20.06.07, 11:55
Dziewczyny jaki macie stosunek do lewatywy przed porodem. Chyba był już taki
wątek, ale szczerez nie mogę go znaleźć. Mi przy pierwszym porodzie zrobiono
lewatywę bez pytania i w sumie byłam zadowolona, bo nie stresowałam się
dodatkowo podczas partych.
Obecnie wiem, że szpital nie robi lewatywy i trochę mnie to krępuje. I lekarz
i położna zdziwili się, że chciałabym mieć zrobioną lewatywę. Ten szpital
podobno od 7 lat nie wykonuje tej czynności. Mogę sama sobie zakupić lewatywę
w aptece i zrobić w szpitalu jeśli będę chciała, ale oni tam nie widzą takiej
potrzeby - to słowa położnej.
Kurcze sama nie wiem co o tym myśleć, jak wy do tego podchodzicie?
Obserwuj wątek
    • aurinko Re: Lewatywa 20.06.07, 11:59
      Mi położna w szpitalu powiedziała, że personelowi nie robi to różnicy, ale dla
      mojego lepszego sampoczucia mogę kupić sobie w aptece i na izbie przyjęć
      upomnieć się o chwilę czasu na ten cel, inaczej mi nie zrobią, wyłącznie na
      wyraźną prośbę. Z goleniem jest podobnie - nie praktykuje się golenia w moim
      szpitalu, jeśli kobieta chce być chociaż trochę ogolona to musi o to sama
      zadbać w domu.
      • lilianak1 Re: Lewatywa 20.06.07, 12:07
        Aurinko a ten zestaw to jak wygląda? To jest jakiś proszek do rozrobienia z
        ciepłą wodą czy raczej cos w rodzaju czopka? Może trochę głupie pytanie ale ta
        lewatywa którą mi robiono to była woda z mydłem w takim woreczku wprowadzona do
        odbytu rurką - wężykiem. Jeśli miałabym sama to zrobić to na pewno nie dałabym
        rady. Myślałam o jakiś czopkach (glicerynowych) ale one nie przeczyszczą tak
        skutecznie jelit jak lewatywa. Jeśli zakupiłaś już ten zestaw to napisz jak to
        wygląda. Z góry dzięki.
        • aurinko Re: Lewatywa 20.06.07, 12:14
          Jeszcze nie kupiłam, bo też zastanawiałam się nad czopkami.
          A w necie znalazłam coś takiego:

          aukcja.onet.pl/show_item.php?item=203787079
          tiny.pl/fjh7
          Też obawiam się, że samu się nie da rady...
      • burda3 Re: Lewatywa 20.06.07, 12:11
        Ja sie decyduje- to nic strasznego, w porównaniu z całym porodem i tym co sie
        dzieje pózniej...
        Po co masz miec dyskonfort, że Ci sie jakieś fekalia bezwiednie pojawią.
        Lepiej się oczyścić.
        • burda3 Re: Lewatywa 20.06.07, 12:14
          Ja robiłam sama w domu - kupujesz w aptece lewatywe np.Rectanal - nic trudnego,
          Może Ci maz pomóc wpuscic, samemu tez łatwo. A z węzykiem- wieszasz np. na
          klamce od drzwi do łazienki, nalewasz przegotowanej wody ( w szpitalu prosto z
          kranu ) np. z dodatkiem soku z cytryny i już...
          samo leci
        • leluchow1 Re: Lewatywa 20.06.07, 12:15
          Ja w poprzedniej ciąży trzy dni po terminie w przypływie arcyniecierpliwosci
          łyknełam rycynę - przeczysciło jak jasna cholera a do tego za kilka godzin synek
          był na swiecie. Powiem szczerze ze to wypróznienie przed mnie jest potrzebne dla
          wiekszego komfortu psychicznego!Nie wiem czy teraz zrobe sobie lewatywe czy znow
          łykne rycynę ale cosik zrobię na pewno.
    • lilianak1 Re: Lewatywa 20.06.07, 12:20
      Najfajniej by było zrobić lewatywę w domu, na spokojnie. Ale kurcze ja mam
      ciągle (urojone) wrażenie, że na nic nie będę miała czasu i że do szpitala
      wjadę na styk. Głupia już jestem od tych myśli. I pomyśleć, że wczoraj miałam
      taki fajny zrównoważony dzień, a dziś znowu jakieś schizy.
      No nic dzięki za podpowiedź. Muszę doczekać do soboty, bo wtedy przyjeżdża do
      mnie mama i wyślę ją do apteki po taki zestaw. Mój bohater mąż powiedział, że
      się wstydzi i że w życiu nie zapyta o to w aptece - baranek :)
    • boazeria Re: Lewatywa 20.06.07, 12:28
      ja juz kupilam. Zwykla przezroczysta buteleczka z dziobkiem. Wpuszczasz do
      odbytu i za 5 minut witamy wc.
      Polozna w szkole rodzenia wrecz poprosila nas o wczesniejsza lewatywe w domu
      lub w szpitalu mimo ze teraz szpital humanitarnie nic nie nakazuje.Ale po jej
      opowiesciach jak to rodzace zesr....... sie na jej i meza oczach nie wyobrazam
      sobie nie zrobic lewatywy i ogolic sie.
      Ogolenie sie w calosci w domku tez jest wazne bo w razie komplikacji polozne
      musza czas tracic na golenie nas przed cesarka.
    • mama-zuzi1 Re: Lewatywa 20.06.07, 15:48
      Ja przed pierwszym porodem tez cały czas zastanawiałam się czy robic lewatywę,
      czy nie. Wypytałam położną i ona stwierdziła, ze mi nie radzi, bo takie domowe
      lewatywy często wszystkiego nie opróżniają, a przepraszam za
      dosłowność "rozpuszczają" i wtedy moze być bardziej nieprzyjemnie. To są jej
      słowa. I rodziłam bez i nie miałam żadnego dyskomfortu.
    • asia19813 Re: Lewatywa 20.06.07, 16:00
      ja tez na początku myślałam o zrobieniu lewatywy, ale rozmawiałam z położną, że
      teraz się nie robi, że to zbyteczne a jak cos się wydarzy to nie ma
      najmniejszego problemu z oczyszczeniem. W ogóle się zdziwaniła że pytam o
      lewatywę. Oczywioście jak się uprę to mi zrobia, ale odchodzi się od tego.
    • lilianak1 Re: Lewatywa 20.06.07, 16:00
      Namówiłam męża i pojechał do apteki po zestaw do lewatywy i ... w pierwszej
      wogóle nie było a kobieta dziwiła się że pyta o coś takiego i to bez recepty, w
      drugiej przyszpitalnej pani odradziła mu te gotowe, bo one są "chemiczne" - jej
      słowa i przeznaczone do oczyszczania jelita grubego, stosowane wśród chorych na
      raka.
      Zakupił więc wlewnik gumowy (koszt 20zł) i jak zdążę to zrobię sobie lewatywę w
      domu.
      Ale mam dylemat, bo Pani w aptece powiedziała, żeby rozrobić wodę z mydłem, mąż
      o szczegóły nie pytał, a mi pierwsze co się nasuwa na myśl to:
      - ile tej wody (wlewnik jest 2l)
      - jakiego mydełka użyć, zwykłego zapachowego czy szarego i ile go rozpuścić?
      Jeśli ktoś zna odpowiedź na to pytanie to bardzo proszę o sugestie.
    • metanira Re: Lewatywa 20.06.07, 16:01
      Ja wprawdzie jeszcze nie rodziłam, ale miałam dwa lata temu laparoskopowo
      usuwaną cystę i mięśniaki i przed zabiegiem robiono mi dwa razy lewatywę, którą
      kazano mi sobie kupić, więc dokładnie wiem, co to było. Nazywa się to enema,
      kosztowała wtedy jakieś 7-8 zł. To jest plastikowa butelka z cienką rurką na
      zakrętce (to ją wprowadza się do odbytu), w środku jest gotowy roztwór. Wtedy
      robiła mi to pielęgniarka, ale wydaje mi się, że to nic trudnego zrobić sobie
      samej. Też chciałam zrobić sobie sama w domu, bo ze szpitala nie mam w związku z
      tym miłych wspomnień. Ale teraz nie wiem. Nam położna mówiła, żeby samej nie
      robić, bo "nie wiadomo jaki jest stan położniczy" (to jej słowa). Rozumiem to
      tak, że może się okazać, że jeszcze nie rodzimy, a lewatywą sobie poród
      wywołamy. Nie wiem, jak to się ma do wypowiedzi innych położnych, które wręcz
      proszą o wykonanie lewatywy w domu :/
      • burda3 Re: Lewatywa 20.06.07, 17:19
        Ale drogo zapłacił za ten wlewnik- ja kupuje za 2.50 zł
        Ale moze jakis mercedes :-)
        Ja nie robiłam z mydłem - ginekolog powiedział, zeby nalać przegotowanej wody w
        temperaturze pokojowej- do tego ewentualnie pół wycisnietej cytryny ( be pestek-
        oczywiscie ) - chodzi o jakies kwasowe srodowisko czy cos takiego.
        Ale moze byc sama woda- o mydle mówił-ze moze podrażnic.
        A! I nasmaruj końcówke wlewinika oliwą jadalną- wtedy Ci łatwo wejdzie :-) ale
        nie za głeboko, pamietaj !
        • lilianak1 Re: Lewatywa 20.06.07, 19:27
          A ile tej wody ma być? Ten zbiornik jest 2l, ale to chyba dużo, co? Dzięki
          piękne za podpowiedź.
          • burda3 Re: Lewatywa 21.06.07, 12:21
            Wlej sobie na poczatek 1 litr ( ale mniej drugi w razie co przygotowany )
            no i powoli zacznij wpuszczac płyn, do momentu az nie poczujesz takiego parcia
            delikatnego. Chwilke sie wyprostuj, poskacz, to sie tam wszedzie powlewa i
            poczujesz ,ze to juz! Po oczyszczeniu, mozesz jeszcze raz zrobic"dolewke" z
            tego litra pozostałego-szok, ile z człowieka potrafi wyjsc toksyn....
            Ja musialam dosyc czesto to powtarzac, za wzgledu na badania kregosłupa - ale
            mam kolezanki , które raz w tygodniu dla zdrowotnosci sie w ten sposób
            oczyszczaja- mimo,ze nie maja problemów z zaparciami - to i tak oczyszcza
            lepiej.
            • lilianak1 Re: Lewatywa 21.06.07, 15:47
              Dzięki za radę, na pewno skorzystam. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka