Dodaj do ulubionych

Czas honoru

    • Gość: erpak Re: Czas honoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.08, 10:32
      My chyba mieliśmy złe oczekiwania względem tej produkcji. Bo gdyby w
      zapowiedziach była informacja, że będzie to serial o tym, jak źle funkcjonowało
      nasze podziemie, o przykładowych cichociemnych którzy wykazują się
      niesubordynacją, o tym jak szkolenie w Anglii przydawało się na nic, jak czekali
      na wielkie akcje a nic z tego nie wynikało - czyli o wojennej niemocy, to
      oglądałoby się to chyba inaczej. Bo przecież poznajemy bohaterów kiedy
      śmiertelnie nudzą się na angielskim szkoleniu, potem przylatują do Polski, mają
      ścisły zakaz kontaktów z rodziną, który mniej lub bardziej natychmiast łamią
      wszyscy, czekają na wielkie zadania, których albo w ogóle nie dostają (Czesław i
      syn) albo są to zadania "podrób dokument" (wyjątek stanowi Bronek, ten sobie
      choć parę razy postrzelał). Głowne wątki serialu dotyczą właśnie spraw i
      powiązań rodzinnych, czyli dokładnie tego, czym ci wyszkoleni specjaliści
      zajmować sie nie powinni. Czyli serial jest o tym, że cała kasa topiona w
      szkolenie cichociemnych szła psu na budę. Jeśli taka jest myśl przewodnia
      scenarzystów, to serial jest udany.
      Co do pytań o kontynuację - sądzę, ze będzie. Młodziaki wszystkie żyją, wojny
      jeszcze 4 lata. Jeśli tylko oglądalność (tu zaraz powinien na nas nakrzyczeć
      cze67) zadowoliła tvp, to będzie.
      • ap77 Re: Czas honoru 01.12.08, 12:31
        ale bedzie 2 seria czy nie? Ktos cos wie?
      • Gość: matt_banco Re: Czas honoru IP: *.zif.ae.wroc.pl 01.12.08, 12:40
        No tak, tylko ze trudno sobie wyobrazic informacje przed serialem,
        ze oto przedstawimy panstwu rzecz niebywala i pokazemy jak to na
        wojence bylo "pomiedzy". Pomiedzy akcjami, ktorych nie bylo,
        pomiedzy postaci, ktorych bycie rowniez nie bylo zbyt intesywne,
        pomiedzy jednym dniem a drugim. Szczegolnie, ze ani podziemie tak
        zle nie funkcjonowalo, ani tworcy nie sa Jarmushami i "bycia"
        pokazywac nie potrafia ;-)
        Nie wiem dlaczego uparto sie tak koniecznie na to aby w sumie dosc
        oczywisty gatunek jakim jest film wojenny, ukierunkowywac bardziej
        na melodramat, niz na akcje i "dzianie sie". Oczywiscie, ze rzeczy
        wojenno-obyczajowe bywaja swietne, ale wtedy trzeba magika od
        ciekawego pokazywania wiezi miedzyludzkich oraz postaci z
        charakterem.
        Teza o tym, ze gdybysmy mieli inne oczekiania to serial bylby udany
        jest dosc ryzykowna. Ten serial po prostu byl nudny i malo
        wiarygodny, glownie z powodu naciaganych realiow (np. ojciec z
        synami w jednej grupie), jak i z powodu infantylnych charakterystyk
        glownych postaci (wybronil sie Janek, no i Wladek, chociaz ten to
        wlasciwie sie wylezal). Dynamika calosci byla kompletnie polozona,
        gdyz zasadzala sie na dosc mizernym pomysle myslenia
        nad "uwalnianiem Wladka" przez 10 (slownie: dziesiec) odcinkow i
        mizernych "akcyjek" pomiedzy. Nie od dzis wiadomo, ze tego typu
        seriale zdecydowanie lepiej sie oglada gdy pewna glowna
        historia "saczy" sie przez caly sezon aby "wybuchnac" w ostatnim
        odcinku, a kazdy odcinek lub najwyzej dwa ma wlasna
        dynamiczna "historyjke". Tu niby tak bylo, bo przez caly
        sezon "saczyla" sie historia Karola, ale jej potencjal dynamiki i
        widoki na final byly raczej slabe.
        Nastepna kwestia to "wyciecie" innych dzialan wojennych (no, moze
        oprocz tego niefortunnego spotkania z partyzantami, gdzie Guzik tam
        bohatersko "zniknal im" ukradzione przez nich pieniadze). Chociazby
        tu drzemal spory potencjal, bo skoro istnialo iles tam roznych
        ugrupowan i sil walczacych w "podziemiu" to gdzies nastepowala
        konfrontacja miedzy nimi. Nie widac tez porzadnie zarysowanego
        kontekstu strategicznego, a patrzac na to jak zorgranizowani byli
        Cichociemni ow kontekst ewidentnie istnial.
        • czekolada72 Jeszcze raz wklejam! 01.12.08, 14:18
          film.onet.pl/0,0,1507732,1,596,artykul.html
          "Wcale byśmy się nie obrazili, gdyby nowy – i nowatorski, bo
          wojenny – serial TVP 2 "Czas honoru" okazał się sukcesem. Bo po
          pierwsze jest – jak na tak skromny budżet – dobrze zrobiony, po
          drugie – dobrze grany, po trzecie – dobrze wymyślony. Ten melodramat
          z czasów okupacji z cichociemnymi jako wiodącymi postaciami jest
          zasługą Michała Kwiecińskiego, fachowca i od seriali, i od fabuł.
          (...)
          Dlatego przyszło mi do głowy, by zrobić popularny serial
          telewizyjny. Właśnie popularny, a nie jakoś niesłychanie ambitny.
          Ale równocześnie na tle tego, co się dziś w ogóle dzieje w
          telewizji, serial właściwie zupełnie nowy i inny. Dominują bowiem
          seriale współczesne – sam je zresztą robię, a "Czas honoru" otwiera
          zupełnie nową przestrzeń. Dlatego to właściwie eksperyment i sam nie
          wiem, jakim rezultatem się skończy. Ja jednak lubię próbować i
          ryzykować. (...)"

          Wyraznie pisze, co twórcy mieli na mysli tworzac to "dzieło" i dla
          kogo....

          Co bardziej - 2 seria juz istnieje, a poniewaz pierwsza zostala
          wrecz owacyjnie przyjeta - jest krecona trzecia

          Szczerze mowiac - zwatpilam. To co zostalo przedstwaione w tym
          serialu - w porzadnej produkcji mozna było umiescic w gora 5
          odcinkach. A ja glupia, gdy przeczytalam, ze bedzie 3 seria -
          dumalam "jak to? W pierwszej zapewne dojdzie do Powst.
          Warszawskiego, druga - moze do konca wojny. No a 3? Juz czasy
          powojenne?" A tu wyglada, ze w tym tempie to moga nas czekac
          jeszxcze i 10 kolejnych seii...
          • anmanika Re: Jeszcze raz wklejam! 01.12.08, 14:26
            Taaak, ten skromny budżet było widać, słychać i czuć.
          • Gość: matt_banco Re: Jeszcze raz wklejam! IP: *.ok.ae.wroc.pl 01.12.08, 14:51
            No to ladnie Pan Producent sie wytlumaczyl:
            - nowatorski, bo wojenny - hmmmmm, o tradycji polskich seriali
            wojennych widac zapomnial. W sumie tez bym zapomnial na jego miejscu
            bo porownanie nie wypada najlepiej ;-)
            - dominuja seriale wspolczesne - hmmmm ... "Rzym", "Kompania
            braci", "Life on Mars", "Deadwood" ... oczywiscie ze dominuja
            wspolczesne, ale nie przesadzajmy ;-)
            - to wlasciwie eksperyment - hmmmmm ... z ktorej strony? Fabula
            liniowa jest, watkow rownoleglych niewiele, inscenizacja skromna
            jest, dobrego Niemca nie ma, chciwy Zyd jest, kolaboranci sa,
            egzekucja na kolaborantach jest, milosc dozgonna i nieszczesliwa
            jest. Jedynie technika konspiracyjna na eksperyment zakrawa ...

            Sukces ... a gdzie kurka wodna zwykla, rzemieslnicza satysfakcja z
            dobrze wykonanej roboty, nie uragajacej zasadom gatunku i rzadzacej
            nim logiki. Jak widzowie ogladaja znaczy sie dobre ... hmmmm ... jak
            nie ogladaja znaczy sie zle. Bardzo prosty model telewizji.
        • Gość: erpak Re: Czas honoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.08, 18:19
          'Teza o tym, ze gdybysmy mieli inne oczekiania to serial bylby udany
          jest dosc ryzykowna.'
          Oczywiście, że ryzykowna, i napisana z dużym przekąsem, chciałam wywołać jakąś
          rozmowę bo cicho było :)
          Jasne, że był nudnawy i nie trzymający się logiki obiektywnie, niezależnie od
          oczekiwań. Chyba bardziej chodziło mi o to, że obiecywano "fascynującą
          historię", a pokazano głównie czas pomiędzy, co zwiększyło frustrację widza
          (vide - cze67 na początku serialu). Wątki melodramatyczne dla mnie słabo - para
          Ostaszewska-Zakościelny - chybione połączenie, a tu niby jest to jedna z "osiek"
          dramatu (no jednej osi za bardzo nie ma). Najbardziej jeszcze poruszające
          rozterki matki/lekarki i problemy rodziny Sajkowskich. Czyli - podsumowując,
          prawda historyczna wypaczona, jak twierdzą znawcy, powiew nudy i sporadycznie
          absurdu, parę ładnych scen, parę fajnych kobiecych postaci + Halbe, i temat do
          rozmów na 240 wpisów :)
          W kontekście kontynuacji - jasne punkty - Englert już nie będzie się męczył, i
          Halbego nie było w czasie strzelaniny.
          • anmanika Re: Czas honoru 01.12.08, 18:50
            O co chodzilo p. Kwiecinskiemu - cytuje :"Czas honoru" otwiera
            zupełnie nową przestrzeń."
            Ta nowa przestrzen polega na czym? Bo ja czegos nie kumam.
      • cze67 Re: Czas honoru 01.12.08, 18:45
        > Co do pytań o kontynuację - sądzę, ze będzie. Młodziaki wszystkie
        żyją, wojny jeszcze 4 lata. Jeśli tylko oglądalność (tu zaraz
        powinien na nas nakrzyczeć cze67) zadowoliła tvp, to będzie.

        Eeee, a co to zmieni? Jezeli tylu ludzi lubi oglądać tak ewidentnie
        nieudolny serial, to znaczy, że jest zapotrzebowanie na tego typu
        produkcje.
        • Gość: matt_banco Re: Czas honoru IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.12.08, 22:11
          ;-))))))
          No widze, ze cze67 pogodzil sie juz z mysla, ze wypowiadajacy sie na
          tym forum plus ci ktorzy podobnie uwazaja to jakies 0,07% widowni i
          ze nasze utyskiwania, tudziez nowolywania cze67 do bojkotowania
          takich produkcji na nic sie zdaja. A problem pewnie i w tym, ze
          spora czesc widowni nie widzi ze to nieudolne, drugiej czesci
          obojetne na co patrzy, byleby sie ruszalo i po polsku bylo, bo nie
          trzeba czytac napisow.
          • Gość: erpak Re: Czas honoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.08, 22:30
            >drugiej czesci
            > obojetne na co patrzy, byleby sie ruszalo i po polsku bylo<

            "To" jeszcze miało jedną optyczną zaletę - było kolorowe i "ładne" - -omawiane
            już tutaj kiedyś fryzury, ubranka, wszystko w złotym świetle wiosennym... Swoja
            drogą, ciekawe jak odebrały ten serial młodociane fanki Zakościelnego, czy
            oglądały.
            • anmanika Re: Czas honoru 02.12.08, 09:01
              Już wiem o co chodziło Kwiecińskiemu bo myślałam i myślałam. Otóż oto pan
              scenarzysta jako eksperyment porwał się by pokazać ruch podziemny w Polsce w
              czasie wojny na poziomie magla. Jestem jak najbardziej za odbrązowianiem i
              uczłowieczaniem historii, jednakowóż należy brać pod uwagę uwarunkowania
              charakterologiczne bohaterów. Byli to ludzie którzy jako pierwsze pokolenie
              urodzili się w wolnej Polsce, kształcili ich ludzie którzy pamiętali zabory i
              mając to na względzie nigdy nie uwierzę, że zachowywali się tak jak pokazane w
              tym serialu. Do cichociemnych werbowali ludzi o określonym typie i ponownie za
              nic nie uwierzę, że ci popełniali tak idiotyczne błędy jak ujawnianie się rodzinie.
              • mozambique Re: Czas honoru 02.12.08, 10:00
                no tak wróce do POLSKICH DRÓG - to jestt wzór jak pozkazuje sie
                sytuacje "pomiedzy", " w oczekwianiu" "codzienne zycie w okupowanej
                warszawie"

                panu producentowi szczególnie polecam analizę postaci Kurasia - rys
                postaci, środki, sposoby , aktorstwo. Kuraś mimo kawaleryjeksiej
                przeszłosci w skrzypiącyh oficerkach nie gania , w strzelankach
                udziału nie biezrze , jest do bólu zwyczajnym człowiekim który
                tylko 'chce przeżyć" ale kłądzie na łoptaki wszytkch Głosnojasnych
                harcerzyków z rodzimych marines
                • cze67 Re: Czas honoru 02.12.08, 17:49
                  Kuraś - to nazwisko nie powinno w ogóle paść w wątku o TYM serialu:-)
                  • Gość: mozambique n/z Re: Czas honoru IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.08, 09:30
                    łożesz
                    biję sie w pierś , na kolana rymnę i posypuję głowę popiołem
                    • oryginal23 Re: Czas honoru 03.12.08, 23:51
                      Dlaczego nazwisko Kuraś paść nie powinno?
                      23.
                      • Gość: mozambique n/z Re: Czas honoru IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.08, 11:08
                        bo nie rzuca sie pereł przed wieprze ?
                        • cze67 Re: Czas honoru 04.12.08, 11:51
                          Dokładnie:-) Kuraś to jedna z najlepiej skonstruowanych i zagranych
                          postaci polskiego kina (tak, tak). Człowiek, który chce TYLKO
                          przeżyć wojnę. Ale nie jest mu to dane. Ten ZWYKŁY człowiek staje
                          się bohaterem na małą/wielką skalę. Gdy przypomnę sobie scenę kiedy
                          dowiaduje się, że w wagonie z dziećmi wiezionymi do obozu nie ma
                          jego przybranej córki i wykupuje ten cały wagon od Niemców, to do
                          dzisiaj mam dreszcze.
                          Ale co tu w ogóle porównywać? Pamiętacie postacie grane przez
                          Ryszardę Hanin, Henryka Talara? Budziły przerażenie, wielkie emocje,
                          a jednocześnie nie można o nich powiedzieć, że były jednowymiarowe,
                          to były wspaniałe kreacje aktorskie.
                          A tu? Taki sobie serialik z młodymi wilczkami, którzy, z winy po
                          części scenariusza, reżyserii, po części własnych umiejętności, nie
                          potrafią sklecić pełnokrwistych postaci. Oglądając trzy pierwsze
                          odcinki (dalej dałem se siana) nie widziałem cichociemnych, tylko
                          Zakościelnego, Wieczorkowskiego, Englerta (niestety:-()
                          poprzebieranych w kostiumy i wrzuconych z teraźniejszości w
                          przesłość, której zupełnie nie czują.
                          NO właśnie, Englert. Aktorski wyga, kilka "wojennych" epizodów. I
                          też nie można powiedzieć, że się jakoś wyróżniał na tle.
                          Nie wiem, od początku ten serial był jakoś kiepsko skonstruowany,
                          pomyślany, wykoncypowany.
                          • czekolada72 Re: Czas honoru 04.12.08, 13:26
                            I jeszcze jedno - wtym filmie mowia wspolczesna nam polszczyzna -
                            zwroty , wyrazenia, skladnia jest wrecz mlodziezowa!
                            • pepsic Re: Czas honoru 04.12.08, 19:36
                              Ja z Polskich Dróg pamiętam do dziś przejmującą śmierć Kurasia (w papierowym
                              worku w hangarze, do którego wpada promień słońca). Zresztą takich scen jest tam
                              wiele. Dla porównania scena w CzH, kiedy Englert zostaje śmiertelnie raniony nie
                              robi na mnie żadnego wrażenia, raczej z zdziwienie, że to nie przebieranki, ktoś
                              tu jednak umarł.
                              • oryginal23 Re: Czas honoru 04.12.08, 23:38
                                Englert swoim wyrazem twarzy wyraźnie komunikował"a teraz mnie
                                zastrzelą"
                                Niespodzianki nie było.
                                23.
    • Gość: pay_may Re: Czas honoru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.09, 14:40
      serial jak na polskie warunki ok., Dawno nic polskiego mnie tak nie
      wciągnęło.---podobało mi się:)
      • Gość: a Re: Czas honoru IP: *.range86-164.btcentralplus.com 27.08.09, 21:00
        najpierw serial mnie zachwycil....niestety przeczytalem to forum...czego zaluje.
        bo zabralo mi to cala radoche ogladania. zgadzam sie ze wszystkim krytykami,
        bardziej przypomina to druzyne zuchow niz prawdziwa konspiracje.
        powiem jeszcze, ze dla mnie najwiekszym minusem tego filmu jest aktorstwo
        zakoscielnego- jak go widze, mam wrazenie jakbym widzial "tylko mnie kochaj 2"
        czy tez inne " on kocha ja, ona kocha jego". Ten facet umie w tym filmie tylko
        robic przeciagle lalusiowate minki....tyle z tego
        natomiast nie zgadzam sie z krytykami Wesolowskiego- moze i postac nie jest
        dobrze skonstruowana, ale uwazam ze on akurat warsztat ma dobry
        pozdrawiam
        • zielonamysz Re: Czas honoru 09.06.13, 08:37
          Oglądam właśnie Czas honoru, pierwszą serię i zajrzałam by zobaczyć co piszecie.Z wszystkim sie zgadzam, wielu detali sie dowiedziałam, ale jedna rzecz jak mi sie zdaje Wam umkneła.Cos co sie nazywa przesłanie.Myslę, ze taka pozytywistyczna idea nieco przesloniła Panu Kwiecinskiemu tzw detal.Serial powstał tuz po Grosie lub rownoczesnie i w 2008. Czyli trochę na zamowienie polityczne. Stąd zapewne bardzo ładnie poprowadzona nietypowa jednak rodzina zydowska i aferzysta Moser, dosc typowy, ale wczesniej nie bylo tego typu postaci, multum księzy i zakonnic zaanagazowanych w pomoc. Te nasze takie dzielne chlopaki, przyzwoici tacy wszyscy po tej aryjskiej -nawet konfident ludzki czlek. Poniewaz Gross itd byl gorącym tematem to scenarzysci sie skoncentrowali ponad, by wyważyc proporcje i zagubili detale, dzien codzienny. I rzeczywiscie postaci kobiece poza Ostaszewską sa bardzo dobrze zagrane i mają co grać a wszystkie w zasadzie meskie poza Moserem,Sajkowskim i moze istotnie WEsolowskim do nizettti jak mowil Przybora. Pamietam 2008 - akurat skonczylam prace nad czyms podobnym. Ale ciut wczesniej:) I rozumiem, ze oni usilowali dociazyc drugą szalke wagi. Poza tym klisze, klisze, klisze. Ale teraz jest tyle wszystkiego ze trudno czasem ich uniknąć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka