Dodaj do ulubionych

4x13/14 -dyskusja

30.05.08, 20:30
Moim zdaniem finał dobry choć nie tak jak finał 3. Za bardzo poskakany po wątkach. Sporo się wyjaśniło, tyle że nie wiemy dalej czemu śmierć Locke'a miałaby zagroźić pozostałym na wyspie.

Jest też sporo nowych pytań np.
Czemu Locke został Jeremym Benthamem, czy Charlotte rzeczywiscie była już na wyspie ?
Gdzie się podziała wyspa i co z pozostałymi...

Dodam jeszcze że scena śmierci Jina była genialna taka smutna, biedna Sun. za to rzygawiczny wątek Penny i Desmonda - o jakże super że się jusz skończył :D

Ciekawe też dlaczego wszyscy muszą wrócić i jak do tego nakłonić Desmonda i Suna która przeszla na drugą stronę mocy :D
Obserwuj wątek
    • agamasia Re: 4x13/14 -dyskusja 30.05.08, 23:38
      Podobał mi się ten finał i takie długie powinny być wszystkie odcinki, bo czasem
      jak się akcja rozwinie to akurat jest the end.
      Początek to fajne nawiązanie do finału poprzedniego sezonu, ciąg dalszy
      spotkania Jacka i Kate.
      Piękna walka Sayida i Keamiego, który był przykładem jak to zabili go i uciekł.
      Co do Sayida to mam dylemat, czy mu lepiej z kręconymi, czy z wyprostowanymi
      włosami ;P I przy scenie kiedy dopływają w końcu na wyspę miał koszulę rozpiętą
      zupełnie jak Link :DDD
      Kate to ma chyba rentgen w oczach, bo przy helikopterze, kiedy dochodzi Sawyer,
      Hugo i Jack zaczyna Jackowi oglądać przesiąkniętą krwią koszulkę, powinna chyba
      ranę sprawdzić skoro trochę tej krwi z niego uszło. Albo chyba jakieś bandaże
      pooperacyjne sprawdzić ;)
      Podobały mi się w odcinku babcia Walta (no nie do poznania chłopak, taki
      wyrośnięty), nieźle przepytała Hugo, czy nie będzie świrował i Rose wypytująca
      Milesa o orzeszki.
      Sun pięknie zagrała odlatywanie z frachtowca, ta jej rozpacz była przejmująca.
      Co do Jina, to oczywiście ja tam jakieś światełko w tunelu widzę, może zdążył
      wyskoczyć i ponton z Danem go akurat wyłowił, przynajmniej mam nadzieję, że
      jakimś cudem ocalał.
      Ben to ciągle dla mnie odpychający typek, a już to jago "so" i "not my problem"
      po tym jak przyczynił się do wybuchu frachtowca tylko mnie w tej niechęci utwierdza.
      Zniknięcie wyspy, a właściwie jej przeniesienie, to takie plum było, krótkie,
      ale treściwe ;)
      Na wyspie zostali Sawyer i Juliet, może jakiś nowy romansik się szykuje.
      Co do Locka/Jeremiego Benthama to czemu jest w trumnie, jakim cudem, a może to
      jakaś podpucha, żeby zwabić O6 na wyspę.
      A i jeszcze wcale nie uważam, że wątek Desa i Penny jest rzygawiczny.
      Przynajmniej podczas tego finału był jakiś happy end :DDD
    • mallina Re: 4x13/14 -dyskusja 30.05.08, 23:42
      Charlotte szuka miejsca w ktorym sie urodzila,moze wiec byc dzieckiem kogos z
      Othersow, czy raczej na obecna chwile ludzi Locka:-)
      wiadomo, ze Locke nie moze sie pojawic jako John Locke, bo taki ktos zginal w
      katastrowie, pojawil sie wiec jako jeremy.widac jednak takim wybrancem nie
      byl..nie poradzil sobie w roli przywodcy na wyspie.

      wg mnie wyraznie te odcinki pokazaly ze jedynym myslacym podobnie jak Ben jest
      Jack, Locke nie nadazal..
      tyle, ze Jack do niczego sie nie nadaje, bedzie musial sie wziac w garsc.
      pytanie czy na wyspe musi wracac Desmond i Lapidus czy tylko rozbitkowie?
      scena Penny i Desmonda ok, w koncu musieli trafic na kogos zyczliwego, zeby moc
      zaczac budowac klamstwo. jak wiec Desmond mial sie przywitac z ukochana,co?:-)
    • tysia2 Re: 4x13/14 -dyskusja 31.05.08, 08:29
      To było bardzo miłe, ze strony pozostałych, trzecioplanowych postaci, że dały
      się tak ładnie wysadzić na łodzi. Gdyby byli mniej uprzejmi mogliby przecież
      łapać się śmigłowca, czy wręcz walczyć o swoje miejsce w środku.
      Dlaczego właściwie Kate nie chciała iść na pogrzeb?
      • melamelania Re: 4x13/14 -dyskusja 31.05.08, 15:16
        A mnie intryguje co stało się z tymi na pontonie, tzn. Danielem i
        resztą. Wyglądało na to, że na wyspę nie zdążyli dopłynąć, a łódź
        Penny też ich nie znalazła. Na tym pontonie też przecież byli
        rozbitkowie O6, oni nie muszą wrócić?
        • valentine02 Re: 4x13/14 -dyskusja 31.05.08, 15:52
          jedyne czego nie rozumiem to faktu, dlaczego sun jest tak
          zezłoszczona na jacka.moglaby byc rownie dobrze zla na kate albo
          hurleya. fakt, ze jack kazał im kłamac bylo gestem altruistycznym
          wobec zostawionych na wyspie, jak nie chcieli partycypować to nie
          musieli a nie robic z jacka kozła ofiarnego.naciagane jest jej
          obwinianie jacka o smierc jina.tu tez zawinili wszyscy i nikt.
          mam nadzieje ze scena z sun i widmorem to kolejna manipulacja
          czasowa zebysmy mysleli, ze ona jest po zlej stonie a to juz jest
          wielki spisek.
          desmond i frank tez musza wrocic?
          i nie rozumiem dlaczego byla mowa o 8 osobach i dwie zginely.po
          diabla to w ogole mowic?

          penny i desmond, jakze cudownie.
          sawyer, och ach.

          przychylam sie do tezy ze sayidowi jest lepiej w wyprostowanych
          włosach.
          • wioskowy_glupek Re: 4x13/14 -dyskusja 31.05.08, 16:34
            Tak na wszelki wypadek może ;)

            Też nie czaję rozumowania Sun, przecież gdyby nie Jack wszyscy by zginęli. Nie rozumiem, też dlaczego jest wściekła na Bena, bo tak na dobrą sprawę to o co ? Chyba nieco reżyserzy przyśpieszyli akcję, przeciez ona nie wie, że to Ben przyczynił się do wysadzenia łodzi, powina być raczej zła na Widmore'a i jego ludzi bo to w końcu on nasłał na nich statek z C4 a nie Ben.

            Tak poza tym to Ben przeszedł samego siebie... z tym swoim "I co ?" oraz "to nie mój [problem"...

            Swoją drogą zastanawia mnie kilka rzeczy...

            a) skoro Locke piroman przeniósł wyspę a Widmore już ich nie sponsoruje to co oni u wała ciężkiego jedli przez 3 lata ? W końcu bunkier z żarciem implodował.
            b) Co się stało z ludzmi z pontonu, tak na dobrą sprawę to nie byli na wyspie więc czy się z nią przenieśli :D ?
            • stasia.pierozek Re: 4x13/14 -dyskusja 31.05.08, 17:10
              Dokładnie, ja też nie czaję tej sprawy z Sun :/ Jack wypełniał polecenia
              Lapidusa (Boże, żebym ja stawała w obronie Jacka), a ten dobrze wiedział, co
              robi, inaczej wszyscy skończyliby tak jak Jin. Naciągane na maksa. Poza tym może
              ta scena z Widmorem to zmyłka, może to Ben ją do niego wysłał. Chociaż jakby
              naprawdę chciała się zemścić, to obaj powinni zarobić kulkę. Widmore za wysłanie
              Keamy'ego, który to "na spółkę" z Benem wysadził frachtowiec.
              • wioskowy_glupek Re: 4x13/14 -dyskusja 31.05.08, 17:45
                Dokałdnie ja też nie staję raczej w obronie Jacka ale bez przesady... ;)
                Moim zdaniem tak jak mówisz jeden i drugi kulkę w łeb i po sprawie.
                Swoją drogą ciekawe też czemu Claire taka agresywna była w sprawie Aarona i czym się Jacek Placek tak naraził, że nikt go juz nie lubi :D
                • stasia.pierozek Re: 4x13/14 -dyskusja 31.05.08, 18:37
                  Jacka nikt nie lubi, bo się stoczył i świruje na równi z Lockiem?:> Claire też
                  mnie zaskoczyła. Jak ją zobaczyłam, myślałam, że będzie pitu-pitu, jaki mój
                  synek duży, jak się nim dobrze zajmujesz, a ta tak agresywnie wyjechała.
                  Zupełnie nie przypominała tej "naćpanej" Claire z 4x11. No i pytanie, czy
                  "przyszła" sama, czy tatulek/Jacob ją wysłał? Mnie to się nie widzi, bo podobały
                  mi się te wszystkie teorie, że Aaron jest baaardzo ważny dla Wyspy.
                  • melamelania Re: 4x13/14 -dyskusja 31.05.08, 22:00
                    Wracając do kwestii Charlotte, to faktycznie może być czyimś
                    dzieckiem, np. Bena. To by mogło rzucić trochę światła na sprawę
                    przysposobienia przez Bena córki Francuski. Może właśnie jego
                    prawdziwa córka-Charlotte została jakoś siłą wywieziona z wyspy i
                    Ben z rozpaczy "znalazł" sobie inną córkę-Alex.
                    Oboje mają takie jasno niebieskie oczy...
                    • melamelania Re: 4x13/14 -dyskusja 31.05.08, 22:08
                      Co do Sun, to sądzę, że ona wie, że to Ben wysadził łódź, w końcu
                      pojawił się Jeremy Bentham i opowiadał wszystkim różne rzeczy. A on
                      akurat dobrze wiedział jak było. Na Jacka za to może być zła albo za
                      to, że nie mogła powiedzieć wszystkim jak zginął jej mąż albo za
                      coś, co zrobił już po powrocie z wyspy, a o czym jeszcze nie wiemy.
                      • gosiak555 Re: 4x13/14 -dyskusja 31.05.08, 23:09
                        Czemu Jack na wyspie kompletnie olał to co powiedział mu Locke, po
                        czym parę godzin później uznał to za wyrocznie i wmówił innym?Aż tak
                        ma opóźnione jarzenie? Swoją drogą co by się stało gdyby nie
                        kłamali? Wyspy i tak nikt nie może znaleźć, a Locke, bez przesady,
                        chyba nie wyrżnąłby wszystkich pozostałych, bo ocaleni puścili parę.
                        Chociaż, jak by mu wyspa kazała...Inna sprawa, że gdyby powiedzieli
                        prawdę, wszyscy postukaliby się w czoło na ich fantastyczne
                        opowieści. A propos, jak dla mnie zdecydowanie za bardzo w stronę
                        fantastyki serial podryfował. Przesuwanie wyspy kołem od kieratu
                        mnie powaliło.
                        Co Sawyer szepnął do Kate w helikopterze? Za nic nie mogę usłyszeć.
                        A, i jeszcze jedno, jak oni wszyscy wrócą i przywloką ze sobą Locka,
                        to ten jak nic ożyje. Mogę się założyć. Gorzej jak zdąży się trochę
                        nadpsuć.
                        • harriet24 Re: 4x13/14 -dyskusja 31.05.08, 23:17
                          Sawyer poprosił Kate aby odszukała jego córkę.
                          • gosiak555 Dzięki. n/t 31.05.08, 23:25
                    • stasia.pierozek Re: 4x13/14 -dyskusja 01.06.08, 00:15
                      No właśnie, sprawa Charlotte mnie strasznie zaintrygowała! Na amerykańskich
                      forach spekulują właśnie, że albo córka Annie, albo sama Annie. Jak dla mnie to
                      ni w gruchę, bo na jedno jest za stara, na drugie za młoda. (Wg lostopedii Ben
                      urodził się na początku lat 60., czyli ma mniej niż 45, a ta laska ma na oko
                      25-30. Może by uszło...)No ale nie bez znaczenia jest fakt, że Ben bez wahania
                      podarował jej trzy kulki. Czy tylko dlatego, że była od Widmore'a? Tu coś może
                      się kryć.
                      • stasia.pierozek Re: 4x13/14 -dyskusja 01.06.08, 00:24
                        A, jest, Charlotte ma 25 lat.
                        • wioskowy_glupek Re: 4x13/14 -dyskusja 01.06.08, 01:37
                          "Mogę się założyć. Gorzej jak zdąży się trochę
                          nadpsuć." Pizgam !!!! 10/10

                          Heh Locke jak Locke nie ma już wiele do gadania ale jak tam zaciągną Desmonda i Sun to nie wiem :D a Sawyer myślę, że mówił o swojej córce.
                          • miau78 Re: 4x13/14 -dyskusja 01.06.08, 09:13
                            Czytałam reakcje fanów po finale i przerażona siadałam do oglądania.
                            I jestem absolutnie zachwycona.
                            Genialne.
                            Trzymające w napięciu do końca.
                            Bohaterska decyzja Sawyera- ach! To Jack powinien wyskoczyć! Ale nie, doktorek
                            za wszelką cenę chciał ratować swoją dupę.
                            Rozpacz Sun nie zrobiła na mnie wrażenia.
                            Scena, kiedy Ben zaszlachtował Keamy'ego- bardzo wymowna, widać było, że
                            rybiooki nie mógł się powstrzymać. Scena rozmowy Sun z Widmore'm też niezła. Sun
                            jawi mi się jako twarda, silna, nieustępliwa babka.
                            Generalnie 10/10.
                            • mallina Re: 4x13/14 -dyskusja 01.06.08, 14:03
                              nie za duzo sie wymaga od Jacka?
                              ze swoja rana powyrostkowa to daleko by nie doplynal, Sawyer wiedzial ze da
                              rady. Najlepiej jakby wyskoczyl Hugo:-) wtedy od razu zrobiloby sie lzej, czemu
                              tylko od Jacka oczekuje sie poswiecen
            • dmazurowska Re: 4x13/14 -dyskusja 01.06.08, 13:12
              Reakcja Sun to reakcja zranionej i zrozpaczonej kobiety, która utraciła człowieka, którego kochała. Ból zmieniła w gniew i nienawiść do Jacka, który przecież chciał ich wydostać z wyspy i pośrednio przyczynił się do śmierci jej męża i do Bena, który stał się przyczyną ich wszystkich nieszczęść. NIenawiść, pięlęgnowana latami, sprawiła, że szuka sprzymierzeńca w swej walce i zemście na Benie, więc postanowiła zjednoczyć swe siły z Widmorem. A gniew na pozostaych z szóstki jest logiczny - kojarzą sie z jej bólem, nie chcieli zawrócić na statek, więc też ich wini.
            • mallina Re: 4x13/14 -dyskusja 01.06.08, 14:08
              wioskowy_glupek napisała:
              a) skoro Locke piroman przeniósł wyspę

              tak? a to nie Ben krecil tym kolem przenoszacym wyspe?
          • mallina Re: 4x13/14 -dyskusja 01.06.08, 14:06
            skad wniosek ze Sun jest po zlej stronie?
            czyli bycie po jednej stronie z Benem to ta "dobra strona"?
            • gosiak555 Re: 4x13/14 -dyskusja 01.06.08, 15:31
              Nie wiem jak inni, ale ja, mimo licznych 'ale', które mam do Bena,
              akurat w konfrontacji z Widmorem jestem zdecydowanie po jego (Bena)
              stronie. Więc, jak dla mnie, przejście na stronę Widmora jest
              zdecydowanie opowiedzeniem się po złej stronie.
              • piotr7777 Re: 4x13/14 -dyskusja 01.06.08, 15:56
                Dlaczego Locke przybrał imie Jerem'yego Benthama? Ponieważ tak
                filozof Jeremy Bentham, był kontynuatorem myśli Johna Locke'a.
                Najogólniej rzecz biorąc obaj byli demokratami.
                Mam inne pytania
                1. Matka Claire była w stanie śpiączki, czy to zostało jakoś
                wyjasnione?
                2. Jeżeli w wersji Jacka dwie osoby zmarły po katastrofie, powinny
                być gdzieś pochowane. No chyba, że pożarły je dzikie zwierzęta.
                Ciekawe, że nikt nie drąży tego tematu.
                3. Kate podaje się za naturalną matkę Aarona - no sorry, ale jeśli
                nawet po aresztowaniu nie była poddana rutynowym badaniom, to jak
                można wytłumaczyć, że będąc w zaawansowanej ciąży sama uratowała
                siedm osób w tym potężnego Hurleya?
                4. Dlaczego Kate nie została aresztowana od razu po przylocie a
                potem ni stąd ni zowąd odbył się jej proces (chyba że to inny stan i
                wcześniej było postepowanie ekstradycyjne, ale to też odpada, bo do
                sądu Kate stawiła się sama).
                5. Dlaczego Kate w rozmowie z Jackiem mówi o Locke'u "Jeremy
                Bentham". W końcu oboje znaja go jako Johna Locke'a. Gdy na przykład
                spotykacie się z kolegami ze szkoły na pewno mówiąc o wspólnych
                koleżankach uzywacie ich panieńskich nazwisk.

                I przy okazji - czy wyjaśniona została kwestia miłości Bena -
                Annie?
                • wioskowy_glupek Re: 4x13/14 -dyskusja 01.06.08, 21:29
                  >>To Jack powinien wyskoczyć! Ale nie, doktorek
                  >>za wszelką cenę chciał ratować swoją dupę.

                  Dokałdnie okazało się kto jest zdolny do poświęcenia dla przyjaciół :) Sawyer pięknie się zachował. A doktorek jeszcze mówił do Kate że Sawyer zdecydował się zostać na wyspie. Mógł by okazać nieco szacunku bo gdyby nie to, nie miał by sie już jak mądrzyć...

                  >>Rozpacz Sun nie zrobiła na mnie wrażenia.
                  Na mnie z kolei nie robił wrażenia wątek Penny Desmond.

                  >>czemu tylko od Jacka oczekuje sie poswiecen

                  Hmm jak to było ? "Leader stuff" :) On ma się za przywódcę chce wszyskim kierowac itp. Hurley nie miał takich ciągot.

                  >>NIenawiść, pięlęgnowana latami, sprawiła, że szuka sprzymierzeńca >>w swej walce i zemście na Benie, więc postanowiła zjednoczyć swe >>siły z Widmorem.

                  Tylko że to Widmore wysłał statek z C4 więc jest raczej bardziej winny niż Ben który działał pod wpływem impulsu.

                  >>tak? a to nie Ben krecil tym kolem przenoszacym wyspe?

                  Ano fakt mój błąd ;)

                  >>erem'yego Benthama? Ponieważ tak
                  >>filozof Jeremy Bentham, był kontynuatorem myśli Johna Locke'a.

                  Bzdura Locke nie był żadnym demokratą a Bentham był liberałem. Ich myśli nie miały z sobą nic wspólnego. Dla Locke'a wazna była wieź z naturą itp a dla Benthama szczęście jednostki. Sądze ze to raczej ma symbolizować przemianę.

                  >>5. Dlaczego Kate w rozmowie z Jackiem mówi o Locke'u "Jeremy
                  >>Bentham". W końcu oboje znaja go jako Johna Locke'a. Gdy na >>przykład
                  >>spotykacie się z kolegami ze szkoły na pewno mówiąc o wspólnych
                  >>koleżankach uzywacie ich panieńskich nazwisk.

                  Sayid kiedy przyszedł do Hurleya uprzedził go że ma nie używać imienia Locke'a prawdopodobnie dlatego że są pod obserwacją i podsłuchem. Jakiś tego cel musi być.
                  • jeriomina Re: 4x13/14 -dyskusja 01.06.08, 22:48
                    Moje pytania:
                    Do kogo chce wracać Jacek skoro na wyspie zostali właściwie tylko
                    Othersi i Sawyer z Juliet - a reszta rozbitków była chyba w tym
                    czasie na pontonie z Danielem?
                    Dlaczego Locke zmarł i co robił poza wyspą skoro tak bardzo nie
                    chciał z niej odejść?
                    Dlaczego Hurley powiedział Waltowi że muszą kłamstwem chronić jego
                    ojca skoro Michaela też chyba wysadziło?


                    Wracam jeszcze do poprzednich odcinków...jestem zawiedziona tym, że
                    dym okazał się być sterowany przez Bena, mam wrażenie że scenarzyści
                    nie wiedzieli co mają zrobic z dymem, to przylepili to Benowi jako
                    jeszcze jeden element zła (jak już jest taki zły i wszystkim steruje
                    to może jeszcze dymem sterować), bo mi się to w ogóle kupy nie
                    trzyma w stosunku do 1 sezonu.
                    W ogóle mi to wszystko nie pasuje do 1 sezonu, tak jakby to się stał
                    nagle inny serial...:(

                    Najbardziej dla mnie interesującym efektem było zniknięcie wyspy -
                    rewelacja:) A raczej wysp - bo ta druga też zniknęła:)
                    • wioskowy_glupek Re: 4x13/14 -dyskusja 01.06.08, 23:13
                      >>Do kogo chce wracać Jacek skoro na wyspie zostali właściwie tylko
                      >>Othersi i Sawyer z Juliet - a reszta rozbitków była chyba w tym
                      >>czasie na pontonie z Danielem?
                      Nie no przecież uratowało się 48 osób lekko licząc może z 10 zniknęło czy zginęło to zostaje 38 :) a na pontonie było tylko 6.

                      >>Dlaczego Hurley powiedział Waltowi że muszą kłamstwem chronić jego
                      >>ojca skoro Michaela też chyba wysadziło?

                      On mu tylko przytaknął widocznie nie umiał mu powiedzieć, że jego ojciec nie żyje.
                    • dmazurowska Re: 4x13/14 -dyskusja 02.06.08, 11:16
                      Na wyspie zostali również Bernard i Rose.

                  • michal_polonus ??? 01.06.08, 23:12
                    "Bzdura Locke nie był żadnym demokratą a Bentham był liberałem. Ich myśli nie
                    miały z sobą nic wspólnego. Dla Locke'a wazna była wieź z naturą itp a dla
                    Benthama szczęście jednostki."

                    Człowieku, co ty pleciesz? Jaka więź z naturą? Jakie "nie był żadnym demokratą"?
                    Locke był liberałem (jednym z głównym teoretyków wczesnego liberalizmu), dla
                    którego szczęście jednostki było ważne.

                    Rozumiem, że nie znasz filozofii, ale wystarczy chociażby sięgnąć do wikipedii,
                    zanim zaczniesz pisać "bzdura" wobec komentarzy innych forumowiczów.

                    notabene w wikipedii przy Benthamie jest dopisek:
                    Influenced by John Locke, David Hume, Baron de Montesquieu, Claude Adrien
                    Helvétius, Thomas Hobbes

                    en.wikipedia.org/wiki/Jeremy_Bentham


                • dmazurowska Re: 4x13/14 -dyskusja 02.06.08, 11:09
                  piotr7777 napisał:

                  > Dlaczego Locke przybrał imie Jerem'yego Benthama? Ponieważ tak
                  > filozof Jeremy Bentham, był kontynuatorem myśli Johna Locke'a.
                  > Najogólniej rzecz biorąc obaj byli demokratami.
                  > Mam inne pytania
                  > 1. Matka Claire była w stanie śpiączki, czy to zostało jakoś
                  > wyjasnione?

                  Nie zostało to wyjasnione, kiedy wybudziła sie ze śpiączki. Pewnie byłoby to zbytecznym wątkiem - tu chodziło raczej o poinformowanie Jacka, że Claire była jego przyrodnią siostrą.

                  > 2. Jeżeli w wersji Jacka dwie osoby zmarły po katastrofie, powinny
                  > być gdzieś pochowane. No chyba, że pożarły je dzikie zwierzęta.
                  > Ciekawe, że nikt nie drąży tego tematu.

                  Na drążenie tematów "pobocznych" pewnie nie ma czasu antenowego :P

                  > 3. Kate podaje się za naturalną matkę Aarona - no sorry, ale jeśli
                  > nawet po aresztowaniu nie była poddana rutynowym badaniom, to jak
                  > można wytłumaczyć, że będąc w zaawansowanej ciąży sama uratowała
                  > siedm osób w tym potężnego Hurleya?

                  Obserwując Kate, jak zawsze wsadza nos w nie swoje sprawy, sądzę, że byłaby zdolna do takiego czynu. Zresztą może Hurleya wyciągali wszyscy, wcześniej uratowani przez Kate? Swoją drogą wymyślona przez Jacka bajeczka nie trzyma się kupy. Początkowo sądziłam, że ludzie, którzy transportowali ich samolotem z wyspy, byli wysłannikami Widmora i to oni kazali kłamać.


                  > 4. Dlaczego Kate nie została aresztowana od razu po przylocie a
                  > potem ni stąd ni zowąd odbył się jej proces (chyba że to inny stan i
                  > wcześniej było postepowanie ekstradycyjne, ale to też odpada, bo do
                  > sądu Kate stawiła się sama).

                  Może heroiczny czyn, jakiego dokonała na wyspie i to, przez co przeszła, zrehabilitowało ją? A może matka zeznała, że córka działała w jej obronie, ponieważ ojczym znęcał się nad nią? To chyba by złagodziło wyrok. Prawo amerykanskie ma różne odstępstwa.

                  > 5. Dlaczego Kate w rozmowie z Jackiem mówi o Locke'u "Jeremy
                  > Bentham". W końcu oboje znaja go jako Johna Locke'a. Gdy na przykład
                  > spotykacie się z kolegami ze szkoły na pewno mówiąc o wspólnych
                  > koleżankach uzywacie ich panieńskich nazwisk.

                  Może Locke zdradził im, że są nieustannie śledzeni i zakazał używać swojego prawdziwego nazwiska? Zresztą używanie prawdziwego nazwiska Locka, który również rzekomo zginął w katastrofie i nagłe pojawienie się go, podważałoby historyjkę wymyśloną przez ocalałą szóstkę.

                  >
                  > I przy okazji - czy wyjaśniona została kwestia miłości Bena -
                  > Annie?

                  NIe kojarzę, ale chyba nie.


                  Wnioski końcowe:
                  Oglądam LOST od pierwszego sezonu, podobnie jak cała tu ekipa forumowiczów. Czasami odnoszę wrażenie, że twórcy serialu pogubili się nieco. Postacie świetnie zarysowane w I sezonie straciły zupełnie swój charakter. Locke stał się maniakiem, Jack chyba przedobrzył w przywództwie, Sawyer - początkowo zimny drań, okazał się prawdziwym przyjacielem reszty, Hurley - milusi przytulak i niezwykle dobroduszny, zaczął porządnie fiksować już na wyspie. Niektóre wątki wciskane są na siłę jako zapychacz czasu emisji. Do dziś nie mogę odżałować uśmiercenia tak silnych osobowości, jak Eco, Anna Lucia.

                  Nie zaprzeczę, że będę niecierpliwie czekała na kolejny sezon, chociażby, żeby znaleźć odpowiedź na pytanie, co takiego stało się na wyspie, że Jack chce tam wrócić. I jak to zrobią, wlokąc ze sobą trumnę z Lockiem.
                • stasia.pierozek Re: 4x13/14 -dyskusja 02.06.08, 15:46
                  piotr7777 napisał:

                  > 4. Dlaczego Kate nie została aresztowana od razu po przylocie a
                  > potem ni stąd ni zowąd odbył się jej proces (chyba że to inny stan i
                  > wcześniej było postepowanie ekstradycyjne, ale to też odpada, bo do
                  > sądu Kate stawiła się sama).

                  Pewnie w ogóle nie została aresztowana, bo miała syna, stąd możliwość
                  odpowiadania z wolnej stopy. Ja bym tutaj nie doszukiwała się nieścisłości, w
                  koncu została uznana za zmarłą. Te wszystkie papierki i inne, pewnie trochę
                  czasu minęło, zanim rozprawa sądowa się rozpoczęła.
    • zielonakoniczynka Re: 4x13/14 -dyskusja 02.06.08, 11:08
      Odcinek, że tak powiem: rzemieślniczy. Trzeba było wreszcie powyjaśniać,
      pociągnąć niektóre wątki do przodu, rozładować napięcie itp.
      Wygląda to tak, że Wyspa wybrała Jacka do kontynuowania przywództwa, dlatego też
      Jack czuje, że musi wrócić. Wrócić może jedynie, gdy uda mu się zebrać
      wszystkich do "kupy". Jakich mamy wybrańców wyspy: Ben, potem, John, a teraz
      powiedzmy, że Jack. Pytanie moje: kto był przed Benem? Kto raz ruszy wyspą, nie
      może już tam wrócić. Widmore szuka uparcie wysypy i nie może na nią trafić.
      Czyżby więc on-Widmore był wybrańcem wyspy przed Benem? Łączy ich bowiem wiele,
      gdy spotykają się w świecie realnym. Obaj szukają, obaj nie mogą zginąć.
      Zastanawiam się też, czy samolot O 825 nie rozbił się nad wyspą też dlatego, aby
      trumna z ojcem Jacka nie wróciła na wyspę? Ojczulek ma bardzo dużo z nią
      wspólnego i kto wie, czy też swego czasu na niej nie rządził. Jack w przyszłości
      będzie takim samym zrezygnowanym alkoholikiem, narkomanem, jak ojczulek. Bo
      będzie ciążyło na nim brzemię wyspy, bo wyspa będzie go wzywać. Nie jest
      wytłumaczone przecież skąd wzięły się problemy alkoholowe tatusia-Christiana,
      być może też nie mógł dać sobie rady z głosem wyspy.
      Acha, i fajnie, że Dejtukmajson się zrehabilitował.
      • agamasia Re: 4x13/14 -dyskusja 02.06.08, 13:53
        zielonakoniczynka napisała:

        > Zastanawiam się też, czy samolot O 825 nie rozbił się nad wyspą też dlatego,
        aby trumna z ojcem Jacka nie wróciła na wyspę? Ojczulek ma bardzo dużo z
        niąwspólnego i kto wie, czy też swego czasu na niej nie rządził.

        Ciekawa teoria.
        • wioskowy_glupek Re: 4x13/14 -dyskusja 02.06.08, 15:17
          >>michal_polonus - rozumiem że nie znasz filozofii ale podpieranie się wikipedią na prawde nie ma sensu. No chyba ze wychodzisz z myleno przeświadczenia, że demokracja to to samo co liberalizm.

          Proponuję wziąść do ręki jakąś ksiażkę choćby z zakresu Myśli Politycznej.

          Być może i Bentham jakoś się sugerował Lockiem, tyle że np. Arystoteles, Platonem też to nie znaczy, że mają zbieżne poglądy.

          Hitlerowcy też się podpierali Nitzchem co nie znaczy, że słusznie.


          Locke - natura = rozsądek pokazujący ludziom jak żyć, wszyscy są sobie równi (tu mogą być zaczątki demokracji) minimalizowanie jednostki, umowa społeczna.

          Bentham - wolność, utylitaryzm, szczęście ludzkości jako ilość szczęścia ludzi w społeczeństwie. KAŻDY człowiek jest ważny, atromizm społeczny, prawo PISANE (gdzie tu Locke z prawem natury ???)
    • siuil_a_run Re: 4x13/14 -dyskusja 04.06.08, 14:05
      bardzo mi sie ten final podobal :) przy spotkaniu Desa i Penny oraz
      przy smierci (?) Jina sie splakalam - a co ;)

      szczerze mowiac, odetchnelam z ulga, ze to John byl w trumnie, a nie
      np. Sawyer. w ogole Sawyer jaki sie zrobil altruista - juz nie every
      man for himself, coz za przemiana ;)

      czy to swiatlo jakos tak padalo w ostatniej scenie, czy Ben podczas
      spotkania z Jackiem mial jakos wiecej wlosow?

      tekstem odcinka byl dla mnie Hurley: "Check-mate, Mr. Eko" ;)
      boskie :D

      ciekawa jestem wielu rzeczy: co sie wydarzylo na wyspie (te "zle
      rzeczy" o ktorych mowil Jack), czy Jin faktycznie zginal, kim jest
      Charlotte, co z ludzmi na lodzi Daniela, czemu Locke popelnil
      samobojstwo i czy ozyje zawieziony z powrotem na wyspe, czemu Claire
      nie chce powrotu Aarona na wyspe, czy Sun faktycznie weszla w jakis
      sojusz z Widmore'm... a najbardziej - jakim cudem zamierzaja sklonic
      do powrotu i rozstania z Penny Desmonda ;)

      i mam pytanie: teraz juz wiemy, jak doszlo do powrotu Oceanic Six
      (czyli Aaron jednak jest jednym z szostki tak? bo przeciez nie
      Desmond). co w takim razie mial na mysli Ben mowiac Sayidowi w
      ktoryms z poprzednich odcinkow: "Pamietasz, co sie stalo ostatnim
      razem, kiedy myslales sercem zamiast bronia"?

      generalnie u mnie odcinek dostaje 10/10. i nie moge sie doczekac
      dalszego ciagu!
    • bender1990 Re: 4x13/14 -dyskusja 20.09.08, 18:42
      zapraszam na www.serialeeng.xt.pl/ oraz forum
      www.forum-serialeeng.xt.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka