Dodaj do ulubionych

CSI:Miami Ślub Horatio???

10.02.08, 19:17
Czy przegapiłem odcinek smierci świeżo poslubionej żony Horatia,
czy akcja poszla tak szybko???
Jak szli do slubu, to ktoś do nich mierzy i ... to be contineud...
a w nastepnym Horatio wyluzowany jak by sie nic nie stało tylko juz
szukają zabójcy...
Prosze o wyjasnienie.
Obserwuj wątek
    • ag.gu Re: CSI:Miami Ślub Horatio??? 10.02.08, 20:41
      zmarła w szpitalu w mijającym tygodniu.chyba coś przegapiłeś.
      • Gość: gość Re: CSI:Miami Ślub Horatio??? IP: *.polgeol.pl 11.02.08, 09:13
        Horatio został wdowcem w ekspresowym tempie. Żonę zabili mu
        Malanoche (chyba tak to sie pisze), przy okazji raniąc jego szwagra
        Delko.
        Teraz obaj łacza się w bolu i checi zemsty...

        • lunatica Re: CSI:Miami Ślub Horatio??? 11.02.08, 09:41
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Horatio został wdowcem w ekspresowym tempie. Żonę zabili mu
          > Malanoche (chyba tak to sie pisze), przy okazji raniąc jego szwagra
          > Delko.
          > Teraz obaj łacza się w bolu i checi zemsty...
          >

          Mala Noche - no i chyba już się zemścili... w dużym stopniu przynajmniej.
          • pianchi Re: CSI:Miami Ślub Horatio??? 11.02.08, 10:14
            Dziwne, jak mogłem przegapić, nagrywam codziennie w nocy. Chyba, że
            nagrałem jeden na drugi i nie obejrzałem...
            Szkoda, ale mówi się trudno. Zaczyna się nowa seria i ciekawe czy
            faktycznie pojadą do Brazylii...
            • lunatica Niee noo... 11.02.08, 12:06
              jeden odcinek kończy się jak Horatio wchodzi do Urzędu Stanu Cywilnego i widać,
              że ktoś do niego mierzy, a drugi odcinek zaczyna się sceną w karetce, która
              wiezie postrzeloną żonę Horatia, a potem odcinek cofa się o 8 godzin, ale i tak
              wszystko dzieje się już po ślubie, co oznacza, że w dniu ślubu nie strzelano.
              Uff! :-)
            • ag.gu Re: CSI:Miami Ślub Horatio??? 12.02.08, 01:36
              no,pojechali do Brazylii...
              • pianchi Re: CSI:Miami Ślub Horatio??? 12.02.08, 08:11
                Podziwiam Twoja mocną wolę siedzieć do tej godziny...
                Ja przekonam sie osobiście dopiero dziś po południu po pracy.
                Szczerze to trochę mnie martwi ta wyprawa do Brazylii, wole
                amerykanckie klimaty, no chyba że się mylę...
                • ag.gu Re: CSI:Miami Ślub Horatio??? 12.02.08, 23:28
                  mam ostatnio kłopoty ze snem.Właśnie przez to wciągnęłam się w CSI
                  Miami.Wcześniej nie oglądałam,bo po kilku odcinkach uznałam,że mi
                  się nie podoba.Chyba muszę zrewidować swoje poglądy i uznać,że ma
                  swoje walory choć nadal wolę LV ;-)
    • dorfip Re: coś o tym co dalej 12.02.08, 14:16
      Może to nie bedzie spojler ale powiem ze w kolejnych odcinkach okaze
      sie ze Zona Horatio wcale nie była taka swieta i niewinna i ze miała
      jakieś zwiazki z gangsterami. Chyba ze ten odcinek juz był i już o
      tym wiecie.
      • pianchi Re: coś o tym co dalej 16.02.08, 12:42
        Nadrobiłem wczoraj cały zaległy tydzień. Bardzo dobrze, że z tej
        Brazylii tak szybko wrócili.
        Po Waszych tekstach gestykularne zdejmowanie okularów przez pana
        Horatio jest za kjażdym razem coraz bardziej śmieszne. Wyobrażam
        sobie że za każdym razem kiedy on to robi wielu ludzi ma ironiczny
        uśmiech na twarzy.
        Jest jeszcze jedna rzecz.
        Czemu on zawsze stoi bokiem i tak tez sie patrzy.... czy to Was też
        nie dziwi???
        Kolejna rzecz. Czarna koszula w siwe paski. Ile odcinków można w
        niej chodzić, ba mało ile sezonów...
        Miami. Tu jest przecież cały czas gorąco, to dlaczego marynarka...
        no chyba że w którymś sezonie na początku wykryto u niego uczulenie
        na słońce, a ja to przegapiłem...
        No i na koniec.
        Na koniec drugiego odcinka na plaży wspaniała piątka...
        Jak z młodzieżowych animowanych seriali...
        Ale mimo to i tak bardzo lubię ogladać ten serial.
        • mmoni Re: coś o tym co dalej 16.02.08, 22:00
          W sumie Horatio jako rudzielec o jasnej skórze może być wrażliwy na słońce
          Florydy, może dlatego chodzi tak dokładnie ubrany? Pewno bez filtru 30 z domu
          nie wychodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka