annablazejczyk
25.04.08, 22:03
Już trzeci dzień próbuję nosić mojego malucha (12 miesięcy, 9 kg) w robionej
przeze mnie chuście z bawełny. Noszę go w "prostym plecaczku" z "krzyżem" z
przodu.
Jest fajnie, mały sie cieszy, ja mam wrażenie, że jest to dość wygodne ale:
1. Po 5 minutach noszenia coś mi się luzuje i mały za bardzo odstaje mi od
pleców, więc robi sie ciężej.
2. Chyba z tego powodu ma obtarcie od chusty na karku.
Najchętniej to bym się wybrała na jakieś spotkanie chustowe, ale trudno mi się
będzie dostać, bo mieszkam 25 km od granic Wa-wy i mam trójeczkę małych dzieci
i w dodatku nie odważę się do Wa-wy dojechać samochodem - musiałabym ich
ciągać pociągiem i potem pewnie innymi środkami komunikacji, żeby się dostać
na takie spotkanie.
Da się coś na to poradzić tak na odległość?