Dodaj do ulubionych

Jaki jest najlepiej płatny zawod w USA?

IP: *.hsd1.md.comcast.net 23.06.07, 04:35
Mam skonczone studia w Polsce ,w USA jestem od niedawna i mysle czy moze
warto by było sie przekwalifikowac. Lekarz i prawnik odpada. Co proponujecie?
Obserwuj wątek
    • Gość: witek Re: Jaki jest najlepiej płatny zawod w USA? IP: 207.134.92.* 23.06.07, 08:16
      Te zawody, jakie ci odpadly sa jednoczesnie b. dobrze platne.
      Poza tym doskonale zarabiaja takze inzynierowie roznej masci, pielegniarki
      phusioterapeuci, dobry accountant i pare innych.

      Panienka po studiach powinna wiedziec jak wystukac w Google: High payed jobs in
      USA, nieprawdaz?
      • Gość: zielonooka Re: Jaki jest najlepiej płatny zawod w USA? IP: *.hsd1.md.comcast.net 24.06.07, 02:43
        oj wiciu toz sprawdzałam i dlatego wiem ,ze lekarz i prawnik.
    • bugsior Re: Jaki jest najlepiej płatny zawod w USA? 23.06.07, 18:10
      investment banking
      • Gość: zielonooka Re: Jaki jest najlepiej płatny zawod w USA? IP: *.hsd1.md.comcast.net 24.06.07, 03:17
        a praca for goverment? w jakim sektorze najlepiej oplacana?
        • Gość: witek Re: Jaki jest najlepiej płatny zawod w USA? IP: 207.134.84.* 24.06.07, 03:35
          Aby miec prace panstwowwa musisz miec obywatelstwo amerykanskie i zdac
          odpowiedni do okreslonej pracy egzamin.

          Widze, ze nie jestes z tych ciezko pracujacych i wysilajacych sie. Zrob 3-
          miesieczny kurs real estate i zacznij sprzedawac domy. To jest dobry business.
          • aniabos Re: Jaki jest najlepiej płatny zawod w USA? 24.06.07, 04:55
            Gość portalu: witek napisał(a):

            > Aby miec prace panstwowwa musisz miec obywatelstwo amerykanskie

            Niekoniecznie. Od tej reguly sa rozne wyjatki, obejmujace okreslone instytucje i
            zawody, a takze wyjatki dla roznych krajow, ostatnio takze i Polski:
            www.opm.gov/employ/html/Citizen.asp
            Poza tym ta sa przepisy dotyczace tylko pracy dla rzadu federalnego, a mozna tez
            pracowac dla wladz stanowych.
        • bugsior Re: Jaki jest najlepiej płatny zawod w USA? 24.06.07, 16:01
          W USA chcesz miec prae rzadowa?! To jest najlepszy kraj wlasnie dla takich co
          odrzadowych cieplych posadek uciec chca!

          Na rzadowej posadce zarobisz ledwo na zycie i tak bedziesz koniec z koncem wiazac.
    • Gość: JJ Re: Jaki jest najlepiej płatny zawod w USA? IP: *.hsd1.ga.comcast.net 24.06.07, 04:02
      proponuje robic to co lubisz, nie bedziesz nigdy dobra w czyms czego nie lubisz
    • captain.america Enterpeneur 26.06.07, 07:15
      Zaloz biznes w jakiejs branzy z przyszloscia. Bedziesz harowal 100 godzin na
      tydzien, ale po kilku latach bedziesz ciagnal miliony na rok i bedziesz swoim
      wlasnym szefem, wiec mozesz robic co ci sie podoba.

      USA to kraj dla odwaznych :)
      • Gość: Doctor W sprawie zielonookiej slicznotki IP: *.proxy.aol.com 26.06.07, 08:29
        Ludzie! Ona szuka zarobku, a nie roboty! Skonczyla w PL studia, ale nie pisze
        jakie... czyli zadne. Nic nie umie i nic nie chce robic. Ale forse chce miec...
        • Gość: zielonooka Re: W sprawie zielonookiej slicznotki IP: *.hsd1.md.comcast.net 28.06.07, 04:32
          Nikt mnie nie pytał co skonczyłam wiec nie pisałam. Napisałam natomiast ,ze
          interesuje mnie praca dla Rzadu, wiec gdybys byl madrzejszy to bys skojarzył co
          studiowałam.
          Pewnie ,ze chce robic forse i to duza , dlatego pytam o podpowiedz. Zeby ja
          zarobic nie trzeba nosic pustakow na budowie 12h na dobe.
          • norma_baker Re: W sprawie zielonookiej slicznotki 28.06.07, 07:00
            wiekszosc polskich studiow jest w USA bezwartosciowa. skoro nie masz zadnego
            konkretnego zawodu ani zadnych konkretnych umiejetnosci idz do szkoly i naucz
            sie, nie bedziesz pozniej musiala zadawac glupich pytan, ktore nie przystoja
            zresza zadnemu absolwentowi obojetnie jakiej uczelni.
            • Gość: zielonooka Re: W sprawie zielonookiej slicznotki IP: *.hsd1.md.comcast.net 29.06.07, 03:51
              Sluchaj niudaczniku , bezwartosciowy to jestes ty. Pytałam jaki jest najlepiej
              platny zawod w USA to byc moze bym mogla sie przekfalifikowac czyli WLASNIE
              DOSTUDIOWAC itp. ale ty nawet czytac po polsku nie umiesz. Dlaczego moje
              pytanie jest glupie? Bo chce sie dowiedziec jaki zawod dalby mi pieniadze w
              przyszlosci? ale ty tylko to umiesz wyzywac wszystkich najprosciej, bo siedzisz
              20 lat w jakiejs norze na greenpoincie i myslisz ze wszystkie rozumy zjadles i
              wszystko wiesz. Slyszalam juz wczesniej ,ze na polonie w USA nie ma co liczyc
              bo to zawistni robole ktorzy nie chca by innemu sie w zyciu powiodlo.
              • norma_baker Re: W sprawie zielonookiej slicznotki 29.06.07, 14:10
                W NYC bylem wszystkiego 3 razy i srednio mi sie podobalo. Mieszkam 20 juz lat w
                Oregon. To tak dla wyjasnienia.

                To ze chcesz cos dostudiowac dowiadujemy sie teraz, poniewaz nie napisalas tego
                wczesniej a nikt nie ma mozliwosci czytania twoich mysli.

                Pytanie jest glupie, poniewaz kazdy wyksztalcony czlowiek wie co ma z soba
                zrobic, gdzie sie udac i co dalej studiowac. Niekoniecznie kierujac sie FORSA.
                FORSA bowiem rzecz wzgledna. Za 10 lat zawody teraz w "cenie" moga okazac sie
                malo przynoszace dochod.To tez dobrze miec na uwage.

                wiem ,ze Polacy z Polski to skonczone chamy a Polki to juz w ogole sa poznizej
                komentarza...nawet te uczone he he he he.

                splywaj stad mala bo szkoda nam na ciebie czasu.
                • Gość: zielonooka Re: W sprawie zielonookiej slicznotki IP: *.hsd1.md.comcast.net 29.06.07, 21:56
                  Przeczytaj moj pierwszy post jeszcze raz. Napisalam wyraznie ,ze moze bym sie
                  przekwalifikowala. No ale rozumiem,ze nie wiesz co to znaczy. Po 20 latach
                  tutaj to ani po polsku ani po angielsku nic nie rozumiesz. Nie kazdy
                  wyksztalcony czlowiek wie co ze soba zrobic jezeli nie zna rynku pracy w innym
                  kraju. Oczywiscie ,ze bede sie kierowac forsa bo nie mam zamiaru isc tu na
                  studia i tyle za nie placic zeby pozniej biede klepac. Piszesz ,ze moje
                  pytanie jest glupie ale twoja odpowiedz jeszcze glupsza bo po 20 latach tu
                  spedzonych nawet nie potrafisz doradzic. Nie znasz odpowiedzi to krytykujesz.
                  Ja bym potrafila doradzic osobie ktora przeniosla sie do Polski na jakie studia
                  warto isc itp. A ty niestety nie. Bo sam na niczym sie nie znasz. A mala to
                  twoja pa..ła. Nie trac juz na mnie czasu idz na budowe cegly podawac.
          • Gość: Doctor "Studia" zielonookiej slicznotki IP: *.proxy.aol.com 28.06.07, 10:56
            >...interesuje mnie praca dla Rzadu, wiec gdybys byl madrzejszy to bys
            >skojarzył co studiowałam.

            - Acha, juz kojarze: studiowalas "NIERZAD"? Albo moze "studia dla rzadu"?
            Na marginesie: gdybym byl madrzejszy, to bym z toba zielonooka nie dyskutowal.
            Od razu bym wiedzial, ze jestes niewyksztalcona "po polskich studiach".
            • Gość: zielonooka Re: "Studia" zielonookiej slicznotki IP: *.hsd1.md.comcast.net 29.06.07, 03:53
              a ty nawet polskiej podstawowki nie skonczyles wiec sie do mnie nie porownuj
          • ontarian Re: W sprawie zielonookiej slicznotki 28.06.07, 15:06
            Gość portalu: zielonooka napisał(a):

            > zarobic nie trzeba nosic pustakow na budowie 12h na dobe.
            ty pustaka nosisz 24/7 i to wcale nie na budowie
            a jak bedziesz go nosic w jakims "red district"
            to moze tak przy okazji cus zarobisz
            • Gość: zielonooka Re: W sprawie zielonookiej slicznotki IP: *.hsd1.md.comcast.net 29.06.07, 03:57
              nastepny z polskich slamsow mi tu wymysla!!!
              • ontarian Re: W sprawie zielonookiej slicznotki 29.06.07, 17:52
                paszla ty w pisdu!
                • Gość: zielonooka Re: W sprawie zielonookiej slicznotki IP: *.hsd1.md.comcast.net 29.06.07, 22:00
                  Pokazales wlasnie jaki dziad z ciebie , a ty poszedl azbest wybierac
                  • Gość: ontarian Re: W sprawie zielonookiej slicznotki IP: *.dsl.bell.ca 29.06.07, 22:53
                    a ty paszla hemoroidy z dupy wybierac
                    • Gość: zielonooka Re: W sprawie zielonookiej slicznotki IP: *.hsd1.md.comcast.net 29.06.07, 23:37
                      oj hemoroidy masz , biedulek
                      • Gość: ontarian Re: W sprawie zielonookiej slicznotki IP: *.dsl.bell.ca 30.06.07, 03:05
                        tak, i je jezorem wyliz
                        • Gość: zielonooka Re: W sprawie zielonookiej slicznotki IP: *.hsd1.md.comcast.net 30.06.07, 03:11
                          od wylizywania takich miejsc jest tu Doctor wiec do niego sie z tym zglos
                          oczywiscie jezeli cie stac ,zeby mu zaplacic dziadzku
                          • ontarian Re: W sprawie zielonookiej slicznotki 03.07.07, 04:03
                            po co komus placic, skoro ty to za darmoche dobrze robisz
          • bugsior Re: W sprawie zielonookiej slicznotki 28.06.07, 15:19
            > Pewnie ,ze chce robic forse i to duza , dlatego pytam o podpowiedz. Zeby ja
            > zarobic nie trzeba nosic pustakow na budowie 12h na dobe.

            Jesli myslisz o zarabianiu 'forsy i to duzej' to trzymaj sie od rzadowych robot
            z daleka. To sa cieple posadki z benefitami ale raczej kiepskimi dochodami.
            • lled Re: W sprawie zielonookiej slicznotki 28.06.07, 17:28
              Do rzadu sie nie pchaj. Tam duzo nie zarobisz. Jedynie co jest dobre to job
              security.
              Mieszkasz w Montgomery county?
              • Gość: zielonooka Re: W sprawie zielonookiej slicznotki IP: *.hsd1.md.comcast.net 29.06.07, 04:02
                nie, nie mieszkam tam, tobie rowniez dziekuje za odpowiedz:)
            • Gość: zielonooka Re: W sprawie zielonookiej slicznotki IP: *.hsd1.md.comcast.net 29.06.07, 04:00
              dziekuje za odpowiedz, jestes tu jedna z niewielu osob na poziomie, ktora
              potrafi normalnie odpowiadac a nie wysmiewac z byle powodu.
              • Gość: Doctor Re: W sprawie zielonookiej slicznotki IP: *.proxy.aol.com 29.06.07, 10:15
                Zostan prostytutka. Uslugi dobrze platne, studia amerykanskie niewymagane.
                • Gość: zielonooka Re: W sprawie zielonookiej slicznotki IP: *.hsd1.md.comcast.net 29.06.07, 22:03
                  Piszesz to ze swojego doswiadczenia Doctorku? Ciesze sie ,ze ci sie powodzi,
                  dobrze ci placa bo widocznie jestes dobry w tym co robisz.
    • Gość: wylogowana Re: Jaki jest najlepiej płatny zawod w USA? IP: *.hsd1.nh.comcast.net 30.06.07, 19:41
      Moja propozycja: wyjdz "dobrze" za maz.
      Niech stary robi na ciebie ;)).
      • norma_baker Re: Jaki jest najlepiej płatny zawod w USA? 30.06.07, 22:35
        to niezly pomysl, tylko zeby wypalil musi miec mniej niz 22 lata, super figure
        i wyjatkowo ladna buzie. To moze jej sie trafi jakis truck driver, co bedzie
        pijal i ja bijal. Bo normalny wyksztalcony facet to chce babke mowiaca
        porzadnie po angielsku, wyksztalacona i niezalezna finansowo, tj.pracujaca w
        jakims zawodzie i nie mam tu na mysli sprzataczke domow na czarno.

        Frajerow w USA coraz mniej, po to aby utrzymywac polskie niespecjalnie ladne
        krolewny.

        Syn mojego kolegi wlasnie skonczyl medycyne i sie zeni. Jego zona bedzie
        kolezanka ze studiow, tez lekarz a na dodatek byla Miss Oregon, piekna
        dziewczyna, malo powiedziane, przepiekna dziewczyna i na dodatek bardzo madra.

        Czy ty uwazasz, ze ktos kto moze znalezc sobie taka dziewczyne bedzie szukal
        polskiego wyplosza, ktory jedynie, o czym marzy, to lezec do gory brzuchem
        przed televizorem i zeby ktos na nia zasuwal?????

        Coraz mniej jeleni na swiecie, trzeba brac sie do roboty polskie krolewny.
        • Gość: zielonooka Re: Jaki jest najlepiej płatny zawod w USA? IP: *.hsd1.md.comcast.net 02.07.07, 07:07
          ale ja mam meza ,dlatego sie tu przeprowadzilam bo jest amerykaninem. nie jest
          bogaczem ale dobrze zarabia a ja chce isc tu na studia stad moje pytanie , bo
          zastanawiam sie czy warto kontynuowac nauke w moim polskim wyksztalceniu czy
          lepiej zaczac cos innego. maz mi radzil by kontynuowac, a wy mowicie zeby
          trzymac sie z daleka od prac rzadowych... troche zartowalam z ta wielka kasa w
          poprzednich postach, chce po prostu zdobyc dobry zawod
          • Gość: Doctor Coraz lepiej... coraz lepiej... IP: *.proxy.aol.com 02.07.07, 08:49
            zielonooka napisał(a):

            >ale ja mam meza ,dlatego sie tu przeprowadzilam bo jest amerykaninem.
            Twoj maz nie wie jaki jest dobrze platny zawod, tylko musisz nas tu na forum
            pytac? I czy on aby po angielsku potrafi sie porozumiec? Bo moze to Hispanic...

            >nie jest bogaczem ale dobrze zarabia...
            Za duzo nie zarabia, bo stac go bylo tylko na Polke. W dodatku - glupia Polke.

            >ja chce isc tu na studia stad moje pytanie, bo zastanawiam sie czy warto
            >kontynuowac nauke w moim polskim wyksztalceniu...
            NIGDY nie napisalas jakie jest to twoje polskie wyksztalcenie. Ukrywasz cos?

            >czy lepiej zaczac cos innego
            Lepienie pierogow polecam. W gettcie pojda jak woda.

            >maz mi radzil by kontynuowac
            Meza nie sluchaj. To baran. Wzial za zone glupia Polke. Coz on wie o zyciu?

            >a wy mowicie zeby trzymac sie z daleka od prac rzadowych...
            To maz na rzadowej posadzie w City Hall olowki temperuje? Czy w USPS draluje?

            >troche zartowalam z ta wielka kasa w poprzednich postach, chce po prostu
            >zdobyc dobry zawod
            Masz warunki czy rozum? Z rozumem chyba kiepsko... Pozostaje taniec na rurze.
            • Gość: zielonooka Re: Coraz lepiej... coraz lepiej... IP: *.hsd1.md.comcast.net 02.07.07, 22:27
              Wyzywasz mnie i ponizasz za to ,ze jestem polka, zapomniales juz z jakiego
              kraju pochodzisz? Wirtualnie mozesz se poszczekac a w realu i tak jestes
              niudacznikiem. Moj maz mnie nie kupil wiec jego pieniadze nie maja nic
              wspolnego z naszym malzenstwem. Rozumiem,ze ty juz 20 lat przy azbescie
              zasuwasz ,zeby sobie kobiete kupic bo za darmo zadna cie nie chce. Przykro mi
              bardzo z tego powodu , ale nie wyladowuj sie za to na forumowiczach. A co do
              mojego pytania to juz jest nieaktualne bo juz dostalam propozycje pracy ,
              zgodna z moim wyksztalceniem i na tym sie skupie. A tobie zycze duzo slonca na
              greenponcie , zeby ci trzecia noga od azbestu nie wyrosła no i zebys cie nie
              deportowali , nielegalny przegrancu.
              • unaswameryce nie irytuj sie dziecko 03.07.07, 02:10
                zadalas troche naiwne pytanie (myslalem wogole ze to jest prowokacja dla azbestowcow)wiec dostalas takie odpowiedzi jak dostalas. Chyba jestes jeszcze bardzo mlodziutka wiec dziecko ustal sobie priorytety zyciowe napisalas wczesniej a potem sie wycofalas z tego ze tym priorytetem ma byc kasa wiec o.k. ale teraz za jaka cene? chcesz ciezko pracowac to faktycznie dobrze ci radza zaluz wlasny business ten real estate to nie glupi pomysl, chcesz podrozowac i miec swiety spokoj to idz do pracy rzadowej ale faktycznie nie zarobisz za duzo chyba ze sie dostaniesz do CIA w ameryce poludniowej praca niebezpieczna ale daje duzo mozliwosci zarobienia na boku he he. Ja pracowalem dla Banku Swiatowego a potem dla ONZ dzieki temu zwiedzilem prawie caly swiat ale jalowosc tej roboty mnie dobijala teraz zajmuje sie nieruchomosciami miedzy innymi w Polsce.
                Oprocz dasania sie nie napisalas nic co cie interesuje z czego jestes dobra (w dodatku kazesz zgadywac jakie studia skonczylas moze to by socjologia politolagia jak i marketing i zarzadzanie w wyzszej szkole czegos tam i czegos imienia Agapita z Parzymiechow czyli faktycznie nic co mialo by znaczenie dla pracodawcy) jesli masz troche pojecia o matematyce i logice to faktycznie zrob cos z bankowosci inwestycyjnej albo audytu to sa dobre pieniadze.
                A co do prostytucji to nie nabijajcie sie znam dziewuchy ukrainki z Las Vegas ktore rocznie wyciagaja grubo ponad pol banki. Pewnie im sie to niedlugo skonczy ale narazie sie kreci.A szukanie listy najlepszych zawodow nic ci nie da bo oprocz ogolnie wymienionych jak lekarz czy prawnik ( i to nie kazdy) natkniesz sie na specjalistyczne na ktore w zyciu sie nie przebranzowisz. Zgaduje ze jestes humanistka a nie umyslem scislym ( a tutaj miala bys wieksze pole do popisu) dlatego skoncentruj sie na bankowosci.
                • Gość: witek Re: nie irytuj sie dziecko IP: 207.134.93.* 03.07.07, 05:55
                  "A co do prostytucji to nie nabijajcie sie znam dziewuchy ukrainki z Las Vegas
                  ktore rocznie wyciagaja grubo ponad pol banki.
                  Pewnie im sie to niedlugo skonczy ale narazie sie kreci".

                  Co sie z tymi Polakami porobilo. To juz nie widzisz widze duzej nagannosci
                  prostytucji, jesli tylko przynosi okreslone dochody. Pol miliona to twoj limit
                  bycia nagannym? Pozniej aby forsa byla nawet zarobiona na dupie, niewazne.
                  Nawet prostytutka zyska twoje uznanie i powazanie. Tani jestes, ze by nie
                  powiedziec tandetny. Takie okreslenie to troche za malo. Jestes chlopcze do
                  takiego stopnia zdemoralizowany, ze nie bardzo wiesz co piszesz?
                  Wspolczuje ci.
                  • Gość: Doctor Re: nie irytuj sie dziecko IP: *.proxy.aol.com 03.07.07, 09:48
                    zielonooka napisala:
                    >A co do mojego pytania to juz jest nieaktualne bo juz dostalam propozycje
                    >pracy , zgodna z moim wyksztalceniem i na tym sie skupie.
                    No prosze, jakas ty bystra! Jeszcze 4 dni temu bylas kompletnie glupia i
                    zadawalas idiotyczne pytania na forum, a tu nagle prace dostalas. I to zgodna z
                    wyksztalceniem czyli twoimi wybitnymi studiami... Jestem naprawde pod wrazeniem.

                    unaswameryce napisal:
                    >A co do prostytucji to nie nabijajcie sie znam dziewuchy ukrainki z Las Vegas
                    >ktore rocznie wyciagaja grubo ponad pol banki.
                    Tia, musowo pol banki. Pol banki wody, mleka czy spirytusu? Jak ja lubie te
                    mzonki o zarobkach prostytutek... Ale czy wiadomo tez ile pimp im zabiera?

                    >Pewnie im sie to niedlugo skonczy ale narazie sie kreci".
                    Skonczy sie im juz wkrotce jak zejda na AIDS.
                    • unaswameryce Re: nie irytuj sie dziecko 04.07.07, 23:26
                      doctorku to musialo byc pol banki mleka bo panna kupila za gotowke dom w Buzios za ponad 2mln usd. wiec to musialo byc mleko - mleko teraz w cenie.
                      Oczywiscie panna nigdy sie nie przyznala ze jest prostytutka (kolezanki tez nie) twierdza ze sa 'artystkami rewiowymi' i pewnie napiwki takie wysokie dostaja he he.
                      • Gość: Doctor Smutne... przygnebiajace... IP: *.proxy.aol.com 05.07.07, 11:18
                        ...polski emigrant chwali sie znajomosciami z polswiatka i NICZEGO nagannego w
                        tym nie widzi. Prostytutki - kolezankami. I ta mitomania o zarobkach dziwek...
                        • unaswameryce Re: Smutne... przygnebiajace... 05.07.07, 14:15
                          znajome nie kolezanki doctorku i nie chwale sie tylko stwierdzam fakt ze niektorzy tak zarobkuja. A panny poznalem w Rio de Janeiro i nie prostytuowaly sie tam he he.
                • Gość: zielonooka Re: nie irytuj sie dziecko IP: *.hsd1.md.comcast.net 03.07.07, 19:40
                  unaswameryce piszac o priorytetach mialam na mysli ,ze nie daze za kasa za
                  wszelka cene dlatego nie zostane prostytutka ani tez nie wyszlabym za maz dla
                  kasy. moze troche zle ujelam moje pytanie , moze powinnam zapytac czego nie
                  warto tu studiowac. idac na studia (30 tys rocznie) trzeba miec na uwadze ze
                  pozniej te pieniadze trzeba bedzie odrobic, stad moje pytanie.
                  • ontarian Re: nie irytuj sie dziecko 03.07.07, 19:55
                    Gość portalu: zielonooka napisał(a):

                    > ani tez nie wyszlabym za maz dla kasy.
                    wyszlabys wyszla, gdybys tylko okazje miala
                    • Gość: zielonooka nie pisz o tym o czym nie masz zielonego pojecia IP: *.hsd1.md.comcast.net 04.07.07, 06:30
                      mialam i to nie jedna , wiec mi tu nie podskakuj . czy wy jacys tepi
                      jestescie? myslicie ,ze to jakis problem znalesc bogatego meza?
                      • ontarian coraz smieszniejsza jestes 04.07.07, 13:48
                        dla kasy to ty moze i mialas okazje
                        ale dupy dac, hehe
                        • Gość: zielonooka a ty zalosny IP: *.hsd1.md.comcast.net 04.07.07, 18:39
                          oj jak sie usmialam , przezabawne a ty zadarmo dajesz tylko ze nikt nie chce
                          brac
                          • ontarian Re: a ty zalosny 04.07.07, 18:55
                            wystarczy, ze ty do buzi bierzesz
                            • unaswameryce witus spokojnie 04.07.07, 23:14
                              quote:
                              Co sie z tymi Polakami porobilo. To juz nie widzisz widze duzej nagannosci
                              prostytucji, jesli tylko przynosi okreslone dochody. Pol miliona to twoj limit
                              bycia nagannym? Pozniej aby forsa byla nawet zarobiona na dupie, niewazne.
                              Nawet prostytutka zyska twoje uznanie i powazanie. Tani jestes, ze by nie
                              powiedziec tandetny. Takie okreslenie to troche za malo. Jestes chlopcze do
                              takiego stopnia zdemoralizowany, ze nie bardzo wiesz co piszesz?
                              Wspolczuje ci.

                              A kto tu mowi o szanowaniu czy uznaniu. Poprostu glodnemu chleb na mysli i dlatego tak splyciles ten temat ja tylko stwiedzilem fakt i to ile bedziesz tupal i podnosil wzniosle frazesy nie zmieni tego faktu ze prostytucja istnieje i czesto przynosi wieksze zyski niz inne zajecia. I zajmij sie moze swoja moralnoscia bo tacy swieto..i i burzacy sie na wszystko zazwyczaj jak zobacza kawalek ladnej doopy dostaja malpiego rozumu a gdy jeszcze dziewucha im na cos pozwoli to wtedy w sekundzie zapominaja o tym co falszywie klepali przez pol zycia z powodu braku mozliwosci.
                              Nie znasz mnie wiec nie pitol o tym czy jestem zdemoralizowany czy nie bo mozesz sie bardzo zadziwic. A to ze znam prostytutki to co takie to naganne?, ja znam bardzo wiele osob a powiedz mi czym sie rozni prostytutka od szanowanego polityka czy ksiedza ktory kradnie ile sie da wciskajac ludziom bzdury i mamiac ich. Wiec sie piec razy zastanow zanim bedzieswz ferowal wyroki.
                              Powiem Ci tylko jedno zawsze kiedy bylem w zwiazkach nigdy nie zdradzalem moich partnerek (mimo iz mialem wielokrotnie ku temu okazje miedzy innymi ze wzgledu na kraj zamieszkania) czy to samo mozesz powiedziec o sobie swieto..y Witusiu?
                              • Gość: Witek Re: witus spokojnie IP: 207.134.79.* 05.07.07, 07:27
                                Co za moralnosci w stosunku do partnerek... Ja nie jestem pruderujny, Jestem
                                zonaty od 30 lat. Wyszumialem sie za mlodu i mam spokoj, Ty madralo nigdy nie
                                bedziesz zyl w malzenstwie 30 lat. A wiesz dlaczego? Bo masz znajome dziwki. I
                                nie mam tu na mysli zdradzania partnerek ale tzw. koltun czyli robienie
                                wartosci z czegos, co wartoscia nie jest. Niektorzy to nazywaja sztucznymi
                                wartosciami.
                                • unaswameryce Re: witus spokojnie 05.07.07, 14:12
                                  widzisz kolego ty chcialbys to widziec jako wartosci ja nigdzie nie napisalem ze jest to dla mnie wartosc czy ze mi to imponuje oceniasz ludzi wdlug siebie. A jak ci napisze ze osobiscie znalem generala Pinocheta to mnie pewnie od faszystow wyzwiesz co?
                            • Gość: zielonooka Re: a ty zalosny IP: *.hsd1.md.comcast.net 05.07.07, 00:07
                              och jak mnie to zabolalo , prawie sie poplakalam
                • Gość: gosc Re: money talks and BS walks IP: *.nycmny.east.verizon.net 04.07.07, 23:13
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka