Gość: KtosNowy
IP: *.hsd1.il.comcast.net
01.07.07, 08:49
Jestem tu legalnie na wizie L (to tak, zeby rozwiac watpliwosci)
5 tygodni temu zlozylem wniosek do social security administration o
przydzielenie mi numeru i wydrukowanie tzw "karty". Pani w okienku powiedziala
mi, ze to zwykle trwa 3 tygodnie. Na "kwicie" napisali mi "up to 4 weeks", a
wlasnie mija 5 tydzien, a tu jakby w czarna dziure wpadlo. Probowalem do nich
dzwonic kilka razy. Mam w koncu imie nazwisko, a nawet numer ref. sprawy,
ktory mi nadali i mam na to "papier". Ale nikt nawet na to nie chce patrzec.
Wszyscy mowia "czekac". Ale ile mozna czekac? Przeciez zycie w tym kraju bez
social security to po prostu wielki wrzod na dupie ... A ten wrzod na dupie
przeklada sie na setki $ niepotrzebnych wydatkow.
Bardzo prosze osoby o podobnych doswiadczeniach o porade co robic. Ktos mi
powiedzial, ze czasami trzeba zlozyc kwity od nowa i zaczac czekac od nowa.
Ale kiedy? Najgorsze jest to, ze jak tam dzwonie, albo ide to nawet nikt nie
chce sie zapytac jak ja sie nazywam. Tylko "czekac" mowia.
Ale kurna jak dlugo? Jak ostatnim razem powiwdzialem gosciowi, ze mam na
kwicie "up to 4 weeks" to mi powiedzial, ze to jest "zwykle" up to 4 week, a
nie "up to 4 weeks" ale bywa dluzej. Ale jak spytalem ile dluzej to juz nie
odpowiedzial.
Pomocy
zrozpaczony