burgerking1
23.12.07, 00:35
jak podaje brytyjski '"Guardian" oraz inne powazne
anglojezyczne czasopisma , w strefie przygranicznej
Niemiec ,mieszkancy wpadaja wrecz w panike, masowo rosnie
zapotrzebowanie na oplotowania posesji dodatkowo okolone drutem
kolczasstym, oraz pilnowanych przez slynne owczarki alzackie, z
obawy przed naplywem szajek zlodziejskich z wschodniej strony.
Rosnie rowniez zapotrzebowanie na bron ,tworza sie komitety
obywatelskie na wzor Milcji Ochotniczej, informujace sie na wzajem
o podejrzanych osobnikach . Firmy ochroniarskie w tych rejonach
maja pelne rece roboty !
Wlasciciele biznesow z plotami i systemami alarmowymi
odnotowuja ptrojne zyski i wzrost zapotrzebowania na te uslugi !!
Pytani o zdanie w tej sprawie Niemcy z cala pewnoscia
odpowiadaja - "roznica zamoznosci strefy wschodniej Szengen a
zachodniej jest olbrzymia,boimy sie napadow i kradziezy na masowa
skale " - " zbroimy sie organizujemy sie " !!!
A wiec po euforii przyszlo opamietanie !!!, sadzac po
niemieckiej zelaznej dyscyplinie wspomaganej dobra spluwa ,to
szybko sobie poradza z fala zagrozen !! [ skad my to
znamy ?? - hehehehe]
Kolorowych Swiat !!