Dodaj do ulubionych

studia w kanadzie...

IP: *.renf.cable.ntl.com 26.04.07, 02:42
Witam wszystkich. Chcialem sie dowiedziec, jak wygladaja studia w Kanadzie. W tej chwili wlasnie koncze 1 rok Immunologii i Genetyki Molekularnej na University of glasgow (Wielka Brytania), ale juz po trzecim roku chcialbym sie przeniesc na U of Toronto lub British Columbia na pokrewny kierunek i zeby swoje honours robic juz tam. Czy moze lepiej skonczyc cale undergraduate w UK, a potem porywac sie na Kanade. Zaczalem myslec o przeniesieniu sie jeszcze podczas undergraduate, gdyz uslyszalem, ze latwiej potem dostac karte stalego pobytu, bo nie ukrywam, ze tam wlasnie chcialbym zyc :-)
Napisalem juz wszystkie stosowne maile do odpowiednich instytucji, ale moze tutaj ktos odpowie szybciej :-)
A...no i jak wyglada sprawa z tuition fees dla polakow?
Jesli ktos ma jeszcze jakies inne uwagi, prosze smialo komentowac.

Pozdrawiam

Rufus
Obserwuj wątek
    • Gość: witek Re: studia w kanadzie... IP: 207.134.93.* 26.04.07, 05:28
      W BC jest rownie dobry universytet jak University of Toronto nazywa sie Simon
      Fraser University. Poza tym jest jeszcze McGill University.
      Na twoim miejscu konczylbym undergraduate w UK a dopiero pozniej myslal o locie
      do Kanady a przed wszystkim szukalbym stypendium do Kanady na graduate studies.
      Wtedy bez problemu dostaniesz kanadyjskie papiery... z czasem. Jezeli z kolei
      przyjedziesz "prywatnie" to bedzie to trwalo dluzej niestety.
    • soup.nazi Re: studia w kanadzie... 27.04.07, 20:57
      Skoncz undergraduate. Jako taki zloz papiery na imigracje w kategorii Skilled
      Immigrant (z Londynu). Ze szkockim dyplomem w tej specjalnosci, plynnym
      angielskim dostaniesz Permanent Resident Card (kanadyjska zielona karta)
      bezproblemowo i podobno bardzo przyspieszyli ostatnio caly proces. Ludzie
      wyjezdzaja juz po 12-miesiacach od zlozenia papierow. W tym momencie juz jestes
      stalym mieszkancem (ob. po 3 latach) i mozesz skladac papiery gdzies na masters.
      Przyjma bez problemu (szkockie pomagaja), ale nie mozesz otrzymac jeszcze
      niskooprocentowanej pozyczki studenckiej - to dopiero po roku zamieszkania
      (mowimy o Ontario). Good news jest taki, ze placisz juz czesne jako mieszkaniec
      Ontario czyli o polowe czy nawet 2/3 nizsze niz foreigners. Jeszcze jeden good
      news jest taki, ze po uzyskaniu dyplomu i obywatelstwa mozesz bez problemu
      pracowac i zyc w Stanach - jezeli taki bedzie twoj wybor, gdzie perspektywy
      ciekawego i dobrze platnego zajecia sa duzo lepsze.

      W chwili obecnej masz tylko czapke w reku.
      • robinhood101 Re: studia w kanadzie... 28.04.07, 06:10
        Co do informacji o Kanadzie, zgadzam sie.

        Jesli zas chodzi o USA, to obywatel kanadyjski podlega takiej samej procedurze,
        jak kazdy inny emigrant. Ulatwienia sa oczywiscie duze: jezyk i natychmiastowe
        uznanie dyplomow kanadyjski z tej racji, ze system szkol wyzszych i program
        jest niemal identyczny. Nie jest wiec prawda, ze bierzesz walizke, jedziesz do
        USA i zaczynasz nowe zycie.

        Obywatel kanadyjski moze przebywac bez wizy w USA tylko 6 miesiecy i nie moze
        przy tym pracowac.

        • Gość: Soup Nazi Re: studia w kanadzie... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.04.07, 08:22
          robinhood101 napisał:

          > Co do informacji o Kanadzie, zgadzam sie.
          >
          > Jesli zas chodzi o USA, to obywatel kanadyjski podlega takiej samej
          procedurze,

          Nie, nie podlega, bo jesli spelnia wymagania, to jedzie na TN, ktora jest
          niedostepna calej reszcie swiata.
          Nie jest wiec prawda, ze bierzesz walizke, jedziesz do
          > USA i zaczynasz nowe zycie

          Wlasnie tak to wyglada, jesli jedziesz na TN. Czy ty masz jakies zaburzenia, bo
          zdaje sie, ze sam o TN pisales - zdaje sie, ze twoja zona i dzieci na nie
          wyjechaly?
          • robinhood101 Re: studia w kanadzie... 30.04.07, 05:44
            Zupa ja od kilku dobrych lat mam GC, moja zona zostala od reki zatrudniona w
            Stanach wiec nie mowilismy nawet o TN-1 ani TN-2. Poza tym posiadajac TN jestes
            pracownikiem tymczasowym, ktory caly czas podlega kontroli i musi sie martwic o
            wize.
            Moje dzieci wlasnie zaczely studia w US, corka W RI a syn w Californii. W slad
            za nimi wynieslismy sie i my do PA, bo tam akurat mialem dobre uklady. Najpierw
            wyjechala moja zona a pozniej ja. Ja musialem przeniesc business a to jest
            dopiero glupiego robota. Caly czas jeszcze kursuje pomiedzy USA, Kanada i
            Europa. W kazdym razie nie jest bardzo niewielka grupa specjalistow ktora sie
            kwalifikuje na TN, ja moze i bym sie zakwalifikowal ale nie bylo powodu sie
            czyms podobnym interesowac. My W US bedziemy juz na stale, tj. do czasu kiedy
            przeniesiemy sie na lono Abrahama.

            Tak wiec jak pisze, tylko nieliczna grupa jest objeta TN cala reszta podlega
            takiej samej procedurze jak wszyscy inni. Cos o tym wiem, bo akurat zalatwialem
            ostatnio tony roznych pism zwiazanych z przenoszeniem firmy do USi tym podobne
            pierdoly....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka