Dodaj do ulubionych

Gdzie mozna pracowac w Stanach!!

IP: *.osiedle.net.pl 04.03.05, 11:49
Mam wyksztalcenie ekonomiczne, uznany dyplom w Stanach (MA)!!!!Gdzie mozna
pracowac. Znam 4 jezyki obce!!! Prosze o propozycje!!!

Prosze tylko nie pisac sprzatac itp itd , jak tu pewne osoby maja w zwyczaju
(zranieni emigranci) Przepraszam za stwierdzenie!! Mysla ze my nie liczymy
sie za granica - a wlasnie ze nie- w stanach pracuje kilka tysiecy Polakow na
uczelniach jako wykladowcy!!!!!

Ja pytam powaznie- serdecznie dziwkuje z gory za waszw wypowiedzi
Obserwuj wątek
    • Gość: isztar Re: Gdzie mozna pracowac w Stanach!! IP: 157.25.152.* 04.03.05, 13:50
      spróbuj poszukać na internecie na serwisie urzędu miasta w którym mieszkasz
    • vip-1 Re: Gdzie mozna pracowac w Stanach!! 04.03.05, 14:57
      Moj szwagroszczak (matematyk) pracowal przez rok na uniwersytecie w San Diego
      jako visiting professor. Ale on nie szukal porad na polskim forum turystycznym
      bo do niego napisali z tej uczelni i sami zaproponowali mu te prace.
      Twoje szanse widze marnie, jesli jestes specjalista w jakiejs dziedzinie ale
      nie masz wystarczjacego sprytu zyciowego by zainteresowac swymi
      umiejetnosciiami odpowiednie instytucje.
      Pozdrawiam.
      • Gość: just me Re: Gdzie mozna pracowac w Stanach!! IP: *.ph.ph.cox.net 04.03.05, 21:10
        "Ale on nie szukal porad na polskim forum turystycznym
        bo do niego napisali z tej uczelni i sami zaproponowali mu te prace"


        tak...tu sie zgodze z Panem vipem...
        • Gość: wami4 Re: Gdzie mozna pracowac w Stanach!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 17:27
          --------------------------------------------------------------------------------
          "Ale on nie szukal porad na polskim forum turystycznym
          bo do niego napisali z tej uczelni i sami zaproponowali mu te prace"


          tak...tu sie zgodze z Panem vipem...
          ----------------------------------------------------------------------------
          A ja sie nie zgodze z Panem vipem ani Panem. Nie ma takiej formy pisac do kogos
          i proponowac prace. Mial plecy, mial kogos znajomego pomogli mu dostac robote i
          taka jest prawda.
          • vip-1 Re: Gdzie mozna 14.03.05, 19:05
            Gość portalu: wami4 napisał(a):
            > A ja sie nie zgodze z Panem vipem ani Panem. Nie ma takiej formy pisac do
            kogos i proponowac prace. Mial plecy, mial kogos znajomego pomogli mu dostac
            robote i
            > taka jest prawda.

            Nie nie mial "plecow", bo niby skad mial je miec doktorzyna z Polski?
            Ale mial paru znajomych w USa, ktorzy dokladnie wiedzieli czym sie zajmuje,
            jakie ma osiagnieca jak daleko ma zaawansowane swe badania. Co chyba powinno
            byc dosc normalne w normalnym swiecie nauki.
            PS. Napisz jeszcze, skad sie wziela u Ciebie tego rodzaju wiedza nt. formy
            proponowania komus pracy na uniwersytetach amerykanskich :

            > Nie ma takiej formy pisac do kogos i proponowac prace.
            • w357 Re: Gdzie mozna 18.03.05, 16:12
              vip-1 napisał:

              > Gość portalu: wami4 napisał(a):
              > >
              > PS. Napisz jeszcze, skad sie wziela u Ciebie tego rodzaju wiedza nt. formy
              > proponowania komus pracy na uniwersytetach amerykanskich :
              >
              > >
              >
              ______________________________________

              Pewnie z filmów naukowo-przyrodniczych !!!

              Do mojej 'wsi' co roku przyjeżdzało kilka świeżych osób z polski (niby na
              miesiąc)....
              Ja pomimo już wieloletniego stażu w US nie miałem jakiegoś 'oszukanego'
              amerykańskiego akcentu i lecąc w balona z tymi osobami pytałem...np.
              -jak co, gdzie załatwić
              -co się opłaca itp. itd.
              Kumple słuchający z boku mieli niezły ubaw słysząc
              wszystkowiedzących 'turystów'!!!

              Ale , to chiiiba taka polska tradycja "Polak wie wszystko" :-)
              • w357 Re: Gdzie mozna 18.03.05, 16:18
                Zapomniałem dopisać!

                99 % "turystów" w US , to ludzie z Warszawy!!!

                Dziwne, nie??? Jeżeli wszyscy są z Warszawy, to kto tam teraz mieszka(chiiiba
                jakieś pustkowie w W-wie zapanowało) ???
                • vip-1 Re: Gdzie mozna 18.03.05, 16:21
                  Nie wiesz ze Zambrow, Monki i Stalowa Wola to tez Warszawa ???????
                  • w357 Re: Gdzie mozna 18.03.05, 16:31
                    vip-1 napisał:

                    > Nie wiesz ze Zambrow, Monki i Stalowa Wola to tez Warszawa ???????

                    Faktycznie zapomniałem o ludziach z dzielnicy Warszawa-Zamość :-)
                • waldek.usa Re: Gdzie mozna 31.03.05, 20:23
                  w357 napisał:

                  > Zapomniałem dopisać!
                  >
                  > 99 % "turystów" w US , to ludzie z Warszawy!!!
                  >
                  > Dziwne, nie??? Jeżeli wszyscy są z Warszawy, to kto tam teraz mieszka
                  (chiiiba
                  > jakieś pustkowie w W-wie zapanowało) ???


                  ► po wojnie wszyscy siem zostali Warsiawiakami, dzieki czerwonym ma sie
                  rozumiec. Wciaz Powisle z Wola im sie miesza...
            • Gość: WAMI4 Re: Gdzie mozna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.05, 21:43

              Nie nie mial "plecow", bo niby skad mial je miec doktorzyna z Polski?
              Ale mial paru znajomych w USa, ktorzy dokladnie wiedzieli czym sie zajmuje,
              jakie ma osiagnieca jak daleko ma zaawansowane swe badania. Co chyba powinno
              byc dosc normalne w normalnym swiecie nauki.
              PS. Napisz jeszcze, skad sie wziela u Ciebie tego rodzaju wiedza nt. formy
              proponowania komus pracy na uniwersytetach amerykanskich :


              Mial znajomych, to wszystko wyjasnie. Zalatwili mu robote, zlozyl dokumenty,
              poszedl na rozmowe itd. Nikt nie wysylal do niego listu proponujacego robote,
              wierz mi. Nie ma takiej formy pisac do kogos i proponowac prace, chyba ze
              otrzymal Nobla. I have been there.
              • vip-1 You have been....where ??? 31.03.05, 15:02
                Gość portalu: WAMI4 napisał(a):

                >
                > Mial znajomych, to wszystko wyjasnie. Zalatwili mu robote, zlozyl dokumenty,
                > poszedl na rozmowe itd. Nikt nie wysylal do niego listu proponujacego robote,
                > wierz mi. Nie ma takiej formy pisac do kogos i proponowac prace, chyba ze
                > otrzymal Nobla. I have been there.

                Bo chynba nie w amerykanskiej szkole ??? Gramma na to nie wskazuje....
                Nie ma sensu by Tobie tlumaczyc temat, bo naprawde widac ze nie masz pojecia
                o "zalatwianiu" pracy w tego typu instytucjach. Zresztam, watpie, czy w ogole
                masz pojecie o formach proponowania komus jakiegos zajecia. Tego typu zjawisko
                moze miec miejsce na odpowiednio wysokim poziomie specjalizacji, ale skad Ty
                niby mialbys to wiedziec, z resume wypelnionym pracami typu McDonald's drive
                thru attendant ?
                • Gość: wami4 Re: You have been....where ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 19:36

                  Bo chynba nie w amerykanskiej szkole ??? Gramma na to nie wskazuje....
                  Nie ma sensu by Tobie tlumaczyc temat, bo naprawde widac ze nie masz pojecia
                  o "zalatwianiu" pracy w tego typu instytucjach. Zresztam, watpie, czy w ogole
                  masz pojecie o formach proponowania komus jakiegos zajecia. Tego typu zjawisko
                  moze miec miejsce na odpowiednio wysokim poziomie specjalizacji, ale skad Ty
                  niby mialbys to wiedziec, z resume wypelnionym pracami typu McDonald's drive
                  thru attendant ?
                  -------------------------------------------------------------------

                  sluchaj buraku, jakiegos twojego magistra-profersora do ktorego Znana uczelnia
                  czapkowala aby zechcial przyjac pozycje to taka sytuacja zdarza sie pod polskim
                  kosciolem gdzie zbieraja sie w soboty i niedziele i opowiadaja takie pierdoly
                  jak ty.A kazdy sie przechwala ile to instytucji prosilo go o wziecia stanowiska
                  i za ile? Polski prof.jak przyjedzie do Stanow to cieszy sie jak ma jakis
                  odczyt i mu troche zaplaca. Nikt mu niczego nie oferuje, namawia.
                  • vip-1 Re: You have been....where ??? 04.04.05, 14:28
                    Gość portalu: wami4 napisał(a):
                    Polski prof.jak przyjedzie do Stanow to cieszy sie jak ma jakis
                    > odczyt i mu troche zaplaca. Nikt mu niczego nie oferuje, namawia.

                    Cieszyc to ty sie powinienes ze babcia ci dala kolejne 5 zlotych na fkafejke
                    internetowa.
                    A co do namawiania, to owszem, namawiac ciebie bys przestal wypisywac pierdoly
                    o USA, bo za kazdym razem jak co nowego wymyslisz to od razu widac ze tu nigdy
                    nie byles,nie bedziesz i w ogole gowno o tym kraju wiesz.
    • rainforest Re: Gdzie mozna pracowac w Stanach!! 04.03.05, 15:02
      Gość portalu: hola napisał(a):

      > Mam wyksztalcenie ekonomiczne, uznany dyplom w Stanach (MA)!!!!Gdzie mozna
      > pracowac. Znam 4 jezyki obce!!! Prosze o propozycje!!!
      >
      > Prosze tylko nie pisac sprzatac itp itd , jak tu pewne osoby maja w zwyczaju
      > (zranieni emigranci) Przepraszam za stwierdzenie!! Mysla ze my nie liczymy
      > sie za granica - a wlasnie ze nie- w stanach pracuje kilka tysiecy Polakow na
      > uczelniach jako wykladowcy!!!!!
      >
      > Ja pytam powaznie- serdecznie dziwkuje z gory za waszw wypowiedzi

      a jakie jezyki i na jakim poziomie?
      i co chcialabys wykladac?

      • Gość: Malinka Re: Gdzie mozna pracowac w Stanach!! IP: *.client.comcast.net 04.03.05, 17:43
        A przez kogo ten dyplom byl uznany w Stanach?
    • Gość: $ Re: Gdzie mozna pracowac w Stanach!! IP: *.ca-sanfranc0.sa.earthlink.net 05.03.05, 08:10
      Madrala, jak jestes tak swietnie zorientowana, to po cholere pytasz?
    • Gość: Epsilon Re: Gdzie mozna pracowac w Stanach!! IP: *.chello.pl 14.03.05, 17:49

      Niestety na poczatek jezeli nie masz tam rodziny, ktora zapewni ci utzymanie to
      musisz zacząc od sprzatania. Twoje nawet najlepsze dyplomy, ordery i
      odznaczenia uzyskane poza USA tam się nie liczą. Wazniejsze jest czy twoje
      umiejętności mają wartość rynkową co można sprzedać. Poza tym nie masz SS i tam
      jezeli nie masz przwa stalego pobytu to ci SS nie dadzą. Żadna przyzwoita firma
      bez SS cię nie zatrudni. Chyba, że jestes wybitnym fachowcem i publikujesz
      swoje artykuły w zagranicznych fachowych periodykach naukowych to moze ci to
      pomóc. Staly pobyt w USA ,możesz sobie zalatwić tylko przez sponsoring twojego
      pracodawcy. Ale w ciemno na podstawie tylko dyplomow nikt cię nie bedzie chcial
      sponsorować. Po za tym proces sponsorowania trwa ze 2 lata.
    • ha-jo Re: Gdzie mozna pracowac w Stanach!! 15.03.05, 13:00


      panowie, wy nie zrozumieliscie mysli przewodniej autorki watku. dziewczyna
      pyta, jakie szanse ma na rynku uznana callgirl, specjalistka od francuza, seksu
      hiszpanskiego, i z jeszcze dwoma innymi fakultetami.
      w swoim ostatnim zdaniu wyraznie napisala:

      "Ja pytam powaznie- serdecznie dziwkuje z gory za waszw wypowiedzi"
      • w357 Re: Gdzie mozna pracowac w Stanach!! 18.03.05, 02:33
        ha-jo napisał:

        >
        >
        > panowie, wy nie zrozumieliscie mysli przewodniej autorki watku. dziewczyna
        > pyta, jakie szanse ma na rynku uznana callgirl, specjalistka od francuza,
        seksu
        >
        > hiszpanskiego, i z jeszcze dwoma innymi fakultetami.
        > w swoim ostatnim zdaniu wyraznie napisala:
        >
        > "Ja pytam powaznie- serdecznie dziwkuje z gory za waszw wypowiedzi"

        Niestety do dziwkowania też trzeba mieć plecy, no i te inne części....
        A dyplom dobrze usytuowany może być dobrą przynętą!
        "SS" (social security) , maaaaało ważne ! Jak trafisz do szpitala, to sami Ci
        załatwią , abyś od rachunków nie uciekła (wiedza fachowa w tym momencie
        przydatna)!!!
        • Gość: kacha Re: Gdzie mozna pracowac w Stanach!! IP: *.cac.psu.edu 18.03.05, 03:15
          Plecow nie mialam (plecy trzeba miec w Polsce), prace mam (niezla),Nie szukalam
          na Polskich forach .
          • w357 Re: Gdzie mozna pracowac w Stanach!! 18.03.05, 03:23
            Gość portalu: kacha napisał(a):

            > ............. prace mam (niezla),Nie szukalam
            > na Polskich forach .

            Scyyynściosz , to ma klawe życie :-)

            Ty akurat masz, no i dobrze, ale wiele osób nie może jej znaleść!
            Pytanko? Czy , to praca Ciebie znalazła??? Jak , to się robi???
            • kropisia Re: Gdzie mozna pracowac w Stanach!! 23.03.05, 20:22
              Skoro hola pisze, ze dziwkuje wszystkim - to zaczynam watpic w jego zdolnosci
              do dostrzegania detali - w pracy ze znajomoscia jezykow np. w tlumacza to
              podstawa.

              (A swoja droga, to nie wszyscy Polacy sprztaja w USA, ale prawie wszyscy sie
              ucza pokory. A tych sprzatajacych tez trzeba szanowac.)
    • Gość: emigrant Re: Gdzie mozna pracowac w Stanach!! IP: 207.134.80.* 23.03.05, 21:02
      jesli ktos zna 4 jezyki , powienien byc w stanie znalezc sobie sam prace.!!!
      • qwerty_onanista_z_tarnowa23 Re: Gdzie mozna pracowac w Stanach!! 03.04.05, 08:54
        Gość portalu: emigrant napisał(a):

        > jesli ktos zna 4 jezyki , powienien byc w stanie znalezc sobie sam prace.!!!
        z 4 jezykami to mozna zarobic dobrze
    • Gość: Texas Zglos sie do nas IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 30.03.05, 19:09
      mlyale@aol.com
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka