Dodaj do ulubionych

wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy

22.01.07, 11:10
Jest taki facet... Lat 35, udaje że jest pracownikiem róznych firm, na ogół
twiedzi ze jest dyrektorem albo kierownikiem. Podawał sie za wdowca, którego
żona i dziecko zgineli w wypadku samochodowym. Zakochałam się jak dziecko.
Romans trwał ok. 1,5 mca, az w ostatni podziałek jego rzekomo zmarła żona do
mnie zadzwoniła, bo odkryła w jego telefonie smsy. Jestem w totalnym proszku.
Nikt mnie tak qrwa nigdy nie skrzywdził emocjonalnie. A jednak za nim qrwa
tęsknie... Tez jestem chora psychicznie. Boże co ja mam zrobic? Facet jest
patologicznym kłamcą, tak mówi psycholog. 90% tego co mi mówił okazało sie
totalna fikcją. Przy tym jest niezwykle inteligentny, bardzo adorujący, mozna
sie zabujać, zwłaszcza, że mówi kobiecie dokładnie to co ona chce usłyszeć.
Daje ogromen poczucie bezpieczeństw, czułosc, oczywiscie fikcyjne. Można sie
naprawde zakochac, chociaz z wyglądu nic szczególnego.
Nie umiem sobie z tym poradzić :((((.
Obserwuj wątek
    • bogna71 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 22.01.07, 11:34
      Kurczę, no co Ci powiedzieć? Pecha miałaś strasznego, ale dobrze, ze to już
      huknęło, niż jakbyś się w to gówno wpakowała jeszcze głębiej..... Banał walnę:
      poboli i przestanie...
      Tu trzeba współczuć jego żonie, bo skurwiel jeden nie wahał się jej uśmiercić w
      swoich chorych fantazjach, zeby łatwiej cel osiągać - biedaczek taki, pocieszmy
      go...
      Palant!
      • verte34 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 22.01.07, 12:27
        Lilu, nie wiem czy Cię to pocieszy, ale miałaś szczęście w nieszczęściu - sprawa się wydała zanim wyszłaś za niego za mąż czy pozbyłas się oszczędności całego życia itp. Na Twoim miejscu poleciałabym do kościoła zapalić świeczkę (chociaż nie praktykuję) - uniknęłaś być może strasznych przeżyć i życiowej katastrofy. Banał, ale jednocześnie prawda - czas leczy wszystko i najdalej za pół roku być może będziesz w stanie się smiać z tego strasznego pajaca.
        Ja przez 10 lat byłam ŻONĄ kogoś takiego. Odeszłam, aż trudno uwierzyć, pod wpływem pewnego filmu, który uświadomił mi co jest grane i co może spotkać mnie i dziecko. Pozdrawiam, trzymaj się :)
        • leeloo74 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 22.01.07, 12:35
          jaki to film? A skąd jesteś? moze to ten sam.....
          • verte34 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 22.01.07, 12:54
            To nie on :) "Mój" mieszka za granicą. A film był amerykański, na faktach, o czarującym wojskowym, którego spotkała tragedia - ktoś zabił mu żonę w ciązy i dwoje dzieci. W związku z czym występuje w telewizji, wszyscy mu współczują i (do czasu) nikt nie zauważa oczywistych faktów... które prowadzą w końcu do odkrycia, że to on jest mordercą.
            Uswiadomiłam sobie wtedy że ten filmowy gościu to alter ego mojego ex. I tyle :)
            • yvona73pol Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 22.01.07, 14:00
              o matko, verte..... jakie to szczescie, ze cie tam juz nie ma ;)
              • verte34 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 22.01.07, 15:04
                Noo... Tylko żal zmarnowanych lat.
                Dlatego uważam że Lilu powinna się cieszyć, wiem że to paradoks trudny do
                zgryzienia, ale można tak podejść do sprawy: Ten żal, niesmak, ból itd to
                wysoka cena, którą płacisz za doświadczenie. Cenne!
              • wredna_zmija Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 22.01.07, 15:06
                O tak Verte, cieszymy się :)

                Co do Pana Szanownego Komfabulanta, heh... a żeby mu sraczka nie przeszła do
                końca dni jego...
                • verte34 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 22.01.07, 15:14
                  Znaczy siem, sygnaturka działa :) A moja nie :( a takie mam fajne zdjęcie Bubu
                  do pochwalenia.
            • croyance Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 29.01.07, 15:55
              Dziewczyny, kupcie sobie ksiazke "Psychopaci sa wsrod nas" - durny tytul, ale
              ksiazka na poziomie - o etiologii psychopatii etc.
              Mialam nieprzyjemnosc znac takiego pana, kurwa jego mac, bardzo Wam wspolczuje.
              Ten czlowiek przysiegal np. na zycie swoich dzieci, lzy mial w oczach, a
              wiedzialam, ze klamie, huj jeden. Patologiczny psychopata, z takim sie nie da,
              jak z czlowiekiem!!!
              Verte masz szczescie ze juz nie masz szanownego malzonka na glowie, bo potrafie
              sobie wyobrazic Twoje zycie, wierz mi. Autorka watku tez miala sporo szczescia,
              ze uciekla w pore. Tacy ludzie nie maja sumienia i duszy.
    • ciociapolcia Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 22.01.07, 15:29
      Lilu, kurcze, wspolczuje. Myslalam, ze takie historie to tylko w filmach (i to
      amerykanskich ;)).
      Faktycznie, Laski maja rację, poboli i przestanie, odchorujesz swoje, aż w
      końcu nadejdzie taki dzień, gdy otworzysz oczy i podziękujesz, że to trwalo
      TYLKO 1,5 miesiąca i nie przepisalaś na niego domu, mieszkania, samochodu,
      oszczędnosci i bóg wie czego tam jeszcze...
      Skończony skurwiel. Za słowami Zmiji - niech go sraczka nigdy nie opuści.
      Amen. :)
      • zlota-puma Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 22.01.07, 15:33
        Że też takie ścierwa chodzą ulicami, a nie kanałami !
        W końcu trafi na taką, co mu ryj na lewą stronę wywróci.
        Współczuję Ci, ale powtórzę : ciesz się, że śmiecia wyrzuciłaś ze swojego
        życia !
    • myszonka1 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 22.01.07, 22:57
      Mialam kontakt z takim facetem- spieprzaj! Dokladnie mówil to co chcialam
      uslyszeć a może to tylko w mojej glowie powstalo...teraz tak to oceniam.Bylo
      mi ciężko od niego sie oderwac i.....tęsknilam.Bylam tu na forum i żaliłam
      się.....verte,bella,almond -One to wiedzą. To minie
      • leeloo74 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 23.01.07, 09:01
        Wiem, ze minie ale boli strasznie. Jak mi gorzej i zaczyna mi sie wydawac ze te
        wszystkie piekne rzeczy, które do mnie mówił, o wspólnej przyszłości, miłosci,
        byciu razem itd, były prawdą, to przypominam sobie jego twarz, smutną
        przygnębioną i łzy w oczach, kiedy pokazywał mi zdjęcie swojego dziecka i
        mówił: "zobacz leeloo to jest mój zmarły synek. To była moja największa w życiu
        tragedia." Ta twarz mnie prześladuje. Jak mozna uśmiercić swoje DZIECKO. Qrwa
        jak...
        • ciociapolcia Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 23.01.07, 09:06
          Mnie zastanawia, co takim skurwysynem kieruje? Po co ta gra, jak można tak
          nisko upaść moralnie? Uśmiercic własne dziecko? Jemu potrzebne jest leczenie...
          A jego żona? Co Ci powiedziala?
          • zlota-puma Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 23.01.07, 09:11
            chory człowiek; brak mi słów...
            A czy on chciał od Ciebie czegoś więcej poza byciem razem ? Pieniędzy na
            przykład?
            • joanna784 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 23.01.07, 09:38
              cóż to za korba?!? jeny,jego trzebaby było uśmiercić.ciekawe jak to sobie
              tłumaczy jego zona...
            • leeloo74 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 23.01.07, 10:11
              No właśnie raczej więcej na mnie wydał, bo mnie obsypywał prezentami: drogą
              bielizną perfumami... NIe zauwazyłam by mi kiedys zginęły pieniadze. Raz ode
              meni pożyczył 100 zł ale zaraz an nastepny dzień oddał. Też sie zastanawiałam
              nad tym motywem, bo wykonuje zawód który uchodzi za dobrze płatny. Ale ejdna
              dziwna rzecz, bo w niedziele rozmawialiśmy o wspólnym kupnie mieszkania i ja mu
              powiedziałam coś takiego, że nie mam oszczędności, które mogłabym zainwestowac
              w to mieszkanie jako wpłate własną. I dziwna rzecz, że nastepnego dnia jego
              żona odkryła romans... Moze to zbieg okolicznosci, sama nie wiem.
          • leeloo74 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 23.01.07, 10:07
            Żona jest z nim 11 lat. On poza tym konfabuluje, że chodzi do pracy, że
            studiuje psychologie, żadna z tych rzeczy nie jest prawdą. Ona sama mi
            powiedziała, ze w ciagu tych 11 lat on przepracował może 3. Że ja okłamuje,
            kradnie jej pieniadze, manipuluje dzieckiem. Zapytałam ją dlaczego w takim
            razie z nim tyle czasu jest, to powiedziała, że go kocha i dla dobra dziecka.
            Sama twierdziła, że on jej od kilku miesięcy nie przynosi pieniędzy. Nie wiem w
            takim razie skąd on brał bo ona jest nauczycielką we Wrocławiu w liceum a z
            pensji nauczyciela nie da sie utrzyamc 4 pokojowego meiszkania i 2 samochodów i
            kochanki męża.
            Moim zdaniem ona też jest chora. Poszła znim do łóżka jak to sie wszystko
            wydało wiedząc że dzień wcześniej spał ze mną. Ja bym go nie dotknęła a poza
            tym wypieprzyłabym gościa za drzwi gdybym sie dowiedziała o kochance.
            • ciociapolcia Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 23.01.07, 10:10
              O rany, to faktycznie bagno. Niech się kiszą w nim razem. W sumie to nie
              wiadomo jak jest naprawdę...
    • 0yotte Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 23.01.07, 10:02
      Matko!
      takich gości powinno się przymusowo leczyc, bo sa po prostu niebezpieczni dla
      otoczenia!
      To straszne, ze boimy się jakichś bezdomnych w łachmanach, że nam nie wiadomo
      co zrobią, a tu przychodzi taki elegancik w garniaku, szmery - bajery i...

      Jestem przerażona Twoją historią.

      Mam wrazenie, ze kiedyś się otarłam o takiego skurwiela, ale na szczęście nie
      byłam zaangażowana. Spotkaliśmy się parę razy i tyle, ale co on wygadywał!
      Do dziś nie mam pewności co z tego co mówił było prawdą. Był zbyt niespójny.

      Ten "twój" to jakas przebiegła bestia. A może schizofrenik, albo co? Nie, zebym
      go usprawiedliwiała, ale zastanawiam się, z czego wynika takie kurewstwo.

      Trzymaj się, przemyśl wszystko, wyciągnij wnioski i odsuń to w przeszłośc.
      Będzie dobrze.
      Kazde doświadczenie nas wzbogaca i wzmacnia.
      • leeloo74 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 23.01.07, 10:17
        też strasznie to mielę bo probuje zrozumieć mechanizm, ale on jest chyba
        niepojety dla zdrowego czlowieka. Każdy czasem skłamie, nawet dla wygody, ale
        to kwestia skali. Ten człowiek nie ma żadnego hamulca. Nie wiem czy on
        zaspokaja w ten sposób jakies swoje potrzeby emocjonalne. Jednocześnei ma
        ogromnie niskie poczucie własnej wartości. W każdym bądź razie uwazajcie
        dziewczyny i ostrzeżcie koleżanki. On sie porusza we Wrocławiu, ja go poznałam
        przez internet. Jest bardzo inteligentny, wszystko co mówi, jest logiczne i
        konsekwentne, przy tmy ogromnei dba o szczegóły. Mi i zonie opowiadał, ze
        pracuje w jednej dużej firmie we Wrocławiu. Że jest tam dyrektorem. Nie wiem
        skąd ale doskonale znał standardy pracy tam panujace, hierarchie, zwyczaje,
        nawet jakie swiadczenia firma daje. Albo ma jakąś pannę która tam pracuje i mu
        opowiada, a on to potem "kradnie". Możliwe ż tak ejst bo wiem, ze żonie
        opowiadał jako swoje rzeczy, które ja mu o swojej pracy np. opowiadałam.
        • ciociapolcia Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 23.01.07, 10:20
          To sie w pale nie mieści. Dobrze, że o tym napisałaś. :)
          • verte34 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 23.01.07, 12:32
            Hej, a może to jakaś szajka? Nie bardzo sobie wyobrazam co mogliby miec w ten sposób na celu, ale strasznie to dziwne i podejrzane :(
            O takich typkach jak ten gościu było w przedostatniej Polityce, pouczające.
            • zlota-puma Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 23.01.07, 12:44
              Wiecie co, on ma poważne zaburzenia psychiczne. Przy tym wygląda na to, że nie
              brak mu inteligencji (żeby tak kłamać trzeba ją mieć, i odporność bizona...).
              Łatwo mówić, wiem, wiem, ale potraktowałabym go jako chorego psychicznie.
              A że przy okazji kawał sk... to swoją drogą...

              Kiedyś znałam takiego jednego, na szczęście dość krótko, bo szybko się
              połapałam, a przede wszystkim nie zaangażowałam, na szczęście. Coś mnie tknęło
              i sprawdziłam tu i tam, m.in.w internecie wpisując jego - podobno sławne -
              nazwisko ;) Mały epizod ;)
              • leeloo74 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 23.01.07, 15:07
                Ciekawi mnie tylko czy ktos jeszcze sie an niego naciął czy tylko ja. I czy
                wystepuje pod innymi nazwiskami.
                Zreszta dalej eni mogę zakumać jak on to sobie wyobrazał, ze co? Że to sie nie
                wyda?
                Najsmutniejsze, że ja byłam w domu gdzie on mieszkal ze swoją rodziną, zrobił
                taki teatrzyk, ze pochował wszystko co mogłoby cokolwiek sugerować, a mi
                oczywiscie nie przyszło do głowy grzebac po szufladach... Sprzedał mi bajke ,
                że tu nie mieszka od 4 lat bo ma złe wspomnienia, ale ostatnio sie wprowadzil
                spowrotem. Ja neiświadomie spałam w łozku tej żony kąpałam sie w ich wannie...
                Jakiś koszmar. A jakie piekne pisał listy miłosne... Najpiekniejsze w moim
                życiu. Wszystkie kolezanki mi mówia że by sie nabrały na to.
                Dziwne jest to że spędzilismy razem sylwestra i cały pierwszy i drugi dzien
                świąt. Nie wiem jak on to wytłumaczył żonie. Żona twierdzi, że od kiedy trwał
                ansz romans B. stał sie dla niej niezwykle miły, przynosił kwiaty itd. Dla meni
                jako kobiety anjabrdziej bolesne jest to, ze sypiał jednocześnei z nią i ze
                mną. Brr... Żona zrobiła ze mnie ostatnią dziwkę. Nie stać jej było na rzetelną
                ocene sytuacji.
                Wszyscy mi mówią żeby spierdalac z tego układu. W środe będzie tydzien jak nie
                mam od niego zadnych wiadomości. Ale często emocje biorą górę nad rozsadkiem i
                oceną faktów i zaczynam pisać smsa. W jego połowie zaczynam płakać i walcze ze
                soba żeby go nie wysłać. Na razie mi sie udaje :((((((
                • zlota-puma Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 23.01.07, 15:46
                  Leeloo, mam nadzieję, że nie wyślesz ! Bo jeśli jednak, to Ci tyłek spiorę,
                  przysięgam !
                  Przecież i bez naszych słów sama wiesz dobrze, że to kawał szui. Nie dawaj mu
                  satysfakcji próbując kontaktu.
                  Zapewne nie pierwszy raz to zrobił, być może nie ostatni...
                  Wiem, jak czujesz się skrzywdzona; trafił bezbłędnie w Twoje potrzeby,
                  wiedział, jak podejść.Dlatego tak boli. Może nie tyle jego(!) brak ,ale
                  rozbudzone marzenia... Czujesz różnicę ?
                  Trzymaj się dzielnie, nie pisz do niego...
                • myszonka1 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 23.01.07, 16:25
                  oj,tez to miałam ale wyrzuciłam wszelkie numery telefonu tego dupka! i nawet
                  jakbym chciala to nie moglam......to przejdzie . wytrzymaj!!!!
                  • leeloo74 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 23.01.07, 19:24
                    Nie mam siły wyrzucić telefonów. :((( Wiem, ze jesttem beznadziejna. Chociaz
                    nei wiem po co je trzymam.
                    W zeszła srodę dzwoniła do mnie jego żona, która twierdzi, że psycholog
                    powiedział, że to to co ona ma w głowie to należy traktować jak ceche
                    charakteru. Że tego sie nie leczy i że z czasem będzie sie to pogłębiać.
                    Musiałby on chcieć sie leczyc, a przeciez wiadomo, ze nei będzie chciał. Lekarz
                    nie dał jej żadnych szans. Tylko kazał ratowac dziecko. Powidział jej że gdyby
                    on był narkomanem, alkoholikie, jebaką... to mógłby jej pomóc. Ale tutaj,
                    żadnych szans. Co rpawda nie kazał jej sie rozwodzić, bo lekarzowi tego nei
                    wolno powiedzieć ale dał jej do zrozumienia.
                    Ona chciał zebym aj była świadkiem w procesie rozwodowym, chyba ją jebło.
                    Poza tym ona nie odejdzie od niego, jestem o tym przekonana. Zniszczy siebie a
                    co gorsza dziecko.
                    Najgorsze i najbardziej przerażające jest to że mi tak namieszał w głowie, że
                    choć z jednej strony mam racjonalną i chłodną ocene sytuacji to z drugiej
                    emocje które z tą oceną wygrywaja i wygrywają przy mojej świadomości i
                    akceptacji.
                • joanna784 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 23.01.07, 19:42
                  słuchaj,z tego co do tej pory przeczytałam o tym gościu i jego żonie,to wydaje
                  mi się że ona o wszystkim wiedziała. skoro piszesz, że na drugi dzień po tym
                  jak planowaliście zakup mieszkania a powiedziałaś że nie masz kasy jego żona
                  nagle cię odkryła- to troche dziwny zbieg okoliczności.jak dla mnie
                  przynajmniej.poza tym facet (chyba że kompletnie zeschizowany) nie przygotuje
                  tak mieszkania żebyś nie zorientowała się że tam mieszka inna kobieta.ktory
                  facet schowa podpaski itp?coś mi się tu wydaje że działali razem i chodziło
                  właśnie o tą kasę na mieszkanie.
                  chyba że ja już zeschizowałam od tej historii :)
    • mazia Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 23.01.07, 18:29
      Przychodzi mi jeszcze do glowy, ze ten kolo moze rzeczywiscie nie miec zony. A baba, ktora dzwonila, to jego wspolniczka albo znajoma robiaca mu przysluge. Moze mial nadzieje wyciagnac troche kasy na mieszkanie albo ogolnie na uzywanie zycia. A kiedy okazalo sie, ze nic z tego, kolezanka badz wspolnicza uciela sprawe.

      Trzymaj sie dzielnie i niekontaktuj z draniem!
      • leeloo74 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 23.01.07, 19:13
        Hmmmm o tym nie myslałam, ale tam w domu stały ich zdjęcia z róznych lat. Poza
        tym sa jeszcze inen okoliczności o których nie pisalam wiec mało prawdopodobne.
        Ale zastanwia mnei z czego zyli bo nie z pensji nauczycielki... Tego sie pewnie
        juz nie dowiem.
        • margushia Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 24.01.07, 10:26
          W pierwszej chwili tez pomyslalam jak Joasia, ze konfabulowali razem.. facet na
          pewno z zaburzeniami psychicznymi, moze nawet jakas choroba...Twoje opisy na to
          sugeruja. Ciesz sie tylko, ze to bylo poltora miesiaca a nie dluzej.. i bardzo
          prawdopodobne, ze chcial od ciebie kase na mieszkanie wyciagnac, a poem nie
          wiadomo na co jeszcze.. Tak Toba manipulowal, ze przekonal Cie do siebie,
          stwierdzil, ze poltora miesiaca juz wystarczy i ruszyl do boju.. Jak sie
          okazalo, ze nie masz kasy, to mysle, ze "nagle pojawila sie" jesgo zona, zeby to
          jakos odkrecic, zeby nie wyszlo na jaw, ze to oszust. Jest to przykre, ale
          wazne, ze tak naprawde nie stracilas niczego, ani domu, ani pieniedzy ani zycia
          (nie przesadzam)! Boli strasznie, bo zaczelas wierzyc w piekny swiat, ale
          pomysl, ze zylabys w wielkim klamstwie i ze byloby tylko gorzej.. poplacz,
          powkurzaj sie, pisz do nas, wykasuj numer, zeby nie kusilo.. przejdzie, zobaczysz!
          • bella.donna1 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 24.01.07, 10:40
            to tylko/ nie aż /tylko półtora miesiąca
            olej go olej go olej go!!!!!!
            jasnym prelistym ciepłym moczem
            wykasuj numery i wszelkie kontakty, nie odbieraj telefonów od niego
            nie warto sobie psuc zycia, zawracać nim głowy
            Jak dobrze, że to tylko 1,5 miesiąca!!!!
          • leeloo74 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 24.01.07, 21:10
            Kurwa a to była taka piękna bajka. Tylko sie skończyłą. najgorsze że ja w ogóle
            ale to w ogóle nie czuje nienawiści, chociaz powinnam. Może sie zaraziłam od
            niego?? jezu tak sobie teraz pomyslałam o nim i o Kameruńczyku. A jak mi cos
            sprzedał, ojapierdolę. Trzeba sie zbadać.
            • margushia Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 25.01.07, 10:06
              na wszelki wypadek dla pewnosci mozesz to zrobic. pewno bardziej niz nienawisc
              czujesz zal, albo zlosc, ze dalas sie oszukac. niestety psychole zawsze istnieli
              i istniec beda. najwazniejsze, ze juz to skonczylas, teraz myslec tylko o sobie!!
    • leeloo74 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 26.01.07, 10:36
      Aaaaaaa, wczoraj wieczorem widziałam B. na gg jak wisiał :((. Boże ale sie
      poryczałam.
      Jak kurwa ta żona mogła do niego wrócić. Jakie to jest pojebane wszystko i
      dlaczego ja sie musze z tym pałować.
      Czytałam wczoraj artykuł w polityce o pscyhopatach. TO artykuł o nim, narpawde.
      Ale nie dziwie sie tym dziewczynom, że szły z tymi gośćmi. Ja jestem prawnikiem
      kurwa, zajmuje sie oszustami i wąłkami an czodzień tak sie dałam nabrac. Jak
      dziecko. Jak tu zyć dalej, jak komuś zaufac??? Ile to potrwa zanim ja bede w
      stanie dotknac kogoś innego??

      Kurwa czy ja nie moge spotkać raz w życiu normalnego faceta. Żeby nei był
      pojebany, niedowartościowany, miał normalne dzieciństwo i umiał sie całować :
      ((((.
      • joanna_zbr Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 10.04.07, 23:26
        możemy porozmawiać o takim psychopacie...na priv.znałam, jego żona wiedziała, to
        typ perwersyjnego narcyza.zerwać, zapomnieć, nie kontaktować się, traktować jak
        wampira-czosnkiem, uciekać, powtarzać sobie- robię to dla własnego dobra, lubię
        siebie, nie pomagać, nie ratować , nic nie tłumaczyć, nie wybaczać , nie
        usprawiedliwiać, dla własnego dobra....
        • mirella111 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 11.04.07, 16:55
          Kurde to jak historia mojej kolezanki. Tez dziolcha mieszka we wrocku.
          Facet ja uwodzil, pokazywal zdjecia swojej zmarlej rodziny podawal sie
          za Bartosza (i tu bedzie problem z nazwiskiem) Drawik (cos w tym stylu)
          Kolezanka o malo co kredytu nie wziela z tym, ze ona miala swoje mieszkanie
          (dosc duze), wiec powiedzial, ze potrzebuje nowego samochodu do swojej
          firmy, a sam kredytu juz nie dostanie, bo bral na dwa poprzednie.
          Potrafil gosciu plakac pokazujac jej zdjecia rodziny. Ja mysle, ze to
          ten sam facet. Z tym, ze u nich sie skonczylo to tak, ze wszyscy jej
          doradzalismy, zeby nie brala kredytu (prawie pol roku sie to krecilo).
          W koncu ona poszla do swojego taty (bardzo wplywowy facet) zeby jej
          ten kredyt pozyrowal (chodzilo tu o 200tys). I on postanowil sprawdzic
          tego goscia. Okazalo sie, ze facet o takim nazwisku mieszka jeden we
          wrocku, tylko ze ma 20lat, inny mieszka w Szczecinie i ma cos kolo 30
          ale to nie ten facet, bo ona z tym ze szczecina rozmawiala potem tel.
          Kolezanka wynajela detektywa (oczywiscie pod naciskiem ojca, bo ona sobie
          to tlumaczyla na 100 roznych sposobow). No i wyszlo ze zona zyje. Maja
          malego synka. Okazalo sie, ze ona doskonale wiedziala co sie dzieje
          i w jaki sposob maz zarabia pieniadze. Sprawa skonczyla sie w sadzie,
          ale mnie niestety urwal sie kontakt z ta kolezanka i nie wiem czy
          doprowadzila sprawe do konca bo byla w totalnej rozsypce psychicznej
          (zaszla z nim w ciaze, a potem poronila). Chyba sie do niej odezwe,
          a autorce watku proponuje zglosic to na policje, bo jesli to ten sam
          facet to jest to malzenstwo oszustow.
          • zlota-puma Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 11.04.07, 18:28
            No to są jaja dopiero ...
            Jak tu później komukolwiek wierzyć, ręce opadają...
            • mirella111 Re: wątek BK oszusta i patologicznego kłamcy 13.04.07, 13:03
              Podbije bo to bardzo wazne. Jesli ktos sie natknal na tego pana
              lub podobna historie to dajcie znac, bo trzeba wykonczyc tego faceta
              i jego szajke. Jesli autorka watku gdzies tu sie jeszcze chowa to
              niech napisze chociaz na priv.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka