z C.A do N.Y.C

IP: *.oc.oc.cox.net 12.12.05, 10:16
czesc
od 3 lat jestem w californi gdzie niestety nic sie nie dzieje, sami snobi i
polacy ktorzy maja cleaning service.
pogoda jest piekna ale czlowiek czuje sie tu bardzo samotny.
co myslicie o przeprowadzce do ny??jacy sa tam ludzie??co z praca??i jak
amerykanie sa nastawieni do polakow??czy widza ich tylko jako bialych murzynow
czekam na konretne odpowiedzi
pozdrawiam

aga
    • dre6 "Californi? C.A."? What the fuck it is? 12.12.05, 15:00
      Gość portalu: aga ca napisał(a):

      "w californi gdzie niestety nic sie nie dzieje...
      czekam na konretne odpowiedzi "

      Zostan w Kalifornii i czekaj na Godota.
      Niczego sie nie nauczylas. Nawet pisowni stanu.
      Nudna jestes.

    • Gość: S. Re: z C.A do N.Y.C IP: *.hsd1.ma.comcast.net 12.12.05, 16:30
      Ten krotki tekst az sie prosi o analize p.t. "Co jest nie w porzadku z autorka postu?".

      Odpowiedz: bardzo wiele. Nieznajomosc podstawowych zasad ortografii. Arogancja. Brak
      zainteresowania otoczeniem. Rasizm. Postawa roszczeniowa. Nieumiejetnosc zadawania pytan.

      Nic sie nie dzieje? Nie ma takiego miejsca na Ziemi.

      Jezeli od trzech lat jestes w Kalifornii i nie podoba Ci sie, to dlaczego nie wracasz do Polski?

      Niestety to jest najbardziej konkretna odpowiedz, jakiej Ci moge udzielic, chociaz Ty pewnie liczylas na
      cos takiego: w Nowym Jorku jest duzo Murzynow, ale ludzie sa w porzadku. W sprawie pracy powinnas
      wstapic do pana Wladka na rogu Madison i 44 ulicy (3 pietro). Powiedz, ze to ode mnie, a on od razu da
      Ci zajecie, oczywiscie takie, gdzie sie nie bedziesz nudzic.
      • jot-23 Re: z C.A do N.Y.C 12.12.05, 19:33
        "czy widza ich tylko jako bialych murzynow"

        lol...zgaduje ze ci durni amerykanie nie poznali sie na wszechstronnych
        talentach, wrodzonej inteligencji i legendarnej wrecz slowianskiej urodzie
        naszej paniusi? hehe
    • Gość: aga ca Re: z C.A do N.Y.C IP: *.oc.oc.cox.net 14.12.05, 00:09
      a wic dziekuje wszystkim bialym murzynom za udzielenie wyczerpujacych
      odpowiedzi.......
      a jezeli macie czas na to zeby poprawic czyjes bledy ortograficzne to moze
      jakias podstawowka i sprawdzicie sie jako nauczyciele od jezyka polskigo w
      sprawdzaniu dyktand
      pozdrawiam
      aha i jeszcze forum naszczescie jest spore wiec macie co robic , bledy robia
      prawie wszyscy
      • dre6 Blondynka z Kalifornii. 14.12.05, 00:40
        Glupiutka jestes. I szkoda nawet tobie dawac porady.
        Beda zmarnowane. Nie zrozumiesz ich. Spojrz na siebie
        krytycznie. Przez trzy lata nie potrafisz napisac poprawnie
        nazwy stanu w ktorym mieszkasz. Slownictwa tez w Stanach
        nie poszerzylas. Jestes matolek i nic z ciebie nie bedzie.
        Wracaj do Polski.
      • Gość: S. Re: z C.A do N.Y.C IP: *.hsd1.ma.comcast.net 14.12.05, 00:47
        Gość portalu: aga ca napisał(a):

        > a wic dziekuje wszystkim bialym murzynom za udzielenie wyczerpujacych
        > odpowiedzi.......
        > a jezeli macie czas na to zeby poprawic czyjes bledy ortograficzne to moze
        > jakias podstawowka i sprawdzicie sie jako nauczyciele od jezyka polskigo w
        > sprawdzaniu dyktand
        > pozdrawiam
        > aha i jeszcze forum naszczescie jest spore wiec macie co robic , bledy robia
        > prawie wszyscy

        Dziecko,
        Wiele osób robi błędy, zwłaszcza na polonijnych forach i uchodzi im to na sucho. Ale każdego
        zdenerwują błędy i nieumiejętność wysłowienia się w połączeniu z arogancją i tupetem.
        Nie sposób udzielić Ci sensownych rad, bo nawet nie potrafisz zadać najprostszego pytania. "Co z
        pracą w Nowym Jorku?" Pracą dla kogo? Dla architekta, fryzjera, usuwacza azbestu, programisty czy
        kelnera? Nie napisałaś co umiesz, czy dobrze znasz angielski, ile masz lat, jaki status w Stanach, ile byś
        chciała zarobić. Można się tylko domyślać z Twojego postu, że trudnisz się sprzątaniem i że zostałaś
        źle potraktowana przez polskiego pośrednika i amerykańskiego pracodawcę.
        Szkoda też, że w dalszym ciągu nie pojmujesz co było niestosownego w Twoim określeniu "biali
        Murzyni" (pomijam pisownię), które uparcie powtarzasz. Wydaje się, że chodzi Ci o to, że Murzyni to
        gorsza kategoria ludzi, a Ty jako osoba rasy białej uważasz się za coś lepszego i jesteś urażona, że
        biali Amerykanie traktują Cię jak Murzynkę. Jeżeli rzeczywiście taki jest tok Twojego rozumowania, to
        musisz się jeszcze wiele nauczyć, zwłaszcza jeśli chcesz kiedykolwiek wydostać sie poza środowisko
        polonijne.
        • 1kot1 Re: z C.A do N.Y.C 24.12.05, 17:37
          Widzę, że nieźle orientujesz się w sprawach życia w NY. Chciałabym dostać od
          ćiebie kilka porad- mam zamiar wybrać się do NY, ale mam pewne obawy, czy to nie
          za głęboka woda dla mnie. W USA byłam w zeszłe lato w stanie MA, pracowalam w
          małym miasteczku, które znam jak własną kieszeń( wynik poszukiwania drugiej
          pracy).Marzy mi się NY!!!!!!!! proszę odezwij się 1kot1@gazeta.pl
    • Gość: aga ca Re: z C.A do N.Y.C IP: *.oc.oc.cox.net 14.12.05, 01:44
      jak widze niemacie co robic...
      gdybym ja widziala ze ktos pisze c.a zamiast ca to bym nawet nie zagladal na to
      forum nie mowiac juz o pisaniu postow
      ale jak to mowi przyslowie uderz w stol a nozyce sie odezwa
      • graybar Tez bym sie przeprowadzil. 14.12.05, 16:35
        Oczywiscie, ze w NY jest przede wszystkim duzo ciekawiej.
        W jednym miejscu skupione jest mnostwo atrakcji,ktorych nie ma nie tylko w SF
        czy LA ale nawet w calej CA. Pracy jest ciagle pod dostatkiem i nie trzeba do
        niej dojezdzac 80 mil w jedna strone.Lato latem, zima zima (dzis jest 18F:)
        6 godzin do Londynu, 8,5 godziny do warszawy. (Zamiast 11 i 15+)
        Mnostwo turystow z Europy, ktorzy do CA docieraja znacznie rzadziej, bo wola
        spedzac czas w NY. NY to najbardziej w swym charakterze europejskie miasto
        nawiasem mowiac.
        Z wad- ceny, sporo chamskiego zachowania na ulicach.
    • Gość: ERTES C.A Re: z C.A do N.Y.C IP: *.oc.oc.cox.net 14.12.05, 03:12
      Aga a czym ty sie zajmujesz?


      • w357 Re: z C.A do N.Y.C 14.12.05, 04:16
        Gość portalu: ERTES C.A napisał(a):

        > Aga a czym ty sie zajmujesz?
        >
        >~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        Uderz w stół , a nogi się rozłożą :-)



        ....ale to nudne i ortografiji czy czegośtam nikt nie wymaga.....
        Poza tym, to nudno.....ciągle słońce i słońce....Eeeech szkoda gadać :-)
        • Gość: ERTES C.A Re: z C.A do N.Y.C IP: *.oc.oc.cox.net 14.12.05, 06:34
          o co ci chodzi?
          • w357 Re: z C.A do N.Y.C 14.12.05, 11:16
            Gość portalu: ERTES C.A napisał(a):

            > o co ci chodzi?
            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            Mi ???

            O księżniczkę Agatkę !
            • Gość: bigguy Re: z C.A do N.Y.C IP: *.cable.mindspring.com 16.12.05, 05:26
              ale widze ze tu to juz wszyscy sami przemodrzali polacy
              kazdy rznie cwaniaczka - nie wiem jak mozna nielubic californi i do tego jeszze
              podniecac sie nowym jorkiem - ny to syf taki ze szkoda gadac
              w ny sama biedota mieszka i polacy ktorzy nie potrafia sie wyrwac z polsiego
              srodowiska z wileu powodow - glownie z braku znajomosci jezyka i inteligencji
              tam zyja tylko tacy co rzna cwaniaczkow a tak naprawde tosa nikim tylko staraja
              sie nadrabiac wlasnie cwaniactwem
    • Gość: ERTES C.A Re: z C.A do N.Y.C IP: *.oc.oc.cox.net 16.12.05, 16:42
      powtarzam pytanie do aGi;
      czym ty sie zajmujesz ?
      • sfrancisko Powtorka z pytania :). 16.12.05, 17:06
        Gość portalu: ERTES C.A napisał(a):

        " powtarzam pytanie"

        Prosze powtorz raz jeszcze, nie zrozumielismy pytania.
        A ty odpowiedzi :).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja