Dodaj do ulubionych

5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja

14.05.09, 11:11
Ogąladał już ktoś ?
Czy tak bardzo opadają kopary i to dwukrotnie, jak zapowiadał Benny Rybie
Oczko ? :)

A uwaga - poza podwojnym odcinkiem wyszedł jeszcze special!
Lost S05 A Journey In Time Recap
Obserwuj wątek
    • dmazurowska Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 14.05.09, 11:19
      A warto ten special sciągać? Wznosi coś nowego czy to przypomnienie tego, co już się wydarzyło w 5 sezonie?
    • trusiaa Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 14.05.09, 11:30
      Owszem, opadają! Od pierwszej sceny, kiedy to Jacob okazuje się być "jak anioł
      dzieweczką u prząśniczki siedzącą".
      Szybkie zwroty akcji - nie można było tak od razu?!
      Pojedynek potworów - nareszcie chłopaki dali sobie po razie.
      Juliet - nie wiem czego się najadła (bo środka uspokajającego na łodzi raczej
      nie zdążyła), ale miotała się bez ładu i składu - klasyczny PSM. A scenarzyści
      histerii nie lubią i zaraz takiej postaci fundują khrghh...
      Rose i Bernard - świetna scena, zupełnie jak efekt leśniczego, który po tygodniu
      pogonił z lasu i Niemców i partyzantów.
      Locke pośmiertnie uhonorowany tytułem doktorskim :)

      No, ale najważniejsze dopiero przed nami - jasno wszędzie, widno wszędzie: co to
      bęęęędzie... Co to będzie?!
    • agamasia Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 14.05.09, 18:36
      Pojawił się prawdziwy Jacob, kim jest w takim razie Jakob - padre Jacka?
      Wszyscy zjawili się na wyspie ściągnięci przez prawdziwego Jacoba i z jakiegoś
      powodu, tak jak mówił John.
      Kim jest John skoro nie żyje? ;)
      Wygląda na to, że Ilana jest z tych dobrych.
      Co będzie dalej??
      • kingmob Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 14.05.09, 22:25
        Najważniejsze, że powrócił Vincent! :)
        • valentine02 Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 15.05.09, 00:29

          jestem rozczarowana, ze kate nie zginęła.

          poruszyło mnie tylko wpadanie julietty do studni i krwawa walka
          jackassa z sawyerem,było cool.reszta trochę nuda.
          ten jacob jakos mnie mało obszedł.mówiłamżeby w ogole nie
          rozwiazywali tego watku, jacob powinien zostać tylko jacobem-figurą
          nierozwiązaną.

          6 sezon będzie o tym , co się stało, po wychuchu bomby tzn jak
          oceanic 815 wylądował i jak wszyscy w dziwnych okolicznościach się
          poznali, przeplatały ich losy etc. z drugiej strony będzie
          archaiczna historia jacobów i spółki. wszystko się skończy kolejnym
          wybuchem, który doprowadzi jednak do katastrofy 815 bo "what is done
          is done" i nie da sie tak ot, bombki rzucić i wszystkiego zmienić.
    • mallina Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 15.05.09, 01:17
      Jacob oprocz swojej wlasnej postaci jak widac moze sie "wcielic". Np swietnie
      wcielil sie w Johna, nawet przebiegly Ben sie nie zorientowal

      Juliet mnie wkurzyla, Sawyer byl zadowolony i szczesliwy przez te 3 lata, pare
      razy powiedzial ze zylo im sie dobirze dopoki reszta z Oceanic sie nie pojawila..
      po co Juliet byla taka wyrywna i wsparla Kate w tym glupim pomysle?
      a ta kate to zawsze sie pojawia tam gdzie nie trzeba
    • dmazurowska Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 15.05.09, 07:19
      Jak patrzyłam na to, co wydarzyło się w furgonetce (umierający Sayid) to przypomniała mi się scena, w której Hugo w którymś z poprzednich sezonów znalazła furgonetkę i w niej jakiś szkielecik w kombinezonie z imieniem Horacy. Czyżby to były zwłoki Sayida?

      Jeśli tak, to w sumie może okazać się, że nie zmienili nic, bo wydarzenia, które rozegrały sie w finale 5 sezonu, były wydarzeniami z przeszłości w stosunku do czasów, kiedy rozbitkowie z Oceanic żyli na wyspie.
      • kingmob Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 15.05.09, 08:46
        Szkielecik, który znależli przy furgonetce w 3 sezonie to był "Roger
        the workman" czyli ojciec Bena po zagazowaniu.
        • dmazurowska Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 15.05.09, 13:06
          Aa, dziękuję za wyjaśnienie. Nie wiem, skąd mi się wziął Horacy :-)
    • galaxian1 Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 15.05.09, 09:06
      Jak dla mnie tu nudny tez final, najnudniejszy ze wszystkich dotychczasowych!
      Głównie to szli i szli i szli i gadali !

      A cliffhangery wcale nie takie znowu ze "kopara opada".
      Bo to ze bomba wybuchnie - mozna bylo sie domyśleć.
      A co sie stanie z Jacobem - to mnie akurat az tak nie ciekawe, abym kopary nie
      mógł podnieść.
      Locke nr 1, Locke nr 2 - to jest zastanawiajace, ale spac z tego powodu po
      nocach do zimy tez nie bede :)
      • next_exit Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 15.05.09, 12:02
        ja do końca jakos nie pojęłam, kim w końcu jest 'nowy' Locke,ale po przeczytaniu
        któregoś z powyższych postów myślę, że jest tak:

        -Jacob blondyn to TEN Jacob o którym się tyle mówi
        - W chatce mieszkał dym - nie wiem jak to inaczej określić :>
        - Dym może przybierać postać człowieka, ale być może przybiera tylko postać osób
        które zostaną przywiezione 'już martwe' na wyspę? - vide ojciec Jacka i Locke ;
        to by wyjaśniało kim jest ten Christian (ojciec Jacka) na wyspie

        to na razie tyle :>
        • galaxian1 Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 15.05.09, 14:46
          "Nowy Locke" to ten facet, co byl pokazany na samym poczatku z Jacobem.

          Natomiast Richard, prawdopodobnie przyplynal tym statkiem, ktory jest na
          horyzoncie, podczas rozmowy owych dwoch tajemniczych jegomosci. Kim sa Jacob i
          jego kompan - nie wiadomo.

          Wielki pomnik prawdopodobnie przedstawia Boga Sobka, w mitologii egipskiej bóg
          płodności, wody, symbol siły królewskiej. Przedstawiany był jako człowiek z
          głową krokodyla.

          Możliwe, że obaj panowie są jakimiś... bogami lub bożkami starożytnymi :)

          Rety, to już się robi jakaś paranoja ! :) :D
          • galaxian1 Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 15.05.09, 14:58
            galaxian1 napisał:

            > "Nowy Locke" to ten facet, co byl pokazany na samym poczatku z Jacobem.

            [Nowy Locke] Masz pojęcie, jak bardzo chcę cię zabić?
            [Jackob] Mam.
            [Nowy Locke] Pewnego dnia, prędzej czy później... Znajdziemy jakąś lukę w zasadach.
            [Jackob] Będę czekał.

            No i widocznie została znaleziona luka w zasadach, w postaci Benia Rybie Oczko :)
            • wioskowy_glupek Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 15.05.09, 17:58
              WYnika z tego że Jacob wywalił kiedyś z wyspy tego z którym rozmawiał na plaży a teraz on znalazł możliwość powrotu w postaci nowego Lockea... Ogólnie kopara na ziemi :)

              Szkoooooda Juliett i jej związku z Sawyerem. Żal mi było 2 osób w tym finale Sawyera i Bena. Pseudo Locke świetnie nim manipulował i wydobył dawno zkrywaną frustrację. Pytanie tylko, skoro Jacob to chyba ten dobry, pewnie Ben jakoś tam też to czym jest dymek skoro kazał robić Benowi co mu Locke karze. Pytanie czy dymek nie wie Locke to nie Locke i chce pomóc Jacobowi i reszcie, czy właśnie wie i podpuścił Bena by pozbyć się Jacoba.
              • jeriomina Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 15.05.09, 23:17
                No, dla mnie odcinek świetny...może nie tak porywający jak finał 4 sezonu ale też.
                Szkoda Juliet.
                W sumie mi też przyszło wcześniej do głowy zanim Miles powiedział, że może
                wybuch bomby być incident, a nie samo uwolnienie elektromagnetyzmu.
                Czekam na VI sezon ale nie jakoś bardzo niecierpliwie...ten serial idzie trochę
                nie w tym kierunku, o którym myślałam na początku:)
                • trusiaa Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 16.05.09, 07:27
                  No z ust mi normalnie wyjęłaś: jako widzowi robi mi się nieprzyjemnie. Twórcy w
                  początkowych seriach Losta zarysowali kilka krwistych postaci. Była między nimi
                  chemia. Relacje rozwijały się tak jak sobie wymarzyliśmy, a czasem wręcz
                  przeciwnie, ale to tylko wzmagało nasze zainteresowanie i nadal trzymało się
                  kciuki za poszczególnych bohaterów.
                  W ostatniej serii miał miejsce "incydent" - pierwsze przeniesienie w czasie. I
                  wszystko się posypało, jakby zupełnie inni autorzy wzięli się za robienie filmu.
                  Nagle Kate związuje się mocno z Jackiem, a Sawyer zakłada ciepłe bambosze i
                  kalesony i oto jest kochającym partnerem i praworządnym obywatelem. Ben z dnia
                  na dzień z ostatniego bydlaka zmienia się w godnego litości, skrzywdzonego przez
                  los małego nic nie znaczącego człowieczka.
                  Wszystko to dostajemy na tacy. Nie mamy pojęcia co się naprawdę działo z
                  bohaterami przez trzy lata, a przecież cztery serie były tylko po to żeby aż do
                  bólu wyeksploatować kilkadziesiąt dni!
                  Ostatnia seria rozczarowuje - strzelanki jak z dziecięcej zabawy, "ni do rymu ni
                  do sensu", rozmowy między kluczowymi bohaterami jak z "Mody na sukces",
                  irytująco często wszyscy zmieniają zdanie i miotają się bez sensu. Chemię dawno
                  diabli wzięli. Przestałam kibicować bohaterom - Jack zdurniał do reszty, Kate
                  ot, biega sobie po planie, Julia odgrywa bezustannie sceny zazdrości. Moim
                  zdaniem nieudany sklecony byle jak patchwork. Gdyby nie Hurley, dudes...
                  • jeriomina Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 16.05.09, 09:40
                    A propos Hurley'a to tak sobie pomyślałam po wczorajszym odcinku - gość nie
                    tylko NIE JEST PECHOWY. On jest szczęściarzem! Bo wciąż żyje. Ilu było na wyspie
                    facetów, którzy dawno zginęli, silniejszych, bardziej wysportowanych od niego.
                    Hurley nie jawi się też jako jakaś szczególnie mądra osoba, jest zabawny ale
                    zupełnie normalny i w świetle tego wszystkiego jego przeżycie można uznać za
                    jeden z cudów wyspy:DDD
                    • trusiaa Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 16.05.09, 09:52
                      Tak jest. Hurley jawi się jako jedyny normalny, ten co zadaje pytania wprost i
                      niczego nie udaje.
                      Jak mnie to wkurza, że tyle zagadek można było dawno rozwikłać, gdyby
                      bohaterowie pytali, rozmawiali ze sobą, a oni głównie o de Maryni, jakby ich nic
                      nie interesowało, ba! jakby im nie zależało na szybkim rozwiązaniu sprawy.
                      Wracając do H. - nie jest takim fajtłapą jakim niektórzy chcieli by go widzieć -
                      wygrał z Sawyerem w ping -ponga? Wpadł na pomysł, żeby furgonetką załatwić paru
                      Innych?
                      Koleś z sąsiedztwa - od razu budzi sympatię, nie zawodzi nikogo, a w dodatku
                      gdyby nie jego tusza... Ten facet jest naprawdę przystojny i byłby takim
                      latino-kochankiem, że kolega Banderas, to by mu mógł - po batony latać w
                      przerwie zdjęć.
                      • jeriomina Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 16.05.09, 12:01
                        Ech, Banderasa to ja najbardziej i tak lubię w roli Puss'a ze Shreka:)
                        To tak OT:)
    • siuil_a_run Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 20.05.09, 20:56
      nie no, tych co narzekaja, ze final byl nudny, serio nie rozumiem ;)

      moim zdaniem byl swietny. no dobra, ta czesc z bomba byla slabsza, choc
      naparzana Jacka i Sawyera oraz tragiczny koniec zwiazku Sawyera i Juliet to byly
      mocne fragmenty.

      ale czesc z Jacobem, Facetem w Czerni i Lockiem byla dla mnie rewelacyjna. mamy
      Jacoba, ktory jest jakims bogiem czy mesjaszem i wierzy w to, ze czlowiek jest
      dobry, choc ulomny; mamy Faceta w Czerni, ktory nie lubi ludzi ani Jacoba, a
      jego misja zyciowa jest udowodnic Jacobowi, ze ludzie sa zli, a ich obecnosc na
      wyspie zawsze prowadzi do czegosc zlego, a potem go zabic. i znajduje luke,
      ktora pozwala mu udowodnic, ze Jacob sie myli, a to luka jest rozgoryczony Ben.
      Facet w Czerni ma mozliwosc przybierania postaci zmarlych, wciela sie wiec w
      Alex i kaze Benowi robic to, co Locke mu powie. wciela sie tez w Locke'a i kaze
      Benowi zabic Jacoba. Jacob ginie, ale nie wyglada ani na zaskoczonego, ani na
      specjalnie przejetego - bo "oni nadchodza". oni, czyli albo ekipa Ilany, albo
      nasi rozbitkowie, albo i jedni, i drudzy. w kazdym razie "oni" udowodnia, ze
      Jacob mial racje, a jego smierc nie pojdzie na marne. i Facet w Czerni pod
      postacia Locke'a, taki dotad z siebie zadowolony, bo wszystko szlo zgodnie z
      planem, zaczyna sie bac.

      no, jak dla mnie, ten watek jest genialny :)
    • jeriomina Re: 5x16 - 5x17 The Incident - dyskusja 17.06.09, 14:40
      Co jeszcze zauważyłam. Dr Chang podczas uwolnienia energii elektromagnetycznej
      uszkodził sobie rękę, coś mu przytrzasnęło i Miles pomagał mu się uwolnić. Na
      filmie instruktażowym do łabędzia Chang miał protezę. Czyli jednak być może to
      wszystko razem wydarzyło się właśnie tak i było przyczyną Incydentu i wciskania
      klawisza...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka