Dodaj do ulubionych

Lans? Co to za ustrojstwo?

02.06.09, 13:52
Jak w temacie.
Czy ten wynalazek dotarl juz do prowincjonalnych zakatkow naszego
uroczego kraju (w domysle - do Szczecina)?
Czy normalny czlowiek naprawde tego potrzebuje?
Czy to tylko wygodna maska dla zakompleksionych nowo-warszawiakow i
innych nowobogackich?
Co mozna zdefiniowac jako lans?

Samo slowo jest jakims potworkiem jezykowym, a zjawisko samo w sobie
wrecz chore. No chyba, ze sie myle.
Podzielcie sie swoimi spostrzezeniami.
Obserwuj wątek
    • andreas.007 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 02.06.09, 14:10
      Lans jest jak najbardziej naturalny...

      Przeciez głod mozna zaspokoic jedzac chleb i popijajac woda,
      a nie koniecznie to musi byc sushi czy inne krewetki,
      nie mówiac o jakis mulach...

      To samo dotyczy wszystkiego.

      Takie naturalne dazenie czlowieka
      do zdobycia poczucia bezpieczenstwa,
      zaspokojenia głodu, ubrania i miłosci
      zostało przesuniete w kierunku lansu wlasnie.

      Czyli zaspokajamy głod, ale wymyslnymi potrawami.
      Wycieczki turystyczne i widoki budza w nas emocje,
      ale pieknie jest zarówno w Miedzygórzu, jak na Krecie!
      Zegarek, spodnie, ciuch, kamien na dom, auto...

      Pracujemy, dorabiamy sie i chcemy sie wylansowac,
      czyli pokazac, ze mamy pieniadze, a wiec skumulowane wartosci,
      ktore dzieki naszej pracy i zaradnosci zdobylismy...
      pozwalajac sobie na różne rzeczy, na ktore innych nie stac!
      • netfun Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 02.06.09, 14:29
        Nie do konca moge sie z Toba zgodzic, ze to takie naturalne, no
        chyba ze ja jestem jakims robotem.
        Mnie lans brzydzi, a mam tu na mysli swego rodzaju narzucanie
        pewnych zachowan - kazdy cos musi miec lub gdzies bywac, bo inaczej
        nie pasuje do...
        No wlasnie, do kogo i do czego? Do wybranych, do elity czy moze do
        stada owiec?
        Ktos moglby powiedziec, ze jestem po prostu zazdrosny, bo mnie
        samego nie stac na lans (tfu, no obrzydliwe slowo).
        Ja moglbym co prawda tez sprobowac sie wylansowac, ale moja domowa
        biblioteczka do tego sie chyba nie nadaje wink
        Nie bywam na Krecie ani na Seszelach - wole Wiselke nad Baltykiem,
        do warszawskich knajp mam za daleko - wole meksykanska restauracje w
        mojej miescinie, za moda nie gonie - jedyne szalenstwo to zakupy w
        H&M, komorke mam 4 letnia, jezdze Fiatem.
        OK, tez chce sie dorobic i do czegos dojsc, ale czy musze sie z tym
        obnosic?
        Dla mnie wieksza wartosc ma nowo przeczytana ksiazka czy odkurzona
        stara plyta koncertowa Iron Maiden niz sushi zjedzone w tej samej
        knajpie, w ktorej stoluje sie aktor XY.
        To jest puste. Zycie nie polega na obnoszeniu sie platyna i krazeniu
        w nowym Jaguarze od knajpy do knajpy.
        • andreas.007 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 02.06.09, 14:38
          Mozesz przyblizyc pojecie, ze chcesz sie czegos dorobic...

          Nowa komórka wraz z abonamentem jest dzis za zeta!

          A moze Twój lans, to wlasnie przeczytane ksiazki...
          ja czytam Paulo Coelho - mam wlasnie na podoredziu
          jego najnowsza, ale czekam w kolejce!

          Gdyby nie potrzeba lansu,
          to potrzeby dorobienia sie by nie było...
          • andreas.007 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 02.06.09, 14:43
            a co jest lansem, a co nie?

            Czy zegarek kupiony na targowisku za 15 zeta,
            czy złoty Longines lub Tissot Touch?
            Wszystkie pokazuja głownie godzine... a o to chodzi -
            niektore troche wiecej.
          • netfun Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 02.06.09, 15:00
            andreas.007 napisał:

            > Mozesz przyblizyc pojecie, ze chcesz sie czegos dorobic...

            Znalezc zadowolenie w zyciu, miec przyjemna prace, postawic dom
            (dom, nie stodole z 25 pokojami i 38 lazienkami), kupic duzy
            rozsadny samochod (np. Skode, a nie Ferrari), bym bez problemu mogl
            przewiezc zone, dzieci, psa i dwa koty te 650 km do Wiselki,
            urzadzic sobie domowa biblioteczke z najwazniejszymi i najlepszymi
            powiesciami sci-fi (a co, lubie i juz!), pojsc na grzyby z synem...
            Czy do tego potrzebny mi jest lans? Watpie...
            • andreas.007 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 02.06.09, 15:05
              a jezeli ktos bedzie wolał Transportera
              albo volvo czy mercedesa, to szpaner...
              bo tylko skoda to nie jest szpan?

              A ochota pojechania do Meksyku, to szpan,
              czy tylko Wisełka nie jest szpanem?

              W Wisełce polecam Villa Park, pelen szpan..... wink
              Naprawde polecam Polka i Szwed prowadza i dobre jedzenie tam.

              A telefon czeski Evolve Survivor, to szpan?
              Czy szpanem jest NOKIA?
              • netfun Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 02.06.09, 15:14
                Ba, Volvo to dopiero rodzinne auto.
                Niestety, nie jest trendy.
                Tym sie nie wylansujesz (Tfu, verdammt noch mal!) wink
                • andreas.007 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 02.06.09, 15:29
                  ale SAAB jak najbardziej...
                  to takie Audi wśród VW.
          • beatrix13 lansują się zakopleksieni 02.06.09, 18:02
            którym słoma z butów wychodzi proporcjonalnie do życia na pokaz
        • alex-0_0 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 02.06.09, 14:43
          lansiarstwo mam gdzieś ...
          iphony, mp4, laptopy z fontanną itp pierdoły omijam szerokim łukiem

          generalnie wychodzę z założenia, że kupując coś,
          kupuję w określonym celu:
          - dlatego telefon kom od lat tej samej firmy
          (zero gadżetów) ale nie do zajechania
          (zalicza jeziorka, podłogę, doły z piachem itp. i ma się dobrze)

          - z uporem maniaka ignoruję gps
          (Kolumb i Vasco da Gama - nie posiadali a odkryli)
          dzięki czemu nadziewam się urokliwe miejsca
          (nie ujęte w przewodniku Pascala)

          - nie bywam w lokalach, które są na topie
          bo:
          szkoda kasy
          szkoda nerwów (na tę Elytę tam bawiącą)
          nie znoszę tłumów wink

          itp itd ...
          jeśli ktoś ma problemy z wydawaniem kasy
          na mądrą (szeroko pojętą) rozrywkę to jego problem

          nie imponuje mi kolo z nową komórą i furą,
          który na pytanie: kim jest Platon
          odpowiada: jakaś planeta ....


          generalnie Lans
          uważam za sztuczkę marketingową
          (promowanie gównowartych gadżetów dla nowobogackich)
          • andreas.007 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 02.06.09, 14:52
            iphona mam za ZETA plus VAT.
            Mam zainstalowane programiki,
            ktore powoduja ze telefon jest podrecznym komputerem,
            wlacznie z netem i forami - czesto wpisuje sie z telefonu!
            Pozyskuje szybko niezbedne informacje -
            te o pogodzie, repertuarze kina, teatru, wiadomosci,
            ale takze roznych miejsc czy firm i adresow wraz z droga dotarcia,
            czy tez tylko tefonem kontaktowym....

            Czy to szpan - programiki sciagam za darmo!

            GPS pozwala mi nie zajmowac sie mapami,
            a skupic sie na prowadzeniu auta,
            nadto w kazdej chwili wiem, ile jeszcze czasu zajmie mi podróz!
            Informuje mnie o ograniczeniach predkosci jezeli przekraczam,
            a nie zwróciłem uwagi na stosowne znaki...
            W razie koniecznosci znalezienia chocby KFC,
            a moze stacji benzynowej lub muzeum w obcym miescie
            tez nie musze kombinowac.

            Czy to szpan?

            Przepraszam, czy pójscie do tawerny Cutty Sark i trafienie
            na muzyke irlandzka na zywo, to szpan?
            A moze skosztowanie sushi to szpan?
            Nie, na pewno indyjska restauracja, to szpan.
            A moze lody w lodziarni, to szpan...

            Nie przesadzajcie prosze...
            • andreas.007 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 02.06.09, 14:57
              a picie roznych wymyslnych drinków, róznych takich alkoholi,
              to szpan, przeciez spokojnie mozna czysta wódka
              osiagnac oczekiwany efekt!
              • andreas.007 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 02.06.09, 14:59
                jak sie ubieracie na rózne imprezy do znajomych...
                tradycyjnie, jak kazdego dnia...
                Ja swiadectwo dojrzalosci odebralem ubrany normalnie,
                jak chodzilem do szkoly, a wiec T-shirt i dzinsy.
                Nie lansowalem sie garniturem!
                • netfun Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 02.06.09, 15:08
                  OK, Andreas, spokojnie, nie unos sie.
                  Stac Cie, wiec masz.
                  Nie znam Cie osobiscie, ale moze faktycznie sie z tym nie obnosisz.

                  Chodzi o to, ze obecnie w pewnych kregach, uwzajacych sie
                  za "trendy", nalezy miec IPhona, nalezy jesc sushi, nalezy pic...
                  (nie wiem co, nie jestem trendy), nalezy nosic platynowe obraczki,
                  nalezy poleciec na Seszele, nalezy miec nowe Porsche.
                  Chodzi tylko o to: NALEZY.

                  • andreas.007 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 02.06.09, 15:12
                    Zgadzam sie - mam dwie tylko rzecz dla szpanu!
                    Jedna jedyna, bo zawsze chcialem miec,
                    bo mial mój tata... no i okulary, praktyczne i szpanerskie!
            • alex-0_0 uderz w stól 02.06.09, 15:04
              a nożyce się odedzwą wink

              Adek, stosując Twoją metodę polemiki
              powinnam Ci zapytać:
              jakim samochodem jeżdzisz

              .... * wpisz dowolnie

              i odpowiedzieć: Fiat 126P to też samochód!
              jeździ? jeździ
              wsiada 5 osób? wsiada
              dojedziesz do celu? dojedziesz


              więc o co kaman?

              to samo dotyczy GPS

              Ty zachwalasz GPS
              ja Tobie odpowiem - mam mapę samochodową
              (tam też są info o knajpach czy czarnych punktach)

              Aduś
              jeśli bawi Cię zabawa w Lansiarstwo i robisz z tego
              jakiś tam cel do osiągnięcia
              to Twój problem (bądź nie)

              moim zdaniem, szkoda kasy na gadźety
              i mam gdzieś całą tę lansową filozofię
              skoro Tobie, dzięki GPS, podnosi się poziom hormonu szczęścia
              to na zdrowie!

              Mnie tak naprawdę, najbardziej wkurwia,
              kiedy ocenia się człowieka przez pryzmat posiadanego
              telefonu czy samochodu


              i tak sobie myślę że w tym całym lansie
              to najbardziej wnerwia:
              wartość człowieka jest równa wysokości konta!

              HOWG!
              • andreas.007 Alex lansujesz sie 02.06.09, 15:08
                Alex WYDAJESZ SZMAL NA KAMIENIE W DOMU,
                a krzyczysz, ze GPS to szpan!

                Po co wydawac pieniadze na kamienie w domu?

                Chyba tylko po to zeby zaszpanowac -
                szpanuj sobie ile wlezie - w zyciu nie wydam szmalu,
                na takie luksusiki... wink
                Wole kupic sobie GPS czy Evolve Survivora.
                • andreas.007 Re: Alex lansujesz sie 02.06.09, 15:10
                  otaczam sie przedmiotami praktycznymi i pieknymi.
                  Auto mam praktyczne, a obrazy piekne!
                  Buty i spodnie praktyczne...
                  a dom to zaden szpan, ale ocieplony solidnie!
                  • alex-0_0 Re: Alex lansujesz sie 02.06.09, 15:14
                    Aduś
                    jak skończę remont zapraszam na zwiedzanie
                    owego lansiarskiego mieszkania
                    składającego się głównie z półek na książki smile

                    zobaczysz do czego był potrzebny kamień smile



                    andreas.007 napisał:

                    > otaczam sie przedmiotami praktycznymi i pieknymi.

                    ja - tylko praktycznymi bądź historycznymi

                    > Auto mam praktyczne, a obrazy piekne!

                    moje autko jest bardzo praktyczne i mało pali tongue_out

                    > Buty i spodnie praktyczne...

                    moje teź tongue_out


                    > a dom to zaden szpan, ale ocieplony solidnie!
                    >

                    jw tongue_out
              • netfun Re: uderz w stól 02.06.09, 15:12
                Mala uwaga - prosze nie laczyc lansu z filozofia.
                Filozofia tu niczemu nie winna wink
                • alex-0_0 Re: uderz w stól 02.06.09, 15:16


                  netfun napisał:

                  > Mala uwaga - prosze nie laczyc lansu z filozofia.
                  > Filozofia tu niczemu nie winna wink




                  rozczaruję Cię Net

                  dla tego pokroju ludzi - to jest filozofia
                  ... filozofia życia ...
                  niestety!
          • beatrix13 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 02.06.09, 18:08
            alex-0_0 napisała:

            > generalnie wychodzę z założenia, że kupując coś,
            > kupuję w określonym celu:
            ...........
            praktyczność górą

            > - nie bywam w lokalach, które są na topie
            > bo:
            > szkoda kasy
            > szkoda nerwów (na tę Elytę tam bawiącą)
            > nie znoszę tłumów wink
            >
            > itp itd ...

            ....................
            fakt, nie ma nic bardziej żenujacego od przebywania w takich
            przybytkach, gdzie plastikowe lalunie mizdrzą sie do starszych panów
            z portfelem,a muza głównie umcyk umcyk , w rytm której podrygują


            > jeśli ktoś ma problemy z wydawaniem kasy
            > na mądrą (szeroko pojętą) rozrywkę to jego problem

            .................
            to powinien wspomóc jakiś sierociniec
            ...............................
            > generalnie Lans
            > uważam za sztuczkę marketingową
            > (promowanie gównowartych gadżetów dla nowobogackich)

            ..................
            dokładnie
            • andreas.007 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 02.06.09, 22:37
              Bea "okreslony cel", to nie zawsze praktyczność.
              Szczególnie kobiety czynia zakupy, ktore nie sa praktyczne.
              Bo nikt mi nie powie, ze obuwie na wysokim obcasie i mini,
              to bardzo praktycze, ale zgodze sie, ze kobiety uzywaja
              tego stroju w okreslonym celu...

              Nie wiem skad u Ciebie takie mniemanie, ze w modnych lokalach
              "plastikowe lalunie mizdrzą sie do starszych panów z portfelem,
              a muza głównie umcyk umcyk , w rytm której podrygują".
              Mozesz podac przykład takiego lokalu,
              bo jakiem bywalec roznych lokali, to naprawde nie kojarze...
              takich sytuacji.

              Zreszta poprawdzie o modnych lokalach, to raczej myslalem
              o pubach czy restauracjach, a dyskoteki to nie wiem,
              ktora by spełniała Twoje wymyslenie...

              Modnym chyba jest Kafe Jerzy, Rocker, Coyote, Intro, Baila,
              ale tam jest zupełnie inaczej niz opisałas.
              Napisz w ktorych bywasz i tak jest.

              No, moze w Grand Cru... ale nie wiem czy to modny lokal.
              Rzadko tam bywam - raczej z przypadku, czesto robi sie tam rózne
              imprezy imieninowe, firmowe chyba z uwagi na kuchnie,
              bo w innych dyskotekach kuchni raczej nie ma.

              Zdaje mi sie, ze operujesz jakimis nieprawdziwymi ogólnikami
              zaczerpnietymi z jakis filmów.

              Oczywiscie, ze wzbudzenie potrzeby kupienia czegos tam,
              to zabieg marketingowy - taki sam, jak reklama okreslonej
              pasty do zebów, bo zapewne wiecie, ze sprzadzajac domowym sposobem
              srodek do mycia zebów mozna zrobic to zdrowiej...

              Ale z powodu tego, ze wiekszosc kupuje krem Nivea,
              to chyba nie oznacza, ze to lansiarze?
              • beatrix13 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 02.06.09, 23:06
                andreas.007 napisał:

                > Bea "okreslony cel", to nie zawsze praktyczność.
                > Szczególnie kobiety czynia zakupy, ktore nie sa praktyczne.
                > Bo nikt mi nie powie, ze obuwie na wysokim obcasie i mini,
                > to bardzo praktycze, ale zgodze sie, ze kobiety uzywaja
                > tego stroju w okreslonym celu...
                > ..............................

                noszę praktyczne tzn. wygodne obuwie, bo obuwie służy do chodzenia,a
                nie robienia wrażenia erotycznego ( szpilki)


                > Nie wiem skad u Ciebie takie mniemanie, ze w modnych lokalach
                > "plastikowe lalunie mizdrzą sie do starszych panów z portfelem,
                > a muza głównie umcyk umcyk , w rytm której podrygują".
                > Mozesz podac przykład takiego lokalu,
                > bo jakiem bywalec roznych lokali, to naprawde nie kojarze...
                > takich sytuacji.

                .....................
                znane w mieście kurwoteki typu Elite,Black Pearl, Grand Cru czy Can
                Can
                • andreas.007 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 02.06.09, 23:34
                  Byłas tam chociaz raz... czy tak sobie zmyslasz?

                  Wymienione przez Ciebie lokale nie sa w ogóle modne,
                  no moze Grand Cru... ale to pisałem z uwagi na kuchnie.

                  W Can Canie byłem kilka razy i raz tylko było pełno,
                  bo raczej tam pustawo - dzialacze PO robia sobie tam imprezy.

                  Ellite zwykła dyskoteka, a nie zaden modny lokal...
                  bywaja tam sami malolaci, a nie starsi panowie,
                  bo nie wytrzymaja decybeli droga moja,
                  a Black Pearl, to raczej hala techno, ale juz nie ma go...

                  Jak podejrzewałem w tym temacie operujesz
                  jakimis przez siebie wymyslonymi hasłami...

                  Gdybys rzuciła Tango, no to moze jeszcze tak...
                  Balia - nie bywam tam, byłem niedawno raz,
                  ale dlatego, ze kolega akurat grał jako DJ...
                  moze tez, bo hotelowi goscie moga zagladac.
                  • beatrix13 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 03.06.09, 23:23
                    andreas.007 napisał:

                    > Byłas tam chociaz raz... czy tak sobie zmyslasz?

                    ..................
                    nie trzeba być w Egipcie,żeby wiedzieć,że tam są piramidy
    • andreas.007 Lansiarstwo polega moim zdaniem 02.06.09, 15:27
      lansiarstwo polega moim zdaniem nie na posiadaniu,
      ale lansowaniu sie, pokazywaniu, ze TO MAMY!

      To dla mnie jest to.

      Jezeli ktos ma pieniadze i 12 razy w roku jezdzi sobie,
      to nie jest zaden szpan ani lans - realizuje swoje marzenia.

      Natomiast gdy próbujemy tym sie wywyzszac,
      wlasnie wylansowac, to to jest lansiarstwo!

      Jak kos kupi sobie iPhona, ale nie potrafi korzystac
      z tego co ten niby telefon oferuje, to lans.
      Bo to jest do dupy telefon, ale urzadzenie iPod
      z uboga opcja telefonu.
      Problem w tym po co i jak korzystamy!

      Bogactwo nie polega na posiadaniu, ale na korzystaniu!
    • andreas.007 a w ogóle ludzie pracuja i chca wydawac 03.06.09, 21:14
      a w ogóle ludzie pracuja i chca wydawac pieniadze
      moze podrózujac, moze bawiac sie, jedzac, kupujac sobie
      przedmioty, ktore sprawiaja im przyjemnosc!

      Komus przydaja sie bojówki, T-shirty i inne,
      a inny woli garnitur lub kombinezon i drewniaki...
      to któren to lanser?

      Bo mnie sie zdaje, ze kazden oprócz NAS!
      Bo my bawimy sie w odpowiednich miejscach,
      stosownie sie ubierajac i kupujac przedmioty funkcjonalne...
      jezeli chodzimy do SPA Baltica to nie jest lansiarstwo,
      ale jak inni to robia, to lansiarstwo!
      • exman Re: a w ogóle ludzie pracuja i chca wydawac 03.06.09, 21:23
        Chciałem się wpisać w tym wątku ale poczytałem twoje posty, ANDRE, to wolę sobie
        spokojnie skończyć piwo i poczytać książkę. Wiesz, to taki mój lans, spierdalam
        do kotłowni smile
        • andreas.007 Re: a w ogóle ludzie pracuja i chca wydawac 03.06.09, 21:40
          Nie lansuj sie tu na forum, ze czytasz ksiażki...
          Znam takich, co sie lansuja jacy to oni oczytani.
      • andreas.007 wypominamy innym swoje kompleksy! 03.06.09, 21:55
        Bea czesto wypomina starszym panom,
        ze otaczaja sie młodym dziewczynami,
        a Exman za lanserów uwaza posiadaczy BMW...
        Zdaje mi sie, ze kazdy widzi u innych to,
        czego mu brakuje - ot co!

        Mnie dopinguje, to ze ktos cos ma co ja chcialbym takze miec,
        był gdzies gdzie ja chciałbym byc,
        spotyka sie z kims z kim i ja chciałbym,
        chodzi w miejsca w ktore i ja chcialbym...
        dopinguje mnie, by czynic tak, by tak sie stalo,
        jezeli wyrazam taka chec, a nie jedynie do zazdroszczenia im...

        Niech kazdy kupuje sobie, przebywa w obecmnosci ludzi,
        bawi sie w lokalach jakie mu sprawiaja przyjemnosc...
        nawet niech posiada cos co nie jest mu potrzebne,
        ale posiadanie tego sprawia mu przyjemnosc,
        kaman o co chodzi wiecej...

        Pisaliscie tu o szparagach, wiem ze Niemcy przepadaja za tym,
        kupiłem sobie, choc nie mialem smaka, ale postanowilem
        zrobic sobie i spróbowac... czy to był lans?
        • beatrix13 Re: wypominamy innym swoje kompleksy! 03.06.09, 23:30
          andreas.007 napisał:

          > Bea czesto wypomina starszym panom,
          > ze otaczaja sie młodym dziewczynami,
          > a Exman za lanserów uwaza posiadaczy BMW...
          > Zdaje mi sie, ze kazdy widzi u innych to,
          > czego mu brakuje - ot co!
          > ...............................

          zapewniam Cię,że zdecydowanie nie brakowało mi nigdy starszego pana,
          bo sierotą nie jestem i ojca mam


          > Mnie dopinguje, to ze ktos cos ma co ja chcialbym takze miec,
          > był gdzies gdzie ja chciałbym byc,
          > spotyka sie z kims z kim i ja chciałbym,
          > chodzi w miejsca w ktore i ja chcialbym...
          > dopinguje mnie, by czynic tak, by tak sie stalo,
          > jezeli wyrazam taka chec, a nie jedynie do zazdroszczenia im...
          > ....................
          no i w porzo
          jedyne czego Tobie zazdroszczę to umiejętności gry w golfa, bo ja
          trafiam jak ślepa kura w płot
        • exman Re: wypominamy innym swoje kompleksy! 04.06.09, 07:02
          Się rozoędziłeś Andreas, uważaj bo w coś przypierdolisz i nawet
          poduszki ci nie pomogą. Żałosny jesteś.
          • andreas.007 Re: wypominamy innym swoje kompleksy! 04.06.09, 09:52
            Lansujesz sie teraz na silnego i groźnego?
            Przepraszam, prosze nie rób mi krzywdy...
            wink
    • ginger43 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 03.06.09, 21:29
      Chyba główna różnica między lansem, a normalnym posiadaniem różnych
      przedmiotów, jest taka, że lansiarz kupuje je nie dlatego, że są mu
      faktycznie potrzebne i że go na nie stać, ale dlatego, że wypada w
      kręgu z którym się identyfikuje, często jest to postaw się, a zastaw
      się. Widać na kilometr, kto ma różne "bajery", bo go na to stać i w
      dodatku w pełni z nich korzysta, a kto jedynie szpanuje.
      ................................................................
      Nic się nie dzieje przypadkowo, zawsze jest jakaś przyczyna i
      konieczność. Platon
      • andreas.007 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 03.06.09, 21:45
        naprawde widac - powiedzmy jak ktos jedzie sobie porsche...
        Widzisz to?

        Bo jak sobie jedzie poesche, to lanser,
        ale jak wiezie lodówke, to widac praktycznie wykorzystuje!
        • ginger43 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 03.06.09, 21:49
          Jak mijam na ulicy to nie widzę, chociaż czasami też, ale jak znasz
          daną osobę choć trochę, to wiadomo. Generalnie wisi mi to wink

          ................................................................
          Nic się nie dzieje przypadkowo, zawsze jest jakaś przyczyna i
          konieczność. Platon
          • andreas.007 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 03.06.09, 21:56
            jemu sprawia przyjemnosc posiadanie takiego auta...
            mnie nie, bo to male takie i ciasno w srodku!
            • alex-0_0 nie zastanawia Cie Adek 04.06.09, 07:43
              ta jednogłośność definicji Lansu,
              którą podaje Tobie tutaj kilka osób?

              Skoro uważasz, że Twój styl bycia nie jest Lansem
              to po diabła z takim uporem maniaka próbujesz bronić lans?
              A może jednak traktujesz to personalnie?
              Spieszę uspokoić - wiemy że jesteś niereformowalny Aduś wink
              w tej dziedzinie i akceptujemy
              (w końcu każdy z nas ma jakieś wady)

              Piszesz że Lasiarstwo to tylko korzystanie z dóbr luksusowych
              a nie popisywanie się i walenie innym po oczach - look! a ja mam! A
              wy nie!


              Mam pytanie: dlaczego dyskutując o lansie podkreślasz tylko wątek
              posiadania przedmiotu?
              A co ze sposobem postrzegania innych przez lansiarzy?
              Przez pryzmat - posiadania!


              i taki przytyk - dotyczący posiadania przedmiotu -
              napisałeś że lasiarzem nie jest ten co ma przedmiot i w pełni z
              niego korzysta:
              w takim razie Paris Hilton (wg Ciebie) nie jest lansiarą: bo
              wprawdzie ma telefon za pół miliona baksów ale w pełni z niego
              korzysta (bo tym fonem da się tylko wysyłaś smsy, dzwonić i robić
              foty)

              .... no comments
              • andreas.007 Alex co Ty wypisujesz... kilka zdan ode mnie! ;) 04.06.09, 09:43
                Alex ne bronie swojego stylu bycia przed okresleniem lans,
                bo tylko idiota mógłby okreslic, to ze cale moje zycie -
                odliczajac częśc nieletnia - jadam po restauracjach...
                jak ktos to nazywa lansem, to musi byc niespełna mózgu!

                Jadam po restauracjach, bo jak prowadzilem intensywnie biznes,
                to przyjmowałem kontrahentów z Niemiec i Ukrainy,
                to chodziłem z nimi po restauracjach - dzis głownie puby!
                Ale gdzie mozna zjesc cos po 18-19... tylko pub lub restauracja!
                Bo bary sa do 17-18 na maksa.
                A czemu mam jesc w jednej - jem w róznych!

                Korzystanie z dyskotek to lans?
                A moze wpadniecie czasami na karaoke,
                by z przyjaciółmi przy driniu powygłupiac sie,
                posmiac sie z innymi?

                Rozumiem, wypad na rybke nad morze - straszny lans,
                bo w smazalni ZŁota Wydma fladerke lub turbota skosztuje?
                Nie badz smieszna Alex...

                Co jeszcze... golf?
                Prawie w ogóle juz nie grywam ostatnio,
                ale lubie przejśc sie ze znajomymi polem golfowym...
                miły spacerek w milym towarzystwie i troche ruchu
                plus nowe znajomosci... z calekj Polski zacnych ludzi.

                Co jeszcze... kino, teatr, koncert jakis...
                a przepraszam SIŁOWNIA, zapewne uwazasz za lans,
                ze czlowiek regularnie chodzi na siłownie moze?

                No, bo czytanie ksiazek to ustaliliscie,
                ze to nie jest lans... choc musze Wam powiedziec,
                ze znam takich, ze gdy ktos mowi o ksiazkach,
                to znaczy, ze sie LANSUJE NA INTELEKTUALISTE!

                No, to moze raz w roku narty, to lans...
                czy jakas wycieczka gdzies - Włochy czy Hiszpania camperem,
                bo juz nie wiem?

                Moje auto na pewno nie mozna zaliczyc do lansu,
                szczególnie w stanie jakim jest obecnie.

                Śpie na podłodze na dobrym materacu tuz pod oknem,
                bo nie chce mi sie kupowac łózka, bo uwazam,
                ze łozko i kamienie w domu na scianie, to lans...

                Iphone za zeta...?

                Alex, zastanów sie co wypisujesz...

                Powtarzam, to ze ktos pracujac zarobił pieniadze,
                by jak napisał Netfun zrealizowac swoje marzenia moze ochoty,
                to zaden lans, ale normalne KORZYSTANIE Z ŻYCIA.


                Jezeli ktos pracuje i wklada kupe szmalu w dom czy mieszkanie,
                to zaden lans - nie robie tego, ale gdy ktos tak robi,
                to nie uwazam, ze sie lansuje, ale realizuje sie...

                Lubie wpasc na dzialke do lasu do rodziców mojej znajomej,
                pracownicy normalni, ale działke fajnie sobie zrobili,
                miejsce na grilla, oczko wodne, domek 20 m kw z wygodami,
                zaden lans - wypoczywaja sobie tam!

                Przyjaciel kupił sobie jacht, dośc drogi,
                bo wypasiony - tak wiec czasami pływamy,
                ale czy to lans, ze ma takie zainteresowania?
                Zreszta jacht czarteruje i zarabia.

                A co do opinii, ze wszyscy tak pisza...

                To kazdy, powtarzam KAZDY mówi o lansie, ale u innych!
                Natomiast, gdy samemu skorzysta z zycia, to co innego.

                Zdaje sie Bea - moze to potwierdzi, rozkochała sie
                w korzystaniu ze SPA Baltic, ale zapewne wielu
                UZNAŁOBY TO ZA LANS!

                Był czas, ze kupowałem tylko BMW,
                bo to samochody szybkie i bezpieczne,
                nie zdajecie sobie sprawy, ale auta nie roznia sie tylko cena.
                W slad za cena ida rozwiazania techniczne,
                ktore zapewniaja wieksze bezpieczenstwo jazdy!

                Ludzie pracuja, wytwarzaja jakies dobra dla innych ludzi.
                Korzystajacie z zycia, bo nie znamy ani dnia, ani godziny!
                A jak przyjdzie ta chwila, nasza chwila,
                to szkoda by było sobie wypominac, ze nie skorzystalismy,
                ze SPA czy z pubu i nie wiem, jak smakuje sushi czy turbot.

                Na wiele rzeczy mnie nie stac - czy finansowo czy mentalnie.

                W Szklarskiej Porebie gospodarz domu, starszy wówczas gosc
                polecił mi wycieczke do Czech do Skalnego Miasta
                - polecam tu link
                pl.wikipedia.org/wiki/Skalne_miasto
                Powiedział, ze zwiedził kupe swiata, ale takie miejsce,
                jak to Skalne Miasto to nie spotkał nigdzie, ale juz nie da rady
                powspinac sie tam wszedzie, zebym korzystał póki jeszcze moge ja,
                bo on juz nie da rady...

                Uswiadomił mi, ze nic nie jest nam dane na zawsze,
                a szczególnie zdrowie - tak wiec nie udawajmy,
                ze nie cieszy nas pobyt w SPA, nowy zegarek, dobry obiad,
                ze nie bawimy sie dobrze na dyskotece czy wycieczce do Meksyku,
                ale korzystajmy i cieszmy sie zyciem, a nie patrzmy jak inni zyja.
                Bo to ich zycie i ich wybory i niech sobie korzystaja,
                jak moga, jak chca i jakm potrafia!

                W tym roku zaliczam Sunraise w Kolobrzegu i Madonne!
                Bardzo sie ciesze, ze byłem na White Sensation we Wrocławiu,
                bo to cos niesamowitego było!

                Gdy niedawno nabawiłem sie powaznej kontuzji,
                to oblał mnie zimny pot, bo moje marzenia
                o kilkusetkilometrowej pieszej wedrówce i górach
                mógłbym juz nigdy nie zrealizowac - ale czuje sie lepiej i pójde!

                Nikt mi nie wmówi, ze urzadzenie sobie biura -
                tak jak zawsze marzyłem czy zrealizowanie wedrówki po górach,
                nawet majac na reku zegarek Tissot Touch, który mnie elektryzuje,
                mialem juz go w reku, ale nie kupiłem... to LANS!

                DLA JEDNYCH LANS, TO GRA W TENISA,
                dla kogos jachting lub golf, moze narty -
                ludzie korzystajcie z zycia i nie odmawiajcie sobie,
                bo naprawde nie znacie ni dnia ni godziny!
                Nie patrzcie na innych, nie analizujecie ich zycia,
                ale zyjce swoim!

                PS.
                Co do zegarka tej Paris Hilton, to równie drogi kupil sobie
                syn prezydenta Ukrainy - myslałem, ze mu odbiło, to chore,
                za taki szmal kilkaset tysiecy dolarów.

                Wiesz na ten przykład, co ma ta NOKIA jego?
                Oprocz sms, mms czy dzwonienia...
                jest taki przycisk - w dowolnym miejscu swiata,
                jezeli nacisniesz, to zgłasza sie service nokii,
                jezeli masz jakies zyczenie, potrzebujesz pomocy czy rady
                gotowi sa zarezerwowac hotel w dowolnym miejscu,
                zorganizowac transport, wycieczke, zakupy, auto, statek...
                ROZUMIESZ SKAD TA CENA... o dowolnym czasie, dowolnym miejscu swiata.
                Nawet gdy bedziesz na Mount Everest.

                Oprocz oczywiscie diamentowych klawiszy i platynowej obudowy!
                • andreas.007 Re: Alex co Ty wypisujesz... kilka zdan ode mnie! 04.06.09, 10:03
                  Alex ile bys dała za telefon, ktory ma taka funkcje,
                  a wlasciwie, ktorego sprzedawca oferuje taka usługe,
                  ze jak bedziesz miala potrzebe, to w kazej chwili
                  sa do Twojej dyspozycji - nawet gdy chcialabys kupic
                  kamien na sciane domu w Szczecinie, a nie masz transportu,
                  a jestes wlasnie w Andach...
                  • alex-0_0 Re: Alex co Ty wypisujesz... kilka zdan ode mnie! 04.06.09, 10:16
                    andreas.007 napisał:

                    > Alex ile bys dała za telefon, ktory ma taka funkcje,
                    > a wlasciwie, ktorego sprzedawca oferuje taka usługe,
                    > ze jak bedziesz miala potrzebe, to w kazej chwili
                    > sa do Twojej dyspozycji - nawet gdy chcialabys kupic
                    > kamien na sciane domu w Szczecinie, a nie masz transportu,
                    > a jestes wlasnie w Andach...
                    >



                    nawet gdyby na moim koncie bankowym
                    znajdowały się kwoty idące w miliardy euro
                    to za cholerę nie nabyłabym takiego telefonu

                    bo i po co ...

                    mając do dyspozycji terenowy samochód
                    (bardzo mi przykro że tylko zwykły jeep
                    a nie jakieś bmw czy audi pseudoterenowe)
                    sama bym sobie ten kamyk wwiozła na M.E. tongue_out

                    nie wiem skąd to się bierze
                    ale ja nie potrzebuję mieć służby
                    (choć z urodzenia powinnam mieć to we krwi wink)
                    więc taki fon nie robi na mnie wrażenia
                    powiem więcej:
                    śmieszy mnie .....
                    • andreas.007 Re: Alex co Ty wypisujesz... kilka zdan ode mnie! 04.06.09, 10:31
                      Alex nie udawaj zyjacej w ascezie mniszki...
                      gdybys miala miliardy ile bys dala
                      za wspolny obiad i wycieczke z ulubionym pisarzem?
                      Milion? Dwa? Jeszcze mogac zrealizowac jego marzenie jakies.


                      Ile bys dala by Twoje dziecko mialo taki telefon,
                      ze gdy poleci z kolegami do Paryza na lody,
                      to w kazdej chwili moze przycisnac przycisk,
                      powiedziec, ze sie zgubiło i chce wracac do domu
                      albo ze cos sie stalo i potrzebuje pomocy -
                      a tam ktos natychmiast wszystko zorganizuje!

                      Milion? Dwa, z dziesiatkow miliardów...
                      • alex-0_0 Re: Alex co Ty wypisujesz... kilka zdan ode mnie! 04.06.09, 11:00
                        andreas.007 napisał:

                        > Alex nie udawaj zyjacej w ascezie mniszki...
                        > gdybys miala miliardy ile bys dala
                        > za wspolny obiad i wycieczke z ulubionym pisarzem?
                        > Milion? Dwa? Jeszcze mogac zrealizowac jego marzenie jakies.
                        >
                        >
                        > Ile bys dala by Twoje dziecko mialo taki telefon,
                        > ze gdy poleci z kolegami do Paryza na lody,
                        > to w kazdej chwili moze przycisnac przycisk,
                        > powiedziec, ze sie zgubiło i chce wracac do domu
                        > albo ze cos sie stalo i potrzebuje pomocy -
                        > a tam ktos natychmiast wszystko zorganizuje!
                        >
                        > Milion? Dwa, z dziesiatkow miliardów...
                        >

                        wyobraź sobie że NIE dałabym!
                        ani za obiad z ulubionym pisarzem
                        ani za komórkę dla syna!
                        w szczególności dla syna!!
                        jest wychowywany w szacunku do cudzej pracy
                        i mimo tego że stać mnie na zakup jakiś tam gadżetów dla niego
                        to ich nie dostanie,
                        musi sam uzbierać na połowę
                        reszta dostaje ode mnie!

                        Jedyna na co wydaję kasę
                        to wyprawy w góry!

                        Zrozum, że moim celem nie jest zdobywanie jakiś tam przedmiotów!!!!
                        • alex-0_0 Re: Alex co Ty wypisujesz... kilka zdan ode mnie! 04.06.09, 11:11
                          po zastanowieniu się, powiem Adek
                          że nawet jakbym mogła za tę kasę
                          przenieść się w czasie
                          by spotkać swoją ulubioną postać historyczną
                          to też bym tego nie zrobiła!!!

                          i nie z powodu skąpstwa czy obawy
                          że ktoś to odbierze za lans ...

                          z innego powodu - nie lubię rozczarowań!
                        • andreas.007 Re: Alex co Ty wypisujesz... kilka zdan ode mnie! 04.06.09, 11:16
                          zbyt dużą wagę przywiazujesz do przedmiotów,
                          a one tylko pomagają nam spełnić jakieś oczekiwanie...
                          ubranie, nóż, GPS, komputer, internet...
                          zapewniają bezpieczeństwo, kontakt...
                          czym różni sie nóż, mapa, GPS, kompas?
                          pomagają nam w czymś tyle
                • alex-0_0 Re: Alex co Ty wypisujesz... kilka zdan ode mnie! 04.06.09, 10:10
                  o golfie, bmw nic nie pisałam więc ....

                  nadal nie uzyskałam odpowiedzi na zadane pytanie
                  to po raz
                  a po dwa
                  Twoje argumenty kręcą się wokół tego samego ..

                  odpowiedz konkretnie na zadane pytanie
                  i nie pisz o realizowaniu się przez wycieczkę czy kamień na ścianie
                  bo to nie na temat
                  ...
                  chyba ogólnie przyjęliśmy tu tezę że lans polega na
                  obnoszeniu się z gadźetami, które generalnie są zbędne ...
                  • exman Re: Alex co Ty wypisujesz... kilka zdan ode mnie! 04.06.09, 10:36
                    chyba ogólnie przyjęliśmy tu tezę że lans polega na
                    > obnoszeniu się z gadźetami, które generalnie są zbędne ...

                    dodałbym tu jeszcze, " które generalnie trącą fajansem lub są po
                    prostu obciachowe" jak te przysłowiowe białe kozaczkismile
                    • andreas.007 Re: Alex co Ty wypisujesz... kilka zdan ode mnie! 04.06.09, 10:44

                      Zapewne bojówki, to sa wixa... cool... topik...
                      bo Alex, Ty i ja nosimy takowe!

                      A dla tych co nosza biale kozaczki,
                      to nasze bojówki, to fajans i obciach....
                      • exman Re: Alex co Ty wypisujesz... kilka zdan ode mnie! 04.06.09, 10:49
                        Albo nie rozumiesz co napisałem albo mnie prowokujesz. Oba warianty
                        zasługują na współczucie. Ale brnij dalej, tyle że beze mnie.
                        • andreas.007 Re: Alex co Ty wypisujesz... kilka zdan ode mnie! 04.06.09, 18:59
                          Exmanie, kazdy z nas ma inne gusta,
                          jeden lubi muzyke irlandzka,
                          a drugi powazna, a ktos techno...
                          ale trudno by mi było ocenic, ze ja ubieram sie wixa,
                          a inni ustrojeni inaczej, to fajanse.

                          Autorytatywnie stwierdzic moge, ze nie załoze białych kozaczków!
                          Garnitur ubieram raz w roku.
                          Źle czuje sie w obcisłych koszulkach.

                          Znam gosci, ktorzy chodza normalnie w garniturach,
                          a T-shirty maja obcisniete zeby było widac muskulature,
                          ale kto sie lansuje oni czy ja w bojówkach?

                          Chce w moich postach przez kontrast i przeciwstawienie,
                          a wiec koniugacje zaprzeczenia podkreslic,
                          jak bardzo widzimy u innych lansiarstwo,
                          a jakze sami jestesmy oceniani przez innych jako lansiarze!

                          Bo to jest tak, ze ludzie z tramwaju
                          patrza na "malucha" jadacego z wyjacym radiem...
                          mysla sobie - ale lansiarz, a tenze widzac goscia w Skodzie,
                          pomysli to samo o nim, bo na niego popatrzył z wywyzszenia.
                          Na swiatłach jednak, gdy Skoda ruszy ostro,
                          to klient w BMW pomysli sobie o nim lansiarz,
                          lecz gdy zaparkuje BMW obok Porsche, to wlasnie tak okresli
                          kierowce tegoz, ktory to samo powie o kierowcy Ferrari...
                          lecz gdy temu zabraknie paliwa, a motorniczy zatrzyma tramwaj,
                          otworzy drzwi i zaproponuje psazerce Ferrari bilecik,
                          to usłyszy na pewno...

                          wink
                  • andreas.007 Re: Alex co Ty wypisujesz... kilka zdan ode mnie! 04.06.09, 10:41
                    Zbedny gazdet, a coz nim jest...

                    Dla kogos ksiazka, to zbedny gadzet.

                    Dla mnie lusterko i szminka, puder,
                    to zbedny gadzet, a dla kogos mój scyzoryk...

                    Dla Ciebie GPS, to zbedny gadzet,
                    a dla mnie kamien na scianie, to zbedny gadzet!
                    Mozna jedynka pieknie na bialo pomalowac.

                    Wybacz, ale toz wlasnie to pisze, ze dla Ciebie
                    ten kamien to NIE JEST LANSIARSTWO, ale potrzeba...
                    "nie pisz o realizowaniu się przez wycieczkę czy kamień na ścianie
                    bo to nie na temat"

                    a dla mnie nie pisz o GPS, bo to nie na temat!

                    Wybacz, ale przyozdabianie mieszkania jest u mnie na samym koncu!

                    Posiadanie - prosze nie czepiaj sie słow w temacie
                    Miec czy byc, bo nie o to chodzi.

                    Znam takich, ze gdy opowiesz o przeczytaj ksiazce,
                    a moze jeszcze zacytujesz cos podajac autora,
                    to beda o Tobie mówic, ze sie lansujesz na intelektualistke!
                    PRÓBUJESZ SIE POKAZAC MADRZEJSZA...

                    Dla nas inni wydaja sie lansowac,
                    a inni oceniaja tak nas!
            • gosia.43 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 04.06.09, 07:58
              Osobiście lans nie jest mnie nawet w stanie wkurwić. Jestem ponad
              to. Patrzę na to - jak na zeszłoroczny śnieg...
              Jakaś banda oszołómów , idiotycznych ludzi na "pokaz" , którzy
              chyba zupełnie nie zdają sobie sprawy , jak bardzo są śmieszni...
              gosia
              • andreas.007 Re: Lans? Co to za ustrojstwo? 05.06.09, 00:44
                Nie zauwazam lansu, bo dla mnie nie jest wazne,
                co kto ma, jak sie ubiera czy co ma w uchu!

                Mało to istotne, jakie ma przedmioty i po co,
                nie intersuje mnie to na tyle bym sie zastanawial,
                co on z tymi przedmiotami robi, czy je potrzebuje,
                czy z nich korzysta, czy dostał w prezencie...
                nie zastanawiam sie czy ta mloda kobieta z tym starszuym panem
                jest dla pieniedzy i po co ma Land Crusera
                skoro jezdzi tylko po miescie...

                Nie mysle, po co ludzie kupuja kamienie i instaluja w mieszkaniu,
                na czym spia, co i gdzie jedza - chyba ze dobre zarcie,
                to bardzo chetnie tez bym skorzystał...

                Nie rozstrzygam czy slucha Lady Gaga, to znaczy ze lanser,
                ze powinien Archive raczej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka