Gość: Tomek____
IP: *.cft.edu.pl
14.09.07, 09:16
Pierwszy odcinek był trochę przynudzający i jak tylko zaczynało się coś dziać
od razu Polsat musiał przerwać reklamami. To mnie tak wkurzało, że już nie
chciało mi się oglądać drugiego odcinka. Ale się zmusiłem i ... NIE ŻAŁUJĘ!
Drugi odcinek dużo bardziej dynamiczny i ciekawszy. Film w końcu mnie
wciągnął. Później zrozumiałem, że pierwszy odcinek musiał być pewnego rodzaju
wprowadzeniem, aby określić sytuację w jakiej się znajdują bohaterzy.
Generalnie film mi się podoba, ale mam trzy uwagi:
1. bardzo, ale to bardzo brakowało mi expose nowego premiera. To powinno się
znaleźć koniecznie, bo nakreśliłoby poglądy człowieka znikąd i pozwoliło
wyrobić sobie opinię o nim. Myślę, że to należało się nie tylko filmowym
posłom, ale również widzowi.
2. fatalny dźwięk. Dialogi prowadzone na uboczu, które jak widzę są dość ważne
w fabule zupełnie nie były słyszane. Dźwiękowcy się nie popisali. To bardzo
denerwuje...
3. te cholerne reklamy Polsatu. Mogliby chłopaki trochę wyluzować, bo
człowieka normalnie krew zalewa. A jak jeszcze dali jakiegoś klowna do
losowania Totolotka (15 min przerwy) to prawie wymiękłem. Mogliby zrobić
troszkę krótsze te bloki reklamowe, a kasować więcej za jedną reklamę. Kasy
mieliby tyle samo, a mniej wkurzonych widzów.
Pozdrawiam,
Tomek