netfun
02.06.09, 13:52
Jak w temacie.
Czy ten wynalazek dotarl juz do prowincjonalnych zakatkow naszego
uroczego kraju (w domysle - do Szczecina)?
Czy normalny czlowiek naprawde tego potrzebuje?
Czy to tylko wygodna maska dla zakompleksionych nowo-warszawiakow i
innych nowobogackich?
Co mozna zdefiniowac jako lans?
Samo slowo jest jakims potworkiem jezykowym, a zjawisko samo w sobie
wrecz chore. No chyba, ze sie myle.
Podzielcie sie swoimi spostrzezeniami.