a tak sobie Pulp Fiction ogladam

29.09.08, 22:47
kultowy film...

co tam jeszcze raz!
    • exman Re: a tak sobie Pulp Fiction ogladam 29.09.08, 23:22
      Teraz to nawet gówno jest kultowe. Ten wyraz przyswoiły sobie wyżelowane dupki i
      zrobiły z niego prezerwatywę.
      • andreas.007 Re: a tak sobie Pulp Fiction ogladam 30.09.08, 02:15
        ja jestem łysa pała!

        A kultowy jest!

        Bardziej od baru Ułańskiego, ktory nie wiem nawet gdzie jest!
        • exman Re: a tak sobie Pulp Fiction ogladam 30.09.08, 07:03
          Ja nie twierdzę, że nie jest ale to zdewaluwoane określenie, a bar
          jest niedaleko placu Lotników, przy Jagiellońskiej.
          • bella1 Re: a tak sobie Pulp Fiction ogladam 30.09.08, 07:09
            Chodzi o Bistro Ulanskie?Bo zglupialam....
            Przy Wyzwolenia......
            • exman Re: a tak sobie Pulp Fiction ogladam 30.09.08, 07:48
              Ha, jasne, pokićkało mi się, bo i Kaukaski ostatnio w ofercie do
              sprzedaży i kultowy jak najbardziej smile Dzięki za sprostowanie.
              • bella1 Re: a tak sobie Pulp Fiction ogladam 30.09.08, 07:55
                Czyli - jednym slowem.... - ani nie zaliczyles pampuchow,ani ulanskiej
                zupy.....Bo takich wrazen sie nie zapomina....Sklonie sie tez do swojego
                odkrycia,ze i do V nie chodziles - choc ja tez nie....,ale tak sie nasuwa...,ani
                ,ze nie mieszkasz na Niebuszewie,nie korzystales z dobrodziejstw papierniczych '
                Kleksa".......Ale ze mnie Sherlock....;
                • bella1 Re: a tak sobie Pulp Fiction ogladam 30.09.08, 07:57
                  Nie wspominajac...ze nie pamietasz,ze bar wspomniany przez Ciebie - to ulubiona
                  jadlodajnia Andreasa.....
                  Niemiec za Toba chodzi,Ex wink
                • exman Re: a tak sobie Pulp Fiction ogladam 30.09.08, 08:29
                  Bistro nie było za moich czasów specjalnie popularne, częściej
                  wpadało się do takiej kawiarni przy ul.Odzieżowej, "Na skarpie"
                  bodajże albo jakoś podobnie, ja generalnie latałem do SAM-u na bułki
                  i kefir. Oczywiście na krótkich przerwach, bo na długich kopaliśmy w
                  piłę. Co do V-tki i Kleksa mylisz się w całej rozciągłości.
                  • alex-0_0 Re: a tak sobie Pulp Fiction ogladam 30.09.08, 08:35
                    5 najlepszych lokali Szczecina - minionej epoki:
                    1. Pasztecik na Wyszyńskiego i BARSZCZYK ( wprawdzie jest
                    nadal .... ale to już nie to! )
                    2. Bar Extra
                    3. Smażalnia ryb - Niebuszewo - na skrzyżowaniu Niemierzyńskiej i
                    Krasińskiego (najlepsza surówka na świecie)
                    4. Lody i zapiekanki w Koguciku
                    5. Piccolo
                    • bella1 Re: a tak sobie Pulp Fiction ogladam 30.09.08, 08:44
                      Prosze mi przypomniec....'Kogucika"....
                      ....Ex.... - ciesze sie z powodu 'Kleksa".....
                      • bella1 Re: a tak sobie Pulp Fiction ogladam 30.09.08, 08:51
                        Kilka lat temu - taka runde zrobilam.....Basen WDS - plywanie,"Kleks" -
                        wybieranie piora,"Bistro Ulanskie" - setka z zagryzka - bardzo niezwykle jak na
                        mnie wink,Binetics /?/ - sauna ......
                        .......Pieknie to wspominam.....:}
                        • alex-0_0 Re: a tak sobie Pulp Fiction ogladam 30.09.08, 09:01
                          bella1 napisała:

                          > Kilka lat temu - taka runde zrobilam.....Basen WDS -
                          plywanie,"Kleks" -
                          > wybieranie piora,"Bistro Ulanskie" - setka z zagryzka - bardzo
                          niezwykle jak n
                          > a
                          > mnie wink,Binetics /?/ - sauna ......
                          > .......Pieknie to wspominam.....:}


                          a ja tęsknie do Duetu, Lucynki i Paulinki ( barek na samej
                          górze wink ) i Uśmiechu
                          • bella1 Re: a tak sobie Pulp Fiction ogladam 30.09.08, 09:14
                            Ja tez...,dziecinko....ja tez smile
                      • alex-0_0 Re: a tak sobie Pulp Fiction ogladam 30.09.08, 08:59
                        bella1 napisała:

                        > Prosze mi przypomniec....'Kogucika"....

                        drewniane budki przy Bramie Portowej - koło przejścia w kierunku
                        Medicusa
                        • bella1 Re: a tak sobie Pulp Fiction ogladam 30.09.08, 09:02
                          Pamietam....,choc brak doswiadczenia - nie jadlam...Zaluje.....
                          • exman Re: a tak sobie Pulp Fiction ogladam 30.09.08, 09:17
                            Ja wykarmiłem się w "Zaciszu", gdy jeszcze za dnia był fajnym barem
                            a wieczorem zamienial się w kowbojska knajpkę.
                            • alex-0_0 Re: a tak sobie Pulp Fiction ogladam 30.09.08, 09:22
                              exman napisał:

                              > Ja wykarmiłem się w "Zaciszu", gdy jeszcze za dnia był fajnym
                              barem
                              > a wieczorem zamienial się w kowbojska knajpkę.

                              hmmm...... nie mogę "zlokalizować"... gdzie to było?

                              i tak samo nie mogę sobie przypomniec czy kawiarenka "Ambrozja" to
                              była ta przy szpitalu kolejowym czy na tyłach Cezasu????

                              Ot, skleroza wink
                              • bella1 Re: a tak sobie Pulp Fiction ogladam 30.09.08, 09:40
                                "Ambrozja" na tylach Cezasu.przy "Marzeniu".....
                                "Zacisze" - przy Krasickiego,w porywach do Krasinskiego?}Moge sie mylic...Droga
                                do szpitala przy Arkonskiej....Zakret....
                                • exman Re: a tak sobie Pulp Fiction ogladam 30.09.08, 09:53
                                  "Zacisze" - Boguchwały / Asnyka - Niebuszewo
                                  na Krasińskiego było Bistro ABC...
                                  • alex-0_0 Re: a tak sobie Pulp Fiction ogladam 30.09.08, 12:42
                                    exman napisał:

                                    > "Zacisze" - Boguchwały / Asnyka - Niebuszewo

                                    koło Cyryla i Metodego?
    • andreas.007 a ja to chłopak ze śródmiescia 30.09.08, 15:18
      a ja to chłopak ze sródmiescia...
      moje zycie to ulica, podwórka, bramy i piwnice!

      Kultowe to dla mnie stanie w bramie,
      bijatyki miedzy podwórkami,
      klub w piwnicy, który pewnego dnia
      rozwiazała ekipa milicji wszystkich aresztujac...

      Kultowe to dla mnie ławeczki w parku i nocne spiewy
      z Cyganami, z ktorymi sie przyjaznilismy - wporzo ludzie!

      Kultowe to dla mnie koszary, gdzie sie chodziło na szaber,
      a najbardziej kultowa to piekarnia wojskowa i goracy chlebek,
      jakiego nigdy potem juz nie jadłem...

      Piwko sie piło czasami w Sadybie na Gumieńcach,
      a obiadki za studenta to w Kaskadzie - w sali kapitanskiej,
      bo mieli obiady promocyjne...
      • andreas.007 Re: a ja to chłopak ze śródmiescia 30.09.08, 16:16
        a obiadki w jadłodajni Jaskólka, Królowej Jadwigi - to były kultowe,
        pyszna jadłodajnia czynna od 13 do 16, prowadzona przez dwie panie.
        Mieli taka szynke pekolowana i oranzade...

        A obok przy scianie placzu - był w piwnicy salon gier.
        ILE JA TAM PIENIEDZY NATRACIŁEM CODZIENNIE!
        • andreas.007 Re: a ja to chłopak ze śródmiescia 30.09.08, 16:28
          no tak, jeszcze bar Slaski na Slaskiej... wink

          Te wszystkie bramy i podwórka przelotowe,
          tu wbiegałes, potem piwnica i wybiegałes na innej ulicy!
        • alex-0_0 Re: a ja to chłopak ze śródmiescia 01.10.08, 09:59
          andreas.007 napisał:

          > A obok przy scianie placzu - był w piwnicy salon gier.
          > ILE JA TAM PIENIEDZY NATRACIŁEM CODZIENNIE!
          >
          >

          Pod Piccolo smile
Pełna wersja