Dodaj do ulubionych

Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 16:51
Pierwsza :O
Obserwuj wątek
    • yvainne Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa 28.07.09, 17:10
      Jako fanka BSG wlaczylabym sie w dyskusje na ten temat:/
    • Gość: loki Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa IP: *.gdynia.mm.pl 28.07.09, 19:29
      a nie chodzi po prostu o ilosc zdobytych nagrod? tutaj Doctor who (ktorego osobiscie nie lubie) jest obiektywnie niepobity.
    • Gość: szakal140 Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa IP: *.elk.mm.pl 28.07.09, 20:58
      Jak dla mnie to Doctor Who nie może sie nawet równać z BSG. Battlestar Galactica zmienił oblicze gatunku sci-fi, tak wielu dobrze zarysowanych bohaterów nie widziałem w żadnym innym serialu. Już teraz jest on klasykiem i prawie wszyscy którzy go widzieli wspiminają i wspominać będą go jako najinteligentniejszy sci-fi. Co najważniejsze jako nieliczni, twórcy wiedzieli kiedy przerwać swoje dzieło, nie ciągną fabuły w nieskończoność, dodając coraz to nowsze bezsensowne wątki. Z Doctor Who jest inaczej, to taka Moda na Sukces z elementami sci-fi, do tego Brytyjska, więc przeznaczona dla specyficznych odbiorców.
    • Gość: XOXO Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.09, 21:16
      chyba nigdy nie ogladalam ... trzeba sprobowac :}
    • nessie-jp Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa 28.07.09, 21:20
      To są zupełnie różne seriale o zupełnie różnych sprawach. BSG oprawę SF traktuje tylko jako przykrywkę, tak naprawdę równie dobrze mógłby to być serial polityczny albo historyczny albo fantasy. Tam liczą się inne rzeczy, niż to, że w kosmosie, że gwiazdki są i że statki kosmiczne latają.

      Dr Who jest również dość nietypowym serialem SF. Raczej go lubię, ale mimo wszystko uważam, że etykietka "najpopularniejszy" czy "najbardziej wpływowy" należy do Star Treka. Dr Who to SF innej maści.
    • Gość: Aga Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa IP: *.chello.pl 28.07.09, 23:10
      Ja poszłabym dalej i BSG uznałabym za najlepszy (ok, jeden z najlepszych) seriali w ogóle, nie tylko sci-fi, bo tak jak napisano wyżej jest to tylko przykrywka do refleksji nad wieloma trudnymi i uniwersalnymi problemami. Mnóstwo świetnie zarysowanych postaci - oczywiście, tam nawet postacie epizodyczne nie są papierowe. Do tego fenomenalne aktorstwo, unikanie tandetnych frazesów i na dodatek wspaniała muzyka. BSG zaczęłam oglądać dopiero miesiąc temu, jestem praktycznie na finiszu i to na dzień dzisiejszy najlepszy serial, jaki widziałam, a widziałam ich już sporo.
    • Gość: gość Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa IP: *.pila.agora.pl 29.07.09, 10:18
      Wole Star Trek i BSG
    • Gość: Gość Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 10:30
      A ja Fringe.
    • Gość: belferro Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa IP: *.chello.pl 29.07.09, 10:48
      BSG!

      Doktor Gaius Baltar to najlepsza postać wszelkich seriali!
    • creane Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa 29.07.09, 10:54
      A jak ta "najdłuższość" ma się do serialu "Star Gate SG-1" i jego 10 sezonów ??? I kolejnych pięciu "Star Gate Atlantis" ??? Strasznie naciągany ten rekord :(
    • Gość: fafik Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa IP: *.ip85.fastwebnet.it 29.07.09, 10:55
      Obejrzałem 3 odcinki BSG i skasowałem to całe (wszystkie sezony i dodatki) z dysku twardego, zasypiałem po 15-20 min za każdym razem, nie wiem jaki jest Dr Who ale BSG jak dla mnie to żadna rewelacja...
    • Gość: uśmiech Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.09, 11:00
      O BSG najwyraźniej wypowiadają się tu dzieciątka, co nie widziały "starej" serii :P
    • Gość: Mrs Trellis of Nor Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa IP: *.comarch.com 29.07.09, 11:06
      Dr Who leci w tv od 1963r (z przerwa w latach 1989-2005 (+ film pelnometrazowy w 1994)) - wiec ma "troche" wiecej niz 10 sezonow.
      Dodatkowo do popularnosci serialu przyczyniaja sie takze inne media, jak sluchowiska, ksiazki, komiksy, magazyny itd.
    • william_dr Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa 29.07.09, 11:32
      BSG? Mocno zarysowane postacie? Chyba nie oglądaliście Babylon 5, gdzie każdy z głównych bohaterów ma swoje losy, które krzyżują się z losami innych. Zarówno tych dobrych, jak tych złych, choć nigdy nie wiadomo jak to jest.
      Pierwszy sezon B5 troszkę momentami nudnawy, bo właśnie miał na celu wykreowanie świata i postaci. Od drugiego nie ma już ani jednego nudnego odcinka, 4 serie wspaniałej akcji. Nic się do niego nie da porównać, BSG po prostu wychodzi przy B5 na nudny.
      Skoro tak się wszyscy znacie na serialach s-f to czemu zapominacie o jednym z najważniejszych, posiadającym ogromną ilość książek związanych z serialem, dodatkowo mamy 5 filmów fabularnych do serialu.
    • Gość: nb Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.09, 11:50
      BSG ssie.
    • Gość: IT Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa IP: *.net.upc.cz 29.07.09, 12:07
      przeciez to w ogole nie jest SF - koles latajacy budka telefoniczna WTF !! malek czy jak im tam jakies roboty wyglądające po prostu smiesznie - zenada - no przypomina mi sie sigma i pi
      SF to jest "miasto w chmurach" to flota imperialna wychodząca z hiperprzestrzeni - dla mnie SF to stricte futuryzm ale oparty w jakims tam stopniu na nauce i zdrowym rozsądku,nie wydaje mi sie zeby nawet w odleglej przyszlosci ziemie zaatakowaly cilindryczne robociki ledwo toczace sie po ziemi albo ze jakis dr. (dentysta??) bedzie latal budka policyjna z lat 50tych...
    • aut0mat Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa 29.07.09, 12:17
      Ogladanie BSG uwazam za kompletna strate czasu. Obejrzalem wszystkie odcinki, niektore byly calkiem niezle, inne gorsze, ale to co sprawilo ze chcialem zapomniec o tym serialu to fatalne zakonczenie. Gorszego nie daloby sie wymyslic.
    • Gość: may Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa IP: *.chello.pl 29.07.09, 12:18
      Och ludki... widać, że nikt z was Doktora Who nie oglądał. BSG jest młodziutkim serialem, serialem, który miał potencjał ale niestety jak to zwykle bywa na potencjale się skończyło. Doktor Who to klasa sama w sobie choć w Polsce serial ten jest właściwie nieznany. DO DW nie da się podejść "z biegu" magia tej produkcji polega na tym, że kolejne pokolenia wychowują na nim kolejne pokolenia to potęga! Nie ma tam zapierających dech w piersiach efektów specjalnych ale SF to jest 100%. Są miasta przyszłości, obce rasy i planety. Co najciekawsze - choć seria skierowana jest raczej do młodego odbiorcy ma fanów w każdym wieku.
    • Gość: IT Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa IP: *.net.upc.cz 29.07.09, 15:19
      www.doctorwhose.co.uk/images/DR1.jpg
      tak to wyglada...
      IMHO beznadzieja cos jak red dwarf - taka space sitcom comedy

      IMHO2 najlepszym serialem SF wszechczasow byl :( outher limits www.youtube.com/watch?v=H9sSyLfUPMM&feature=related
      filmy SF powinny byc realistyczne - x files,star gate czy atlantis tez lubie ale troche przesadzaja - wiem budżet - flora na kazdej planecie taka sama,wszystko cos jak średniowiecze i oczywiście chodza sobie z jednej do drugiej bez zadnych zabezpieczen przed virusami itp..
    • Gość: pawelek Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa IP: 83.2.224.* 29.07.09, 15:37
      Star Trek i BSG to arcydzieła do tej szmiry dr who...kto to w ogóle ogląda??>?
      BSG widziałem tylko jedną serie na tvp 2 i była znakomita a co do Star Treka to juz inna sprawa bo jestem wielkim fanem seriali z pod znaku Star Trek...Ale nie wiem o o co chodziło autorce w tym zdaniu że mamy się przyłączyc do dyskusji...?
      lepiej popiszcie o star treku ze tak gęsto go się puszcza w TV bo i na Pulsie leci Ster Trek oryginał i na SC-FI czy na AXN Next Generation ...zachęcajcie do czegoś lepszego a nie do przeciętnego Dr Who
    • Gość: Drake Re: Dr Who w Księdze rekordów Guinnessa IP: *.chello.pl 29.07.09, 19:18
      Jako fan STAR TREK, nie zgadzam. Tak po prostu, z zasady:))))
      Doc może zarabiać i zarabiać ale i tak wolę jeden z lepszych duetów współczesnej kinematografii. Spock i Kirk rulez (Nimoy i Shatner). Uwielbiam ich dyskusje i żarty Kirka ze Spocka. To jest przyjaźń... Drugą taką poznałem w Zabójczej Broni. Nie muszę pisać o kim mowa :))))

      Live long and prosper, people!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka