Gość: WjakWpadka
IP: *.autocom.pl
08.01.08, 10:12
Albo scenarzyści mają nas za mało bystrych, albo przeciwnie ;))) za
bardzo spostrzegawczych i tylko prowokują ;))). Wierzmy w to drugie,
a tymczasem:
we wczorajszym odcinku Piotrek
-przyprawiał pieczeń po upieczeniu ;)
-wyjmował ją i wkładał ponownie do zgaszonego (ciemnego) a więc
zimnego piekarnika, gdzie mu sę w końcu spaliła... Cud?
pzdr