Dodaj do ulubionych

Zarobki w USA

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.08, 23:57
Ile wynosi minimalna płaca w USA, ja zarabiam w Polsce na rękę
1100 USD (wprawdzie za 10 godzin dziennie) ale chyba w Stanach to
zarabiacie tyle w tydzień?
Obserwuj wątek
    • czysty_jogurt Re: Zarobki w USA 27.05.08, 01:21
      A kim jestes?
      Zarobki (oficjalne) od $5.75/hr do.... "the sky is the limit".
    • Gość: Romek $2400 brutto IP: *.dc.dc.cox.net 27.05.08, 13:31
      $60/h
    • ontarian Re: Zarobki w USA 27.05.08, 14:13
      Gość portalu: ptrw napisał(a):

      > Ile wynosi minimalna płaca w USA, ja zarabiam w Polsce na rękę
      > 1100 USD (wprawdzie za 10 godzin dziennie) ale chyba w Stanach to
      > zarabiacie tyle w tydzień?
      no cos ty! w dzien
      • Gość: vh Re: Zarobki w USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.08, 15:39
        to chyba jesteś jakas elita bo gdzies czytalem ze 50 % amerykanow
        zarabia ponizej 17.000 rocznie
        • Gość: Romek Mediana w Stanach to $44k IP: *.dc.dc.cox.net 31.05.08, 16:13
          $44k rocznie na rodzine. Zdaje sie, ze 10% zarabia powyzej $100k.

          W Polsce ponizej 35,000 rocznie zarabia w Polsce okolo 90% spoleczenstwa, i
          tylko niecaly 1% w Polsce zarabia powyzej 75,000 zl rocznie.
        • Gość: kabanos Re: Zarobki w USA IP: *.dyn.optonline.net 31.05.08, 17:35
          Wiekszosc czyta, mniejszosc rozumie.
    • mcov to masz $5.5/h 01.06.08, 18:52
      10 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu, 200 godzin w miesiacu, to bedzie $5.5/h, a wszystko drozsze niz w Stanach.

      Dobrze Was tam trzymaja za morde w Polsce.
    • Gość: Ulcia Re: Zarobki w USA IP: *.neiu.edu 02.06.08, 16:58
      Jestem ze Stanow, dokladnie z Chicago. Na zarobki w Stanach mozna
      kichac, bo co zarobisz to i tak wiekszosc ida na podatki. Poza tym
      jeszcze za mieszkanie trzeba placic oko. 800 dolarow miesiecznie
      (jesli mieszkasz w bloku), a na swoje wydatki prawie nic nie
      zostaje. Jesli masz jakiegos znajomego w Stanach, to moze oplaci sie
      przyjechac na prace, ale strzerze mowiac, lepiej nie jechac. Ja sama
      zmykam stad, bo nawet za studia nie mam za co placic.
      • Gość: Magda Re: Zarobki w USA IP: *.neiu.edu 02.06.08, 17:01
        teraz moze $7.50/ godz. , po podatkach moze $6.50/ godz.
        Do niczego. lepiej nie jechac.
      • Gość: kabanos Re: Zarobki w USA IP: *.dyn.optonline.net 02.06.08, 20:43
        Ty jestes ze Stanow i ja jestem ze Stanow, piszesz po polsku i ja pisze tez po
        polsku. Tyle chyba wspolnego mamy jak na razie .
        Ja mam wielorodzinny dom i poza podatkami nic nie place..Plus, mam jeszcze pare
        innych rzeczy i kilka razy do roku jezdze na wakacje (windsurfing, narty,
        moto.., ... ).
        Naprawde nie jest zle. Szczegolnie ludzie (Amerykanie, nie mylic z rodakami) sa
        w tym kraju fantastyczni, chociaz czasami brakuje mi typowego dla Polski
        folkloru( np. hamstwa), ale wtedy ogladam Polskie News w TV i juz jesst super.
        USA #1, Forever!
    • Gość: BYŁA_Amerykana Re: Zarobki w USA IP: *.tpi.pl 13.06.08, 15:37
      minimalna stawka na dzien dzisiejszy to 7,15$/h na reke, jednak to jest stawka
      ustanowiona przez rząd, wiec jesli chcesz pracowac nielegalnie to niektore
      smieszne sklepiki i deli proponują ci nawet 5,5$/h
      pracownik bez uregulowanego statusu nie ma szans na wiecej niz 15$/h
      takie sa realia...
      • czysty_jogurt Re: Zarobki w USA 13.06.08, 16:00
        BYLA Amerykanko, $7.15/hr to minimu NJ, NY, DE.
        A tu biezace $5.75/hr (do 24 lipca 2008):
        www.laborlawcenter.com/state-Minimum-Wage-rates.asp?gclid=COTmvsTK8ZMCFRJaxgod7H..Dg
    • Gość: Marzena Re: Zarobki w USA IP: *.nwrk.east.verizon.net 08.07.08, 18:54
      Niektorzy zarabiaja jeszcze wiecej. Niektorzy tylko $300-$400 na tydzien. Zalezy
      od szczescia, pomyslowosci, znajomosci jezyka i pracownika. Ale przynajmniej
      tutaj, kazdy kto chce pracowac znajdzie jakas prace (czasem nawet w biurze -
      gorzej platna jak sie nie ma papierow). Tak naprawde to czasem ciezko znalezc
      pracownika. Za $7 - $8 plus wyzywnienie nikt nie chce pracowac. Za $100
      pracownikom nie chcialo sie dojechac na 8 godzin drobnych prac
      remontowo-naprawczych.
    • Gość: boss Re: Zarobki w USA IP: *.dyn.optonline.net 08.07.08, 19:15
      Gość portalu: ptrw napisał(a):

      > Ile wynosi minimalna płaca w USA, ja zarabiam w Polsce na rękę
      > 1100 USD (wprawdzie za 10 godzin dziennie) ale chyba w Stanach to
      > zarabiacie tyle w tydzień?

      Jedz do Stamow. Moze dostaniesz $12/hr x 8 x 22 = $2112
      Jako pomocnik na budowie.
    • matrix_us Re: Zarobki w USA 08.07.08, 19:57
      Bardzo glupie pytanie.

      A co ty kolego umiesz robic? Jezeli nic, to czy to w US czy to w
      Polsce, czy w jakims innym kraju nie zaplaca ci duzo.

      Zyje sie jednak po to, aby doskonalic swoje kwalifikacje. Jezeli sie
      nie ma zadnych kwalifikacji i nic nie doskonali lepiej zostac tam,
      gdzie sie jest. Bo moze sie okazac, ze w nowym miejscu jest znacznie
      gorzej niz w starym.

      Dobrze placa teraz wylacznie ludziom posiadajacym scisle okreslone
      umiejetnosci i do tego bardzo wyspecjalizowane.

      Trzeba wiec przede wszystkim znac bardzo dobrze jezyk angielski (nie
      w polskim tego slowa znaczeniu....zadne certyfikaty nic nie pomoga
      jak sie mowi kaleczac jezyk...), miec dobre wyksztalcenie
      specjalistyczne, nic poza tym.

      Nastawianie sie na stawke minimalna tam gdzie sie jedzie nie jest
      najlepszym sposobem na zycie, bo zwykle doprowadza do ...niczego.
      A swoja droga gdzies ty sie uchowal, ze nic nie potrafisz?
    • Gość: hehe Re: Zarobki w USA IP: *.dyn.optonline.net 08.07.08, 19:58
      OK, 1100/25=44 - tyle zarabiasz dziennie. Nie przelicze ile jest to na godzine
      bo juz robi mi sie niedobrze.

      Place meksykowi za prace w ogrodzie 12/godz.
      • puszkin1-0 Re: Zarobki w USA 08.07.08, 22:25
        super strona akurat mnie intereuje bo wybieram sie legalnie z
        pozwoleniem na prace pytanie wiec na jakie pieniadze moge liczyc
        tutaj pracuje w finansach, nie moge narzekac ale wzgledy rodzinne
        powodują ze wyjeżdżam , angielski taki sobie sprawdzilam dogaduje
        sie ale dlatego ze amerykanie sa bardzo mili
        • Gość: mango Re: Zarobki w USA IP: *.dyn.optonline.net 08.07.08, 23:32
          puszkin1-0 napisała:

          > super strona akurat mnie intereuje bo wybieram sie legalnie z
          > pozwoleniem na prace pytanie wiec na jakie pieniadze moge liczyc
          > tutaj pracuje w finansach

          Owszem amerykanie sa mili, bardzo. Skoro jest to wyjazd na wize pracownicza,
          wiec na pewno tez masz tez umowe -praca/wynagrodzenie.
          W pracy mozesz sie nieco rozczarowac, a jezeli jest to Twoj pierwszy pobyt w USA
          to napewno nie bedzie Ci latwo.
          • puszkin1-0 Re: Zarobki w USA 09.07.08, 00:21
            dzięki za info, nie nie mam umowy dopiero szukam pracy po prostu mam
            zieloną kartę dlatego mogę legalnie pracować
            • aksiegowy Re: Zarobki w USA 09.07.08, 19:26
              postaw swoje resume na monster.com i szybko zobaczysz cos wart.
              pracujesz w finansach - to zalezy co robisz - myjesz taleze (od $7
              na godzine)na stolowce w banku inwestycyjnym czy inzynierje
              finansowa (od $150K rocznie + premia)
              • mcov ksiegowy ma racje 09.07.08, 21:16
                Jestem w Stanach prawie trzy lata, pracuje w finansach i jestem
                blizej drugiej opcji niz pierwszej, wiec moge pomoc.
                • puszkin1-0 Re: ksiegowy ma racje 09.07.08, 22:53
                  dzieki kazda pomoos cie liczy dla mnie na dzien dzisiejszy bardziej
                  niz myslisz.
                  pracuje aktualnie w banku poradzono mi zebym zaczela szukac pracy
                  nie tylko w bankach (chodzi o moj jednaak taki sobie angielski)ale w
                  innych firmach finansowych , jestem dobrym fachowcem od analliz
                  finansowych 9przynajmniej na polskie realia- analiza ryzyka
                  kredytowego to dl mnie bajka) ale wciaz ten jezyk duza bariera masz
                  moze jakie sugestie moze na email
                  • mcov Re: ksiegowy ma racje 09.07.08, 23:03
                    OK, cos tam skrobne w wolnej chwili.
                    • puszkin1-0 Re: ksiegowy ma racje 09.07.08, 23:09
                      Wielkie dzięki dla mnie na dzisia wszystkie informacje są ważne bo
                      przeprowadzka to trudna decyzja jesli mozesz to daj prosze znac na
                      alinab_m@interia.pl
                      jeszcze raz dzieki za checi :)
                      • aksiegowy Re: ksiegowy ma racje 10.07.08, 13:29
                        napisz cos o swojej pracy - co konkretnie robisz - CDS czy tez
                        mortgage loans dla individualnych klientow a moze collateral/margin
                        requirements. Jakie masz wyksztalcenie?
                        Nie zebym byl wscipski - ale co wiesz na temat "regulation O"
                        Jest bardzo, bardzo duza roznica pomiedzy bankiem a bankiem
                        investycyjnym. zaczynajac od klijentow a konczonc na modelach.

                        Angielski bedzie twoim najwiekszym problemem - zeby dostac dobre
                        pieniadze nikt nie moze sie zastanawiac co napisalas. Jak
                        przyjedziesz nastaw sie na ostra nauke.

                        Do odwaznych swiat nalezy - bedzie ciezko na poczatku - moze nawet
                        kilka lat - ale jak jestes uczciwa, cierpliwa i pracowita - to
                        napewno sobie poradzisz.
                        • puszkin1-0 Re: ksiegowy ma racje 10.07.08, 23:19
                          jesli chodzi o wyksztalcenie to tylko magister w dziedzinie
                          bankowosci i finansow, ale cale zyie w banku glownie udzielanie
                          kredytow dla malych firm , ostatnio rowniez kredyty hipoteczne dla
                          indywidualnych klientow czyli jak sadze -mortgage loans, nic na
                          temat funduszy inwestycyjnych itp na polskie warunki jakos sie
                          dodrapalam stanowiska kierowniczego, zdecydowanie nie boje sie pracy
                          ale nie oszukujmy sie mojego angielskiego tak. Jesli chodzi o
                          regulation O to zkladam ze jest to cos pomiedzy rezerwa obowiazkową
                          usta o rachunkowosci zarown dla bankow jak i podmiotow dobrze mysle?
                          przypuszczam ze powinnam sie z tym zapoznac?
                          • aksiegowy Re: ksiegowy ma racje 11.07.08, 01:14
                            czyli zdecydowanie powinnas uderzac w banki. w bankach
                            investycyjnych minimalna kwota ktora sie komus porzycza to 5mm.
                            robiac przy tym ok 5-6 cm papieru (wysokosc kupki).
                            jestes raczej loan officer - bo credit specialist to juz wyzsza
                            szkola jazdy . duzo wiekszy rynek pracy - ale i duzo mniejsze
                            zarobki. zalezy gdzie trafisz - 40K do 100K rocznie niestety w
                            wiekszosci prowizja.
                            tu masz przyklad offerty pracy
                            jobview.monster.com/GetJob.aspx?JobID=71733252&JobTitle=Mortgage+Loan+Officer&q=loan+officer&sid=57&
                            brd=1&vw=b&AVSDM=2008-05-18+11%3a57%3a00&pg=1&seq=24

                            przedewszystkim idz jutro do szkoly jezyk, kup wsj, slownik i
                            czytaj, tlumacz, przepisuj - ucz sie na pamiec atykulow.
                            ktos madry (konkretnie Brzezinski) powiedzial ze jezyka mozna sie
                            tylko nauczyc na pamiec.

                            zacznij od mortgage broker - tam choc zarobki mniejsz latwiej o
                            prace. doszkol sie w asset based lending, credit risk modeling -
                            slowem idz z powrotem do szkoly - nie wazne ile masz lat - to
                            bedzie nakrosza [legalna :-)] droga do zarabiania 100K+.
                            • Gość: puszkin Re: ksiegowy ma racje IP: *.centertel.pl 12.07.08, 21:31
                              Dzieki widzisz wlasnie tego potrzebuje wskazowki jakiej pracy
                              szukacpomijajac fakt ze nawet nazwy stanowisk sa inne niz w j.
                              polskim to wlasnie informacje gdzie powinnam uderzac jest bardzo
                              istotna no i mozliwe zarobki bo musze wszystko skalkulowac. Pracy
                              sie nie boje i zdaje sobie sprawe ze na poczatku bedzie trudno. Nad
                              jezykiem niestety pracuje sama bo w wakacje nie ma kursow, wiec
                              nadal jest to bierna nauka- ale zawsze
                              • aksiegowy Re: ksiegowy ma racje 12.07.08, 21:59
                                nie ma sprawy - kto pyta nie bladzi
                                • Gość: kobieta_pracujaca zadnej pracy sie nie boi! IP: *.dyn.optonline.net 13.07.08, 03:49
                                  aksiegowy napisał:

                                  > nie ma sprawy - kto pyta nie bladzi

                                  Hehe.
                          • Gość: mango kto ma racje? IP: *.dyn.optonline.net 11.07.08, 04:36
                            Juz to widze. Powitanie na lotnisku, tydzien na zwiedzanie miasta i okolic i do
                            biura do pracy - tylko jakiej?
                            Niedawno jedna ze znajomych wyjechala do pracy do Polski. A kim byla? zeby jej
                            nie zdradzic to moze tylko nadmienie ze zdobyla w NY koledzu tytyl master w
                            "finansach", dodatkowo posiada kilka licencji.
                            Twoja strona; polska szkola, slaby angielski i none(zero) stazu pracy w USA,
                            none amerykanskich licencji.
                            Nie bede wdawal sie w lokalne dyskusje, ale czasy - dobre czasy w USA to juz
                            niestety historia. Jezeli komus udalo sie to gratuluje, jego szczescie. Tobie
                            radze przemyslec dokladnie czy rzeczywiscie zdajesz sobie sprawe ze stopnia
                            ryzyka(wyzwania) jakie na Ciebie tu czeka?
                            • matrix_us Re: kto ma racje? 11.07.08, 05:51
                              Skoro dziewczyna posiadajac GC mieszka i pracuje w Polsce, to o
                              czyms swiadczy, prawda? I o czym tu dyskusja.
                      • mcov Re: ksiegowy ma racje 11.07.08, 01:50
                        Ogolnie rynek pracy nie jest najlepszy i raczej nie bedzie w najblizszych 6 miesiacach. Obecnie zwalania sie ludzi a nie zatrudnia, szczegolnie w finansach. Prawdopodobienstwo, ze znajdziesz prace przez internet wynosi ok. 0.5% czyli dostaniesz jedna odpowiedz na 200 wyslanych resume.

                        Zawsze beda trade-offs, i pytanie co jestes w stanie poswiecic. Czy rzucisz swoja kariere w Polsce, zeby za trzy lata w Stanach miec $100k na reke? Co bedzie jesli za 3 lata bedziesz zarabiac $80k brutto? Czy tam gdzie pracujesz jestes "the go-to person", czy kims takim mozesz sie stac?

                        Musisz pracowac nad jezykiem, ale nie przejmuj sie i tak bedziesz miala lepszy akcent niz Hindusi z ktorymi pracuje. Amerykanie cenia ciezko pracujacych ludzi i akcent sa w stanie przebolec. Oczywiscie im lepszy jezyk tym lepiej.

                        Jakie masz perspektywy? Gdyby ktos mi powiedzial, 3 lata temu gdzie bede pracowac, ile zarabial i czego sie naucze to bym go wysmial :-)
                        • aksiegowy Re: ksiegowy ma racje 11.07.08, 16:18
                          Jezeli tylko akcent jest problemem - to nie ma problemu - tu a
                          szczegolnie w NY kazdy ma akcent :-)
                          jak dlugo to co mowisz wyraznie to nie ma sprawy.
                          A tam nie ma roboty - zalezy przy czym robisz - Lehman byl dzis za
                          14 z grosikiem - wiesz ile to roboty
        • Gość: pieknyJanek kumasz o co chodzi? IP: *.dyn.optonline.net 13.07.08, 04:40
          www.jobsinthemoney.com/index.php?action=view_job&jobID=1123401
          Zawsze milutko powitam
          • aksiegowy Re: kumasz o co chodzi? 13.07.08, 16:25
            niestety jeżeli dobrze rozumiem co ona robiła to do pracy jako controller w
            firmie nie ma żadnego przygotowania - chyba ze chcieliby ja zatrudnić jako kogoś
            bardzo junior (nie wiem jak płaci Basf) z zarobkiem ok 35-60K w zależności od firmy.
            Kariera wydaje się być całkiem fajna dla osoby bardzo dokładnej i lubiącej dość
            powtarzający się układ zajęć.
          • Gość: puszkin Re: kumasz o co chodzi? IP: *.centertel.pl 13.07.08, 17:14
            pięknie dziekuje za dobre checi ale niestety wiem ze to jeszcze nie
            jest moj poziom patrze realnie, no i niestety musze szukac czegos w
            MA okolice Cape Cod
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka