Dodaj do ulubionych

Polacy w New Yor City

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.01, 20:46
Jak dlugo juz tam jestescie? Czym sie zajmujecie? Co jest takiego fascynujacego
w NYC?
pozdrowienia!
212
Obserwuj wątek
    • aniutek Re: Polacy w New Yor City 27.08.01, 02:19
      Gość portalu: 212 napisał(a):

      > Jak dlugo juz tam jestescie? Czym sie zajmujecie? Co jest takiego fascynujacego
      >
      > w NYC?
      > pozdrowienia!
      > 212

      ano troche juz czasu
      co fascynuje..... latwosc zycia i przezycia chyba
      pozdrawiam z area code 212.....::::smile))
    • Gość: ronald Re: Polacy w New Yor City IP: *.mad.east.verizon.net 27.08.01, 07:51
      Hallo!!!

      Co jest fascynujacego w Nowym Jorku? Jest to miasto skrajnych kontrastow: brud,
      smrod, najspanialsze muzea swiata, kosmopolityczny tlum, bogate zycie klubowe.
      Czy jest to idealne miejsce na zycie? Mysle, ze wiekszosc z nas tutaj wybralo
      to miejsce z rozsadku, bo gdy sytuacja ekonomiczna i polityczna w Europie
      uniemozliwa bycie u siebie, wybiera sie te druga alternatywe. Nowy Jork to
      jedyne miejsca w USA, gdzie mozna zyc po europejsku, obejrzyc film na poziomie,
      pojsc na wernisaz czy tez wogole przebywac w srodowisku wielkomiejskim.
      Ja osobiscie uwazam sie za emigranta z przymusu, a nie z wyboru, i Nowy Jork
      jest pelen takich "personnes deplacees", ktorzy nie maja swego miejsca na tym
      globie i poprzez zrzadzenie losu nie moga zyc we wlasnym kraju.
      Mysle rowniez, ze image Nowego Jorku na swiecie jest lekko przesadzony, bo nie
      jest to wlasciwie stolica kulturalna swiata, lecz miejsce, gdzie ludzie roznych
      nacji nawiazuja kontakt. Mowie to z tego wzgledu, ze wiekszosc wzorcow
      kulturowych w Nowym Jorku jest importowana z innych czesci swiata i w
      przeciwienstwie do Paryza 19-tego wieku brakuje tu lokalnych trendow. Moga inni
      sie ze mna nie zgadzac, lecz moje podroze po Europie Zachodniej sklonily mnie
      do takich wnioskow. Poza tym Nowy Jork ma bardzo przestarzala infrastrukture,
      skorumpowane wladze miejskie, i brakuje mu innowacji, ducha jakiego obecnie
      czuje sie w Berlinie- kreatywnosci, i otwarcia na przyszlosc. Przejazdzka
      nowojorskim metrem jest swoista wycieczka w lata industrializmu, i nie nic
      wspolnego z amikalna atmosfera paryskiego metra czy futurystycznym charakterem
      rozbudowywanego U-Bahnu berlinskiego/
      Pomimo mojego krytycznego nastawienia do USA i Nowego Jorku, uwazam, ze to
      miasto ma swoisty klimat, ciekawe miejsca i jest swietnym miejscem na zabawe,
      zakupy i zasmakowanie ducha kosmopolityzmu.
      To by bylo na tyle,
      Pozdrowienia dla wszystkich czytelnikow tego portalu,
      Ronald
      • Gość: lili Re: Polacy w New Yor City IP: *.klik.poznan.pl 27.08.01, 18:21
        Gość portalu: ronald napisał(a):

        > Hallo!!!
        >
        > Co jest fascynujacego w Nowym Jorku? Jest to miasto skrajnych kontrastow: brud,
        >
        > smrod, najspanialsze muzea swiata, kosmopolityczny tlum, bogate zycie klubowe.
        > Czy jest to idealne miejsce na zycie? Mysle, ze wiekszosc z nas tutaj wybralo
        > to miejsce z rozsadku, bo gdy sytuacja ekonomiczna i polityczna w Europie
        > uniemozliwa bycie u siebie, wybiera sie te druga alternatywe. Nowy Jork to
        > jedyne miejsca w USA, gdzie mozna zyc po europejsku, obejrzyc film na poziomie,
        >
        > pojsc na wernisaz czy tez wogole przebywac w srodowisku wielkomiejskim.
        > Ja osobiscie uwazam sie za emigranta z przymusu, a nie z wyboru, i Nowy Jork
        > jest pelen takich "personnes deplacees", ktorzy nie maja swego miejsca na tym
        > globie i poprzez zrzadzenie losu nie moga zyc we wlasnym kraju.
        > Mysle rowniez, ze image Nowego Jorku na swiecie jest lekko przesadzony, bo nie
        > jest to wlasciwie stolica kulturalna swiata, lecz miejsce, gdzie ludzie roznych
        >
        > nacji nawiazuja kontakt. Mowie to z tego wzgledu, ze wiekszosc wzorcow
        > kulturowych w Nowym Jorku jest importowana z innych czesci swiata i w
        > przeciwienstwie do Paryza 19-tego wieku brakuje tu lokalnych trendow. Moga inni
        >
        > sie ze mna nie zgadzac, lecz moje podroze po Europie Zachodniej sklonily mnie
        > do takich wnioskow. Poza tym Nowy Jork ma bardzo przestarzala infrastrukture,
        > skorumpowane wladze miejskie, i brakuje mu innowacji, ducha jakiego obecnie
        > czuje sie w Berlinie- kreatywnosci, i otwarcia na przyszlosc. Przejazdzka
        > nowojorskim metrem jest swoista wycieczka w lata industrializmu, i nie nic
        > wspolnego z amikalna atmosfera paryskiego metra czy futurystycznym charakterem
        >
        > rozbudowywanego U-Bahnu berlinskiego/
        > Pomimo mojego krytycznego nastawienia do USA i Nowego Jorku, uwazam, ze to
        > miasto ma swoisty klimat, ciekawe miejsca i jest swietnym miejscem na zabawe,
        > zakupy i zasmakowanie ducha kosmopolityzmu.
        > To by bylo na tyle,
        > Pozdrowienia dla wszystkich czytelnikow tego portalu,
        > Ronald

        ...w wolej chwili polecam SOUTH FALLSBURG - niedaleko! / www.siddhayoga.org /.
        Pozdrawiam - lili

      • Gość: aj Re: Polacy w New Yor City IP: *.methodstudios.com 27.08.01, 19:09
        Ronald,
        Po przeczytaniu twojego postu odzyla we mnie nadzieja, ze moze to forum
        nie jest do konca opanowane przez szalencow i ksenofobow. Bardzo
        ciekawy list! Choc nie do konca rozumiem kilka watkow. Dlaczego NY ma
        byc jedyna alternatywa dla "bycia" w Europie? Wydaje mi sie, ze jest w
        stanach kilka osrodkow z bogatym zyciem kulturalnym i "ciekawymi filmami"
        problemem jest zwykle znalezienie informacji o wydarzeniach, ktore nie
        zainteresuja z zalozenia milionow widzow i nie zrobia "box office". Dla
        mnie jest o wiele wiecej argumentow na nie jesli chodzi o NY, niz na tak.
        I nie chodzi mi o halas, bezsensowny pospiech, brud, brak miejsca zeby
        uciec choc na chwile od zgielku, paskudna pogode i ataki komarow -
        ludobojcow. Jest to przede wszystkim wszechobecne
        chamstwo, przed ktorym miedzy innymi "ucieklem" z Polski. Totalna
        bezosobowosc zycia, walka o przetrwanie sprawiaja, ze zycia zaczyna
        przypominac mi polska kulture, nikt do nikogo sie nie usmiechnie, w
        metrze udaja, ze sie nie widza siedzac na przeciwko siebie, wszyscy sie
        przepychaja w tloku na ulicy czesto prawie dajac sobie kopniaki. Sorry,
        ale to nie dla mnie. I nie wynagrodza tego broadwayowskie teatry, do
        ktorych wiekszosc newyorkersow nawet raz w zyciu nie przychodzi.
        Wole moze nawet czasem sztuczny usmiech Kalifornijczyka, zadowolonych
        ludzi dookola, wspaniala pogode poludniowej Californi, bliskosc
        najwspanialszych przyrodniczo regionow na Ziemi. A na brak wydarzen
        kulturalnych takze zaspakajajacych wybredne gusta nie mozna narzekac.
        Genialne sa przestrznie, oddech, nie czujesz sie przytloczony starymi,
        poobdrapywanymi blokami, zwykle na koncu ulicy widzisz ocean od
        ktorego zawsze wieje przyjemny wiatr. New York? No Thanks.
        • Gość: ronald Re: Polacy w New Yor City IP: *.mad.east.verizon.net 27.08.01, 19:26
          Czesc AJ!!!

          Bardzo dziekuje za niezwykle ciekawy list. Moze we mnie tez odzyla nadzieja, ze
          istnieja na tym swiecie kulturalni i zrownowazeni Polacy, bo czytanie
          niektorych tu wypowiedzi powoduje naplyw krwi do mozgu.
          Bardzo mi sie podobaly Twoje alternatywne propozycje na brak stymulacji
          kulturowej Europy w USA. Musze przyznac, ze uwielbiam wycieczki do Upstate New
          York, ktore jest niczym basniowa kraina z epoki wiktorianskiej ze wspanialymi
          palacami, malownicza rzeka Hudson, i podroza Metro-North, ktora przypomina moje
          podroze pociagiem po Europie, gdzie podziwiam male miasteczka, obfite lasy i
          woda, woda i woda!
          Z Twojej wypowiedzi zrozumialem, ze mieszkasz w Kaliforni. Niektorzy znajomi mi
          to sugeruja, ale w Nowym Jorku mozna miec kontaktu z kultura europejska, a tam
          na Zachodnim Wybrzezu musi byc jakos sterylnie pusto. Moze nie powinienem
          wyrazac swoich opinii, bo nigdy tam nie bylem, ale tak wlasnie sobie wyobrazam
          Kalifornie. Byc moz3e istnieje jakas alternatywna kultura w tym kraju, ale od
          momentu mojego powrotu z Europy (przeszkalem przez rok w Paryzu) Ameryka wydaje
          mi sie jakas przestarzala. Brakuje mi tu ducha 21-wszego wieku, ktory kroluje w
          Berlinie, muzyki techno, nowoczesnych srodkow transportu, no i nowego sposobu
          myslenia. Jakos nie pasuje mi rock-n-roll, ktory jest reliktem 2-tego wieku.
          Chce oddychac nowym powietrzem, ocierac sie o nowe trendy, a jakos tu nie
          jestem w stanie tego znalezc.
          Pozdrawiam serdecznie,
          Ronald
          • Gość: ts Re: Polacy w New Yor City IP: *.spectrumhr.com 28.08.01, 00:15
            witam!

            pozwole sie dolaczyc do dyskusji, jako ze sam planuje z malzonka niebawem
            przeniesc sie do nyc. obecnie mieszkamy w denver.
            przenosze sie tam wlasnie miedzy innymi dla tego, bo chcialbym zyc bardziej
            po ''europejsku''. poza tym interesuje mnie scena artystyczna nowego jorku. nie
            do konca bym sie zgodzil, ze nowy jork sam z siebie niewiele oryginalnego
            tworzy - spojzmy chociazby na jazz, czy obecna scena downtown. rowniez
            zdecydowanie najciekawsza amerykanska scena filmowa.
            broadway to tak raczej jak disneyland - nie ma wiele wspolnego z kultura, wiec
            fakt ze niektorzy nigdy tam nie byli to raczej pisalbym na plus...
            no ale przede wszystkim sam styl zycia. mam dosyc poruszania sie wszedzie
            samochodem, ulic bez chodnikow, gigantycznych sklepow sporzywczych, praktycznie
            braku prawdziwych kawiarni.
            mam sporo znajomych - polakow miszkajacych w kaliforni, no i generalnie mimo
            zachwytu nad widokami, na zycie w tym stanie generalnie bluzgaja. dla kazdego
            widac co innego. mnie samego cala ta ''generica'' i caly zachodni styl zycia po
            prostu mi kompletnie nie odpowiada. uwazam ze to jest wrecz spolecznie
            szkodliwe, ale to temat na osabna dyskusje no i w ogole to raczej moj problem wink
            do pana ronalda pytanie - planujemy zamieszkac, przynajmniej na poczatek, na
            brooklinie. slyszelismy bardzo duzo dobrego o park slope. czy wiesz cos na
            temat tego miejsca?
            pozdrowienia,

            ts



            • Gość: ++++++++ Re: Polacy w New Yor City IP: 213.98.114.* 28.08.01, 17:37

              Czatowiczu nie zwracaj uwagi na posty Ronalda.,jezeli nie masz tak
              wysublimowanych gustow estetycznych.Wiekszosc rodakow w NYC nie ma pojecia o
              czym ten czlowiek mowi. Jednak z przyjemnoscia sie czyta taki tekst-troche
              egzaltowanie pedalski-a jednak mowiacy o tym,ze nie tylko sie wyjezdza z
              Polski dla tyrania i ciulania dolarow.To sa juz glosy nowej generacji i to jest
              pozytywne.
            • Gość: Michal Re: Polacy w New Yor City IP: 208.247.158.* 28.08.01, 20:46
              Witam!
              Pozwolcie, ze przylacze sie do dyskusji na temat Nowego Jorku i Polakow tu
              mieszkajacych.
              Nowy Jork, ktory ja widze nie jest tak rozowy jak przedstawia Ronald. Nie moge
              sie nadziwic naszym rodakom i ich glupocie. Polacy nie ksztalca ani siebie, ani
              dzieci. Polacy nie pomagaja sobie wzajemnie, a jedyne o czym rozmawiaja to jaki
              kto komu "numer odwalil", lub ile kto ma na godzine lub na ksiazeczce w Unii
              Kredytowej.
              Pewnie dlatego nie mam tu polskich znajomych (poza moja narzeczona i jej
              rodzicami). Na codzien pracuje w firmie telekomunikacyjnej i stykam sie z
              roznymi narodowosciami. Rosjanie, na przyklad, pomagaja za darmow nowoprzybylym
              znalezc prace, czy mieszkanie (organizacja NYANA). Dla czlowieka, ktory dopiero
              wysiadl z samolotu to bardzo duzo. NYANA pomgada dostac sie do szkoly
              jezykowej, ktorej koszty rowniez pokrywa.
              Co robia nasi Rodacy? Sprzedaja prace, donosza na siebie nawzajem, nie ksztalca
              sie, nie ucza jezykow.
              Obecnie uczestnicze w programie MBA na jednym z nowojorskich uniwersytetow i
              musze powiedziec, ze Polakow na moim roku jest 3 (liczac mnie), a Rosjan okolo
              5 razy tyle. Nie mowie tu juz o innych republikach bylego ZSRR.
              Przecietny Polak woli kupic sobie nowy samochod czy upic sie w barze niz wyslac
              wlasne dziecko do lepszej szkoly niz miejska (dobrych miejskich szkol w NY jest
              mniej niz na niejednej prowincji). Tak rosna kolejne pokolenia wyrobnikow,
              ktorzy ciesza sie z kariery dekarza, blacharza, mechanika czy innego pracownika
              fizycznego. To jest straszne.
              Dla Polek szczytem szczescia jest zalapac sie na "dobry place" u
              Zydowki. "Dobra Pani" , bo nieduzo trzeba pracowac - to typowe objawy
              szczescia. Na kolanach Polki myja zydowskie podlogi na Williamsburgu za 6
              dolarow na godzine. Plakac sie chce, bo duza czesc tych kobiet to panie w
              podeszlym wieku. Zydowki wyzywaja sie na nich jak tylko moga. The Voice opisal
              ostatnio zycie na rogu ulic na Williamsburgu i Polki lapiace kazdego centa...
              Nowy Jork to czarne miasto. Zrobilo ze mnie rasiste, gdyz kilkakrotnie zostalem
              napadniety przez Murzynow. Raz ledwo uszedlem z zyciem, a ocalenie zawdzieczam
              przypadkowo przejezdzajacej policji.
              Ogolenie : Nowy Jork to chyba najbrudniejsze miasto w USA, a Polacy tu
              mieszkajacy to chyba najbardziej pozbyta ambicji grupa etniczna.
              Smutne, ale prawdziwe.
              • Gość: ts Re: Polacy w New Yor City IP: *.spectrumhr.com 28.08.01, 20:53
                no coz. mnie osobiscie kompletnie nie interesuje polonia ani w nowym jorku ani
                nigdzie indziej. takze raczej tej ''grupy etnicznej'' bede unikac.
                natomiast do nowego jorku jade glownie ze wzgledu na scene artystyczna/muzyczna
                itd oraz okreslony styl zycia.
              • Gość: jacek Re: Polacy w New Yor City IP: *.nyc.rr.com 29.08.01, 15:56
                Czesc!

                Chyba jestes w depresji lub po prostu nie podrozowales po stanach i nie widziales
                innych miast. Trudno w takim duzym miesci utrzymac porzadek, a czarnych jest tu
                tyle bo demokratow zalezy na nich bo sa spoleczenstwem, ktorym bardzo latwo
                manipulowac, nawet latwiej niz Polakami. A poza tym to narzeka ten, ktoremu sie
                tu zle ulozy i tak jest wszedzie gdziekolwiek bys nie mieszkal. A co do Polakow
                tu mieszkajacych to tak jak na calym swiecie niestety; w Chicago jest jeszcze
                gorzej, a wiec to nie jest tylko cecha Nowego Jorku. Wiec nie narzekaj a jak tak
                to wroc po prostu do POlski i mam nadzieje, ze tam bedzie Ci lepiej.

                Gość portalu: Michal napisał(a):

                > Witam!
                > Pozwolcie, ze przylacze sie do dyskusji na temat Nowego Jorku i Polakow tu
                > mieszkajacych.
                > Nowy Jork, ktory ja widze nie jest tak rozowy jak przedstawia Ronald. Nie moge
                > sie nadziwic naszym rodakom i ich glupocie. Polacy nie ksztalca ani siebie, ani
                >
                > dzieci. Polacy nie pomagaja sobie wzajemnie, a jedyne o czym rozmawiaja to jaki
                >
                > kto komu "numer odwalil", lub ile kto ma na godzine lub na ksiazeczce w Unii
                > Kredytowej.
                > Pewnie dlatego nie mam tu polskich znajomych (poza moja narzeczona i jej
                > rodzicami). Na codzien pracuje w firmie telekomunikacyjnej i stykam sie z
                > roznymi narodowosciami. Rosjanie, na przyklad, pomagaja za darmow nowoprzybylym
                >
                > znalezc prace, czy mieszkanie (organizacja NYANA). Dla czlowieka, ktory dopiero
                >
                > wysiadl z samolotu to bardzo duzo. NYANA pomgada dostac sie do szkoly
                > jezykowej, ktorej koszty rowniez pokrywa.
                > Co robia nasi Rodacy? Sprzedaja prace, donosza na siebie nawzajem, nie ksztalca
                >
                > sie, nie ucza jezykow.
                > Obecnie uczestnicze w programie MBA na jednym z nowojorskich uniwersytetow i
                > musze powiedziec, ze Polakow na moim roku jest 3 (liczac mnie), a Rosjan okolo
                > 5 razy tyle. Nie mowie tu juz o innych republikach bylego ZSRR.
                > Przecietny Polak woli kupic sobie nowy samochod czy upic sie w barze niz wyslac
                >
                > wlasne dziecko do lepszej szkoly niz miejska (dobrych miejskich szkol w NY jest
                >
                > mniej niz na niejednej prowincji). Tak rosna kolejne pokolenia wyrobnikow,
                > ktorzy ciesza sie z kariery dekarza, blacharza, mechanika czy innego pracownika
                >
                > fizycznego. To jest straszne.
                > Dla Polek szczytem szczescia jest zalapac sie na "dobry place" u
                > Zydowki. "Dobra Pani" , bo nieduzo trzeba pracowac - to typowe objawy
                > szczescia. Na kolanach Polki myja zydowskie podlogi na Williamsburgu za 6
                > dolarow na godzine. Plakac sie chce, bo duza czesc tych kobiet to panie w
                > podeszlym wieku. Zydowki wyzywaja sie na nich jak tylko moga. The Voice opisal
                > ostatnio zycie na rogu ulic na Williamsburgu i Polki lapiace kazdego centa...
                > Nowy Jork to czarne miasto. Zrobilo ze mnie rasiste, gdyz kilkakrotnie zostalem
                >
                > napadniety przez Murzynow. Raz ledwo uszedlem z zyciem, a ocalenie zawdzieczam
                > przypadkowo przejezdzajacej policji.
                > Ogolenie : Nowy Jork to chyba najbrudniejsze miasto w USA, a Polacy tu
                > mieszkajacy to chyba najbardziej pozbyta ambicji grupa etniczna.
                > Smutne, ale prawdziwe.

                • Gość: ts Re: Polacy w New Yor City IP: *.spectrumhr.com 29.08.01, 17:08
                  ja zostalem napadniety parokrotnie przez dresiarzy w warszawie, raz w bialy
                  dzien, w tramwaju, przy komedzie policji, przystawiono mi do brzucha noz.
                  a jakos nie zaczalem z tego powodu nienawidziec bialej rasy, poglebila sie
                  tylko moja nienawisc to tej konkretnej grupy ''spolecznej''.
                  czarni ludzie zbudowali wielkosc tego miasta w rownym stopniu co biali (jazz),
                  wiec to nie jest tak ze wszyscy czarni ludzie to przestepcy.
                  • Gość: ++++++++ Re: Polacy w New Yor City IP: 213.98.114.* 29.08.01, 17:43
                    Gość portalu: ts napisał(a):

                    > ja zostalem napadniety parokrotnie przez dresiarzy w warszawie, raz w bialy
                    > dzien, w tramwaju, przy komedzie policji, przystawiono mi do brzucha noz.
                    > a jakos nie zaczalem z tego powodu nienawidziec bialej rasy, poglebila sie
                    > tylko moja nienawisc to tej konkretnej grupy ''''spolecznej''''.
                    > czarni ludzie zbudowali wielkosc tego miasta w rownym stopniu co biali (jazz),
                    > wiec to nie jest tak ze wszyscy czarni ludzie to przestepcy.
                    HALLO ! HALLO ! TU ZIEMIA !Panie ts obudz sie Pan.Bredzisz czlowieku.Jazz panu
                    na mozg rypnal.Panie co ma jazz do realiow NY.Bialy czlowieku z zabitej prowincji
                    czy juz czarni z niczym tobie sie nie kojarza jak tylko z jazzem.
                    • Gość: ts Re: Polacy w New Yor City IP: *.spectrumhr.com 29.08.01, 20:34
                      czlowieku, przestan prosze, sloma z butow ci wychodzi az wstyd.
                      nic o mnie nie wiesz, wiec mi nie wymachoj przed nosem swoja
                      wielka ''swatowoscia'' bo zapewniam ze wrazenia na mnie to nie zrobi.
                  • Gość: jim Re: Polacy w New Yor City IP: *.nycap.rr.com 29.08.01, 17:53
                    hello.

                    dla starego Amerykanina ktory stworzyl trzy pokolenia w Nowym Jorku, wasze
                    okreslenia zycia tutaj sa dosc dobre i "on the money". Ameryka jest jedynym
                    krajem na swiecie ktory przyjmie refugee z kazdego katka swiatowego, i pozwoi
                    im sie wyzyc jak im sie podoba. Wasze krytyki o murzynach nie maja poparcia.
                    Tak, jst u nich duzo bezrobotnych i nie wyksztalconych, ale oni pomogli
                    zbudowac ten kraj tak ze im sie conajmniej tyle honoru nalezy co Polakom ktorzy
                    co dopireo co przyjechali, i juz kreytykoja. Jesli sie wam tu nie podoba to nie
                    musicie tu zostac. Jesli Berlin albo Paryz jest "lepszym" miastem od Nowego
                    Jorku, to osiedlcie sie tam. Good bye and Good Riddence. Ameryka to nie Nowy
                    Jork, pomimo tego ze "the Big Apple" jest bardzo goscinnym miastem. Pozdrawiam
                    was wszystkich i zycze wszystkiego najlepszego w Berlinie czy Paryzu.
                    • Gość: ts Re: Polacy w New Yor City IP: *.spectrumhr.com 29.08.01, 20:32
                      jim,

                      dziekuje bardzo za ten post.
                      • Gość: mia Re: Polacy w New Yor City IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 23:08
                        posty "za" NY nie wydaja mi sie przekonujace,
                        pozostale zas potwierdzaja odczucia wielu znajomych, ktorzy mieli okazje byc w
                        USA (nie tylko NY) przez jakis czas. Interesuje mnie jeszcze jeden watek-
                        Amerykanie (przecietni obywatele)- czy rzeczywiscie sa karni i posluszni wszelkim
                        zasadom, nie lubia zmian i zyja zamknieci w swiatku wlasnej miejscowosci/stanu?
                        • Gość: Mag Re: Amerykanie IP: *.duke-energy.com 29.08.01, 23:11
                          A kto to jest "przecietny obywatel amerykanski" ?
                          • Gość: mia Re: Amerykanie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 23:42
                            nie bylam w US, wiec nie wiem. Ale mialam na mysli zwyklego czlowieka,
                            pracujacego, albo siedzacego przed tv, z rodzina, dziecmi... chyba, ze tam sa
                            inne standardy?
                            • Gość: ts Re: Amerykanie IP: *.spectrumhr.com 30.08.01, 00:17
                              jesli chodzi o nowy jork, to kwestia upodoban i tego, czego sie oczekuje od
                              miejsca, w ktorym sie mieszka.
                              co do amerykanow, po prostu trudno jest odpowiedziec na twoje pytanie. po
                              pierwsze jest to grube uogolnienie. po drugie, stany zjednoczone to gigantyczny
                              kraj i faktycznie bardziej zroznicowany niz moze sie wydawac.
                              ludzie z zachodu roznia sie od ludzie ze wschodu, ludzie z polodnia to osobna
                              historia. a do tego jeszcze mamy np pacific northwest, ze juz nie wspomne o
                              hawahach, czy alasce.
                              ponadto, w kazdym z tych miejsc jest pelno ludzi o roznym pochodzeniu, roznym
                              kolorze skory. czy wiesz, ze w np w kaliforni biali ludzie sa wlasciwie
                              mniejszoscia?
                              do tego dochodza jeszcze kwestie roznej sytuacji materialnej itd itd.
                              ludzie mieszkajacy w wielkich miastach na pewno beda sie roznic od ludzi
                              mieszkajacych na pustkowiu w arizonie.
                              mysle ze jest troche prawdy w tym, ze sa generalnie troche odseparowani od
                              reszty swiata, zwlaszcza np na takim midwescie. ale trzeba sobie zdac sprawe,
                              ze ze stanow wyprawa np do niemiec to nie to samo co wyprawa z polski. ilu
                              ludzi w polsce bylo w ameryce, albo w ogole na innym kontynencie? tez znam
                              ludzi, ktorzy nigdy nie wyjechali za granice.
                              nie powiedzialbym, ze nie lubia zmian. wszelkie nowinki techniczne na przyklad
                              najpierw wchodza tutaj i ludzie zwykle sie na nie rzucaja.
                              poziom edukacji najczesciej nizszy niz w europie, czesto przygnebiajaco niski.
                              ale generalizujac, na pewno nie powiedzialbym, ze przecietny amerykanin jest
                              glupi. poznalem tu bardzo duzo inteligentnych i wartosciowych ludzi. a musze
                              przyznac ze na przyklad nie mialem jeszcze okazji poznac czlowieka, ktory bylby
                              odpowiednikiem polskiego dresiarza, czyli totalny brak mozgu w polaczeniu ze
                              zwierzeca agresja i brakiem poczucia estetyki.
                              roznie bywa. oczywiscie sa i kretyni tacy ze rece opadaja. wielu z nich zostaje
                              chyba politykami.
                              • Gość: ++++++++ Re: Amerykanie IP: 213.98.114.* 30.08.01, 00:55
                                AGość portalu: ts napisał(a):

                                > jesli chodzi o nowy jork, to kwestia upodoban i tego, czego sie oczekuje od
                                > miejsca, w ktorym sie mieszka.
                                > co do amerykanow, po prostu trudno jest odpowiedziec na twoje pytanie. po
                                > pierwsze jest to grube uogolnienie. po drugie, stany zjednoczone to gigantyczny
                                >
                                > kraj i faktycznie bardziej zroznicowany niz moze sie wydawac.
                                > ludzie z zachodu roznia sie od ludzie ze wschodu, ludzie z polodnia to osobna
                                > historia. a do tego jeszcze mamy np pacific northwest, ze juz nie wspomne o
                                > hawahach, czy alasce.
                                > ponadto, w kazdym z tych miejsc jest pelno ludzi o roznym pochodzeniu, roznym
                                > kolorze skory. czy wiesz, ze w np w kaliforni biali ludzie sa wlasciwie
                                > mniejszoscia?
                                > do tego dochodza jeszcze kwestie roznej sytuacji materialnej itd itd.
                                > ludzie mieszkajacy w wielkich miastach na pewno beda sie roznic od ludzi
                                > mieszkajacych na pustkowiu w arizonie.
                                > mysle ze jest troche prawdy w tym, ze sa generalnie troche odseparowani od
                                > reszty swiata, zwlaszcza np na takim midwescie. ale trzeba sobie zdac sprawe,
                                > ze ze stanow wyprawa np do niemiec to nie to samo co wyprawa z polski. ilu
                                > ludzi w polsce bylo w ameryce, albo w ogole na innym kontynencie? tez znam
                                > ludzi, ktorzy nigdy nie wyjechali za granice.
                                > nie powiedzialbym, ze nie lubia zmian. wszelkie nowinki techniczne na przyklad
                                > najpierw wchodza tutaj i ludzie zwykle sie na nie rzucaja.
                                > poziom edukacji najczesciej nizszy niz w europie, czesto przygnebiajaco niski.
                                > ale generalizujac, na pewno nie powiedzialbym, ze przecietny amerykanin jest
                                > glupi. poznalem tu bardzo duzo inteligentnych i wartosciowych ludzi. a musze
                                > przyznac ze na przyklad nie mialem jeszcze okazji poznac czlowieka, ktory bylby
                                >
                                > odpowiednikiem polskiego dresiarza, czyli totalny brak mozgu w polaczeniu ze
                                > zwierzeca agresja i brakiem poczucia estetyki.
                                > roznie bywa. oczywiscie sa i kretyni tacy ze rece opadaja. wielu z nich zostaje
                                >
                                > chyba politykami.

                                A jednak jestes glupi kolek z zadupia z snobistycznymi ciagotami i pieprzysz
                                banialuki.
                                • Gość: ts Re: Amerykanie IP: *.spectrumhr.com 30.08.01, 16:45
                                  swietna riposta.
                                  sluchaj, od poczatku nic nie wniosles do dytkusji, tylko sie do mnie
                                  przychrzaniasz.
                                  o co chodzi, nie spodobal ci sie moj komentarz o dresiarzach?
                                • Gość: Maciek S Re: Amerykanie IP: *.amdahl.com 30.08.01, 18:47
                                  Gość portalu: ++++++++ napisał(a):

                                  > AGość portalu: ts napisał(a):
                                  >
                                  > > jesli chodzi o nowy jork, to kwestia upodoban i tego, czego sie oczekuje o
                                  > d
                                  > > miejsca, w ktorym sie mieszka.
                                  > > co do amerykanow, po prostu trudno jest odpowiedziec na twoje pytanie. po
                                  > > pierwsze jest to grube uogolnienie. po drugie, stany zjednoczone to gigant
                                  > yczny
                                  > >
                                  > > kraj i faktycznie bardziej zroznicowany niz moze sie wydawac.
                                  > > ludzie z zachodu roznia sie od ludzie ze wschodu, ludzie z polodnia to oso
                                  > bna
                                  > > historia. a do tego jeszcze mamy np pacific northwest, ze juz nie wspomne
                                  > o
                                  > > hawahach, czy alasce.
                                  > > ponadto, w kazdym z tych miejsc jest pelno ludzi o roznym pochodzeniu, roz
                                  > nym
                                  > > kolorze skory. czy wiesz, ze w np w kaliforni biali ludzie sa wlasciwie
                                  > > mniejszoscia?
                                  > > do tego dochodza jeszcze kwestie roznej sytuacji materialnej itd itd.
                                  > > ludzie mieszkajacy w wielkich miastach na pewno beda sie roznic od ludzi
                                  > > mieszkajacych na pustkowiu w arizonie.
                                  > > mysle ze jest troche prawdy w tym, ze sa generalnie troche odseparowani od
                                  >
                                  > > reszty swiata, zwlaszcza np na takim midwescie. ale trzeba sobie zdac spra
                                  > we,
                                  > > ze ze stanow wyprawa np do niemiec to nie to samo co wyprawa z polski. ilu
                                  >
                                  > > ludzi w polsce bylo w ameryce, albo w ogole na innym kontynencie? tez znam
                                  >
                                  > > ludzi, ktorzy nigdy nie wyjechali za granice.
                                  > > nie powiedzialbym, ze nie lubia zmian. wszelkie nowinki techniczne na przy
                                  > klad
                                  > > najpierw wchodza tutaj i ludzie zwykle sie na nie rzucaja.
                                  > > poziom edukacji najczesciej nizszy niz w europie, czesto przygnebiajaco ni
                                  > ski.
                                  > > ale generalizujac, na pewno nie powiedzialbym, ze przecietny amerykanin je
                                  > st
                                  > > glupi. poznalem tu bardzo duzo inteligentnych i wartosciowych ludzi. a mus
                                  > ze
                                  > > przyznac ze na przyklad nie mialem jeszcze okazji poznac czlowieka, ktory
                                  > bylby
                                  > >
                                  > > odpowiednikiem polskiego dresiarza, czyli totalny brak mozgu w polaczeniu
                                  > ze
                                  > > zwierzeca agresja i brakiem poczucia estetyki.
                                  > > roznie bywa. oczywiscie sa i kretyni tacy ze rece opadaja. wielu z nich zo
                                  > staje
                                  > >
                                  > > chyba politykami.
                                  >
                                  > A jednak jestes glupi kolek z zadupia z snobistycznymi ciagotami i pieprzysz
                                  > banialuki.

                                  Jestes strasznie zaczepny czlowieku. W dodatku w poscie ts''a jest bardzo duzo
                                  prawdy (tym bardziej w bardzo trafnym poscie Jim''a). Powiedz mi jak dlugo zyjesz
                                  w USA i jak wiele podrozowales tutaj? Ja przyznam sie szczerze nieduzo ale
                                  zaczepilem o okolo 15 stanow wlaczajac w to Hawaje przez ostatnie kilka lat jakie
                                  tu przezylem. Zamiast obrazac innych lepiej posluchaj. Byc moze masz inna
                                  opinie , ale nie upowaznie Cie to do obrazania dyskutantow. Pisz dojrzale a nie
                                  jak zacietrzewiony nastolatek albo niestety rodak z waskim swiatopogladem i
                                  spojrzeniem na rzeczywistosc. Jest wiele spojrzen na swiat, ale nie wygladasz na
                                  takiego co by to zrozumial. Mniej emocji - wiecej argumentow.


                                  Pozdrawiam


                                  PS. Do wszystkich: bierzcie pod uwage ze Amerykanie to chyba wszystkie kultury
                                  swiata. To ma ogromne znaczenie w ocenie i nie za bardzo daje sie
                                  powiedziec "przecietny Amerykanin". Musicie dodac co przez to rozumiecie.
                                  Nieststy Polacy z Polski (czesto nawet turysci w USA) nie dostrzegaja tego albo
                                  nie rozumieja i przykladaja miary malego panstwa europejsckiego. Niestety zadne
                                  panstwo w Europie nie odzwierciedla takiej roznorodnosi kulturowej jaka wystepuje
                                  w USA.
                    • Gość: jacek Re: Polacy w New Yor City IP: *.nyc.rr.com 30.08.01, 00:59
                      Czarni pomogli w budowie tego kraju bo nie mieli innego wyjscia. Jakby biali nad
                      nimi nie stali to nic by z tej pomocy nie bylo! hahaaaaa
                      Czarni to banda dzikusow, brudasow i nie robow. Moze 5 na sto sie znajdzie na
                      poziomie, ale nie wiecej niestety! A dlaczego sie nie ucza? Powiesz, ze jest
                      rasism i nie moge sie dostac do szkol. Sounds like Al Sharpton and Jessie
                      Jackson! hahaaaaa
                      Because they''re lazy asses! hahaaaa

                      Gość portalu: jim napisał(a):

                      > hello.
                      >
                      > dla starego Amerykanina ktory stworzyl trzy pokolenia w Nowym Jorku, wasze
                      > okreslenia zycia tutaj sa dosc dobre i "on the money". Ameryka jest jedynym
                      > krajem na swiecie ktory przyjmie refugee z kazdego katka swiatowego, i pozwoi
                      > im sie wyzyc jak im sie podoba. Wasze krytyki o murzynach nie maja poparcia.
                      > Tak, jst u nich duzo bezrobotnych i nie wyksztalconych, ale oni pomogli
                      > zbudowac ten kraj tak ze im sie conajmniej tyle honoru nalezy co Polakom ktorzy
                      >
                      > co dopireo co przyjechali, i juz kreytykoja. Jesli sie wam tu nie podoba to nie
                      >
                      > musicie tu zostac. Jesli Berlin albo Paryz jest "lepszym" miastem od Nowego
                      > Jorku, to osiedlcie sie tam. Good bye and Good Riddence. Ameryka to nie Nowy
                      > Jork, pomimo tego ze "the Big Apple" jest bardzo goscinnym miastem. Pozdrawiam
                      > was wszystkich i zycze wszystkiego najlepszego w Berlinie czy Paryzu.

                      • Gość: MaciekS Re: Polacy w New Yor City IP: *.amdahl.com 30.08.01, 18:58
                        Gość portalu: jacek napisał(a):

                        > Czarni pomogli w budowie tego kraju bo nie mieli innego wyjscia. Jakby biali na
                        > d
                        > nimi nie stali to nic by z tej pomocy nie bylo! hahaaaaa
                        > Czarni to banda dzikusow, brudasow i nie robow. Moze 5 na sto sie znajdzie na
                        > poziomie, ale nie wiecej niestety! A dlaczego sie nie ucza? Powiesz, ze jest
                        > rasism i nie moge sie dostac do szkol. Sounds like Al Sharpton and Jessie
                        > Jackson! hahaaaaa
                        > Because they''''re lazy asses! hahaaaa
                        >
                        > Gość portalu: jim napisał(a):
                        >
                        > > hello.
                        > >
                        > > dla starego Amerykanina ktory stworzyl trzy pokolenia w Nowym Jorku, wasze
                        >
                        > > okreslenia zycia tutaj sa dosc dobre i "on the money". Ameryka jest jedyny
                        > m
                        > > krajem na swiecie ktory przyjmie refugee z kazdego katka swiatowego, i poz
                        > woi
                        > > im sie wyzyc jak im sie podoba. Wasze krytyki o murzynach nie maja poparci
                        > a.
                        > > Tak, jst u nich duzo bezrobotnych i nie wyksztalconych, ale oni pomogli
                        > > zbudowac ten kraj tak ze im sie conajmniej tyle honoru nalezy co Polakom k
                        > torzy
                        > >
                        > > co dopireo co przyjechali, i juz kreytykoja. Jesli sie wam tu nie podoba t
                        > o nie
                        > >
                        > > musicie tu zostac. Jesli Berlin albo Paryz jest "lepszym" miastem od Noweg
                        > o
                        > > Jorku, to osiedlcie sie tam. Good bye and Good Riddence. Ameryka to nie No
                        > wy
                        > > Jork, pomimo tego ze "the Big Apple" jest bardzo goscinnym miastem. Pozdra
                        > wiam
                        > > was wszystkich i zycze wszystkiego najlepszego w Berlinie czy Paryzu.
                        >



                        Nie czlowieku. Nie ucza sie, bo nie maja pieniedzy. Przeciez wiesz ile to
                        kosztuje... no jesli konczyles szkole tutaj (w USA) albo masz dzieci za ktore
                        placisz tzw. "tution". Nie upraszczaj. Leniwi? To wlasnie na tym polega rasizm -
                        wmawianie jakiejs cechy konkretnej rasie. No i coz jakos nawet w czasie II wojny
                        sie to nie udalo a byly np. proby wmawiania slabej percepcji. Znasz historie
                        Tuskagee Men? Poczytaj albo obejrzyj to zobaczysz o co chodzilo i jakie byly
                        odwrotne rezultaty wbrew oskarzeniom.

                        Jesli lubisz uproszczenia to polecam Ci film "American History-X". Nie, to nie
                        jest film historyczny i ma niezla akcje. Byc moze go juz widziales. I co Ty na
                        to? Czy przypadkiem takimi opiniami jak Twoja nie napedzamy wzajemnie z murzynami
                        tego co uwazamy za zle? Czy napewno jedni czy drudzy sa zli... bo sa zli (np.
                        leniwi, niedoksztalceni z powodu lenistwa, brzydcy).


                        Wez troche dystansu do spraw i pomysl sam. Moze wyciagniesz inne wnioski.

                        Bez obaw - ja tez tego kiedys nie rozumialem... ale przynajmniej nie oskarzalem
                        jednych czy drugich o wrodzone wady tylko szukalem prawdziwych przyczyn.


                        Pozdrawiam
                        • Gość: jacek Re: Polacy w New Yor City IP: *.nyc.rr.com 31.08.01, 17:10
                          Czesc!

                          Wiesz, tak sie sklada, ze mieszkalem 8 lat w czarnej dzielnicy i ich poznalem na
                          wylot, wiec mojego zdania nikt nie zmieni. Polecalbym Ci tez takie pare lat wsrod
                          nich bo masz jeszcze bardzo demokratyczne spojrzenie na swiat. Nie maja
                          pieniedzy? A dlaczego? Bo powiesz, ze jest rasism lub nie zarabiaja tyle co
                          biali, lub jakis inny nonsens. Fakt faktem, ze sa to najwieksi lenie na swiecie,
                          ktorym nawet sie nie chce poscierac podlogi. Tak sie sklada, ze moj ojciec byl
                          superintendentem wlasnie czarnego budynku i wiem dokladnie co mi opowiadal.
                          Mianowicie, po 6 miesiacach nie dalo sie wejsc do mieszkania bo tak smierdzialo;
                          w kuchni podloga sie kleila bo jak sie cos rozlalo to sie rozlalo! I kogo za to
                          bedziesz winic, bialych????? hahaaaaaa

                          Jak tak ich kochasz to przeprowadz sie na taka fajna dzielnice i poznasz ich.
                          Oczywiscie jest paru fajnych, ktorych mialem przyjemnosc poznac, ale to znikomy
                          procent.

                          Powodzenie!

                          Gość portalu: MaciekS napisał(a):

                          > Gość portalu: jacek napisał(a):
                          >
                          > > Czarni pomogli w budowie tego kraju bo nie mieli innego wyjscia. Jakby bia
                          > li na
                          > > d
                          > > nimi nie stali to nic by z tej pomocy nie bylo! hahaaaaa
                          > > Czarni to banda dzikusow, brudasow i nie robow. Moze 5 na sto sie znajdzie
                          > na
                          > > poziomie, ale nie wiecej niestety! A dlaczego sie nie ucza? Powiesz, ze je
                          > st
                          > > rasism i nie moge sie dostac do szkol. Sounds like Al Sharpton and Jessie
                          > > Jackson! hahaaaaa
                          > > Because they''''''''re lazy asses! hahaaaa
                          > >
                          > > Gość portalu: jim napisał(a):
                          > >
                          > > > hello.
                          > > >
                          > > > dla starego Amerykanina ktory stworzyl trzy pokolenia w Nowym Jorku,
                          > wasze
                          > >
                          > > > okreslenia zycia tutaj sa dosc dobre i "on the money". Ameryka jest j
                          > edyny
                          > > m
                          > > > krajem na swiecie ktory przyjmie refugee z kazdego katka swiatowego,
                          > i poz
                          > > woi
                          > > > im sie wyzyc jak im sie podoba. Wasze krytyki o murzynach nie maja po
                          > parci
                          > > a.
                          > > > Tak, jst u nich duzo bezrobotnych i nie wyksztalconych, ale oni pomog
                          > li
                          > > > zbudowac ten kraj tak ze im sie conajmniej tyle honoru nalezy co Pola
                          > kom k
                          > > torzy
                          > > >
                          > > > co dopireo co przyjechali, i juz kreytykoja. Jesli sie wam tu nie pod
                          > oba t
                          > > o nie
                          > > >
                          > > > musicie tu zostac. Jesli Berlin albo Paryz jest "lepszym" miastem od
                          > Noweg
                          > > o
                          > > > Jorku, to osiedlcie sie tam. Good bye and Good Riddence. Ameryka to n
                          > ie No
                          > > wy
                          > > > Jork, pomimo tego ze "the Big Apple" jest bardzo goscinnym miastem. P
                          > ozdra
                          > > wiam
                          > > > was wszystkich i zycze wszystkiego najlepszego w Berlinie czy Paryzu.
                          > >
                          >
                          >
                          >
                          > Nie czlowieku. Nie ucza sie, bo nie maja pieniedzy. Przeciez wiesz ile to
                          > kosztuje... no jesli konczyles szkole tutaj (w USA) albo masz dzieci za ktore
                          > placisz tzw. "tution". Nie upraszczaj. Leniwi? To wlasnie na tym polega rasizm
                          > -
                          > wmawianie jakiejs cechy konkretnej rasie. No i coz jakos nawet w czasie II wojn
                          > y
                          > sie to nie udalo a byly np. proby wmawiania slabej percepcji. Znasz historie
                          > Tuskagee Men? Poczytaj albo obejrzyj to zobaczysz o co chodzilo i jakie byly
                          > odwrotne rezultaty wbrew oskarzeniom.
                          >
                          > Jesli lubisz uproszczenia to polecam Ci film "American History-X". Nie, to nie
                          > jest film historyczny i ma niezla akcje. Byc moze go juz widziales. I co Ty na
                          > to? Czy przypadkiem takimi opiniami jak Twoja nie napedzamy wzajemnie z murzyna
                          > mi
                          > tego co uwazamy za zle? Czy napewno jedni czy drudzy sa zli... bo sa zli (np.
                          > leniwi, niedoksztalceni z powodu lenistwa, brzydcy).
                          >
                          >
                          > Wez troche dystansu do spraw i pomysl sam. Moze wyciagniesz inne wnioski.
                          >
                          > Bez obaw - ja tez tego kiedys nie rozumialem... ale przynajmniej nie oskarzalem
                          >
                          > jednych czy drugich o wrodzone wady tylko szukalem prawdziwych przyczyn.
                          >
                          >
                          > Pozdrawiam

                  • Gość: jacek Re: Polacy w New Yor City IP: *.nyc.rr.com 30.08.01, 00:56
                    Lecz fakt jest faktem, ze 2 na 3 czarnych w stanach ma problemy z prawem
                    przynajmniej raz w zyciu i teraz tego miasta i kraju nie buduja tylko wylacznie
                    demoluja! Gdzie kolwiek sie wprowadza to zostawiaja krajobraz tak jak po bombie
                    atamowej! hahaaaa
                    Niestety fakt jest faktem.

                    Gość portalu: ts napisał(a):

                    > ja zostalem napadniety parokrotnie przez dresiarzy w warszawie, raz w bialy
                    > dzien, w tramwaju, przy komedzie policji, przystawiono mi do brzucha noz.
                    > a jakos nie zaczalem z tego powodu nienawidziec bialej rasy, poglebila sie
                    > tylko moja nienawisc to tej konkretnej grupy ''''spolecznej''''.
                    > czarni ludzie zbudowali wielkosc tego miasta w rownym stopniu co biali (jazz),
                    > wiec to nie jest tak ze wszyscy czarni ludzie to przestepcy.

                    • Gość: ronald Re: Polacy w New Yor City IP: 38.210.7.* 30.08.01, 18:55
                      Gdybym wiedzial, ze do tej dyskusji przylacza sie moi prymitywni i
                      prowincjonalni rodacy, to chyba bym powstrzymal sie od zabierania dyskusji na
                      tym forum. Tylko chamstwo, prymitywne rasistowskie komentarze jakis
                      przecietnych ludzi, ktorzy wyrwali sie ze swojego zascianka i staraja sie
                      popisac swoja niska wiedza na temat kultury i zycia w ogole.
                      Czy Polacy musza byc tak beznadziejni, wypisywac jakies brednie na temat
                      Murzynow, Pedalow czy zycia w multikulturalnym spoleczenstwie? Gdybym byl tak
                      prymitywni, jak niektorzy uczestnicy tego forum, to zamknalbym swoja prymitywna
                      gebe na klodke i przestal szczekac, jak zajadly pies!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                      Ludzie, Europa na was patrzy, a wy jak byliscie zacofani, uprzedzeni do tego co
                      nowe i inne, tak i jestescie. Moze to juz taka cecha Polakow, bo juz w 18-tym
                      wieku mowiono, ze "Europa konczy wiek 18-ty, a Polska zaledwie 16-ty konczy"
                      Czy wy sie kiedykolwiek zmienicie? Czy cywilizacja kiedykolwiek dotrze do
                      Polski? Czy zawsze bedzie to kraj Trzeciego Swiata z zacofana gospodarka,
                      niedoksztalconymi ludzmi, ktorzy tylko wiedza, jak zebrac o kredyty, i tylko,
                      chca, zeby inni sie nad nimi litowali?
                      • Gość: aj czy Polska ma szanse? IP: *.methodstudios.com 30.08.01, 19:42
                        Ronald,
                        Do tego trafnego opisu Polakow i Polski dodalbym jeszcze zachlannosc,
                        chamstwo i zwykla glupote. Ostatnio zastanawialem sie, czy Polska ma
                        w ogole jakakolwiek szanse na stanie sie normalnym krajem. Pierwsza
                        mysl - nie, nigdy. Z drugiej strony przypomnial mi sie przyklad innego
                        kraju, ktory bardzo przypomina Polske (a raczej przypominal). Podobnie
                        zacofany, gospodarka XIX wieczna, ludzie otepiani przez przerosniety
                        wplyw kosciola, pieniactwo, tzw "silna rodzina" (maz bije zone, kiedy sie
                        da), totalny zakaz aborcji i rozwodow. I trudno uwierzyc, ale ten kraj wyrwal
                        sie na nowoczesnosc, co prawda starzy ludzie nadal mysla jak dawniej,
                        ale mlodzi dojrzeli do nowych technologii, przestali chodzic do kosciola
                        (sorry, ale dla mnie to jest warunek numer jeden jakichkolwiek zmian).
                        To Irlandia. Jest jednak jedna roznica. W pewnym momencie, ktos tam
                        pomyslal, wyrwal sie ponad prywate i postanowil wpuscic inwestorow
                        do kraju kosztem utraty (tymczasowej) zysku z wysokich podatkow.
                        W Polsce jest to niemozliwe. Kazdy kto cokolwiek moze, najpierw
                        ukradnie dla siebie. Nikomu nie zalezy na dobry panstwa. Skutki? Powoli
                        widac. Za miesiac sa w Polsce wybory. Czy ktokolwiek z tych pozal sie
                        boze politykow mysli o dobry panstwa i obywateli? Zenada.
                        Moim zdaniem Polska powoli zsunie sie na skraj zainteresowania
                        Europy i Swiata. Nikomu nie bedzie zalezalo na interesach w Polsce, bo
                        maja dosc dawania lapowek i picia wodki. Moga inwestowac w Argentynie
                        czy innych obiecujacych krajach. Nawet na Wegrzech i w Czechach.
                        Polska nie wejdzie do Uni, bo Polacy beda w nieskonczonosc bic sie
                        o "okres przejsciowy" czy inne g... w imie jakis dla nikogo niezrozumialych
                        wartosci i interesow. Pozostanie odizolowanym krajem, gdzie rzadzic
                        beda tepi i zachlanni ksieza, lapowki, prymityw, a w nastepnym etapie
                        juz tylko kij baseballowy. I przy kolacji wszyscy sobie beda wzajemnie
                        opowiadac jakimi to Polacy sa wspanialymi ludzmi, jak to wszyscy inni
                        sa glupi i nie dorastaja Polakow do piet. Ale ciekawostka. Nie wiem czy
                        zauwazyles Ronald, ale Polacy tylko ogolnie sa dumni z Polakow. Gdy
                        przychodzi do konkretow (sasiad, nauczycielka dziecka w szkole, kuzyn),
                        to wtedy kazdy z nich konkretnie jest smieciem i glupkiem. Nikt nigdy
                        nikomu nie pomoze i tylko bedzie chcial zaszkodzic. Zawisc i pogarda
                        to cechy narodowe. Szkoda...
                        • Gość: Mag Re: czy Polska ma szanse? IP: *.duke-energy.com 30.08.01, 19:57
                          Niestety, ale zgadzam sie z Toba, co do opisu Polski i Irlandii. Istnieje
                          jeszcze jedno podobienstwo: sklonnosc do mocnych trunkow, choc Irlandczycy cos
                          ostatnio popijaja mniej. Tak samo jak Polacy maja tez swoj obiekt nienawisci -
                          Anglikow. Jednakze jest miedzy Irlandczykami i Polakami zasadnicza roznica,
                          ktore byc moze im pomogla przejsc te bariere krytyczna rozwoju: cudowne
                          poczucie humoru i umiejetnosc smiania sie z samych siebie. Swego czasu
                          pracowalam z Irlandczykami i ich humor jest zarazliwy. Czego wszystkim Polakom
                          na tym forum i gdzie indziej zycze.
                          P.S. Podziekowania dla TS i Macka za obszerny opis Ameryki i Amerykanow. Kiedy
                          przeczytalam wczoraj pytanie Mii, to rece mi opadly i nacisnelam przycisk OFF.
                        • Gość: rafik Re: czy Polska ma szanse? IP: *.*.*.* 31.08.01, 09:06
                          Gość portalu: aj napisał(a):

                          > ale mlodzi dojrzeli do nowych technologii, przestali chodzic do kosciola
                          > (sorry, ale dla mnie to jest warunek numer jeden jakichkolwiek zmian).

                          Stary, to ja Tobie naprawdę współczuję, jeśli dla Ciebie jest to warunek numer
                          jeden jakich kolwiek zmian, naprawdę gorąco współczuję!!!!!!!!!!!!!
                          • Gość: jacek Re: czy Polska ma szanse? IP: *.nyc.rr.com 31.08.01, 17:16
                            Zgadzam sie! Nie ma ten czlowiek pojecia, ze dawno by Polski nie bylo i
                            mowilibysmy po rusku czy niemiecku jakby nie nasza wiara. Ale moze jeszcze kiedys
                            zrozumie co to wiara jak mu sie noga powinie.

                            Gość portalu: rafik napisał(a):

                            > Gość portalu: aj napisał(a):
                            >
                            > > ale mlodzi dojrzeli do nowych technologii, przestali chodzic do kosciola
                            > > (sorry, ale dla mnie to jest warunek numer jeden jakichkolwiek zmian).
                            >
                            > Stary, to ja Tobie naprawdę współczuję, jeśli dla Ciebie jest to warunek numer
                            > jeden jakich kolwiek zmian, naprawdę gorąco współczuję!!!!!!!!!!!!!

                        • Gość: ronald Re: do aj? IP: 198.78.133.* 01.09.01, 21:51
                          Dziekuje za poparcie w tej dziwnej debacie, AJ. Ciesze sie niezmiernie, ze sa
                          jeszcze kulturalni Polacy, ktorzy nie maja w zanadrzu kija base-ball-owego, nie
                          zyja w nienawisci do innych, maja rozum i szacunek do innego czlowieka.
                          Szkoda tylko, ze tacy ludzie jak AJ sa wyjatkowi i jest niezmiernie bardzo
                          trudno takich Polakow spotkac na codzien.
                          Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za dodanie mi odwagi, bo zaczalem watpic w to,
                          ze jeszcze istnieja kulturalni Polacy.
                          Ronald
                      • Gość: Jim Re: Polacy w New Yor City IP: *.nycap.rr.com 30.08.01, 22:23
                        Ronald, dziekoje za wasz post. Generalizacja jest cechem slabosci. Jak kilka
                        zydow sie zbogaca to wszyscy zydzi sa bogaczami. Jak neiktorzy zydzi popelniaja
                        szalone glupstwo i zostaja w Polsce po wojnie to wszyscy zydzi sa
                        kommunistami.Jeslibym urzyl ten sam zamiar do Polakow...hmmmm...mielismy tu
                        Polaka w Congressie ktory moglby sie stac prezydentem po Presydencie i
                        Sekretarzu stanu, niestety okazalo sie ze byl zlodziejem i kradl przez dlugie
                        lata. Gdybym byl rasista to moglbym z tego wnioskowac ze wszyscy Polacy sa
                        zlodziejami, ale wtedy bym sie sam oskrzyl po jestem pochodzenia polskiego.

                        Ciekawe jak malo sie zmienilo z Polakami....pamietam Wyspianskiego : Miales
                        chamje zloty rog....miales chamie czapke z pior...czapke wicher niesie...rog
                        huka po lesie....zostal ci sie jeno.......sznur! Czesc!
                      • Gość: Pucio Re: Polacy w New Yor City IP: 216.94.245.* 31.08.01, 17:01

                        Ronald,
                        mysle ze mlodzi ludzie w Polsce zmieniaja sie szybciej niz myslimy.
                        Koltuny zasciankowosciowe to bedzie domena niektorych rodakow ktorzy zatrzymali sie w rozwoju.
                        Im polecam pod rozwage historie Cichej Rewolucji w Quebec''u kanadyjskim.
                        • patrickkolno Re: do Pucia 13.09.01, 02:46
                          Do Pucia;

                          Zgadzam sie z Twoja opinia na temat polskiej mlodziezy, ktora jest bardziej
                          otwarta na swiat, niz starsze pokolenia.
                          Co do cichej rewolucji w Quebec, to jest godne podziwu, ze takie spoleczenstwo
                          patriarchalne i katolickie, jak Quebecoisy potrafilo przejsc taka transformacje
                          zainspirowana wizyta Charles de Gaule`s i jego pamietnymi slowami "Vive le
                          Quebec libre". Osobiscie, mam wiecej sympatii do Quebecoisow niz do Francuzow,
                          bo maja w sobie wyjatkowa "joie de vivre" i sa niezwykle sympatyczni.
                          Nie zapominajmy rowniez o Anglo-saskich Kanadyjczykach, ktorzy tradycyjnie
                          purytanscy i zamknieci na inne kultury (czytalem, ze w latach 50-tych
                          zaslaniano wystawy sklepowe w Toronto w obawie przed obraza moralnosci). Kraj
                          ten zamkniety dla innych, niz "the Britishers" otworzyl swe granice w latach 60-
                          tych, stajac sie niezwykle ciekawa mieszanka kultur, bardziej tolerancyna,niz
                          poludniowy sasiad amerykanski.
                          Z pozdrowieniami,
                          Ronald
                      • Gość: j Re: Polacy w New Yor City IP: *.nyc.rr.com 31.08.01, 17:12
                        Nastepny nigger lover! Dlaczego na harlemie nie mieszkasz?

                        Gość portalu: ronald napisał(a):

                        > Gdybym wiedzial, ze do tej dyskusji przylacza sie moi prymitywni i
                        > prowincjonalni rodacy, to chyba bym powstrzymal sie od zabierania dyskusji na
                        > tym forum. Tylko chamstwo, prymitywne rasistowskie komentarze jakis
                        > przecietnych ludzi, ktorzy wyrwali sie ze swojego zascianka i staraja sie
                        > popisac swoja niska wiedza na temat kultury i zycia w ogole.
                        > Czy Polacy musza byc tak beznadziejni, wypisywac jakies brednie na temat
                        > Murzynow, Pedalow czy zycia w multikulturalnym spoleczenstwie? Gdybym byl tak
                        > prymitywni, jak niektorzy uczestnicy tego forum, to zamknalbym swoja prymitywna
                        >
                        > gebe na klodke i przestal szczekac, jak zajadly pies!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        >
                        > Ludzie, Europa na was patrzy, a wy jak byliscie zacofani, uprzedzeni do tego co
                        >
                        > nowe i inne, tak i jestescie. Moze to juz taka cecha Polakow, bo juz w 18-tym
                        > wieku mowiono, ze "Europa konczy wiek 18-ty, a Polska zaledwie 16-ty konczy"
                        > Czy wy sie kiedykolwiek zmienicie? Czy cywilizacja kiedykolwiek dotrze do
                        > Polski? Czy zawsze bedzie to kraj Trzeciego Swiata z zacofana gospodarka,
                        > niedoksztalconymi ludzmi, ktorzy tylko wiedza, jak zebrac o kredyty, i tylko,
                        > chca, zeby inni sie nad nimi litowali?

                      • aniutek Re: Polacy w New Yor City 17.09.01, 04:19
                        przykro mi ale wlasnie zaczales szczekac.
                        -chociaz w sumie zgadzam sie z Toba.
                        Chill out smile
                        pozdrawiam
                    • Gość: MaciekS Re: Polacy w New Yor City IP: *.amdahl.com 30.08.01, 19:01
                      Gość portalu: jacek napisał(a):

                      > Lecz fakt jest faktem, ze 2 na 3 czarnych w stanach ma problemy z prawem
                      > przynajmniej raz w zyciu i teraz tego miasta i kraju nie buduja tylko wylacznie
                      >
                      > demoluja! Gdzie kolwiek sie wprowadza to zostawiaja krajobraz tak jak po bombie
                      >
                      > atamowej! hahaaaa
                      > Niestety fakt jest faktem.
                      >
                      > Gość portalu: ts napisał(a):
                      >
                      > > ja zostalem napadniety parokrotnie przez dresiarzy w warszawie, raz w bial
                      > y
                      > > dzien, w tramwaju, przy komedzie policji, przystawiono mi do brzucha noz.
                      > > a jakos nie zaczalem z tego powodu nienawidziec bialej rasy, poglebila sie
                      >
                      > > tylko moja nienawisc to tej konkretnej grupy ''''''''spolecznej''''''''.
                      > > czarni ludzie zbudowali wielkosc tego miasta w rownym stopniu co biali (ja
                      > zz),
                      > > wiec to nie jest tak ze wszyscy czarni ludzie to przestepcy.
                      >

                      Tak. I co z tego? Czy napewno rozumiesz skad sie to wzielo? Widzisz przytoczyc
                      fakt jest latwo, ale zrozumiec mechanizm duzo trudniej. A w dochodzeniu do
                      zrozumienia mechanizmu uprzedzenia wcale nie pomagaja. Zalecilbym dystans do tych
                      smutnych, ale prawdziwych faktow.


                      Pozdrawiam
                      • e-mania Polacy w New Yor City 31.08.01, 12:47
                        Macku S-l, moze bys napisal do mnie?
                        • Gość: MaciekS Re: Polacy w New Yor City IP: *.amdahl.com 31.08.01, 16:09
                          e-mania napisał(a):

                          > Macku S-l, moze bys napisal do mnie?

                          Dobrze, ale z mojego domowego adresu e-mail''a (inna domena niz ta ktora pojawia
                          sie tutaj).


                          Pozdrawiam
                      • Gość: jacek Re: Polacy w New Yor City IP: *.nyc.rr.com 31.08.01, 17:20
                        Z czego sie to bierze? Z partii demokratycznej! Murzynku maja dzieci tylko
                        dlatego aby byc na welfare; demokraci sie ciesza bo beda mieli nowe glosy. A ze
                        te dzieci wychowuje ulica to juz nikogo nie obchodzi! I wtedy mamy Clintona
                        mowiacego, ze aby zmniejszyc przestepczosc potrzeba 100,000 wiecej policjantow!
                        Oj nie, potrzeba jakis zasad moralnych, no ale trudno juz ten trend teraz
                        odwrocic. To dopiero poczatek konca!

                        Gość portalu: MaciekS napisał(a):

                        > Gość portalu: jacek napisał(a):
                        >
                        > > Lecz fakt jest faktem, ze 2 na 3 czarnych w stanach ma problemy z prawem
                        > > przynajmniej raz w zyciu i teraz tego miasta i kraju nie buduja tylko wyla
                        > cznie
                        > >
                        > > demoluja! Gdzie kolwiek sie wprowadza to zostawiaja krajobraz tak jak po b
                        > ombie
                        > >
                        > > atamowej! hahaaaa
                        > > Niestety fakt jest faktem.
                        > >
                        > > Gość portalu: ts napisał(a):
                        > >
                        > > > ja zostalem napadniety parokrotnie przez dresiarzy w warszawie, raz w
                        > bial
                        > > y
                        > > > dzien, w tramwaju, przy komedzie policji, przystawiono mi do brzucha
                        > noz.
                        > > > a jakos nie zaczalem z tego powodu nienawidziec bialej rasy, poglebil
                        > a sie
                        > >
                        > > > tylko moja nienawisc to tej konkretnej grupy ''''''''''''''''spolecznej''''''''''''
                        > ''''.
                        > > > czarni ludzie zbudowali wielkosc tego miasta w rownym stopniu co bial
                        > i (ja
                        > > zz),
                        > > > wiec to nie jest tak ze wszyscy czarni ludzie to przestepcy.
                        > >
                        >
                        > Tak. I co z tego? Czy napewno rozumiesz skad sie to wzielo? Widzisz przytoczyc
                        > fakt jest latwo, ale zrozumiec mechanizm duzo trudniej. A w dochodzeniu do
                        > zrozumienia mechanizmu uprzedzenia wcale nie pomagaja. Zalecilbym dystans do ty
                        > ch
                        > smutnych, ale prawdziwych faktow.
                        >
                        >
                        > Pozdrawiam

                        • Gość: Mag Re: do Jacka IP: *.duke-energy.com 31.08.01, 18:00
                          Gość portalu: jacek napisał(a):

                          > Z czego sie to bierze? Z partii demokratycznej! Murzynku maja dzieci tylko
                          > dlatego aby byc na welfare; demokraci sie ciesza bo beda mieli nowe glosy. A ze
                          >
                          > te dzieci wychowuje ulica to juz nikogo nie obchodzi! I wtedy mamy Clintona
                          > mowiacego, ze aby zmniejszyc przestepczosc potrzeba 100,000 wiecej policjantow!
                          >
                          > Oj nie, potrzeba jakis zasad moralnych, no ale trudno juz ten trend teraz
                          > odwrocic. To dopiero poczatek konca!
                          >
                          Przetarlam moj ekran, aby sprawdzic date, ale wyraznie pisze 31-08-2001. Moze
                          przespales pare ostatnich lat, ale placenie dodatkowego welfare na kolejne
                          dziecko skonczylo sie z reforma systemu welfare w 1996 roku (media o tym dumnie
                          trabily kilka dni temu), a facet, ktory mieszka w Bialym Domu, nazywa sie George
                          W Bush. Ostatnie publiczne wystapienie Clintona bylo kilka dni temu na plazy w
                          Rio de Janeiro, gdzie kupowal dosc skapy damski kostium kapielowy (z cala
                          pewnoscia dla szanownej malzonki).
                          • Gość: MaciekS Re: do Mag IP: *.amdahl.com 31.08.01, 18:43
                            Gość portalu: Mag napisał(a):

                            > Gość portalu: jacek napisał(a):
                            >
                            > > Z czego sie to bierze? Z partii demokratycznej! Murzynku maja dzieci tylko
                            >
                            > > dlatego aby byc na welfare; demokraci sie ciesza bo beda mieli nowe glosy.
                            > A ze
                            > >
                            > > te dzieci wychowuje ulica to juz nikogo nie obchodzi! I wtedy mamy Clinton
                            > a
                            > > mowiacego, ze aby zmniejszyc przestepczosc potrzeba 100,000 wiecej policja
                            > ntow!
                            > >
                            > > Oj nie, potrzeba jakis zasad moralnych, no ale trudno juz ten trend teraz
                            > > odwrocic. To dopiero poczatek konca!
                            > >
                            > Przetarlam moj ekran, aby sprawdzic date, ale wyraznie pisze 31-08-2001. Moze
                            > przespales pare ostatnich lat, ale placenie dodatkowego welfare na kolejne
                            > dziecko skonczylo sie z reforma systemu welfare w 1996 roku (media o tym dumnie
                            >
                            > trabily kilka dni temu), a facet, ktory mieszka w Bialym Domu, nazywa sie Georg
                            > e
                            > W Bush. Ostatnie publiczne wystapienie Clintona bylo kilka dni temu na plazy w
                            > Rio de Janeiro, gdzie kupowal dosc skapy damski kostium kapielowy (z cala
                            > pewnoscia dla szanownej malzonki).



                            No to rzeczywiscie musial byc kostium dla malzonki. Dla przyjaciolek Bill zwykle
                            funduje cygara wink


                            Pozdrawiam
                          • Gość: jacek Re: do Jacka IP: *.nyc.rr.com 01.09.01, 03:03
                            Oh tak??? No tego naprawde nie wiedzialem! Chyba jestem na poziomie czarnych bo
                            oni tez tego nie wiedza! hahaaaaa
                            Dzieki za info.

                            Pewnie na Gora i tego krzywonosa glosowales!!! hahaaaaa
                            Tak, polacy kochaja ludzi, ktorzy nimi manipuluja i obiecaja gruszki na wierzbie!
                            Komuno wroc! hahaaaaa



                            Gość portalu: Mag napisał(a):

                            > Gość portalu: jacek napisał(a):
                            >
                            > > Z czego sie to bierze? Z partii demokratycznej! Murzynku maja dzieci tylko
                            >
                            > > dlatego aby byc na welfare; demokraci sie ciesza bo beda mieli nowe glosy.
                            > A ze
                            > >
                            > > te dzieci wychowuje ulica to juz nikogo nie obchodzi! I wtedy mamy Clinton
                            > a
                            > > mowiacego, ze aby zmniejszyc przestepczosc potrzeba 100,000 wiecej policja
                            > ntow!
                            > >
                            > > Oj nie, potrzeba jakis zasad moralnych, no ale trudno juz ten trend teraz
                            > > odwrocic. To dopiero poczatek konca!
                            > >
                            > Przetarlam moj ekran, aby sprawdzic date, ale wyraznie pisze 31-08-2001. Moze
                            > przespales pare ostatnich lat, ale placenie dodatkowego welfare na kolejne
                            > dziecko skonczylo sie z reforma systemu welfare w 1996 roku (media o tym dumnie
                            >
                            > trabily kilka dni temu), a facet, ktory mieszka w Bialym Domu, nazywa sie Georg
                            > e
                            > W Bush. Ostatnie publiczne wystapienie Clintona bylo kilka dni temu na plazy w
                            > Rio de Janeiro, gdzie kupowal dosc skapy damski kostium kapielowy (z cala
                            > pewnoscia dla szanownej malzonki).

                        • Gość: MaciekS Re: Polacy w New Yor City IP: *.amdahl.com 31.08.01, 18:35
                          Gość portalu: jacek napisał(a):

                          > Z czego sie to bierze? Z partii demokratycznej! Murzynku maja dzieci tylko
                          > dlatego aby byc na welfare; demokraci sie ciesza bo beda mieli nowe glosy. A ze
                          >
                          > te dzieci wychowuje ulica to juz nikogo nie obchodzi! I wtedy mamy Clintona
                          > mowiacego, ze aby zmniejszyc przestepczosc potrzeba 100,000 wiecej policjantow!
                          >
                          > Oj nie, potrzeba jakis zasad moralnych, no ale trudno juz ten trend teraz
                          > odwrocic. To dopiero poczatek konca!
                          >


                          Jacek,

                          Czy naprawde jestes wyznawca spiskowej teorii swiata?

                          Owszem sa tacy co maja dzieci po to by byc na zapomodze. Czy wszyscy? ... i to
                          akurat murzyni? Powiem Ci ze i biali kombinuja podobnie... i pewnie znajdzie sie
                          w tym kilku bialych Polonusow... ale czy to dowodzi ze cala Polonia jest taka?

                          Podajesz przyklady gdzie ludzie lapia sie ostatniej deski ratunku. Czasem robia
                          to z cwaniactwa - i owszem jest takich duzo - a czasem bo to jest jedyna szansa
                          przezycia. Zgadzam sie ze robia to czyims kosztem.


                          Zwiazek miedzy biedota na welfare i demokratami jest prawdopodobny, ale czy na
                          pewno swiadomie zbudowany np. przez demokratow? Mysle ze nie... no ale to juz
                          polityka i zapedzilismy sie w zupelnie inny aspekt sprawy.


                          Ja powiem Ci ze nie znam tysiecy murzynow by uogolnic tak latwo jak Ty to robisz,
                          ze to sprawa zasilku dla bezrobotnych i ze wszyscy murzyni czy inna rasa tak
                          robi... no bo to tej rasie ludzkiej akurat to przychodzi do glowy. To zbytnie
                          uproszczenie.


                          Rozumiem Twoja frustracje z powodu przykladu ktory podajesz, ale prosze nie
                          uogolniaj tego na jakas rase ludzka bo to nie prowadzi do niczego poza
                          nienawiscia i rasizmem.


                          Wez tez pod uwage ze murzynki nie koniecznie maja dzieci w celach zysku. One tez
                          sa kochajacymi kobietami i maja swoj instynkt macierzynski jak kazda biala
                          kobieta, ktora chce po prostu miec dzieci.



                          Pozdrawiam
                          • Gość: jacek Re: Polacy w New Yor City IP: *.nyc.rr.com 01.09.01, 03:11
                            ohhhh
                            Jestes takim idealista. Tez murzynow tak samo kiedys traktowalem i myslalem, ze
                            to jest wina rasizmu, ze sa w takiej sytuacji a nie innej. Lecz niestety, jest
                            teraz rasiszm odwrotny i my biali jestesmy teraz pokrzywdzeni.

                            Czy nie dostrzegles, ze czarni pchaja sie we wszystkie dzielnice i zachowuje sie
                            jakby nigdy nic. Sprobuj wpadnac w ich dzielnice i zobaczysz jak Cie przyjmia.
                            Mam takich przykladow wiele bo z nimi mieszkalem, wiec za przeproszeniem nie
                            pieprz mi tu filozofii Gore''a i Libermanna, ze kazdy w stanach powienien isc na
                            college nawet jesli nie umie czytac i pisac bo takie jest prawo ludzkie, ale
                            spojrz na fakty!

                            Jesli chodzi o murzynskie "kobiety" to ja bym je tak nie nazwal. To pospolite
                            dziwki i kurwy! Jesli 75% sie rodzi czarnych out of wedlock to wybacz. I jeszcze
                            fajnie by bylo, zeby nie tylko panstwo na nie dawalo, ale jeszcze wychowywalo.


                            Gość portalu: MaciekS napisał(a):

                            > Gość portalu: jacek napisał(a):
                            >
                            > > Z czego sie to bierze? Z partii demokratycznej! Murzynku maja dzieci tylko
                            >
                            > > dlatego aby byc na welfare; demokraci sie ciesza bo beda mieli nowe glosy.
                            > A ze
                            > >
                            > > te dzieci wychowuje ulica to juz nikogo nie obchodzi! I wtedy mamy Clinton
                            > a
                            > > mowiacego, ze aby zmniejszyc przestepczosc potrzeba 100,000 wiecej policja
                            > ntow!
                            > >
                            > > Oj nie, potrzeba jakis zasad moralnych, no ale trudno juz ten trend teraz
                            > > odwrocic. To dopiero poczatek konca!
                            > >
                            >
                            >
                            > Jacek,
                            >
                            > Czy naprawde jestes wyznawca spiskowej teorii swiata?
                            >
                            > Owszem sa tacy co maja dzieci po to by byc na zapomodze. Czy wszyscy? ... i to
                            > akurat murzyni? Powiem Ci ze i biali kombinuja podobnie... i pewnie znajdzie si
                            > e
                            > w tym kilku bialych Polonusow... ale czy to dowodzi ze cala Polonia jest taka?
                            >
                            > Podajesz przyklady gdzie ludzie lapia sie ostatniej deski ratunku. Czasem robia
                            >
                            > to z cwaniactwa - i owszem jest takich duzo - a czasem bo to jest jedyna szansa
                            >
                            > przezycia. Zgadzam sie ze robia to czyims kosztem.
                            >
                            >
                            > Zwiazek miedzy biedota na welfare i demokratami jest prawdopodobny, ale czy na
                            > pewno swiadomie zbudowany np. przez demokratow? Mysle ze nie... no ale to juz
                            > polityka i zapedzilismy sie w zupelnie inny aspekt sprawy.
                            >
                            >
                            > Ja powiem Ci ze nie znam tysiecy murzynow by uogolnic tak latwo jak Ty to robis
                            > z,
                            > ze to sprawa zasilku dla bezrobotnych i ze wszyscy murzyni czy inna rasa tak
                            > robi... no bo to tej rasie ludzkiej akurat to przychodzi do glowy. To zbytnie
                            > uproszczenie.
                            >
                            >
                            > Rozumiem Twoja frustracje z powodu przykladu ktory podajesz, ale prosze nie
                            > uogolniaj tego na jakas rase ludzka bo to nie prowadzi do niczego poza
                            > nienawiscia i rasizmem.
                            >
                            >
                            > Wez tez pod uwage ze murzynki nie koniecznie maja dzieci w celach zysku. One te
                            > z
                            > sa kochajacymi kobietami i maja swoj instynkt macierzynski jak kazda biala
                            > kobieta, ktora chce po prostu miec dzieci.
                            >
                            >
                            >
                            > Pozdrawiam

                            • Gość: MaciekS Re: Polacy w New Yor City - do Jacka IP: *.amdahl.com 04.09.01, 17:52
                              Gość portalu: jacek napisał(a):

                              > ohhhh
                              > Jestes takim idealista. Tez murzynow tak samo kiedys traktowalem i myslalem, ze

                              Nie to nie idealizm tylko racjonalizm.


                              > to jest wina rasizmu, ze sa w takiej sytuacji a nie innej. Lecz niestety, jest
                              > teraz rasiszm odwrotny i my biali jestesmy teraz pokrzywdzeni.


                              Wiem i co z tego? Czy to powod by stawiac sie i stac sie rasisat? Naprawde
                              obejrzyj "American History-X".

                              > Czy nie dostrzegles, ze czarni pchaja sie we wszystkie dzielnice i zachowuje si
                              > e
                              > jakby nigdy nic. Sprobuj wpadnac w ich dzielnice i zobaczysz jak Cie przyjmia.


                              No i co z tego? Czego sie spodziewales? A czego moze np. "murzyn" spodziewac sie
                              po Tobie? Przyjacielskiego usmiechu i "dzien dobry"? Nie wierze.

                              Sprobuj tez zrozumiec dlaczego muzryni trzymaja sie razem i nie akceptuja innych.
                              Owszem to jest rasizm, ale to co robia "nasi" biali dziala wlasnie w ten sam
                              sposob.

                              > Mam takich przykladow wiele bo z nimi mieszkalem, wiec za przeproszeniem nie
                              > pieprz mi tu filozofii Gore''''a i Libermanna, ze kazdy w stanach powienien isc n
                              > a
                              > college nawet jesli nie umie czytac i pisac bo takie jest prawo ludzkie, ale
                              > spojrz na fakty!

                              Powtrazam to nie fakty sa istotne tylko wnioski. Nie lubusz "pieprzenia" tylko
                              fakty no to i nigdy nie zrozumiesz niczego a bedziesz powtarzal to co powiedza Ci
                              inni. "Prawo ludzkie"? Co Ty za bzdury powtarzasz po kims? Czy ja powiedzialem ze
                              kazdy powinien isc do koledzu? Wybacz ale ja nie jestem "socjalista" - bardzo
                              daleko mi do tego. Ja mowie o konkretnym zjawisku czyli rasizmie. Nie zrzucaj
                              wszystkiego do jednego worka. Wybacz ale ci (glownie politycy) ktorzy twierdza ze
                              przeciwstawiajacy sie rasizmowi i "przyjazni" murzynom czy zydom sa socjalistami,
                              demokratami to durnie ktorzy nie rozumieja roznicy albo chca je zatrzec przez to
                              naduzywajac. Naturalne prawa nie mowia o kolorze skory czy narodowosci. No ale
                              wydaje mi sie ze ktos chce nazawac "naturalnymi prawami" to co mu wygodne na
                              jakiejs drodze.


                              >
                              > Jesli chodzi o murzynskie "kobiety" to ja bym je tak nie nazwal. To pospolite
                              > dziwki i kurwy! Jesli 75% sie rodzi czarnych out of wedlock to wybacz. I jeszcz
                              > e
                              > fajnie by bylo, zeby nie tylko panstwo na nie dawalo, ale jeszcze wychowywalo.

                              Trudno nazywaj jak chcesz. Sposob w jaki sie wyrazasz o ludziach swiadczy nie on
                              ich ale o Tobie.

                              A tak na marginesie to skads wytrzasnal to "dawanie"? Czy ja cos wspomnialem o
                              dawaniu przez panstwo? Chyba cos za daleko wyciagasz wnioski. Zapomnialem to
                              przeciez takie polskie... jak sie powie "A" no przeciez zaraz musi byc "B", nie?
                              Tak wlasnie glupio nie mozna sie dogadac. Ktos mowi a ktos nie slucha, albo
                              slucha i wyciaga glupawe i pokretne wnioski (obejrzyj "Rejs" i zobacz jak
                              kolega "KO-wiec" zinterpretowal to co spiewal jeden z kolegow "rady rejsu" - tak
                              wlasnie bladza niektorzy i wyglada na to ze Ty zupelnie mnie nie zrozumiales).


                              Pozdrawiam.

                              M
                              • Gość: jacek Re: Polacy w New Yor City - do Jacka IP: *.nyc.rr.com 06.09.01, 04:32
                                naprqwde ci pasuje pare lat w czarnej dzielnicy! hahaaaaa
                                mniej bys wtedy dyskutowal a wiecej rozumial!
              • Gość: simoni Re: Polacy w New Yor City IP: *.proxy.aol.com 01.09.01, 08:01
                Gość portalu: Michal napisał(a):

                > Witam!
                > Pozwolcie, ze przylacze sie do dyskusji na temat Nowego Jorku i Polakow tu
                > mieszkajacych.
                > Nowy Jork, ktory ja widze nie jest tak rozowy jak przedstawia Ronald. Nie moge
                > sie nadziwic naszym rodakom i ich glupocie. Polacy nie ksztalca ani siebie, ani
                >
                > dzieci. Polacy nie pomagaja sobie wzajemnie, a jedyne o czym rozmawiaja to jaki
                >
                > kto komu "numer odwalil", lub ile kto ma na godzine lub na ksiazeczce w Unii
                > Kredytowej.
                > Pewnie dlatego nie mam tu polskich znajomych (poza moja narzeczona i jej
                > rodzicami). Na codzien pracuje w firmie telekomunikacyjnej i stykam sie z
                > roznymi narodowosciami. Rosjanie, na przyklad, pomagaja za darmow nowoprzybylym
                >
                > znalezc prace, czy mieszkanie (organizacja NYANA). Dla czlowieka, ktory dopiero
                >
                > wysiadl z samolotu to bardzo duzo. NYANA pomgada dostac sie do szkoly
                > jezykowej, ktorej koszty rowniez pokrywa.
                > Co robia nasi Rodacy? Sprzedaja prace, donosza na siebie nawzajem, nie ksztalca
                >
                > sie, nie ucza jezykow.
                > Obecnie uczestnicze w programie MBA na jednym z nowojorskich uniwersytetow i
                > musze powiedziec, ze Polakow na moim roku jest 3 (liczac mnie), a Rosjan okolo
                > 5 razy tyle. Nie mowie tu juz o innych republikach bylego ZSRR.
                > Przecietny Polak woli kupic sobie nowy samochod czy upic sie w barze niz wyslac
                >
                > wlasne dziecko do lepszej szkoly niz miejska (dobrych miejskich szkol w NY jest
                >
                > mniej niz na niejednej prowincji). Tak rosna kolejne pokolenia wyrobnikow,
                > ktorzy ciesza sie z kariery dekarza, blacharza, mechanika czy innego pracownika
                >
                > fizycznego. To jest straszne.
                > Dla Polek szczytem szczescia jest zalapac sie na "dobry place" u
                > Zydowki. "Dobra Pani" , bo nieduzo trzeba pracowac - to typowe objawy
                > szczescia. Na kolanach Polki myja zydowskie podlogi na Williamsburgu za 6
                > dolarow na godzine. Plakac sie chce, bo duza czesc tych kobiet to panie w
                > podeszlym wieku. Zydowki wyzywaja sie na nich jak tylko moga. The Voice opisal
                > ostatnio zycie na rogu ulic na Williamsburgu i Polki lapiace kazdego centa...
                > Nowy Jork to czarne miasto. Zrobilo ze mnie rasiste, gdyz kilkakrotnie zostalem
                >
                > napadniety przez Murzynow. Raz ledwo uszedlem z zyciem, a ocalenie zawdzieczam
                > przypadkowo przejezdzajacej policji.
                > Ogolenie : Nowy Jork to chyba najbrudniejsze miasto w USA, a Polacy tu
                > mieszkajacy to chyba najbardziej pozbyta ambicji grupa etniczna.
                > Smutne, ale prawdziwe.



                Czesc Michal!

                calkowicie zgadzam sie z twoja wypowiedzia. obecnie mieszkam w stanie maryland a
                ostatni tydzien spedzilem w nyc. to co zobaczylem troche mnie przerazilo tym
                bardziej ze chce tam spedzic kilka nastepnych lat. widzialem naszych rodakow i
                nie mam zamiaru skonczyc jak oni. jestem teraz w programie au pair a po jego
                zakonczeniu chce studiowac w nyc.
                chcialbym poznac zyczliwa osobe ktora bylaby w stanie doradzic mi jak nie zaginac
                w tym wielkim miescie.

                jesli masz jakies uwagi lub rady napisz

                siimoni@hotmail.com
            • Gość: jacek Re: Polacy w New Yor City IP: *.nyc.rr.com 29.08.01, 15:47
              Czesc!

              Park Slope to dzielnica bardzo droga bo blisko Manhattanu i niezbyt bezpieczna bo
              czarni sa tuz tuz. Polecalbym Bay Ridge lub Bensonhurst. Dalej od Manhattanu i
              moze niewiele wiecej taniej, ale jesli chodzi o warunki mieszkalne to naprawde sa
              super. Poza tym, jest bardzo wiele roznego rodzaju pubow w okolicy.



              Gość portalu: ts napisał(a):

              > witam!
              >
              > pozwole sie dolaczyc do dyskusji, jako ze sam planuje z malzonka niebawem
              > przeniesc sie do nyc. obecnie mieszkamy w denver.
              > przenosze sie tam wlasnie miedzy innymi dla tego, bo chcialbym zyc bardziej
              > po ''''europejsku''''. poza tym interesuje mnie scena artystyczna nowego jorku. nie
              >
              > do konca bym sie zgodzil, ze nowy jork sam z siebie niewiele oryginalnego
              > tworzy - spojzmy chociazby na jazz, czy obecna scena downtown. rowniez
              > zdecydowanie najciekawsza amerykanska scena filmowa.
              > broadway to tak raczej jak disneyland - nie ma wiele wspolnego z kultura, wiec
              > fakt ze niektorzy nigdy tam nie byli to raczej pisalbym na plus...
              > no ale przede wszystkim sam styl zycia. mam dosyc poruszania sie wszedzie
              > samochodem, ulic bez chodnikow, gigantycznych sklepow sporzywczych, praktycznie
              >
              > braku prawdziwych kawiarni.
              > mam sporo znajomych - polakow miszkajacych w kaliforni, no i generalnie mimo
              > zachwytu nad widokami, na zycie w tym stanie generalnie bluzgaja. dla kazdego
              > widac co innego. mnie samego cala ta ''''generica'''' i caly zachodni styl zycia po
              >
              > prostu mi kompletnie nie odpowiada. uwazam ze to jest wrecz spolecznie
              > szkodliwe, ale to temat na osabna dyskusje no i w ogole to raczej moj problem ;
              > )
              > do pana ronalda pytanie - planujemy zamieszkac, przynajmniej na poczatek, na
              > brooklinie. slyszelismy bardzo duzo dobrego o park slope. czy wiesz cos na
              > temat tego miejsca?
              > pozdrowienia,
              >
              > ts
              >
              >
              >

              • Gość: ts Re: Polacy w New Yor City IP: *.spectrumhr.com 29.08.01, 20:36
                witam,

                dzieki za wskazowki! a jak jest z polaczeniem z manhattanem z tych miejsc? chodzi
                mi oczywiscie o komunikacje miejska.
                park slope jest na prawde takie drogie? slyszalem ze tam sporo artystow mieszka i
                innych ''wykreconych'' ludzi.
                pozdrawiam,

                ts

                Gość portalu: jacek napisał(a):

                > Czesc!
                >
                > Park Slope to dzielnica bardzo droga bo blisko Manhattanu i niezbyt bezpieczna
                > bo
                > czarni sa tuz tuz. Polecalbym Bay Ridge lub Bensonhurst. Dalej od Manhattanu i
                > moze niewiele wiecej taniej, ale jesli chodzi o warunki mieszkalne to naprawde
                > sa
                > super. Poza tym, jest bardzo wiele roznego rodzaju pubow w okolicy.
                >
                • Gość: jacek Re: Polacy w New Yor City IP: *.nyc.rr.com 30.08.01, 00:51
                  Subway jest blisko; zajmie Ci jakies 30 minut, aby dojechac na Manhattan.
                  Oczywiscie jesli chcesz mieszkac w towarzystwie gayowych i innych freakow to
                  Park Slope to jest to! hahaaaaaaaaa
                • Gość: jacek Re: Polacy w New Yor City IP: *.nyc.rr.com 30.08.01, 00:54
                  Jakies 30 minut metrem zajumuje dojazd a jesli chodzi o Park Slope to masz racje!
                  Jest tam wielka ilosc gayow, lezbijek i innych freakow! hahaaaaaa

                  Gość portalu: ts napisał(a):

                  > witam,
                  >
                  > dzieki za wskazowki! a jak jest z polaczeniem z manhattanem z tych miejsc? chod
                  > zi
                  > mi oczywiscie o komunikacje miejska.
                  > park slope jest na prawde takie drogie? slyszalem ze tam sporo artystow mieszka
                  > i
                  > innych ''''wykreconych'''' ludzi.
                  > pozdrawiam,
                  >
                  > ts
                  >
                  > Gość portalu: jacek napisał(a):
                  >
                  > > Czesc!
                  > >
                  > > Park Slope to dzielnica bardzo droga bo blisko Manhattanu i niezbyt bezpie
                  > czna
                  > > bo
                  > > czarni sa tuz tuz. Polecalbym Bay Ridge lub Bensonhurst. Dalej od Manhatta
                  > nu i
                  > > moze niewiele wiecej taniej, ale jesli chodzi o warunki mieszkalne to napr
                  > awde
                  > > sa
                  > > super. Poza tym, jest bardzo wiele roznego rodzaju pubow w okolicy.
                  > >

        • Gość: jacek Re: Polacy w New Yor City IP: *.nyc.rr.com 29.08.01, 15:32
          Czesc,

          Wiesz, kazdy jest indywidualnoscia a fakt jest faktem, ze Nowy Jork to stolica
          swiata i wlasnie dlatego jest nia bo tu po prostu wszystko mozna znalesc;
          wszystkie skrajnoscie, t.j. wspaniale piekno i okropna brzydota, wielkie
          bogactwo i skrajna biedota, niespotykana inteligencje i prymitywna glupote.
          Takie to jest po prostu miasto. Nie kazdemu sie podoba, ale patrzac na ilosc
          turystow, najbardziej odwiedzane miejsce w stanach, i ilosc mieszkancow, mozna
          sobie wywnioskowac, ze wiekszosc ludzie Nowy Jork lubi takim jaki jest zreszta
          tak jak kochana kobiete! hahaaaa

    • Gość: MalMal Re: Polacy w New Yor City IP: *.tnt1.new-york.ny.da.uu.net 30.08.01, 02:17
      Polacy w NY City? Sa tak zroznicowani jak i Polacy na wsiach liczacych 20
      mieszkancow. Jest swiety, jest k*rwa, jest wsiowy przyglup ... reszta 50%
      udaje, ze normalna - druga 50%, jest wg skali normalnosci
      wsiowego/miasteczkowego psychiatry uznana za normalna ... Pomnozcie to
      przez "X" ... i do warszawskich, czy tez innych prowincjonalnych miast Europy
      proporcjonalnie dojdziecie. No ale oczywiscie sa wyjatki ... autor tematu zyje
      prawdopodobnie w rzeczywistosci '' The Truman Show'' - filmu z Jim Carrey ...
      Polacy w NYC ...?... to Polacy, jakby nie bylo, z Polski ...
      • Gość: RolmCV Re: Polacy w New Yor City IP: *.*.*.* 05.09.01, 18:11
        100% potwierdzam. Jezeli mowa o NYC to nalezy wspomnac 60% Lomzy w New Britain,
        CT. Ale ogolnie jest fajnie. mozna sie nauczyc duzo GWAR ze wszystkich rejonow
        polski w jeden dzien
    • volny do JIMA >>>>>>>>>>>>>>>>>. 06.09.01, 07:42
      DO JIMA oraz wszyskich osob jego pokroju.
      Jim nie moge Ci wyslac bezposrednio emaila, ale mam
      nadzieje ze tu jeszcze zagladniesz. Zrobilem kopie
      Twoich wypowiedzi na tym bordzie. Jezeli ktos przeczyta
      moja wypowiedz bedzie wiedzial na jaki temat opowiadam.
      To co piszesz jest wprost dowodem NA TO ze Twoj umysl
      jest nasiakniety AMERYKANSKIM PODEJCIEM DO ZYCIA.
      Takim jaki zawsze sobie wyobrazalem. DZIEKUJE CI.
      Dziekuje Ci ze chciales sie wlaczyc w ten dziwny potok
      negatywnych wypowiedzi. Mieszkam w mojej nowej
      ojczyznie AMERYCE prawie 20 lat w Los Angeles.
      Czesto mowilem ze gdyby nie postawa wlasnie czarnych to
      moze my polacy bylibysmy murzynami w ameryce zwlaszcza
      z nasza polska postawa. Komunizm zrobil jedna rzecz
      doskonale wykoleil i pomieszal ludziom w glowach.
      Czesc z nich myli co jest dobre a co jest zle.
      Dzieki mojemu Tatusiowi wynioslem z domu wartosci
      wedlug ktorych zyli ludzie w polsce przed II wojna
      swiatowa. Ja i moja cudowna zona zawsze powtarzalismy
      ze jezeli mimo takiego wielkiego zroznicowania ludzi tu
      mieszkajach. Ich wyksztalcenia roznic w wychowaniu.
      Ameryka zaszla tak daleko. To mamy szanse w tym kraju.
      Czy mozna znalesc zlych ludzi wsrod murzynow ? Napewno
      tak. Ja znam przynajmiej jednego ktory pare lat temu
      podpalil mi samochod. Tak wiec mialem prawo byc
      przeciwko nim. Ale jak w kazdym srodowisku glupich nie
      brakuje. Z drugiej strony moimi doskonalymi
      nauczycielami wile lat temu bylo dwoch czarnych. I wiem
      ze mnie lubili bo mo to wprost powiedzieli.
      Mamy w zyciu to o czym myslimy. Sa tacy ktorym w kadym
      miejscu jest zle. Prosta opowiedz wracaj skad
      przyjechales. JESZCZE RAZ CI DZIEKUJE ZE PO PROSTU
      JESTES NORMALNYM CZLOWIEKIEM.
      Ale w zyciu takze musimy wystepowc przeciwko ciemnocie
      i chamstwu.

      Oczywiscie bede sie cieszyl jak potwierdzisz ze to
      przeczytales.

      Witold Wolkowski
      email Witold@volny.com
      ...........................
      ? Re: Polacy w New Yor City adres: *.nycap.rr.com
      Gos''c'' portalu: jim 29-08-2001 17:53 odpowiedz na list
      odpowiedz cytuja;c

      hello.

      dla starego Amerykanina ktory stworzyl trzy pokolenia w
      Nowym Jorku, wasze okreslenia zycia tutaj sa dosc dobre
      i "on the money". Ameryka jest jedynym krajem na
      swiecie ktory przyjmie refugee z kazdego katka
      swiatowego, i pozwoi im sie wyzyc jak im sie podoba.
      Wasze krytyki o murzynach nie maja poparcia. Tak, jst u
      nich duzo bezrobotnych i nie wyksztalconych, ale oni
      pomogli zbudowac ten kraj tak ze im sie conajmniej tyle
      honoru nalezy co Polakom ktorzy co dopireo co
      przyjechali, i juz kreytykoja. Jesli sie wam tu nie
      podoba to nie musicie tu zostac. Jesli Berlin albo
      Paryz jest "lepszym" miastem od Nowego Jorku, to
      osiedlcie sie tam. Good bye and Good Riddence. Ameryka
      to nie Nowy Jork, pomimo tego ze "the Big Apple" jest
      bardzo goscinnym miastem. Pozdrawiam was wszystkich i
      zycze wszystkiego najlepszego w Berlinie czy Paryzu.

      ? Re: Polacy w New Yor City adres: *.spectrumhr.com
      Gos''c'' portalu: ts 29-08-2001 20:32 odpowiedz na list
      odpowiedz cytuja;c

      jim,

      dziekuje bardzo za ten post.

      Re: Polacy w New Yor City adres: *.nycap.rr.com Gos''c''
      portalu: Jim 30-08-2001 22:23 odpowiedz na list
      odpowiedz cytuja;c

      Ronald, dziekoje za wasz post. Generalizacja jest
      cechem slabosci. Jak kilka zydow sie zbogaca to wszyscy
      zydzi sa bogaczami. Jak neiktorzy zydzi popelniaja
      szalone glupstwo i zostaja w Polsce po wojnie to
      wszyscy zydzi sa kommunistami.Jeslibym urzyl ten sam
      zamiar do Polakow...hmmmm...mielismy tu Polaka w
      Congressie ktory moglby sie stac prezydentem po
      Presydencie i Sekretarzu stanu, niestety okazalo sie ze
      byl zlodziejem i kradl przez dlugie lata. Gdybym byl
      rasista to moglbym z tego wnioskowac ze wszyscy Polacy
      sa zlodziejami, ale wtedy bym sie sam oskrzyl po jestem
      pochodzenia polskiego.

      Ciekawe jak malo sie zmienilo z Polakami....pamietam
      Wyspianskiego : Miales chamje zloty rog....miales
      chamie czapke z pior...czapke wicher niesie...rog huka
      po lesie....zostal ci sie jeno.......sznur! Czesc!
    • Gość: ana Re: Polacy w New Yor City IP: 199.105.173.* 14.09.01, 18:29
      jestem na JFK juz kolejny dzien i tak bardzo chcialabym wrocic do Polski
      • Gość: jacek Re: Polacy w New Yor City IP: *.nyc.rr.com 17.09.01, 03:03
        A dla mnie NYC jest wciaz super bezpieczny! hahahaaaaa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka