Dodaj do ulubionych

Jagutce winszując

06.01.04, 15:07
pozwolę sobie założyć dlań spóźniony wątek urodzinowy <licząc cichcem na to,
iż mnie nie przymorduje za niedyskrecję>.. browca żem z piwniczki przytargała
prima sort, zmachanam okrutnie..

mnóstwa forumowej zapalczywości oraz równie intensywnej aktywności reality
przez długież latka.. krwistoczerwone róże dla Cię - pamięci dozgonnej dowód:

@-->--
@-->
Obserwuj wątek
    • czarnajagoda Re: Jagutce winszując 06.01.04, 15:47
      thks
      browarek wyśmienity, a co do niedyskrecji - niedyskrecją by było gdybyś rzekła
      ile lat skończyłam, a tego to nawet nie wiesz ;))
      • edzioszka Re: Jagutce winszując 06.01.04, 15:48
        pocieszę Cię - wyglądasz małoletnio ;)
        • czarnajagoda Re: Jagutce winszując 06.01.04, 16:02
          o, a gdzie mnie widziałaś???
          ja zawsze miałam nadzieję, że wyglądam gorąco, a Ty mi mówisz, że tylko
          małoletnio ;((
          znaczy musiałaś mnie z kimś pomylić...
          • edzioszka Re: Jagutce winszując 06.01.04, 16:10
            czy gorąco? wszak nie letniaś, a zimowa - chyba, iż wedle prawa przekory ;) jam
            dziecko dojrzałego, pszenicznego lata :)
            • czarnajagoda Re: Jagutce winszując 06.01.04, 16:14
              właśnie dlatego, żem zimowa musze być gorąca - coby nie zamarznąć...

              aleale, ja Ci odpowiedziałam na puytanie, a Ty na moje nie...
              • edzioszka Re: Jagutce winszując 06.01.04, 16:21
                widziałam Cię oczyma wyobraźni, jej uszy słyszałam kroków Twych szelest, gdy
                stąpałaś po śniegu ;)
                • czarnajagoda Re: Jagutce winszując 06.01.04, 16:24
                  aha, ale nie to pytanie miałam na myśli, tamto retorycdzne było... chodziło mi o
                  to, które Ci zadałam, w temqci urodzin odpowiadając...
                  • edzioszka Re: Jagutce winszując 06.01.04, 16:27
                    acha, odpowiadam: to zupełnie bezinteresowne było i z sympatii.. tak się mi
                    skojarzyło, co ciekawe trafnie <przynajmniej w Twoim przypadku> ;)
                    • czarnajagoda Re: Jagutce winszując 06.01.04, 16:30
                      tem bardziej mi miło :))
                      • edzioszka Re: Jagutce winszując 06.01.04, 16:33
                        hyhy, nie zapominaj, iż jestem wiedźmą, widzę więcej od innych.. wczoraj
                        dostrzegłam kątem oka dwa czarne koty, które miast pracy zajmowała miłość ;)
                        • czarnajagoda Re: Jagutce winszując 06.01.04, 16:53
                          o, koty które zajmowała miłość o tej porze roku??? toż do marca jeszcze
                          daleko...... i nie wiem co to ma za mną wspólnego??? póki co kota nie przypominam...
                          • miltonia Re: Jagutce winszując 06.01.04, 17:41
                            Czyli Jagutka znowu o rok odmlodnialas. Do edowych zyczen sie dolaczam.
                            Ps. W sprawie kotow. Ten marzec to kolejny mit.
                            • edzioszka Re: Jagutce winszując 06.01.04, 18:36
                              a wyobrażasz sobie wróżbitkę z prawdziwego zdarzenia, bez szklanej kuli i
                              czarnego kociska? ;)
                              • miltonia Re: Jagutce winszując 06.01.04, 18:40
                                Aha, wyobrazam. Z komputerem i kasa fiskalna.
                                • edzioszka Re: Jagutce winszując 06.01.04, 18:45
                                  hyhy, one w zdejmowania złych uroków zbyteczne! janosikowa empatia jak
                                  najbardziej na miejscu - trza wiedzieć kogo i na ile orżnąć ;)
                              • czarnajagoda Re: Jagutce winszując 07.01.04, 09:50
                                edzioszka napisała:

                                > a wyobrażasz sobie wróżbitkę z prawdziwego zdarzenia, bez szklanej kuli i
                                > czarnego kociska? ;)

                                a to te Twoje czarna koty miłość uprawiają, zamiast pomagać Ci w pracy???
                                • edzioszka Re: Jagutce winszując 07.01.04, 09:54
                                  acha, rozgoniłabym to grzeszne towarzycho, jednako obawiam się oskarżenia o
                                  mobbig ;)
                                  • czarnajagoda Re: Jagutce winszując 07.01.04, 09:56
                                    o, to ich sterylizacja, to by podpadało pod kotobójstwo???
                                    • edzioszka Re: Jagutce winszując 07.01.04, 10:12
                                      to grzeszniejsze jako antykoncepcja - przestępstwo przeciwko zaistnieniu
                                      życia.. a skąd wezmę kasę na kilkusetzłotowe odszkodowanie? moje szykany mogą
                                      przeca umniejszyć ich samoocenę profesyjnej przydatności ;)
                                      • czarnajagoda Re: Jagutce winszując 07.01.04, 10:19
                                        dlaczego??? kot nie koncentrujący się na seksi może być bardziej skoncentrowany
                                        na pracy??? a jak nie będziesz przy nim TV oglądać, to się nei dowie, że mogło
                                        by mu jakoweś odszkodowanie przysługiwć...
                                        • edzioszka Re: Jagutce winszując 07.01.04, 10:24
                                          jeśli się uprawia miłość w godzinach pracy - rzec bym mogła "molestunek".. w
                                          tym przypadku jednak obie strony wykazywały zainteresowanie tematem oraz dobre
                                          chęci ;)
                                          • czarnajagoda Re: Jagutce winszując 07.01.04, 10:25
                                            a poweidz mi jeszcze, gdzie te koty dostrzegłaś, bo nie wiem w którą stronę pada
                                            kąt Twego oka ;))
                                            • edzioszka Re: Jagutce winszując 07.01.04, 10:32
                                              na terenie firmy powyższe miało miejsce.. zatrzymali się nawet panowie w
                                              radiowozie, aby sobie z nudów pooglądać <publiczne gorszycielstwo> ;)
                                              • czarnajagoda Re: Jagutce winszując 07.01.04, 10:39
                                                ...a tymczasem za rogiem pewnie staruszka okradała przedstawicieli młodzieży w
                                                dresach (albo odwrotnie)
                                                • edzioszka Re: Jagutce winszując 07.01.04, 10:56
                                                  acha, pogoniła laseczką zorganizowaną grupkę bejsbolistów.. na sąsiedniej
                                                  posesji zaś sąsiad strugał wariata ;)
                                                  • czarnajagoda Re: Jagutce winszując 07.01.04, 11:00
                                                    a jak już wystrugał, to isę okazało, że to wcale wariat nie był???
                                                  • edzioszka Re: Jagutce winszując 07.01.04, 11:08
                                                    przypadkiem się mu wystrugała laska, od tej pory stanowiła jegoż podporę i
                                                    opokę ;)

                                                    PS. wiesz może, gdzie się podziewa Brezly? zaniechaliście kontynuacji Waszego
                                                    dzieła literata?
                                                  • czarnajagoda Re: Jagutce winszując 07.01.04, 11:11
                                                    zaniechaliśmy, bo uznaliśmy, że nie mamy w Klubie nic do roboty i szwędamy się
                                                    po różnych forach... B-Y bywa natenprzykład na Plaży, o ile mię zwrok nie myli...
                                                  • edzioszka Re: Jagutce winszując 07.01.04, 11:27
                                                    widuję go tyż czasem na "Różnościach na bis" - tam się chyba zebrała grupka
                                                    osób z Humorum.. winnam na korepecycje wiedzowo-elokwencyjne do Brezlego się
                                                    udać, nie mam weny nawet ku zakładaniu nowych wątków..
                                                  • brezly Kto mnie wolal, czego chcial? 07.01.04, 11:29
                                                    Czesc, Edoisiu.
                                                  • edzioszka Re: Kto mnie wolal, czego chcial? 07.01.04, 11:31
                                                    hyhy, witaj Brezly ;)))

                                                    PS. zaczynasz grajdołkować? ;)
                                                  • brezly Re: Kto mnie wolal, czego chcial? 07.01.04, 11:36
                                                    Troszke. Wogole mam dzis robote glupiego z rzedami cyferek, bardziej jak
                                                    ksiegowy niz zawod wykonywany, wiec troche pocyferkuje, cos poczytam, ale pisac
                                                    slabawo.
                                                    Gdzies bym sie kopnal w podroz sluzbowa, bo juz mnie piety swedza, o!
                                                  • edzioszka Re: Kto mnie wolal, czego chcial? 07.01.04, 11:42
                                                    pewnikiem niejeden usiłuje do nich dorosnąć <nadzieje płone>.. sama bym dała
                                                    dyla ale usłowia temu nie sprzyjają..
                        • czarnajagoda Re: Jagutce winszując 09.01.04, 08:28
                          Eda, to te koty ostatnio widziałaś???

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10031&w=9702981&a=10049635
                          • edzioszka Re: Jagutce winszując 09.01.04, 09:08
                            wciąż je widuję - czarne caluśkie, z żółtymi, połyskującymi w ciemnościach
                            oczami ;)
                            • czarnajagoda Re: Jagutce winszując 09.01.04, 09:32
                              o, a ja sotatnio widziałam kota tyż czarnego, co miał ogon jak wiewiórka...
                              właścicielka kota twierdziła, że jego matka pewnikiem z wiewiórem na drzewie się
                              puściła...
                              • edzioszka Re: Jagutce winszując 09.01.04, 09:49
                                hyhy, a pojawienie poczarnobylskiego lisokrólika, prawda li czy ludzka
                                fantazy? ;)
                                • czarnajagoda Re: Jagutce winszując 09.01.04, 10:05
                                  a skłonna bym uwierzyć, że prawda, albowiem bardzom ciekawa ujrzeć coś takiego...
                                  a jakbyś chciała, to może kiedy zeskanuję zdjęcie kota owego wiewiórowatego, ajk
                                  się do flaszki wermuta wdzięczy ;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka