Dodaj do ulubionych

Chwila relaksu hehe

08.04.08, 04:33
W sali operacyjnej panowała cisza, przerywana tylko wesołym brzęczeniem much,
przelatujących od czasu do czasu w pobliskiej trupiarni. Trzej asystujący
lekarze nie odrywali wzroku od spowitej w białe całuny postaci pacjenta, od
której krwawo odcinało się wyodrębnione pole operacyjne, atakowane wprawnymi
rękami docenta Basseta, ucznia i godnego następcy słynnego profesora Wilczura.
- Wyjątkowo duże migdałki - mruknął anestezjolog, dr Kundelek, ostrząc
jednocześnie na podręcznym toczydle igłę od jednorazówki, aby była gotowa do
ewentualnej iniekcji.
- Siostro, kombinerki - warknął docent Basset spod maski, mającej zapobiegać tak
rozpowszechnionemu wśród chirurgów nawykowi oblizywania skalpela.
- A żeby cię - dodał, mocując się z jakimś opornym ścięgnem. Nagle puściło z
jękiem jak urwana gumka od majtek, a chirurg usiadł w kałuży posoki, trzymając w
szczypcach krwawy ochłap.
Zabrzmiały spontaniczne oklaski. Współpracownicy podchodzili pragnąc uścinąć
dłoń mistrza, podczas gdy adiunkt, dr Wygrzmocony ślinił nitkę, aby nawlec igłę
i zaszyć bulgoczącą jeszcze ranę.
- A pudziesz - docent Basset żartobliwie przepędził tłustego szpitalnego kota,
ciągnącego coś z kubełka. Basset był już bez maski, jego wspaniała, męska twarz
świeciła od potu, ale w oczach widać było radość z udanej operacji. Żartował
nawet z asystentką ściągającą połatane, gumowe rękawiczki:
- Znowu dwie łatki zostały w pacjencie, panno Franiu - mówił z humorem - a potem
podczas rehabilitacji ozdrowieńcy się skarżą, że co przysiad, to balonik!
- A z pana docenta to wieczny jajcarz - śmiała się Frania, czyli Franciszka
Ruchała, patrząc rozkochanym wzrokiem na Basseta.
- Że jajcarz, to fakt - mruknął kwaśno adiunkt Wygrzmocony, przyglądając się
rozwiniętemu już z prześcieradeł pacjentowi. Wszyscy spojrzeli w tym kierunku.
Cisza zaległa salę.
- Ładne migdałki mu pan wyciął... - bąknął z przekąsem anestezjolog.
- A skąd mogłem wiedzieć - sumitował się docent Basset. - Jak przyszedłem do
sali, to pole operacyjne było już odsłonięte, a reszta zasłonięta!
- Pewnie Walkowiak znowu się upił i ułożył pacjenta na odwyrtkę - podsunęła
siostra przełożona.
Dr Ruchała podskoczyła nagle i po dziecinnemu plasnęła dłońmi:
- Wiem! Wszyjemy mu z powrotem i nawet nie zauważy!
- Akurat... - siostra przełożona wskazała na spęczniałego od przeżarcia kota,
który siedząc na oknie oblizywał się smakowicie.
- Już tam mój Mruczuś żadnym podrobom nie przepuści! - dodała z uznaniem,
drapiąc czule za uchem spasionego bydlaka.
Tymczasem adiunkt Wygrzmocony, studiujący od kilku chwil kartę pacjenta, złapał
się oburącz za głowę:
- Panowie, czy wiecie kto to jest? Toż to jest towarzysz Podnośnik!
- Obecny! - zawołał pacjent, siadając na stole operacyjnym. - Co to jest? Gdzie
ja jestem? O co walczymy? Dokąd zmierzamy? - dopytywał się głupio, jak to zwykle
bywa w pooperacyjnym szoku.
- O, widzę, że już po zabiegu! - dodał, odzyskując świadomość i zaraz też wpadł
w tonację swoich rozlicznych przemówień:
- Pragnąłbym z tego miejsca - zaczął - złożyć serdeczne, braterskie
podziękowania naszej uspołecznionej służbie zdrowia, służącej swą ciężką,
wytężoną i ofiarną pracą ludowi miast i wsi...
- A dlaczego ja tak cienko mówię? - zainteresował się naraz.
- No cóż... - wyjaśnił Basset, unikając jego wzroku. - Migdałki!
- To jakżeż ja teraz będę przemawiał? - zmartwił się towarzysz Podnośnik. -
Chyba... - dodał z nadzieją - chyba, że przejmę Referat Do Spraw Kontaktów z
ZSMP! Tam są sami gó..arz około czterdziestki i przeważnie jeszcze przed
mutacją!
Ale docent Basset nie słyszał już tych słów, spieszył bowiem do domu, gdzie
czekała go rodzinna uroczystość: imieniny jego pięknej żony, pani docentowej
Jolanty Basset.
Obserwuj wątek
    • waldek.usa No, tu trzeba morgi.gliniaka zawolac, 08.04.08, 05:22
      ciekawe, gdzie on sie podziewa, zaczal fajna serie i przepadl, taka jego wte i
      wewte, jak pragne skonac!
      • warcholski Re: Docent Basset, 30 pages 08.04.08, 17:53
        www.waligorski.art.pl/proza.php?myk=b&nazwa=313

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka