mam dylemat

05.08.08, 19:45
jutro muszę podjąć decyzję , która może ważyc o przyszłych latach
zawodowych i materialnych i mimo zrobienia bilansu plusy i mnisy po
chamsku po równo są
a może monetą rzucić?
    • bella1 Re: mam dylemat 05.08.08, 19:50
      Raczej - nie masz dylematu wink
    • andreas.007 Re: mam dylemat 05.08.08, 20:05
      ja w takich razach hołduje maksymie...
      działanie przez nie działanie,
      czyli nic nie czynie i niech czyni sie za mnie!
      Znaczy od pewnego czasu tak czynie...
      bo mi nie zalezy i wychodzi wyobraz sobie na duzy plus,
      mozna powiedziec, ze zarobiłem kilkaset tysiecy na tym!

      Ale zwyczajowo polecam jednak aktywnosć i wybieranie...

      Aczkolwiek raz w zyciu zrobiłem bilans plusów i minusów i wybrałem,
      co okazało sie moim zyciowym bledem!
      wink)

      No jak mam Tobie pomóc...
      • andreas.007 Re: mam dylemat 05.08.08, 20:07
        w USA modzne sa takie kule magiczne 8,
        ja mialem takie cos na biurko, ale komus dalem...
        lubie rozdawac przedmioty!

        Krecisz i pokazuje jakąs tam podpowiedz...
        jest ich wiecej niz rzut moneta!
        • beatrix13 Re: mam dylemat 05.08.08, 20:19
          działanie przez niedziałanie w grę nie wchodzi, bo obie opcje
          działania wymagają,
          tylko,że ja mam zawsze problem z podjęciem decyzji, waham się ,waham
          się , waham,aż okazje uciekają
          • andreas.007 Re: mam dylemat 05.08.08, 20:28
            a ja nie dzwonilem, nie dzwonilem, nie dzwonilem,
            az dzisiaj do mnie zadzwonili i jutro po szmal jade...

            Ja rozumiem, ze masz oferte innej pracy... musisz Ty zdecydowac!

            Podobno kazda zmiana - tak mowi statystyka, kadza zmiana pracy
            wychodzi raczej na zmiane korzystna...
            • beatrix13 Re: mam dylemat 05.08.08, 20:31
              nie, to nie zmiana pracy ,a zmiana życia na najbliższe kilka lat,
              najpierw nakłady ,a owoce po latach
              • exman Re: mam dylemat 05.08.08, 20:38
                Bea, wiadro wódki , później wAdro zimniej wody///kartka papieru, długopis, pros
                nad cons...matma bywa pożyteczna smile aM I RIGHT ?
                • beatrix13 Re: mam dylemat 05.08.08, 23:03
                  wiadro wódki załatwiłoby dylemat, bo mnie by też załatwiło na amen
                  • andreas.007 Re: mam dylemat 05.08.08, 23:24
                    jak mozesz zarobic - to łap okazje.
                    Ja podjalem decyzje bardzo raczej na przetrwanie
                    nizli na atak na finanse - moglem podjac decyzje,
                    ktora na 4 lata stawialaby mnie w trudnej sytuacji,
                    ale potem byłbym królem zycia...

                    Zdecydowałem sie na zloty srodek!

                    Ale mi juz sie nie chce ganiac w tym wyscigu...
                    stawiam raczej na nic nie robienie!
    • oktomvre Re: mam dylemat 06.08.08, 08:50
      To dziś. Ciekawe, która opcja wygrała...
    • kwint.esencja Re: mam dylemat 06.08.08, 09:48
      oprócz bilansu plusów i minusów,skorzystaj z doswiadczenia własnego,
      czyli nie popoełniaj straych błędów-skoro sie wahałaś i było to
      złe,więc moze przestać sie wahać??????
      • andreas.007 Re: mam dylemat 06.08.08, 10:45
        wyciaganie wnioskow - trudna sztuka,
        zazwyczaj popelniamy te same bledy!

        Poszedlem kiedys do sklepu 1001 drobiazgow i zobaczylem
        taki noz kuchenny, idealnie lezal w mojej dloni...
        natychmiast go kupilem.

        W domu mama zdziwiona powiedziala, ze mamy taki sam od wielu lat,
        dlatego tak dobrze z nim sie czulem...

        Dobrze czujemy sie, ze starymi bledami...
        • kwint.esencja Re: mam dylemat 06.08.08, 11:05
          zakup noża to była realizacja własnej zachcianki-działanie
          impulsywne.Od tego sa zachcianki żeby je reealizowac, chocby bzdurne
          były . beatrix chodzi o zyciowa decyzję, i tu nie o zachciankę
          chodzi,a w życiowych wyborach kierować się jedynie impulsem i błędy
          powielac nie jest miło, zreszta bea sama przyznaje,ze jej to
          przeszkadza i nie czuje sie z tym dobrze.
          • andreas.007 Re: mam dylemat 06.08.08, 11:29
            powielamy bledy, bo jestesmy przyzwyczajeni do pewnych sytuacji,
            byc moze nie wiesz, ale z badan statystycznycyh wynika,
            ze osoby majace za partnerow pijakow, po rozstaniu wiaza sie...
            dokladnie z innymi pijakami!

            To co powiedział Pawlak w Samych swoich,
            ze lepszy swój, znany wróg niz obcy widzac Kargula,
            to to jest kwintesencja tego wlasnie...

            Jakos tak mamy ze ciagnie nas do tego co znamy,
            mimo ze wiemy, ze przynioslo nam niepowodzenie...
            podejmujem stale te same decyzje!

            Mam stala restauracje i zawsze mam dylemat przy wyborze obiadu,
            pani wlascicielka stara sie mi zawsze pomoc, cos tam doradza,
            a jednego razu slusznie powiedziala:
            - Ale pan i tak wezmie to co zawsze...
            • kwint.esencja Re: mam dylemat 06.08.08, 11:45
              Statystycznie to pan z pieskiem na spacerze maja po trzy nogi-tyle
              odnośnie statystyki.
              Wspomniane związanie sie z pijakiem to powielanie wzorców i
              sytuacji, takich jakie znamy i w jakich czujemy sie bezpiecznie(sic)-
              można podciagnąc to pod powielanie błedów,ale od tego mamy szare
              komórki by ich używać, a nie opierac sie na starym i nie
              sprawdzonym.byc moze taka jest ludzka natura, moze nia natura, a
              słabośc by i we własne życie wkłądac minimum wysiłku, bo tak
              wygodnie. Własnie pytanie, czy aby na pewno wygodnie i czy nie
              przegrywamy z własna słabością-ale od tego właśnie szare komórki aby
              sie na to nie godzic.
              W kwestii obiadu andreasie to raczej krzywda ci sie nie dzieje gdy
              jesz to samo,więc o błędach mowy byc nie może,a mawiaja ,ze
              przyzwyczajeie drugą naturą człowieka-i skoro ci z tym dobrze to w
              czym problem. Gorzej gdy chęc zmain jest,a jednocześnire lęk
              przed "nowym" lęk, nieiwedza, więc dalej brnie sie w stare, złe ale
              znane-błędne koło-czasem dobrze gdy ktos poda dłon,ale chyba lepiej
              jak sie skorzysta z własnego potencjału i rozumu.
              • andreas.007 Re: mam dylemat 06.08.08, 12:24
                otóz i dosiegłes kwintesencji tematu,
                szare komórki, toz to nic innego, jak zwykłe procesy chemiczne,
                a te zachodza wlasnie tak jak zawsze...

                jak program w komputerze, ktory ustala zero-jedynkowe wybory!

                To jestesmy my, tacy jak zawsze...

                Powielamy te same bledy, wracamy do tych samych sytuacji,
                i z tym nie ma nic wspolnego myslenie jako takie,
                bo jak powiadasz z moim obiadem - dobrze jest nam z tym!

                ja lubie wypic, a potem sie zle czuje,
                ale co myslisz, ze powinienem pomyslec i nie pic?
                Bzdura... czuje sie z tym dobrze!

                Nie mieszaj myslenia do powielania bledów,
                bo wybieramy jednak uczuciem - tak nam z tym dobrze!
                Bo to znamy, bo nasze szare komorki wyrobily sobie korytko
                przy takim a nie innym procesie chemicznym...
                i tym korytkiem to sobie biega, a myslenie...
                myslenie sobie jest i przed i potem!

                na zasadzie najpierw dylematu, a potem,
                madry Polak po szkodzie...
                • kwint.esencja Re: mam dylemat 06.08.08, 13:00
                  Komputer dział tak jak go zaproprogramował informatyk/ Człowek to
                  jednak istota myśłąca ,a to cos więcej niz czysty układ zero
                  jedynkowy.Powielamy?? Cóz kto powiela ten powiela, sa tacy ,którzy
                  umieją niepowielac i wyciagac wnioski z własnych błędów-to sie
                  nazywa racjonalne myśłenie i racjonalne działanie. Nie zawsze sie
                  udaje,ale warto dążc do tego by być lepszym-dla siebie i innych

                  > ja lubie wypic, a potem sie zle czuje,
                  > ale co myslisz, ze powinienem pomyslec i nie pic?
                  > Bzdura... czuje sie z tym dobrze!

                  Andreas przeczytaj co napisałeś i z łaski swojej albo źle się
                  czujesz albio ci z tym dobrze chyba,ze dobrze ci ze "źlesięczuciem"

                  > Nie mieszaj myslenia do powielania bledów,
                  > bo wybieramy jednak uczuciem - tak nam z tym dobrze!

                  Powiela sie błędy bo sie nie myśli. Wybieramy uczuciem??? zależy co
                  wybieramy, nie kazdy wybór powodowany uczuciem czy impulsem jest
                  dobry-do oceny przyszłych skutków służy rozum i doświadczenie razem
                  wzięte.

                  • andreas.007 Re: mam dylemat 06.08.08, 17:17
                    nie ma takiego pojecia, jak racjonalne myslenie,
                    tak samo jak nie ma prawd obiektywnych!
                    To wszystko wymysla sobie czlowiek by usprawiedliwic
                    swoje lepsze czy gorsze decyzje, a majacy watpliwosci...


                    Natomiast co do alkoholu, ktory lubie wypic i nie tylko ja,
                    a po nim zle sie czuje, wrecz szkodzi - to tak jest Kwinta,
                    ale moze Ty nie lubisz, to tego nie wiesz,
                    ale to nie jest ani obiektywne, ani racjonalne...
                    moze dlatego...
                    wink

                    Powiela sie mysli, ktore powoduja, ze postepujemy blednie.
                    U mnie najpierw jest mysl, a potem dzialanie - w wiekszosci,
                    ale bywa czasami instynktowane dzialanie,
                    ale wtedy jest bezbłedne!

                    Stalem przy szafce z kosmetykami, cos wzielem lewa reka,
                    podalem to prawej, po czym lewa automatycznie poszla nazad
                    łapiac spadajacy kosmetyk...
                    gdybym probowal pomyslec - spadłby rozbijajc sie,
                    zrobilem to instynktownie, bez myslenia dlatego bezblednie!
                    • bella1 Re: mam dylemat 06.08.08, 20:33
                      Ale bilans wyszedl na zero....To jaki dylemat?
                      .....Proponuje -troche spozniona,ale moze na przyszlosc....
                      w zastepstwie na rzucanie monety....
                      En ten tino,sakaraka tino,sakaraka i tabaka,en ten to......
                      I koniecznie,ale to koniecznie na koniec....
                      Ranibusa,ranibusa en ten to.....smile.....
                      • bella1 Re: mam dylemat 06.08.08, 20:58
                        A swoja droga - tak powaznie....nie ma mozliwosci,zeby dwe rozne drogi mozna
                        bylo polaczyc znakiem rownosci....Moze trzeba posiedziec dluzej pry liscie
                        plusow i minusow....
                    • kwint.esencja Re: mam dylemat 07.08.08, 10:27
                      jeżeli za racjonalne myśłenie uznamy analizę własnego postępowana, a
                      przede wszystkim chęc przeprowadzenia takiej analizy wraz z chęcia
                      przyznania sie do własnych błędów ,i dlaej chęc zmany i wdrożenie
                      nowego modus operandi własnego życia, to racjonalne myśłenie
                      istnieje. twierdzenie,iż nie istnieje jest raczej maskowaniem
                      własnego niechciejstwa lub po prostu wyrazem słabej woli.
                      • andreas.007 Re: mam dylemat 07.08.08, 10:46
                        oczywiscie kazde myslenie musi zawierac takie elementy,
                        bo nie wiem jak Ty sobie wyobrazasz myslenie bez analizy...
                        natomiast jednemu zajmuje to wiecej czasu innemu mniej.
                        Tak wiec kazde myslenie - podkreslam MYSLENIE,
                        mozna by wówczas uznac za racjonalne, a takze przeciez obiektywne...
                        wink)

                        Nie, Kwinta myslenie jest mysleniem...
                        a racjonalne i obiektywne przymiotniki, to dodaja ludzie,
                        ktorzy tak naprawde wybrali, ale maja watpliwosci,
                        to probuja to jakos uzasadnic, a wiec mowia,
                        ze to racjonalne i obiektywne!
                        • andreas.007 Re: mam dylemat 07.08.08, 11:55
                          myslenie jest mysleniem,
                          ale mozna próbowac czyny bedace wynikiem tego procesu
                          ewentualnie kwalifikowac, jako powiedzmy RACJONALNE!
                          Ale tylko wtedy, gdy potrafimy byc OBIEKTYWNI oczywiscie...
                          a jak wiesz nikt nie potrafi byc obiektywny,
                          tak wiec i ocena racjonalnosci idzie
                          przez pryzmat subiektywnych doswiadczen naszych...
                          wink)
                          • beatrix13 Re: mam dylemat 07.08.08, 18:55
                            dzisiejszy upał wyłączył moje myślenie do odwołania
                            • exman Re: mam dylemat 07.08.08, 21:53
                              no to masz alibii
                              • andreas.007 Re: mam dylemat 07.08.08, 22:24
                                a mozna miec i dylemat i alibi?
                              • beatrix13 Re: mam dylemat 07.08.08, 22:53
                                jezuuu, żebym tylko z braku możliwości myślenia racjonalnego
                                spowodowanego upałem nie straciła głowy
                                • gosia.43 Re: mam dylemat 07.08.08, 23:41
                                  zawodowo nie stracisz , a z facetem - to nawet podwójnie
                                  strać.....smile))
                                  gosia
                                  • andreas.007 Re: mam dylemat 07.08.08, 23:51
                                    mozna przyjac kalkulacje - ile mozna stacic,
                                    bo czasami zastanawiamy sie bardzo, a tak de facto
                                    nie mozemy specjalnie duzo stracic, a zyskac...

                                    Wydaje mi sie, ze Bea z facetem to ma malo do stracenia...
                                    raczej rzeczywiscie tylko glowe, ale o to sie nie martwie!

                                    A upaly jutro juz sie koncza!

                                    wink
      • beatrix13 Re: mam dylemat 06.08.08, 21:43
        wygrała opcja krótszego zasięgu, bo ja nie lubię długo czekać
        • bella1 Re: mam dylemat 07.08.08, 07:55
          Mialas to w plusach,czy w minusach?smile....
          Powodzenia!
          • bella1 Re: mam dylemat 07.08.08, 08:03
            Pamietam,ze to jedna z Twoich ulubionych...
            Bez wzgledu na konsekwencje 'alternatywy'.....- z zyczeniami tego ' jeszcze'....smile
            www.youtube.com/watch?v=lXFuMLBxjPI&feature=related
        • kwint.esencja Re: mam dylemat 07.08.08, 10:29
          Roma locuta, causa finita. czas pokaże czy decyzja była słuszna.
Pełna wersja