ekomama
08.06.07, 08:53
Okazalo sie, ze Joas nie lubi piasku na plazy.
Wciagnawszy go z chusty, chcialam go postawic na piasku, a on uczepil sie
mojej nogi jak malpka. Moglam nimi potrzasac i tak by nie spadl.
Po kilkunastu minutach na moich kolanach, stwierdzilam, ze rozciagne mu chuste
jak dywanik... niech smiga. I fakt, ujrzawszy 4,60 metra wolnej przestrzeni
biegal w te i we te...
To samo nas chyba czeka na trawniku, bo trawa tez jego nogomna razie
przeszkadza... miejskie dziecko.