My american dream...

13.08.05, 23:08
Sława!!!
Drodzy państwo,pochodzę z miasteczka dośc średniego - Legnica...i już nie wiem co z soba począć,,,otóż więc mam 30 lat,jestem mężczyzną zdrowym silnym i heterosexualnym, nie piję,nie palę,nie narkotyzuję się,głównie czytam...

wykształcenie mam tzn.licencjat bo tylko to stać w polsce zrobić mnie było...bo był dzienny i na miejscu),rodziców nie mam ,moje oszczędnośći to okolo 400zł...
pracowałem przez kilka lat w róznych miejscach,u pracodawcy ostatniego 18 mcy,zostałem zmuszony do założenia własnej działalności gospodarczej,otrzymywałem fakturę na okolo 2400zł,z tego musiałem zapłacić okolo 700 zł.zusu + 100 za księgową ,która robiłą mi rachunkowość i ewentualnie reprezentowałą przed kontrolą skarbową,następnie musiałem zapłacić vat;okolo 22% swych dochodów,następnie opłacałem również podatek dochodowy...to róznie okolo 100,często nieco mniej,na dojazdy do pracy wydawałem okolo 300 zł...i na jedzenie w pracy okolo 100-czasem troche wiecej...pracowałem po 14 g na dobę w hipermarkecie na tzw.pasażu,,,po 18 miesiacach...nie miałem już sił...by wychodzić z domu o 7 a wracać o 23...i postanowiłem się zwolnić...
dostałęm 371zł. zasiłku dla bezrobotnych tj.80 % bo mam mały staż...obecnie juz okolo 8 mcy jestem bez pracy odzywiam się chlebem i ziemniakami czasem gdzieś ktoś mnie czymś poczęstuje,o nic nie proszękrąść nie umiem i nie chcę,nic znależć nie mogę,żadnej pracy...któregoś dni zamarzył mi się amerykański sen,,,marzenie by wyjechać z tąd ,od brudu i beznadzieji,od braku możliwości zrobienia czegokolwiek,od pokoju na strychu,,od biedy,czuję się jak postać z XIXw prozy rosyjskiej......pozdrawiam wszystkich życzliwych,z kraju trzeciego świata....tak to wygląda tu w polsce,tak jest rzeczywistośc.
co mam zrobić by mój sen,snem li tylko nie musiał być...??
    • agula60 Re: My american dream... 14.08.05, 00:10
      Czy sniac, uczysz sie rowniez jezyka?
    • Gość: Chomik Re: My american dream... IP: *.toya.net.pl 14.08.05, 00:14
      1. Co z jezykiem angielskim?
      2. Jezeli go znasz choc troche - staraj sie o wize H2B, nie jest jeszcze na to
      dla Ciebie za pozno, ale to kosztuje...
    • Gość: ?? Re: My american dream... IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 14.08.05, 05:00
      a dlaczgo nie chcesz wyjechac do UK gdzie mozesz pracowac LEGALNIE?
    • wami41 Re: My american dream... 14.08.05, 08:36
      u847 napisał:

      > Sława!!!
      > Drodzy państwo,pochodzę z miasteczka dośc średniego - Legnica...i już nie
      wiem
      > co z soba począć,,,otóż więc mam 30 lat,jestem mężczyzną zdrowym silnym i
      heter
      > osexualnym, nie piję,nie palę,nie narkotyzuję się,głównie czytam...
      >
      > wykształcenie mam tzn.licencjat bo tylko to stać w polsce zrobić mnie
      było...bo
      > był dzienny i na miejscu),rodziców nie mam ,moje oszczędnośći to okolo
      400zł..
      > .
      > pracowałem przez kilka lat w róznych miejscach,u pracodawcy ostatniego 18
      mcy,z
      > ostałem zmuszony do założenia własnej działalności gospodarczej,otrzymywałem
      fa
      > kturę na okolo 2400zł,z tego musiałem zapłacić okolo 700 zł.zusu + 100 za
      księg
      > ową ,która robiłą mi rachunkowość i ewentualnie reprezentowałą przed kontrolą
      s
      > karbową,następnie musiałem zapłacić vat;okolo 22% swych dochodów,następnie
      opła
      > całem również podatek dochodowy...to róznie okolo 100,często nieco mniej,na
      doj
      > azdy do pracy wydawałem okolo 300 zł...i na jedzenie w pracy okolo 100-czasem
      t
      > roche wiecej...pracowałem po 14 g na dobę w hipermarkecie na tzw.pasażu,,,po
      18
      > miesiacach...nie miałem już sił...by wychodzić z domu o 7 a wracać o 23...i
      po
      > stanowiłem się zwolnić...
      > dostałęm 371zł. zasiłku dla bezrobotnych tj.80 % bo mam mały staż...obecnie
      juz
      > okolo 8 mcy jestem bez pracy odzywiam się chlebem i ziemniakami czasem
      gdzieś
      > ktoś mnie czymś poczęstuje,o nic nie proszękrąść nie umiem i nie chcę,nic
      znale
      > żć nie mogę,żadnej pracy...któregoś dni zamarzył mi się amerykański
      sen,,,marze
      > nie by wyjechać z tąd ,od brudu i beznadzieji,od braku możliwości zrobienia
      cze
      > gokolwiek,od pokoju na strychu,,od biedy,czuję się jak postać z XIXw prozy
      rosy
      > jskiej......pozdrawiam wszystkich życzliwych,z kraju trzeciego świata....tak
      to
      > wygląda tu w polsce,tak jest rzeczywistośc.
      > co mam zrobić by mój sen,snem li tylko nie musiał być...??


      Jedz stary do USA tam zielune leza na ulicy i tylko zbierac. Musisz zabrac z
      soba duzy kosz, bo na poczatek moze byc trudno kupic.
    • katlia Re: My american dream... 14.08.05, 17:04
      Dlaczago to musi byc american dream? Anglia/Irlandia sa blizej Polski,
      bedziesz tam legalnie, i jest tam latwiej sie zaczepic. W USA robi sie coraz
      trudniej dla przecietnych ludzi, zwlaszcza dla imigrantow. To juz nie jest az
      taki land of opportunity jak, naprzyklad, nawet 10 lat temu. Przemysl sytuacje,
      bo american dream moze bardzo latwo sie przerobic na american nightmare.
      • agula60 Re: My american dream... 14.08.05, 17:39
        A ja uwazam, ze cudownie jest miec dream, zdaje sie,ze mlodziez(duza jej czesc)
        w Polsce jest pozbawiona tego. Uwazam rowniez, ze Ameryka,to kraj w ktorym kazde
        marzenie moze sie spelnic.Tylko snic to za malo. Trzeba jeszcze:uczyc sie,
        pracowac, liczyc tylko na siebie, nie uzalac sie nad soba. Oczywiscie miec cos
        tam w glowie.Sukces bedzie.
    • Gość: k. Re: My american dream... IP: *.ct.gemini.ntplx.com 14.08.05, 18:32
      Jak wiem gdzie(nawet w jakich zawodach) jest praca w USA i tak nie moge Tobie
      tego powiedziec. Cos jest z natura ludzka, ze jak ktos nam cos zalatwi, to
      dziwnym trafem nie doceniamy tego. Nawet myslimy, ze nam sie to cos nalezalo
      (przeciez Polak musi drugiemu Polakowi........). Natomiast jak poniesiemy trudy
      w zalatwienu legalnego przyjazdu do stanow i zalatwienu samemu pracy, bardzo to
      cenimy. Wiec Szczerze Zycze Tobie Sukcesu w Twoich zamiarach. Jedynie moge
      obiecac, ze jak "upadniesz na pysk"i bede o tym wiedzial, to Ci pomoge jako
      rodakowi.
Pełna wersja