleni.
              A my sieroty po "Pitbulu" tylko marudzimy:))
              • Gość: matt_banco Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.10.07, 19:20
                No to ladnie powiedziane ... marudzące sieroty po "Pitbullu". Ale ja
                wcale nie chce marudzic, ba ... wolalbym pisac tutaj same peany
                wychwalajace pod niebiosa (co przy PITBULLU czynilem z
                zaangazowaniem graniczacym z fanatyzmem).
                W przypadku "TwT" po prostu chcialem w koncu zobaczyc ze "polaki" sa
                w stanie usiasc w grupie, podzielic sie robota i zrobic cos dobrze.
                Odcinki "Doktora House'a" pisalo 17 scenarzystow, w tym jeden
                prowadzacy, a rezyserowalo 16 rezyserow, w tym producent "House'a"
                Brian Singer - facet od "Usual Suspects" i "X-menow". I jakos styl
                to trzyma i szwow nie widac. "Pitbull" byl zdecydowanie
                bardziej "autorskim" projektem niz TwT i dlatego sie "kupy trzymal".
                Po prostu troche zal, ze w gruncie rzeczy ciekawy pomysl grzeznie na
                mieliznach niemilosiernych kalek i wtornosci. No ale i tak wkurza
                mnie to mniej niz popsuty swietny pomysl fabularny z "Tajemnicy
                twierdzy szyfrow". Przy TwT moga sie tlumaczyc ze "target byl
                priorytetem i tak mialo byc", na skopanie filmu wojenno-sensacyjnego
                o takim potencjale nie ma zadnego wytlumaczenia. No ... i kurcze
                znow wyszlo zem malkontent i krytykant ;-)
    • Gość: matt_banco Proroki czy co IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.10.07, 23:14
      ... no tak zbrazylowalo sie i to w beznadziejnym stylu. No kurka
      wodna znow samograj i znow schrzaniony koncertowo. Klasyczna
      kombinacja trzech rownoleglych watkow dziejacych sie w tym samym
      miejscu i czasie ... i co? I napiecie jak w bateryjce 1,5V. I znow
      ta cholerna CZERWONA dioda, facet z GPS-em wielkosci slonia (zeby
      bylo dobrze widac CZERWONA kropeczke), tabun gosci w CZERWONYCH
      kapturkach (chociaz za cholere nie wiadomo po co), telefon do Waszki
      w trakcie calej akcji z wielce potrzebna mu wtedy rada, zeby na
      siebie uwazal, policjant ze skrecanym kablem biegnacym do ucha zeby
      absolutnie kazdy wiedzial ze facet jest gliniarzem ... i do tego
      wszystkiego gluciasty montaz majacy mniej wiecej tyle tempa co 562
      odcinek KLANU. Przyznam tez ze nie do konca zrozumialem zasade
      dzialania tego podsluchu komorkowego ... jedna komorka pod stolem,
      druga komorka w rece pomagierki Waszki ... znaczy sie co, tamta
      komorka podstolowa jest nonstop polaczona z komorka Oli, a czemu nie
      z jedna z bogatego arsenalu Waszkowego ... no i jak ona dlugo moze
      tak non stop dzwonic, przeciez to wszystko jednak troche dni trwalo
      (no chyba ze mozna to jakos inaczej skonfigurowac). Motyw z ta
      czerwona dioda tez zabawny bo wczesniej padlo zeby Zyla zalatwil
      jakiegos "zaufanego informatyka" ... czyli to chyba ten facet co ta
      magiczna czerwona lampke w te dziurke w banknotach wkladal, zaiste
      prawdziwa informatyczna robota.
      Oczywiscie Marta nadal po miescie smiga w pelnej krasie.
      Watki "targetowe" odpowiednio wyeksponowane, czyli malo namietna
      scena o lekkie zabarwieniu erotycznym (ale z dwoch roznych katow
      krecona zeby namietnosc upozorowac) + standardowa scena z
      ultrasonografem i biciem serca (a to tatus, a to prosze, prosze ...
      niech pan sie nie wstydzi) + standardowa odpowiedz Waszki ze plec
      nie ma znaczenia.
      No ale byl PITBULLowy smaczek, czyli wlasciciel lombardu grany przez
      goscia ktory w PITBULLu byl slynnym Klapkarzem.
      • anmanika Re: Proroki czy co 24.10.07, 09:44
        Wydaje mi się, ze z Vegi to zasadniczo to mieliśmy tylko jedną
        scene, ta z smsem na komendzie:"zadzwoń a dostaniesz 100 min
        gratis". Chyba się jednak mści to pisanie scenariusza przez 5 osób.
        Ciągle jednak myślę, że to pastisz gdyby tylko to nie było tak
        sieriożne. Ta dioda, no nie, miga i pika. Faszka to nigdy o
        podsłuchu w pluskwie nie słyszał? Toż to podstawowa wiedza była (do
        niedzieli) w naszym kraju:))
        Sceny miłosne są tak połudiowoamerykańskie, że aż żenujące.
        Czerwone kurteczki były zamierzone, tylko dlaczego na 100% wiadomo
        było, że to Wesołowski będzie w ostatniej z nich. I dlaczego od razu
        na 100% wiadomo, że to nie on tą całą hece wymyślił?
        Bluszcz, miodzio jak zwykle, tylko mi ta tintinowska fryzura lekko
        przeszkadza.

        Apropo Pitbula to czytałam, że serial został sprzedany niemieckiej
        telewizji wraz z prawami realizatorskim. Nie wyobrażam sobie tego
        zupełnie. Niemiecki Pitbul, a gdzie klimaty z komendy na Żytniej? I
        te typy policyjne?
      • lilith76 Re: Proroki czy co 24.10.07, 10:46
        Jako, że zniechęcona nie oglądałam ostatnich 2-3 odcinków, teraz zasiadłam i jakoś mnie wciągnęło.

        Przyznam tez ze nie do konca zrozumialem zasade
        > dzialania tego podsluchu komorkowego ... jedna komorka pod stolem,
        > druga komorka w rece pomagierki Waszki ... znaczy sie co, tamta
        > komorka podstolowa jest nonstop polaczona z komorka Oli, a czemu nie
        > z jedna z bogatego arsenalu Waszkowego ... no i jak ona dlugo moze
        > tak non stop dzwonic, przeciez to wszystko jednak troche dni trwalo

        I nikt się nie dziwi, że panna non stop w kiblu siedzi zamiast pracować ;)

        telefon do Waszki
        > w trakcie calej akcji z wielce potrzebna mu wtedy rada, zeby na
        > siebie uwazal

        Ja tu widzę potencjał na sparodiowanie tej sceny np. u Majewskiego - groźny gangster ujęty, bo w czasie ważnej akcji odebrał telefon z prośbą o kupienie w drodze powrotnej do domu ziemniaków i herbatników ;)
        • anmanika Re: Proroki czy co 31.10.07, 09:09
          Widac po wpisach jaka jest ogladalnosc tego serialu. Ja ogladam
          wylacznie masochistycznie.
          Podobno ten serial skierowany jest do kobiet, jako kobieta
          protestuje za traktowanie nas jak polglowkow.
          Wszystkie ale to dokladnie wszytkie sytuacje w wczorajszym odcinku
          byly przewidywalne az do bolu.
          Pomine zaslona milczenia pewne asurdy bo to sie juz robi nudne.
          Niech to sie szybko skonczy i zaciagnijmy zaslony milczenia i
          udajmy, ze go nie widzelismy.
          • lilith76 Re: Proroki czy co 31.10.07, 10:02
            Czy ja jestem tchórzem, mało rozrywkowa?
            Gdyby mój facet poszedł na niebezpieczną akcję, ja - ciężarna, czyli odpowiedzialna nie tylko za siebie - siedziałabym na dupie w hotelu, a już na pewno nie woziłabym tej dupy na śledzenie policjanta (ryzyko pościgu, strzelaniny).
            Może pani Wałach płacą za sceny, w których się pojawia, ale ja się czuję rąbana zdrowo po intelekcie widząc takie rzeczy.
            • Gość: matt_banco Re: Proroki czy co IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.10.07, 10:34
              "ja się czuję rąbana zdrowo po intelekcie widząc takie rzeczy" ...
              wlasciwie nic wiecej pisac juz nie trzeba ;-)
              Jesli pani Walach placa za sceny, w ktorych sie pojawia, to co
              powiedziec o pan Czerkawskim, ktory wzial i polegl, a i tak w kazdym
              odcinku pojawia sie wciaz i wciaz, bo retrospekcje to takie fajne sa
              i widzowie je kochaja i dlatego trzeba koniecznie 2 razy w odcinku
              pokazywac jak to bylo, chociaz zasadniczo jakas postac wlasnie nam
              to opowiedziala. Ale co obraz to obraz, zeby nikt sobie nie
              wyobrazal nie wiadomo czego.
              Mnie rozbawilo do lez wlozenie teczki i forsy do sejfu, ktory w
              poprzednich odcinkach tatulo tak ostentacyjnie otwieral przed synem,
              tlumaczac ze prosty szyfr jest najlepszy. I tatulo teraz - po
              wysluchaniu wynurzen syna na temat jego traumy z dziecinstwa (kalka
              za kalka) - pakuje "goracy towar" w to samo miejsce. No jak tatulo
              jest idiota to w sumie dlaczego synus ma nie robic go w konia jak
              chce.
              Wciaz facynuja mnie te wielkie, srebne urzadzenia nazywane laptopami
              ktore to sluza do lokalizowania czerwonych punkcikow. Nadal nie mam
              pojecia co to jest ... dyski w tym jakies wymieniaja, ale po co temu
              dysk? Nie chce mi sie sprawdzac, ale wydawalo mi sie ze to mialo z
              tylu taka zlozona teleskopowa antenke ;-) (czyzby scenograf trafil
              na wyprzedaz przenosnych telewizorow LCD u Wietnamczykow na
              zlikwidowanym targowisku przy stadionie X-lecia?).
              No ... na miejscu polskich kobiet obrzucilbym scenarzystow i
              producentow pomidorami. Faceci moga dolaczyc z jajkami ...
              niekoniecznie zgnilymi, bo taka opcje trzeba sobie zostawic na
              nastepne produkcje polskich telewizji ;-)
    • Gość: matt_banco Lopatologia stosowana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.11.07, 22:47
      No ... ale rekonstrukcje zrobili ... ojojojojoj ... juz bardziej
      lopatologicznie nie mozna. Pojechali i niczym ekipa CSI odtworzyli
      przebieg zdarzen ... sek tylko w tym, ze nie bardzo wiadomo po co,
      bo jesli to wersja ostateczna to i tak widzowie juz ja widzieli
      kilka razy ... no ale przecies ktos mogl przysnac, herbatke pojsc
      sobie zrobic albo i siku nawet.
      Oj ... oj, cos mam zle przeczucia ... cos tak jakos przestalem
      wierzyc w genialnosc Vegi. Widzialem wywiad z nim jaki
      przeprowadzala Resich-Modlinska ... no nie powalil osobowoscia.
      Przez sekunde przemknela mi przez glowe mysle, ze PITBULL to byl
      fuks ... genialny, ale fuks. Scenariusz oparty na rzeczywistych
      przypadkach, zachowania policjantow podpatrzone przy pracy z nimi
      nad dokumentem, trafieni w "10" aktorzy. Ja wiem ze "TWT" to inna
      konwencja, ale "toporniutkie" to wyszlo jednak bardzo. Zadziwia
      falsz w prawodpodobienstwie psychologicznym postaci i ich
      motywacjach (rozczulajacy Sliwa i jego poczucie honoru, Marcel
      ktory - prawdopodobnie - dla kobitki posuwa sie do hurtowych
      przestepstw, Ola ktora robi zdecydowanie niebezpieczne rzeczy chyba
      w imie zauroczenia Waszka, Marta w ciazy zasuwajaca po miescie
      niczym Lara Croft i tak dalej ;-).
      No i rozbawilo mnie to "20 minut" ... w ktorych Marcel mial dotrzec
      do Sliwy, a jak sie okazalo ... Waszka zdolal dotrzec do Marcela,
      zobaczyc go pod komisariatem i dopiero tamten pofatygowal sie do
      samobojcza smiercia potraktowanego Sliwy. Podobnie wszelkie "glosne"
      strzelanki ... no powiedzmy, ze to przestrzelenie opon w aucie
      Marcela to bylo odludzie ... ale jesli Sliwa puknal sobie w leb to
      chyba ktos ten strzal slyszal.
      Ale podobal mi sie drugi ksiadz z PLEBANI, tym razem w roli
      ochroniarza-portiera ... nagral sie facet i przelamal wizerunek, nie
      ma co ;-)
      • setorika Re: Lopatologia stosowana 06.11.07, 23:19
        Pozwolę sobie zauważyć, że ciąza to stan fizjologiczny a nie choroba :)
        Ale co faceci mogą wiedziec na ten temat ;)
        • Gość: matt_banco Re: Lopatologia stosowana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.11.07, 23:30
          Ciaza to stan fizjologiczny ... ok. A latanie po miescie grozace
          strzelanina i zarobieniem kulki, wypadkiem samochodowym, stresem to
          naturalne srodowisko rozwoju ciazy. Odpowiedzialna przyszla matka
          generalnie nie zamierza rezygnowac z zycia i idzie skakac na bungee,
          wspinac sie w Himalaje albo przebiega maraton ;-)
          • anmanika Re: Lopatologia stosowana 07.11.07, 09:13
            Wydaje mi się matteo, że ten wywiad tłumaczy dośc dobrze jak doszło
            do produkcji tego megagniota jakim jest "paszczą w pysk".
            Jak sam Vega przyznał, to jedynym celem w życiu jaki ma, to zostanie
            sławnym. A wyreżyserowanie serialu dla TVNu to mu zapewnia. Jak
            wiadomo publike ta stacja ma mało wymagającą i oni na 100% (no może
            z małymi wyjątkami) nie widzą absurdów tylko wzdychaja jakimż to
            ciachem jest Małaszyński lub obgryzają paznokcie przy tej
            niesłychanie suspensowej scenie ze Śliwą. Ja o mało nie poryczałam
            się ze śmiechu, ale ja nie jestem targetem.
            Te retrospekcje to po co maja służyc ja pytam? Chyba do zniechęcania
            albo do wbijania do mózgu, że na akcje wchodzenia do "dziupli" gdzie
            moga czaic się uzbrojeni bandyci, bierze się telefon nastawiony na
            głośne dzwonienie.
            No chyba, ze telefon służył jako słynna w czasach carskich kukułka.
            To wtedy najbardziej podejrzana jest Agnieszka Wagner, chociażby z
            racji tej tragicznej peruki w którą ją wbili.
            W jednym się z toba nie zgadzam matteo, ja wierzę, że Vega potrafi
            i "Pitbul" nie jest przypadkiem. Po prostu, tak wygląda produkcja
            TVN, na którą byc moze nie mial 100% wpływu.
            Nie będę opisywała bzdurnych sytuacji w tym serialu, wystarczyło mi,
            że prawie większosc filmu chciało mi się śmiac.
            • Gość: matt_banco Re: Lopatologia stosowana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.07, 11:04
              No dobrze ... PITBULL nie byl fuksem, a idealnym polaczeniem talentu
              i okolicznosci ;-) Moze to juz tak jest, ze jak sie ma talent i
              wiare w siebie to czasami zaczyna brakowac dystansu do wlasnej
              tworczosci. Zdarzylo sie to Wladkowi Pasikowskiemu (Reich), ale
              przezyl i GLINE zrobil jak nalezy.
              Moze to po prostu bardziej ogolna przypadlosc i wiara polskich
              producentow w to ze lepiej wiedza co chce i jak chce ogladac
              telewidz. Niekorzy wierza w swoj instyntkt "obyczajowy" i
              mamy "Barwy szczescia", inni w "sensacyjny" i mamy "TWT", a jeszcze
              inni w "wojenny" i mamy "Tajemnice twierdzy szyfrow" ;-) Ale jak
              widac wiara nie zawsze czyni cuda.
              No wiec niech wciaz mlody Vega jezdzi tym swoim Jaguarem, dazy do
              popularnosci i slawy, tylko zeby stal sie "powtarzalny" w sensie
              wysokiej jakosci rzeczy, w ktorych macza palce i nie ma znaczenia
              czy to twory autorskie, rzeczy zlecone czy reklama proszku do
              pieczenia (litosciwie darowalem mu proszki do prania bo na te chyba
              nie ma mocnych).
              • cze67 Re: Lopatologia stosowana 07.11.07, 11:41
                A w czym proszek do pieczenia jest lepszy od tego do prania?:-)
                • Gość: matt_banco Re: Lopatologia stosowana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.07, 12:36
                  ;-)))) ... No glownie tym jest lepszy, ze nie zostal jeszcze
                  reklamiarsko zajechany na smierc (np. pan Chajzer i jego magiczne
                  sztuczki ;-) Ale w sumie moze to i wyzwanie zrobic reklame proszku
                  do prania tak zeby dalo sie to ogladac.
                  • cze67 Re: Lopatologia stosowana 07.11.07, 12:45
                    W sumie to Was (mata, anmanikę) podziwiam, że się Wam chce to
                    oglądać. Ale też się dziwię; ja po pierwszym odcinku odpadłem
                    (Twierdzy szyfrów dałem druga szansę, ale ona jej nie wykorzystała:-
                    )) i jest mi z tym dobrze. Jeżeli się z widza robi debila (dwa lata
                    chirurgii plastycznej a efekt???!!!) to dla mnie OSTATECZNY powód do
                    tego, by dać sobie spokój a nawet się obrazić.
                    • Gość: matt_banco Re: Lopatologia stosowana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.07, 13:06
                      ;-)))) ... Tak cos w tym jest. Przy TTS trzymaja mnie slynne
                      streszczenia robione przez AJK-a, ktore bez obejrzenia odcinka nie
                      smakowalyby tak wybornie. Ale co mnie trzyma przy TWT ... tak to
                      zastanawiajace, szczegolnie ze ostatnio zauwazylem, ze TWT tam mnie
                      wymeczy ze juz nie mam sily (i zazwyczaj czasu) ogladac "Dowodow
                      zbrodni". Jeszcze gdybym byl zawisty i cieszyl sie z porazki
                      Vegi ... ale nie, ta porazka mnie boli. Wiec co? Masochizm serialowy
                      jedynie pozostal ;-)
                      • lilith76 Re: Lopatologia stosowana 07.11.07, 13:59
                        ze ostatnio zauwazylem, ze TWT tam mnie
                        > wymeczy ze juz nie mam sily (i zazwyczaj czasu) ogladac "Dowodow
                        > zbrodni".

                        Ja oglądam TwT zabijając czas do "Dowodów Zbrodni" ;)
                        • cze67 Re: Lopatologia stosowana 09.11.07, 09:30
                          Wczoraj po Ekipie załapałem się na powtórkę jednego z odcinków
                          drugiej serii Pittbula, tym z policjantami z Białego, którym
                          zaj...li radiowóz i z dziećmi co zarżnęły swoją mamę. No i nie
                          mogie - można oglądać po wielokroć - śledząc akcję, "upajając się"
                          dialogami i grą aktorów. Nie wiem, jak można zrobić dwa tak
                          diametralnie różne seriale - niemal genialny i absolutnie gó..any.
                          • anmanika Re: Lopatologia stosowana 14.11.07, 08:42
                            Ilośc absurdów natęża się w stopniu maksymalnym. Nie wiem co mi sie
                            tym razem najbardziej podobało. Ola jako Horpyna rozwalająca
                            krzesło, czy może Brazyl śmigający na poparzonych stopach. No
                            jeszcze ta ostatnia scena z syczacym Marcelem.
                            No i antyterrorysci walacy ile im fabryka dała i krzyczacy:" w
                            strzelac". No ja chyba bym lepiej strzelała;-)
                            Napięcia w "dziele" tyle co w zdechłej bateryjce i ponownie wszystko
                            aż do bólu przewidywalne.
                            Scenażyści bo powinni przestac brac cokolwiek biorą, bo wpływa to
                            niekorzystnie na logikę.
                            • Gość: Aga Re: Lopatologia stosowana IP: *.chello.pl 14.11.07, 09:15
                              Przyznam się, że ja od tego typu produkcji nie wymagam ścisłej
                              logiki - ale jednak oddział AT, który nie jest w stanie strzelić w
                              oponę odjeżdżającego samochodu, to pewne przegięcie...
                            • Gość: matt_banco Re: Lopatologia stosowana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.11.07, 09:33
                              Tak przyznam sie ... no , nie, nie ... az tak to nie ... nie
                              wylaczylem, ale od pewnego momentu przestalem "ogladac" a
                              zaczalem "zerkac" bo jakos tak mizeria totalna juz z tego wyszla.
                              Jak to mowi Gil Grissom "kula wpadajaca w cialo i w nim pozostajaca
                              rany wylotowej nie czyni" ... czyli krawienia po stronie przeciwnej
                              byc nie moze. Moze czegos nie zauwazylem, chociaz mialem na to duzo
                              czasu bo Ola i Marta dlugo ... bardzo dlugo ... wlasciwie to bylem
                              wtedy zrobic herbate .... patrzyly sobie w oczy ... wiec moze czegos
                              jednak nie zauwazylem. Ale skoro Ola zaslonila swoim cialem Marte i
                              ta ostatnia nie zostala ranna to znaczy ze kula utkwila w ciele ...
                              to skad krew na Marcie? No ale ... nieistotne. Jak sie Marcel ze
                              strzelania w plecy wytlumaczy i zwlok ... pewnie jakos sie
                              wytlumaczy. Tak strzelanie "antkow" to piekna sprawa ... no nie
                              mogli przeciez takiego pieknego SUZUKI zdewastowac. Niestety ten
                              odcinek obnazyl do konca Bobrowskiego, ktory nijak nie daje rady
                              z "Marcelem" ... jesli komiks to kurka do konca, czyli Marcel ma
                              miec "dwie twarze", a nie wzrok misia podkradajacego miod. Ale ...
                              skonczy sie to koncu i bedzie spokoj.
                              • cze67 Re: Lopatologia stosowana 15.11.07, 09:51
                                Jaki k***a spokój, kiedy już wiadomo, że będzie druga seria???
                                Chyba, że Vega się zreflektuje i pójdzie WE WŁAŚCIWĄ STRONĘ. Ale
                                nie..., TVN jest zadowolone z oglądalności, więc po co robić DOBRY
                                serial, kiedy ludziom się podoba NĘDZA?
                                • anmanika Re: Lopatologia stosowana 15.11.07, 10:42
                                  Ciekawa jestm jaka to oglądalnośc.
                                  Znalazłam cos takiego ale to sprzed miesiaca, tam wogole nie ma twt
                                  w 1-szej 30stce

                                  www.wirtualnemedia.pl/article/2115384_M_jak_milosc_i_przedwyborcze_debaty_najpopularniejsze_w_pazdzierniku.htm
                                  • anmanika Re: Lopatologia stosowana 17.11.07, 23:47
                                    Ja glupia myslalam, ze "tfasza w tfasz" obraza inteligencje ludzka,
                                    wczoraj obejrzalam "Nigdy w zyciu" cale 30 min i teraz juz wiem,
                                    ze "TwT" jest serialem na wysokim poziomie.
                                    • anmanika Re: Lopatologia stosowana 17.11.07, 23:49
                                      Przepraszam, to bylo "tylko mnie kochaj". Ciezko te filmy rozroznic
                                      - -
                                      www.lokalbezpapierosa.pl/
                                      „Dym tytoniowy zabija też niepalących"
                                      • Gość: matt_banco Re: Lopatologia stosowana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.11.07, 23:59
                                        ;-)))) ... no nie ... no tak nie wolno. Polska komedia
                                        romantyczna ... dobra, zabawna i z lekkimi, dowcipnymi dialogami?
                                        Nie, to gatunek najtrudniejszy, chociaz wszystkim w Polsce sie
                                        wydaje, ze potrafia go zrobic ... jak narazie poza zasiegiem.
                                        Co innego przyzwoity serial (film) sensacyjny. Tu jeszcze mozna
                                        wskazac jakies sensowne polskie przyklady i dlatego wierzylismy ze
                                        TWT moglo sie udac. No ale ... "Glina II" sie kreci, chociaz to
                                        jednak troche inny gatunek ... kryminalnyj ;-)
                                        • anmanika Re: Lopatologia stosowana 19.11.07, 11:23
                                          Slyszales jak Patryk Vega mowil w wywiadzie z Resich-Modlinska, ze
                                          chcialby nakrecic komedie romantyczna. "Tylko taka inteligentnejsza"
                                          podkreslil.
                                          Po obejrzeniu "Tylko mnie kochaj" stwierdzilam, ze chyba kazdy by
                                          zrobil taka komedie tylko inteligentnejsza, bo glupszej to juz by
                                          bylo ciezko.
                                          Wierze, ze Vedze by sie udalo fajna komedie nakrecic, tylko nie z
                                          TVN-enem!!!!
                                          • Gość: matt_banco Re: Lopatologia stosowana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.11.07, 12:54
                                            ;-))) ... niech kreci, niech kreci ... dla mnie wzorcem od lat
                                            pozostaje "Kiedy Harry poznal Sally", ale i ostatnio takie "Lepiej
                                            pozno niz pozniej" bylo bardzo satysfakcjonujace. Problem w tym, ze
                                            u nas "komedia romantyczna" znaczy "cukierkowy, filmopododobny
                                            przekaz wizualny na temat rozterek milosnych, wykorzystujacy:
                                            aktualnie najpopularniejszych aktorow, nowe budynki i osiedla, oraz
                                            aktualne przeboje muzyczne, koniecznie ze scenariuszem pan, ktore na
                                            temat milosci wiedza wiele".
                                            Wiadomo, ze komedia romantyczna to bajka, ale tym lepsza im mniej
                                            ostentacyjna. I paradoksalnie jest to gatunek tak samo wymagajacy
                                            jak "paradukumentalny" serial o steranych zyciem policjantach ;-)
    • Gość: matt_banco Wirnikiem ... wirnikiem go ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.11.07, 22:38
      A bylo tak. Siedzialo sobie przy piwie kilku panow i jeden rzucil:
      - Wiecie co, nakrecilbym taka scene ze facet wpada w lopatki silnika
      lotniczego ... takiego wiecie ... w miare duzego ... i tak by sie
      fajnie rozprysl ....
      - No ... no ... super ... ale skad taki silnik wziac ...
      - Nie wiem skad, postawi sie w hangarze i tyle ... bedzie sie
      krecil, wiry powietrzne robil i mocno huczal ...
      - No ... ale po co?
      - No ... facet, nie wiem po co ... czy to wazne po co ... bedzie
      stal na stojaku i ... nie wiem ... probe serwisowa mu beda robic ...
      - Aha ... na Bemowie, tak ... w hangarze ... no ... dobra, widze
      to ... tak ... a jeszcze jakas cysterna z paliwem lotniczym by sie
      przydala
      - O widzisz ... dobrze kombinujesz ... bedzie sie lalo zywym ogniem,
      a w poblizu ....
      - ... kobitka w aucie przykuta kajdankami ... super, nie?
      - Hmmmm ... kobitka ... przykuta ... cholera to tak ... jakby zawsze
      tak ... no, ale w sumie w "Borewiczu" takich rzeczy nie bylo ...
      - No to swietnie ... to teraz wymyslmy jeszcze jakas bzdurna fabule
      zeby na koncu badgaj do tego wirnika wlecial i juz ... serial bedzie
      - Tak ... to moze niech tak jeszcze tam taka jakas przemiane dodac,
      glowny bohater niech operacje ma ... nie wiem trepanacje czaszki,
      czy jaki czort ... albo nie ... nie ... niech mu zrobia operacje
      plastyczna ... tak ... i niech zagra Malaszynski to sie kobietkom
      spodoba
      - Robimy ... ale ten wirnik to zaj.... bedzie mowie wam!

      I tak sobie pogadali i serial zrobili.
      • Gość: Aga Re: Wirnikiem ... wirnikiem go ... IP: *.chello.pl 20.11.07, 23:00
        :)
        Jakoś trzeba przeca było zabić Marcela tak, żeby Małacho nie było
        mordercą. Wirnik to - wydaje mi się - świeży pomysł w tej
        dziedzinie. ;)
        • anmanika Re: Wirnikiem ... wirnikiem go ... 21.11.07, 09:01
          Jaki świeży w dżejmsie bondzie to ktoś bez przerwy w jakieś wirniki
          wpadał.
          No to sie chłopaki zabawili i wypełnili dzieciece marzenie o
          pościgach srodkiem miasta, wybuchach, kobietach w kajdankach(hehe)
          itepe itede.
          A tak serio, to znowu było tyle napięcia, ze od ziewania szczękę
          wywijało, no ale obowiązkowy akcent humorystyczny był w postaci
          pani: Bobrowski wlecze Walach po trawniku strzelajac gdzie sie da,
          AT strzela gdzie sie da, wszyscy sie dra a pani szła niewzruszenie
          nawet nie patrzac sie na bok.
          • Gość: Aga Re: Wirnikiem ... wirnikiem go ... IP: *.chello.pl 21.11.07, 10:39
            Na bondach się nie znam, bo mię nudziły, widziałam tylko "Casino
            Royale". :)
            Akcent warszawski: uwieczniono remont torów tramwajowych w Al.
            Jerozolimskich, rozbawiło mnie to. Już nie mieli chłopcy gdzie się
            ścigać.
        • agamasia Re: Wirnikiem ... wirnikiem go ... 21.11.07, 14:24
          Gość portalu: Aga napisał(a):

          Wirnik to - wydaje mi się - świeży pomysł w tej dziedzinie. ;)

          W Loście 1x01 była podobna scena.
    • Gość: marzena Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega IP: 62.134.128.* 21.11.07, 10:20
      Jednak 11 odcinka to nic nie przebije...wogole metamorfoza w postaci
      Bobrowskiego byla genialna! Serial bardzo mi sie podobal i mimo
      kilku niedociągnięc dziękuje Panu WEdze za ten wtorkowy seans!!!
      Bedize mi go brakowalo!

      W 12 odcinku zdenerwowala mnie M. Walach ktora wpadla w rece
      Bobrowskiego gdy Anita przemawiala...mogli to inaczej reozegrac...i
      to ze nikt nie mogl go ustrzelic gdy z nia wylazil jak z
      zakladniczka...eh.

      Gra aktorow swietna-Bobrowskiego uwielbiam!!!!!!!!!!!!!!w kazdej roli
      sprawdza sie swietnie..rozbawilo mnie gdy powiedzial ze w TWT gra
      pierwszy raz pozytywna postac...haha, to dla zmylki, swietny pomysl.

      Wiecej tego typu seriali prosze !!!!!!!!!
      • anmanika Re: Dzisiaj o 21:30 w TVN nowy Vega 27.11.07, 12:07
        Chyba oglądałam inny serial: jaka metamorfoza Bobrowskiego? Przeciez
        byl taki sam od 1 do ostatniej sceny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka