Gość: Magna
IP: imsbbcache* / *.netvigator.com
09.11.02, 14:50
scenka:
matka z dwojgiem malych dzieci, w tym jedno na reku i torba/bagaz podreczny
ktora sie "zaklinowala" w overhead locker prosi stewardesse LOT-u o pomoc.
stewardessa: "co za wymagania! pani chce zebym ja ta pani torbe zdjela??!!
ja prosze pani nie moge niczego dzwigac bo jestem po operacji."
matka (speechless) ale wiedzac z uslug jakiej linii korzysta (ostatni raz)
ogon pod siebie i sama sie mocuje z torba.
ale tez mysli - cos nie jest tak. ta pani jesli mowi prawde nie powinna byc w
pracy. jest duza szansa ze w razie kryzysowej sytuacji bedzie zmuszona
do "dzwigania". czy wtedy tez odmowi wyniesienia nieprzytomnej ofiary z
plonacego samolotu?
"Samolot LOT-u rozbija sie przy ladowaniu. Zaloga odmawia ewakuacji bo nie
moze "dzwigac".